lucySxy Posted December 29, 2009 Posted December 29, 2009 Szczenie bernardyna potrzebuje pomocy! [SIZE=3]Dzisiaj , na ruchliwej drodze w okolicy Piaseczna, zostal wyrzucony pod koła innych samochodow szczeniak bernardyna.Psiak potoczyl sie po asfalcie,po czym w panice zaczął biegac pomiedzy nadjezdzajacymi samochodami. [SIZE=2]Na szczescie zaden z samochodow go nie potracil, natomiast znalazl sie dobry czlowiek , ktory zlapal spanikowanego psa i zabral do domu. Pies trafil na prawdziwego czlowieka-hodowce psow rasowych- ktory umiescil na razie psa w DT(sam ma ok 15 psow i nie ma wolnego kojca) Poniewaz miejsce w DT jest platne, prosze wszystkich o szukanie domu dla tego psa i o jakiekolwielk nawet najdrobniejsze wsparcie. To jest zdjecie benka, takie robione na szybko Quote
zuzlikowa Posted December 30, 2009 Posted December 30, 2009 Jestem...kochana dajcie jak najwięcej informacji o psiaku- wiek,zachowanie,płeć...przydałyby się też fotki... Mam dom chętny na psa bernardyna jak najmłodszego w okolicach Kutna,ale coś ludziom o nim trzeba powiedzieć...może udałoby się... Quote
zuzlikowa Posted December 30, 2009 Posted December 30, 2009 Acha...przydałby się też kontakt do osoby albo odpowiedzialnej za psiaka,albo bezposredniego opiekuna...taki kontakt do adopcji. Quote
Paulina_mickey Posted December 30, 2009 Posted December 30, 2009 Zmniejszcie zdjęcia, bo ucięło :( Quote
Asior Posted December 30, 2009 Posted December 30, 2009 nie ucięło, trzeba zmienić sobie procentowy widok.. Ja w operze robię to jednym przyciskiem... Quote
Freya73 Posted December 30, 2009 Posted December 30, 2009 [SIZE=2](...)zostal wyrzucony pod koła innych samochodow szczeniak bernardyna.(...) Ludzie sa tacy wredni, ze to przerasta wszelkie wyobrazenia. Bede tutaj na watku. Quote
zuzlikowa Posted December 30, 2009 Posted December 30, 2009 ufffffffff...jesteś...to wstawisz na nk... Quote
zuzlikowa Posted December 30, 2009 Posted December 30, 2009 Wspaniale Freyu...fajnie ,że będziesz... dobrej nocki życząc,uśmiechnę się do Asiorka o instrukcje bardziej łopatologiczne odnośnie opery...ale najpierw muszę w niej się trochę poobracać i przyswoić ją nieco... Quote
lucySxy Posted December 30, 2009 Author Posted December 30, 2009 Ok! zdjecie dostalam robione komorka, faktycznie jest duze,zmniejsze go jak bede miala dostep do wlasnego kompa i poprawie, poprosze tez o nowe zdjecia osobe u ktorej jest pies. Jest to piesek, mlody ok 8-10 miesiecy, nic wiecej nie wiem. Dam oczywiscie namiary do tego DT. Na razie pobyt oplacam, ale nie mam juz na karme..a wiecie jak to z benkiem..je..i je.W tym domku zostal RC z poprzedniej adopcji wiec na razie cos ma , ale to karma dla doroslego psa ..no i sredniaka.A bernardyny karmi sie inna karma. Na razie ide do pracy. Quote
Madallena Posted December 30, 2009 Posted December 30, 2009 zapisuje i wcale sie nie ciesze. To znaczy ciesze sie, ze jest bezpieczny ale wsciakla jestem na ... jego Pana! Quote
Asior Posted December 30, 2009 Posted December 30, 2009 zuzlikowa napisał(a): dobrej nocki życząc,uśmiechnę się do Asiorka o instrukcje bardziej łopatologiczne odnośnie opery...ale najpierw muszę w niej się trochę poobracać i przyswoić ją nieco... mówisz, masz ;) (podaje w linku, zeby było bardziej widoczne) http://img156.imageshack.us/img156/8731/operavv.jpg Quote
lucySxy Posted December 30, 2009 Author Posted December 30, 2009 Poprawilam zdjecie. Mam nadzieje ,ze jest lepiej widoczne! Piesek spedzil noc spokojnie, jest grzeczny, ale wykazuje "dystans" do psow. Nie jest agresywny ,ale sie nie spoufala, do suk (na razie)obojetny. Swietnie sie czuje na dworze. Quote
lucySxy Posted December 31, 2009 Author Posted December 31, 2009 Jest powazna oferta adopcji tego psa. Ludzie z Warszawy, maja 2 bernardyny. Pies bedzie odebrany po kastracji. No i szukam kogos do wykonania wizyty przedadopcyjnej. Quote
zuzlikowa Posted December 31, 2009 Posted December 31, 2009 Czy Pan z Kutna,o którym wczoraj rozmawiałyśmy, odezwał się? Quote
lucySxy Posted December 31, 2009 Author Posted December 31, 2009 :pWitaj! Odezwal sie , ale nie jest przygotowany na taka TRAUME , jaka jest przyjecie kastrowanego psa:lol: Quote
zuzlikowa Posted December 31, 2009 Posted December 31, 2009 lucySxy napisał(a)::pWitaj! Odezwal sie , ale nie jest przygotowany na taka TRAUME , jaka jest przyjecie kastrowanego psa:lol: ...no...nooooooooooo...a niech mnie! Musimy niestety uważać...jeśli ktoś ma aż taką traumę z powodu kastracji...a niech mnie!...zdecydowanie trzeba uważać... Quote
Paulina_mickey Posted December 31, 2009 Posted December 31, 2009 No rzeczywiście trauma:evil_lol: Na pewno się znajdzie ktoś odpowiedzialny :loveu: Quote
marqs68 Posted December 31, 2009 Posted December 31, 2009 skarbie Warszawa jest wielka gdzie ta wizyta ma byc -rejon Quote
zuzlikowa Posted December 31, 2009 Posted December 31, 2009 Spokojnego przywitania Nowego...Szczęśliwego...Spełniającego wszystkie pragnienia roku 2010! Quote
Freya73 Posted January 1, 2010 Posted January 1, 2010 Co u maluszka slychac? Doczytalam ... adopcja ... o jejku ale super wiesci. Trzymam kciuki. Quote
dosia.wil Posted January 2, 2010 Posted January 2, 2010 Tylko broń Boże nie wydawajcie go przed sterylką!!! Na młode bernardyny pełno chętnych, a potem schrony się zapełniają bernardynopodobnymi!!! Jeżeli zgłosi się ktoś, kto mówi, że już ma jednego bernardyna, trzeba koniecznie sprawdzić (przy wizycie przedadopcyjnej) czy wykastrowany a suka wysterylizowana. U psa łatwo sprawdzić, a w przypadku suki kandydat na nowego musi okazać wypis po zabiegu albo wpis weta w książeczce suni. Quote
zuzlikowa Posted January 2, 2010 Posted January 2, 2010 [quote name='dosia.wil']Tylko broń Boże nie wydawajcie go przed sterylką!!! Na młode bernardyny pełno chętnych, a potem schrony się zapełniają bernardynopodobnymi!!! Jeżeli zgłosi się ktoś, kto mówi, że już ma jednego bernardyna, trzeba koniecznie sprawdzić (przy wizycie przedadopcyjnej) czy wykastrowany a suka wysterylizowana. U psa łatwo sprawdzić, a w przypadku suki kandydat na nowego musi okazać wypis po zabiegu albo wpis weta w książeczce suni. ...myślę,że nie zostanie wydany przed sterylką...cioteczka jest zdecydowanie zdecydowana wydać benia tak by był bezpieczny,a to jest ważna część tego zabezpieczenia...i cioteczka jest tego w pełni świadoma...myślę,że nie wydadzą. Tylko jakoś cichutko i psiaka...czy już jakieś konkrety są? Quote
LACRIMA Posted January 2, 2010 Posted January 2, 2010 [quote name='dosia.wil']Tylko broń Boże nie wydawajcie go przed sterylką!!! Na młode bernardyny pełno chętnych, a potem schrony się zapełniają bernardynopodobnymi!!! Jeżeli zgłosi się ktoś, kto mówi, że już ma jednego bernardyna, trzeba koniecznie sprawdzić (przy wizycie przedadopcyjnej) czy wykastrowany a suka wysterylizowana. U psa łatwo sprawdzić, a w przypadku suki kandydat na nowego musi okazać wypis po zabiegu albo wpis weta w książeczce suni. Bardzo wczesna kastracja czy sterylizacja, przed osiągnięciem dojrzałości płciowej psa czy suki, stwarza ryzyko zagrożenia wieloma poważnymi obciążeniami zdrowotnymi, które można zmniejszyć czekając z decyzją o zabiegu aż pies czy suka osiągnie dojrzałość płciową. Zalety i obciążenia kastracji powinny być rozpatrywane indywidualnie dla każdego psa / suki w zależności od rasy, wieku, płci, stanu zdrowia. Duże rasy najlepiej poddawać zabiegowi najwcześniej po 14 miesiącu życia a wielkie rasy po ukończeniu 2-2,5 roku życia, kiedy rozwój układu kostno-stawowego jest ukończony a chrząstki nasadowe zamknięte. Hormony płciowe, poprzez wzajemne korelacje z wieloma hormonami wpływającymi na wzrost, wpływają na zamykanie chrząstek nasadowych w okresie dojrzewania. Stąd kości osobników kastrowanych rosną dłużej. Pies czy suka, kastrowany przed zakończeniem dojrzewania ma dłuższe kończyny, lżejszą strukturę kości, wąską klatkę piersiową, i węższą czaszkę. Taki zaburzony proces wzrostu prowadzi do zakłócenia proporcji ciała, w szczególności zaburzenia proporcji długości jednych kości względem innych. Na przykład: jeśli kość udowa osiąga swój docelowy rozwój w wieku 8 miesięcy kiedy to np. przypada moment kastracji czy sterylizacji, ale kość piszczelowa normalnie kończy wzrost w wieku 12-14 miesięcy to wytworzy się zaburzona proporcja obu kości. Kończyna jest dłuższa ale i jednocześnie cięższa, powodując tym samym większe obciążenie dla więzadeł krzyżowych. Poza tym hormony płciowe także wpływają na osiągnięcie prawidłowej gęstości kośćca. W efekcie - u psów kastrowanych obserwuje się zwiększoną częstość uszkodzeń więzadeł krzyżowych. Badania również pokazują, że psy/suki kastrowane przed 5,5 miesiącem życia mają znacznie wyższą częstość dysplazji stawów biodrowych. - jeśli zabieg wykonano poniżej pierwszego roku życia psa, znacząco wzrasta ryzyko osteosarcoma (bardzo agresywny nowotwór kości) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.