Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Franca81 napisał(a):
Wandziu a jak kontakt z innymi psami i z sukami? Zmieniło się coś? Co jakiś czas przeglądam wątek "przygarnę psa" i mam na uwadze oczywiście Borysa.


Dzięki. Wiesz to trudno powiedzieć. Ja pilnuję, żeby zawsze jak on biega (i tylko po sadzie) inne psy były w domu lub na werandzie. Sara sobie podskoczyć Borysowi nie da. Aszka pod kontrolą z nim biegała. I tylko z nimi miał kontakt. Z samców jest Pufi i Rudy. Kiedy ich wypuszcza się do sadu to Borys jest w boksie i do nich się rzuca. Czasami mam wrażenie, że nie jest to tak zajadle jak kiedyś.
W grudniu czy styczniu, gdy mąż był w szpitalu i przyjechał do mnie syn wychodził z nim na spacer do lasu i musiał wejść na siedlisko.
Wszedł z Borysem w kagańcu, ale biegnącym luzem. Borys podobno rzucił się w kierunku budy Rudego, ale jak syn krzyknął to odpuścił.
Fakt, że Rudy nie ma postawy wojownika i ucieka do budy. Gdyby się postawił, to przypuszczam, że nic by Borysa nie powstrzymało.
Byłam obecna jak wrócili ze spaceru. Borys luzem wbiegł na siedlisko i od razu pobiegł do furtki i do sadu.
Ani ja ani mąż nie zaryzykujemy próby. To mógłby zrobić tylko syn jak będzie mógł tam wpaść, ale to nie prędko.

Posted

Wandziu nie odbierz tego jak mądrzenie się ale mam kilka mysli.

Pies w kojcu może zachowywać się do drugiego psa agresywnie (może to wynikać z niepewności, lęku, żadko terytorializmu - bo tak często określa się niestety agresywne zachowanie psa będącego po drugiej stronie siatki). Pies w kagańcu również może się zachowywać agresywnie do innych psów gdyż nie ma jak się bronić. W takich przypadkach pies nie musi być agresywny a po prostu w ten sposób reaguje ze strachu. Bo widzi, że wszyscy schodzą mu z drogi więc nie ma nic lepszego niż pokazać kły i warczeć. Tak mają psy z problemami (i nie tylko te bezdomne ale i od szczeniaka mające dom). To jest kwestia złego ułożenia psa (niedostosowane do jego psychiki). Oczywiście nie jest to w żaden sposób Twoja wina. Bo to było u Borysa już wcześniej zakorzenione.

Podejrzewam, że jak był bezdomny bez problemu dogadałby się ze sforą innych bezpańskich psów.

Nad Borysem dobrze by było popracować ale potrzebny jest do tego fachowiec.... Zwłaszcza, że psy mają już w sobie zakorzenioną wrogość do siebie. Kurcze a może by pomyśleć nad hotelikiem dla niego (są takie prowadzone przez osoby znające się na trudnych psach). Tylko skąd pieniążki....

  • 2 weeks later...
Posted

Franca81 napisał(a):
Wandziu nie odbierz tego jak mądrzenie się ale mam kilka mysli.

Pies w kojcu może zachowywać się do drugiego psa agresywnie (może to wynikać z niepewności, lęku, rzadko terytorializmu - bo tak często określa się niestety agresywne zachowanie psa będącego po drugiej stronie siatki). Pies w kagańcu również może się zachowywać agresywnie do innych psów gdyż nie ma jak się bronić. W takich przypadkach pies nie musi być agresywny a po prostu w ten sposób reaguje ze strachu. Bo widzi, że wszyscy schodzą mu z drogi więc nie ma nic lepszego niż pokazać kły i warczeć. Tak mają psy z problemami (i nie tylko te bezdomne ale i od szczeniaka mające dom). To jest kwestia złego ułożenia psa (niedostosowane do jego psychiki). Oczywiście nie jest to w żaden sposób Twoja wina. Bo to było u Borysa już wcześniej zakorzenione.

Podejrzewam, że jak był bezdomny bez problemu dogadałby się ze sforą innych bezpańskich psów.

Nad Borysem dobrze by było popracować ale potrzebny jest do tego fachowiec.... Zwłaszcza, że psy mają już w sobie zakorzenioną wrogość do siebie. Kurcze a może by pomyśleć nad hotelikiem dla niego (są takie prowadzone przez osoby znające się na trudnych psach). Tylko skąd pieniążki....


Wybacz, że od razu nie odpowiedziałam. Borys jak był bezdomny i latał luzem, atakował psy i kilka pokaleczył. Ma też na koncie jednego zagryzionego. Dlatego u nas jest tak pilnowany i separowany. Jak wrócił po kastracji i okresie rekonwalescencji to rzucił się na podwórku na Puśkę. Mąż go rozdzielał już z psem i on działa wtedy jak w amoku. Nic do niego nie dociera. Inaczej zachował się teraz w obecności syna. Co opisałam powyżej. Jutro jedziemy z synem na wieś. Spróbujemy sprawdzić na smyczy pięciometrowej. Jeszcze jedna mi została nie pogryziona przez DT. Jak będzie się zachowywał przy drugim psie. Nie odważę się sprawdzania na żywioł.

Jest osoba zainteresowana Borysem. Dom daleko, teren i buda, ale uzależnione jest od tego czy podoba się mężowi. Mąż ma wrócić w połowie kwietnia.

Posted

Ehh czyli nie jest tak jak miałam nadzieję że jest skoro na wolności nie stworzył sfory z innymi psami...

Zawsze to jakaś opcja. Jak nie ma łańcucha to warunki moga być całkiem dobre. ;)

Znam dom gdzie pies całe życie spędził na dworze (owczarek niemiecki) miał budę, kojec, legowisko na tarasie. W kojcu bywała (bo to suka) sporadycznie. Teraz na starość zaczęła podupadać na zdrowiu to właściciele wzięli ją do domu, nawet do pracy zabierali. Jak była młodsza (zdrowsza bo ma już starowinka problemy z oczami, uszami i z łapami - jak to u onków bywa) chodziła na spacery, była szkolona. Jest zadbana i dostaje porządne jedzonko.
(już chyba o tym pisałam) :eviltong:

Więc pies na dwór wcale nie musi mieć źle. Czasem nawet lepiej niż w domu gdzie nikt nie zwraca na psa uwagi, spacery to 5 minut pod blokiem, itd.

Wszystko zalezy od człowieka i jego podejścia do zwierząt. ;)

Posted

Wróciłam z działki. Sprawdzona wiadomość - Borys dalej atakuje. Kiedy biegał luzem po sadzie na drugiej nieogrodzonej posesji pojawił się pies dalszej sąsiadki. Borys przeskoczył płot i dobrze, że z jednej strony tamten pies szybko się zorientował i wziął nogi za pas a z drugiej strony mąż był i jak zwykle Borysa pilnował.
Muszę powiedzieć, że wyglądał bardzo ładnie jak byłam poprzednio. Teraz już widać
nadwagę. Jeszcze jest dobrze, ale ani kilograma więcej.
No i nowe zdjęcia Borysa





Posted





Cóż z tego, że przystojniak, jak z ogłoszeń tylko buda i łańcuch. Dziś też taka oferta była. Blisko na wieś do gospodarstwa. Pies przy budzie. Jak zwykle, żeby się nie rozwodzić powiedziałam, że Borys to pies domowy i pan uznał, że do budy nie będzie się nadawał. Grzecznie rozłączyliśmy się.

Posted

Nie pisałam, bo nie chciałam zapeszyć. Była osoba zainteresowana Borysem. Pani ze mną korespondowała, dopytując o pieska i jego zachowanie w różnych sytuacjach.
Pisała, że Borys bardzo jej się podoba lecz ostateczna decyzja zależy od męża, który wróci do domu w kwietniu. Mieszkają na wsi. Borys byłby psem stróżującym, biegałby luzem, ale z prawem wejścia do domu. Mąż zakochany jest w onkach. Na moją uwagę, że Borys to taki wilk Pani odpowiedziała, że mąż właśnie myślał o Wilku. Zwróciłam też Pani uwagę, że Borys jest agresywny do psów a w domu jest mały jamnik. Pani odpowiedziała, że nie ma problemu, bo jamnik i koty mają inne wyjście z domu.
Z całej naszej wymianie zdań wynikało, że nie ma problemów tylko chodzi o decyzję męża. Pani nawet napisała, że może mieć rekomendację dogomanki z Krakowa i że miała również pieska na DT.

Niestety po powrocie męża otrzymałam odpowiedź negatywną. Wklejam ją w całości.

" Małżowina oglądała Boryska i jest tak jak myślałam.... Niby się mu podoba,ale nie jest do końca przekonany... Gdy powiedziałam mu,że nie toleruje innych psów,a mieszkamy blisko ruchliwej drogi,gdzie często biegają psy,wycofał się.... Może dlatego,że część ogrodzenia nie mamy na podmurówce tylko łatwo można zrobic podkop i kłopoty gotowe gdyby ściął się z sąsiedzkim psem...osobiście byłabym gotowa podjąć takie małe ryzyko,ale jak zaznaczałam w pierwszym mailu,to nie ja w tym wypadku decyduję....

Bardzo mi przykro,że mąż podjął taką właśnie decyzję...Borys bardzo mi się spodobał i zasługuje na własny dobry dom do końca życia....

Zyczę powodzenia w szukaniu dla Boryska najlepszego domu.... "

Posted

Podrzucam.

Filmik obejrzałam. ;) Borys bardzo ładnie tam wygląda. Nie przypomina tego psa jakim go Wandziu znalazłaś. Zupełnie jakby to inny pies był. Tak się zmienił.

Posted



2011-03-09 PRZELEW UZNANIOWY (NADANO 09-03-2011) BORYS OD MTF ZALESIE 25,00 zł

2011-03-09 PRZELEW UZNANIOWY (NADANO 08-03-2011) DEKLARACJA STAŁA DLA BORYSA Z LASU PUNK 50,00 zł

2011-03-07 PRZELEW UZNANIOWY (NADANO 07-03-2011) EMILIA2280- NA BORYSA ONKA Z LASU 30,00 zł

2011-03-07 PRZELEW UZNANIOWY (NADANO 07-03-2011) OD MARI23 DLA BORYSA Z LASU 15,00 zł

Posted

Franca81 napisał(a):
Czy ja dobrze widziałam? Na filmiku na samym początku przebiegł pies. To suczka?


Tak to nasza kochana przytulanka Sara. Kiedyś podobno Borys do niej wystartował, ale Sarcia go przywróciła do porządku.
Bardzo pilnujemy, aby żaden pies w zasięgu zębów Borysa nie był. Natomiast w zasięgu wzroku pod naszą kontrolą czyli dwie siatki odgradzają to co innego

Posted

5 kwietnia 2011 30,00 PLN
PRZELEW UZNANIOWY (NADANO 05-04-2011) EMILIA2280- NA BORYSA ONKA Z LASU
7 kwietnia 2011 15,00 PLN
PRZELEW UZNANIOWY (NADANO 07-04-2011) OD MARI23 DLA BORYSA Z LASU

11 kwietnia 2011 25,00 PLN
PRZELEW UZNANIOWY (NADANO 10-04-2011) BORYS OD MTF ZALESIE

11 kwietnia 2011 50,00 PLN
PRZELEW UZNANIOWY (NADANO 10-04-2011) DEKLARACJA STAŁA DLA BORYSA Z LASU PUNK

Dziękujemy za pomoc. Na pierwszej stronie uaktualniłam wpłaty.

Z dzisiejszej rozmowy telefonicznej z mężem - Borys nie boi się już ludzi i sprawdza się jako pies stróżujący. Borys musi przejść na dietę odchudzającą.

  • 4 weeks later...
Posted

U Borysa bez zmian. Ładnie wygląda. Dzisiaj byłam na wsi i wydaje mi się, że jeszcze na wadze przybył. Biega dużo luzem po sadzie i towarzyszy mężowi w pracy.
Przed Świętami był dom zainteresowany adopcją Borysa w okolicach Siedlec
Co z moich spostrzeżeń z wizyty przed adopcyjnej:
1 Boks niezadaszony i mógłby być większy. Usytuowany w rogu posesji z dwóch stron betonowe ogrodzenie i raczej słońce tam nie dochodzi.
2. Buda nie ocieplana, od spodu już marna stoi bezpośrednio na ziemi. Wejście do budy przy samej podłodze i Borys pewnie musiałby się wczołgiwać do środka. Nie wiem jak tam wchodził poprzedni pies podobno Onek.
3. Z rozmowy z Panią pies za budą ma piach gdzie się załatwiał a mąż sprzątał.
Mój wniosek - pies nie był wypuszczany z boksu
Wniosek potwierdzony - pies by podlewał kilka posadzonych iglaków
4. Poprzedni pies był karmiony resztkami z obiadu. Zakup karmy nie był przewidziany
Wniosek - Borys żarłok pewnie szybko by nabrał linii nawet za bardzo
5. Poprzedni pies został uśpiony z powodu raka. Do weterynarza woziła go sąsiadka
Nie wiem dlaczego gdyż syn dysponuje samochodem i oprócz niego kierowcą jest również synowa.
Sąsiadka to osoba działająca w TOZ-ie. Ma kilkanaście przygarniętych psów i kotów.
O ile mogłam zaobserwować przez siatkę. Psy mieszczą się w budach po dwóch w kojcu. Są zadbane i wiele pozytywnych informacji usłyszałam również od zainteresowanej Borysem Pani.
Za ogrodzeniem i z bezpośrednim widokiem z kojca Borys miałby spore stadko psów

Biorąc pod uwagę czas jaki Borys jest u mnie i to, że osoby, które wpłacają na niego deklaracje mogą się niecierpliwić, pod tą presją zastanawiałam się nad adopcją.
BORYS ZOSTAŁ I DALEJ SZUKAMY DOMU

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...