feliksik Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 Nie ma większej przegranej w życiu niż przegapienie momentu, w którym mamy szansę pomóc drugiej, żywej istocie na wątku takiej chęci niesienia pomocy, chciałabym zaprosić na jeden z najdłuższych wątków na dogo, do jednego z najpięknieszych psów na dogo, a nadal bez swojego domku - LOLUSIA, którego historia naznaczyła na jego życiu duże piętno - złamany kręgosłup - czy to wyrok.? Spójrzcie co daje chęć życia i pomórzcie na dalszej drodze, ponieważ każdy widząc go myśli - taki piękny na pewno znajdzie dom - jednak to nie prawda... http://www.dogomania.pl/threads/1329...E-tkowego-domu Quote
Helga&Ares Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 Czerdo - jaki kod masz na myśli? Wychudzenie prawdopodobnie z powodu achalazji przełyku. Szczegóły w poniedziałek. Dziękujemy dano serdecznie! Jutro idę do Championa, zrobię mu zdjęcie w nowej kreacji(dziś nie dałam rady tam zajrzeć:() Dobranoc, Piesku... Quote
majqa Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 Domiś, chodzi o brak kodu miasta przy danych wpłatowych. Quote
Paoletta Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 Helga&Ares napisał(a):60-184 Poznań Bez kodu też przechodzi. Sprawdziłam :) Quote
LILUtosi Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 Wszystko zależy od Banku. W niektórych nawet adres nie jest potrzebny, a w niektórych musi być wszystko. Quote
Goś Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 Mi też niby zawsze prosi o kod, ale nie wpisałam i przeszło... Ale czy doszło?? :-o Tak się teraz zaniepokoiłam... Gonia zerkaj proszę na stan konta i daj znać jak moje pieniążki dojdą, bo się kurcze teraz zmartwiłam :roll: Quote
ivette3 Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 Pozdrowionka dla Champuśka i trzymam cały czas kciuki za jutrzejsze badanie...:roll: Quote
czerda Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 to badanie , rozumiem , ma rozstrzygnąć o jego ,zyciu lub śmierci ? Quote
Monika z Katowic Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 Tak się wydaje - życie czy śmierć :( Quote
czerda Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 nie idzie przelew -musi byc jeszcze ulica , poproszę Quote
Ninti Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 Monika z Katowic napisał(a):Tak się wydaje - życie czy śmierć :( NIE, proszę... Ja WIEM, że jak mu się wyjmie to ciało obce z przełyku to on wydobrzeje!!! To ono jest przyczyną wszystkiego złego. Myślę, że już długo tam zalega. I tak szczęście, że nie skończyło się zapaleniem układu pokarmowego na większą skalę. Quote
Greven Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 Folen napisał(a): B to był chodzący kościotrupek, miał ponad 2mce a ważył niecałe 4kg. To bardzo mało jak na labradora. Początkowo jadł 8 razy dziennie i był noszony po każdym posiłku żeby mu się jedzenie przyjęło. Ja mam 4-letnią pitbullkę z achalazją przełyku. Schorzenie zostało zdiagnozowane, gdy miała kilka miesięcy. Przez pierwszy rok masa Tangi wahała się pomiędzy chudością, a wychudzeniem. Krztusiła się podczas jedzenia, ulewało jej się. Ciągle miałam obawy, że się udusi. Nie przyswajała prawidłowo. Ważyła 13-15 kg. Teraz waży prawie 30 kg. Już nie zawsze je z podwyższenia i bez problemu pobiera także suchą karmę, surowe ważywa itd. Pies może z tym żyć, wszystko zależy oczywiście od tego, jak poważna jest ahalazja i czy prawidłowo się z nim postępuje... Tanga, zdjęcie z przed kilku dni Quote
czerda Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 przecudna ta Tanga można życ , mój doberman Igor 2 lata żył -codziennie biegająć --z ciężką niewydolnością krążenia , ale trzeba też iść do odpowiedniego lekarza natomiast zbieranie 5000tys eu na operację za granicą -dla onki -uważam za przegięcie gdy psy umierają zamarzająć w schronie , bo można w takiej sytuacjii ratować psa robiąć endoprotezy , a w ostateczności amputować łapę a taka sprawa właśnie ma miejsce a psiak z achalazja mógłby na jakiś czas mieć nawet przetokę żeby wyjść z wyniszczenia (ostatecznie) Quote
Helga&Ares Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 Jestem po wizycie u Champa. Wprowadziliśmy kilka zmian. Głównie w sposobie karmienia, pies otrzymuje karmę w taki sposób, że nie ulewa się z niego tak często i sporo jak wcześniej. Nie męczy się ciągłym chrząkaniem i momentalnie widać zmiany w zachowaniu. Ma większy apetyt, ale grzecznie czeka na podanie jedzonka, jest cierpliwym, nienachalnym, nieżebrzącym psem. JEST CUDOWNY! Oby tylko endoskopia nie ujawniła nowych problemów... Poniżej kilka zdjęć zadowolonego Champa w ubranku od Gagaty ;) Jest mu troszkę za duże, ale rozwiązaliśmy ten problem. Quote
Helga&Ares Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 __Lara napisał(a)::D :D :D a jaki to nowy sposób karmienia? Pies je w takiej pozycji, że pokarm ma szansę trafiać do żołądka bez zatrzymywania się w przełyku. Po zjedzeniu chwilę stoi na dwóch łapach. Są efekty - a to najważniejsze Quote
Goś Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 Zadowolonego?? Ja wiem, że to dla niego super sprawa, ale on... http://i650.photobucket.com/albums/uu226/photodomi/DSC00643.jpg?t=1263064517 spojrzenie w stylu 'Co Wyście mi ciotki na grzbiet włożyły?!?' i http://i650.photobucket.com/albums/uu226/photodomi/DSC00642.jpg?t=1263064515 'ech z Wami babami' ;) Ale strrrasznie się cieszę, że jedzenie staje się dla niego przyjemniejsze :) Bardzo dobra naowinka Quote
Greven Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 Helga&Ares napisał(a): Po zjedzeniu chwilę stoi na dwóch łapach. Ja moją "lulałam" po każdym posiłku, tzn. brałam na ręce i bujałam góra-dół. Jeśli Champ pozwala na coś takiego, to warto go "lulać" po posiłku, efekt jeszcze lepszy niż po staniu dęba. Poza tym karmienie półpłynnym z podwyższenia, ale o tym już wiecie. Musi być dobrze, musi! Quote
__Lara Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 Helga&Ares napisał(a):Pies je w takiej pozycji, że pokarm ma szansę trafiać do żołądka bez zatrzymywania się w przełyku. Po zjedzeniu chwilę stoi na dwóch łapach. Są efekty - a to najważniejsze Super, jesteście wspaniali! :D Quote
Helga&Ares Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 Greven napisał(a):Ja moją "lulałam" po każdym posiłku, tzn. brałam na ręce i bujałam góra-dół. Jeśli Champ pozwala na coś takiego, to warto go "lulać" po posiłku, efekt jeszcze lepszy niż po staniu dęba. Poza tym karmienie półpłynnym z podwyższenia, ale o tym już wiecie. Musi być dobrze, musi! Lulać Champa? Biorąc pod uwagę jego gabaryty, to raczej niemożliwe;) Quote
Monika z Katowic Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 Jak dobrze, że Champ trafił do właśnie do Was!!! :loveu: Święty Franciszek czuwa nad Nim!:loveu: Quote
majqa Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 Cieszę się Domiś, że Champuś ma się lepiej. :-) Quote
ivette3 Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 Monika z Katowic napisał(a):Jak dobrze, że Champ trafił do właśnie do Was!!! :loveu: Święty Franciszek czuwa nad Nim!:loveu: :lol:dokładnie tak - Champuś trzymaj - jesteś naj ...:loveu: w naszych sercach Quote
Greven Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 Helga&Ares napisał(a):Lulać Champa? Biorąc pod uwagę jego gabaryty, to raczej niemożliwe A ile on waży? Wygląda na lekkiego. Ja "lulałam" moją sukę gdy miała 13 kg i gdy miała prawie 30 kg. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.