yennefer070 Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 Biedna psinka :-(Tyle wycierpiał, a nadal końca nie widać :-( Championku nie daj się - walcz o lepsze jutro!! Quote
GoniaP Posted January 8, 2010 Author Posted January 8, 2010 Rozmawiałam właśnie z lekarzem prowadzącym, i ten tchnął we mnie trochę optymizmu. Odkąd został zdiagnozowany ten cholerny przełyk i pies je na stojąco, nie ulewa mu się nic, nie zwraca i jedzenie dociera do żołądka. Módlmy się zatem, by przyczyną było to ciało obce i żeby udało się je wyciągnąc podczas endoskopii. No i żeby nie wykryto innych schorzeń, albo tylko takie, które są odwracalne. Quote
Paoletta Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 Przelałam wam grosik, który mogłam.. Boje się otwierać ten wątek, że będą jakieś złe wiadomości. Ale mam nadzieję i jeśli tyle osób w niego wierzy to musi być dobrze. Pozdrawiam was i Champusia. Quote
Folen Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 Jestem na wezwanie, dzięki za pw, bo ostatnio dogo nie odwiedzam... coś czuję, że łapki w tym maczała Majqa... Ale do rzeczy, tak, mamy labradora z przełykiem olbrzymim. Obecnie Brooklyn ma dwa lata. Jak się z nim żyje? Normalnie. Albo dla nas normalnie. Jedyna różnica między nim a zdrowym psiakiem to właśnie jedzenie. Teraz B już nie jada na podwyższeniu, je normalnie z miski rozmoczoną i miksowaną suchą karmę (Acana) na zmianę z jedzeniem gotowanym (mięso z dodatkami). Wszystko ma postać płynną. Czasem B zjada też prasowane kości czy pogryza psie ciasteczka (po jednym, żeby się rozpuściło). Nie wiem czy mogę, ale chciałam pokazać jak obecnie wygląda, wklejam zdjęcie: Majqa pamięta na pewno jak było na początku, B to był chodzący kościotrupek, miał ponad 2mce a ważył niecałe 4kg. To bardzo mało jak na labradora. Początkowo jadł 8 razy dziennie i był noszony po każdym posiłku żeby mu się jedzenie przyjęło. Myślę, że dla Championa też jest szansa na normalne życie nawet z tym przełykiem.... Quote
Goś Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 :kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki: BARDZO BARDZO MOCNO Folen Rewelacja! :D I bardzo fajnie, że się odezwałaś i że wkleiłaś zdjęcie. Ja tylko czysto hipotetycznie, ale w pełni się z Tobą zgadzam. Nie ma co na nim stawiać kreski 'tylko' dlatego, że ma przełyk olbrzymi... Ludzie mają psy i biorą psy, z którymi o wiele ciężej się żyje - agresywne (do psów czy ludzi), demolujące, drące papę godzinami, ba nawet wszelkie psy lękowe, paniczne czy tchórzliwe i jest ok. A to jest przesłodka psinka z cudownym charakterem i gdybym cama miała wybierać, to wolałabym już karmić psa papką na srtojąco niż musieć go izolować zawsze jak ktoś przyjdzie w odwiedziny, czy wychodzić z nim do parku tylko o 5rano, bo wtedy nie ma innych psów ;) Po prostu mówię, że moim zdaniem, to wcale nie wyklucza udanej adopcji. I ja mocno w to wierzę, że przy Takich Ludziach, jakich teraz ma koło siebie Champ też niedługo będzie miał, jak Brooklyn, swój dom, swoją kanapę i...swoich sadystów, którzy obładowują go świątecznymi ozdobamii i każą pozować do zdjęcia ;) Quote
Helga&Ares Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 Dziękuję Folen, że zajrzałaś, Twoje relacje są dla nas bardzo cenne! Quote
__Lara Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 Helga&Ares napisał(a):Dziękuję Folen, że zajrzałaś, Twoje relacje są dla nas bardzo cenne! Dokładnie! Dają dużo nadziei :D :D :D Quote
Folen Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 Pytajcie w razie czego, bo nie wiem o czym więcej pisać... bo dla mnie to takie normalne... A zdjęcie było na konkurs, stąd taki "wystrój" :) Quote
majqa Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 Dziękuję Folenuś :loveu:, cóż, nie zaprzeczam, że.... błahahaha..., bo jak nie Ty to kto mógł tchnąć tu troszkę optymizmu??? :lol: Wycałuj swojego adoniska!!! :loveu: Quote
Inez de Villaro Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 Nie ma co krakać...zostawmy to wronom...tutaj wszystko bedzie tylko lepiej! Tak jak było z Pixie! Quote
Ajula Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 ja wierzę, że przeznaczeniem Champa było trafić w Wasze ręce po to, żeby wyzdrowiał i był szczęsliwym psiakiem :) jesli chodzi o klinikę to wierzę, że lekarze tam są bardzo dobrzy, ale byłam kilka razy i nie podoba mi się tam nie zarzekam się, że moja noga tam nigdy nie postanie, bo jak się coś wydarzy w nocy, to nie będzie wyjścia ale dopóki mam wybór - idę gdzie indziej nie będę jednak obgadywać, bo najwazniejsze, że całą dobę Champ jest pod okiem lekarzy jednak tym bardziej, że jest wlaśnie tam i tyle badań trzeba zrobić - potrzebne są wpłaty, bo Gonia pójdzie z torbami ! Quote
czerda Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 nie ma kodu , i uewentualnie operacje może można gdzie indziej zrobić niż w Poznaniu gdyby to był ten przełyk , może w innym mieście ktos wykonuje takie zabiegilicy , inaczj nie da się wpłacić Quote
Ajula Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 przewiezienie chorego psa do innego miasta to też koszty zresztą on jest w złym stanie w tej klinice lekarze są dobrzy, tylko musimy wspomóc Gonię i dziewczyny, bo same nie dadzą rady finansowo Quote
fioneczka Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 jak weci określają jego wiek ... bo mi umknęło Quote
czerda Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 może nie doczytałam , ale to wychudzenie jest z powodu choroby przełykujak dobrze rozumiem? Quote
Dana i Muszkieterowie Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 Championku, trzymaj się dzielnie :loveu: Wysłałam dzisiaj pocztą 50 złotych dla Champa. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.