Isadora7 Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 majqa napisał(a):Byłoby wspaniale, gdyby aukcja zakończyła się zerowym stanem cegiełek. I niewiele potrzeba aby tak się stało. A aukcja liczyła 300 cegiełek :) Quote
Isadora7 Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 Jeszcze TYLKO/AŻ 11 cegiełek z 300 i kilka godzin do końca aukcji: http://www.allegro.pl/item869246408_nie_do_wiary_to_rasowy_pies_zobaczcie_championa.html :shake: Quote
Asior Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 dziewczyny, zaglądnijcie do Mozarta.. To też zagłodzony psiak, z metrowego łańcucha z ranami i odleżynami... POTRZEBA POMOCY!!!: http://www.dogomania.pl/threads/177527-ZAGA-ODZONY-MOZART-Z-ODLEA-YNAMI-Z-METROWEGO-A-AA-CUCHA-prosi-o-DT-i-wsparcie-finasowe Quote
Isadora7 Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 Jeszcze TYLKO/AŻ [SIZE=6]9 cegiełek z 300 i kilka godzin do końca aukcji: http://www.allegro.pl/item869246408_...championa.html Quote
Ajula Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 przeczytałam relację z wczorajszego wieczoru i się cieszę, że chyba jest trochę lepiej :) a waleczne E-dziewczyny pozdrawiam z wyrazami miłosci i szacunku Quote
Havanka Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 Cioteczki to już nie bitwa, ale prawdziwa wojna !!!!!! http://www.dogomania.pl/threads/176822-Pisanki-aA-urowe-dla-Championa-do-14-01-2010/page8 Quote
majqa Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 O jeny, zerknęłam, istne, godne podziwu szaleństwo ale...ale...pisanki przepięknoty! :-) Quote
Helga&Ares Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 Champ robi się coraz weselszy... W lecznicy ma fajnego kolegę - połamanego wyżełka Choco, po 3 operacji(walczymy o łapkę), obydwaj panowie biegają sobie po całej lecznicy razem, chyba się wzajemnie polubili. Choco bardzo subtelnie wylizuje Champkowe uszka, oczka i fafle...;) Żaden z chłopaków nie jest typem zazdrośnika - oj dobrali się... Champ wydaje już z siebie pierwsze odgłosy, daje znać, że on nie chce już dłużej tutaj siedzieć, on chce do ludzia... Podskakuje, drapie w drzwi, byle tylko być blisko. Cieszy nas także, że dopisuje mu apetyt. Wypuszczony ze swojego królestwa szuka puszeczki, zrobi za nią dosłownie wszystko, to dobry znak. Rozmawiałam z wetem a propos siemienia, wet uważa, że leki które Champ dostaje w zupełności wystarczą(osłaniają i pomagają w regeneracji śluzówki) nie potrzeba dodatkowo podawać wywaru z leczniczych ziarenek. Mogłoby to wiązać się ze zwracaniem, chrząkaniem, a to chcemy ograniczyć, by zapewnić Champusiowi jak najbardziej komfortowe funkcjonowanie. Champuś zmienia się z dnia na dzień, jest coraz bardziej otwarty, kontaktowy, rezolutny i ożywiony:) Na zdjęciach tego nie widać, bo wizualne zmiany zachodzą troszkę oporniej, ale zachowanie jak najbardziej zmienia się na + Quote
zula131 Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 Oj, na zdjęciach też widać, że życie wstępuje w chłopaka :loveu:. Oczy coraz ciekawiej spoglądają na świat. Ciekawe, kiedy zobaczymy pierwszy uśmiech... Quote
Havanka Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 Tak bardzo czekałam na takie wieści ! Mam nadzieję, że wszystko co złe jest już za Champem. Quote
Helga&Ares Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 Pamiętam, że kiedy zobaczyłam go pierwszy raz, tylko leżał i nie miał siły na nic. Nie wstawał, nie merdał ogonem. To było 1 stycznia . Dziś mamy 13go, a Champ to zupełnie inny psiak. To jeszcze nie jest TO, czego oczekuemy, ale jest zdecydowana poprawa w zachowaniu i samopoczuciu psiaka. To mnie cieszy, bo to znak, że Champ robi postępy. Quote
Isadora7 Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 Szykuję kolejną edycję cegiełki dla Champusia. Musże tylko ogarnać serwisik zdjęciowy. Quote
GoniaP Posted January 13, 2010 Author Posted January 13, 2010 A ja mam świeże info od Doktora: Champuś nie wymiotuje! Poza tym, doszły wreszcie wyniki z Warszawy, które wykluczają niedoczynność tarczycy. Nie stwierdzono wysokich zmian przeciwciał przeciwjądrowych, więc choroba Champusia nie ma tła autoimmunizacji. Teraz pozostaje czekać na wyniki biopsji. Doktorowi wciąż nie daje spokoju to znikające "ciało obce" i jeszcze raz prześwietli Champa w piątek. Quote
majqa Posted January 14, 2010 Posted January 14, 2010 Kciuki zaciśnięte za pt. RTG. Zdecydowanie na fotach widać tę zmianę na +. Quote
Ajula Posted January 14, 2010 Posted January 14, 2010 ja cudownie się zmienia, oczy już inne i pyszczek taki bardziej zaciekawiony, niż smutny :loveu: i fajnie, że ma kolegę Quote
majqa Posted January 14, 2010 Posted January 14, 2010 A mnie było przemiło usłyszeć dziś znacznie spokojniejszy, weselszy głos Goni, za to serdecznie jej dziękuję! :-) Quote
GoniaP Posted January 14, 2010 Author Posted January 14, 2010 [quote name='majqa']A mnie było przemiło usłyszeć dziś znacznie spokojniejszy, weselszy głos Goni, za to serdecznie jej dziękuję! :-) No bo jak słyszę, że Champuś wesoły, wcina, nie wymiotuje i reaguje dobrze na leki, to się uśmiecham i od razu świat jawi się w bardziej kolorowych barwach :) Taka konstrukcja ;) A teraz ważne pytanie do ekspertów: co z czym mogło się skrzyżować, że wyszedł Champ? Quote
Goś Posted January 14, 2010 Posted January 14, 2010 Hehe suuuuper!! :D Strasznie fajnie się czyta wreszcie jakieś pozytywne nowinki :) Daje radę chłopak ;) Tylko jeszcze zapytam - iedy wyniki histopatologii?? Pitek z boksiem. Na zdjęciach wygląda na naprawdę wysokiego...trochę za duży chyba na boksia...chociaż pysio pasuje ;) ... Ale pitek na pewno! :] Quote
Inez de Villaro Posted January 14, 2010 Posted January 14, 2010 to raczej niemożliwe ale pyszczek troche taki dogowaty... Gonia- a nie mówiłam, że bedzie dobrze??? :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.