P78 Posted December 29, 2009 Posted December 29, 2009 http://nasza-klasa.pl/profile/29618365/gallery/album/8/40 DAJMY SZANSĘ MROZIAKOWI… Nadeszła zima... Tak oczekiwana... Nagle zrobiło się niesłychanie mroźno i biało... Ludzie biegają ulicami, zamyśleni, pogrążeni w swoich myślach i planach. Ważne jest, by zdążyć zrobić zakupy na świąteczny stół, kupić prezenty, przygotować się na sylwestrową zabawę. Niewielu z nas spogląda na cokolwiek obok nas... Zima, święta... Niby pięknie, ale nie dla bezdomnych zwierząt... Bez szansy na pełną miskę i przytulny kąt, bez szansy na miłość właściciela i ciepłe słowo... W biegu, ciągłym biegu dzień i noc, w mrozie i strachu... Pomiędzy samochodami, ulicami. Może uda się przeżyć ten jeden dzień, potem drugi... Przebiec jedną ulicę, może samochód nie potrąci... Czasem jakiś kąsek wyrzuci dobry człowiek... I lęk, ból i cierpienie. A w ciepłych domach przygotowania do świąt, radość, miłość... I tak poznajemy Mroziaka – kundelka z chorą łapką, potrąconego przez samochód, zlęknionego, przerażonego, wiecznie uciekającego... Od kilku tygodni widziany przez różnych ludzi. Ludzi, którzy nie przeszli obojętnie. Najgorszy był fakt, że pies nie dał się złapać, przygarnąć. Przerażony zapewne po wypadku, wiecznie przeganiany stracił zaufanie do ludzi! Jednak u nas na Ursynowie są ludzie dobrej woli. Nieobojętni na cierpienie zwierząt. Trwało to bardzo długo, ale powoli Mroziakowi zaczęła wracać wiara w człowieka... Jedna pani nakarmiła, druga pogłaskała, pan przekonał, że można wejść na ciepłą klatkę w budynku. 17 grudnia, temperatura - 17 stopni. Dzielny, młody psiak decyduje się podejść do człowieka, zdecydował się zaufać. Gdyby nie ten krok, zapewne zamarzłby w bólu na mrozie... Czemu Mroziak? Właśnie z powodu ogromnego mrozu, który panował tego dnia. Tak nazwał go pan, który pomógł mu, gdy wiele osób omijało go obojętnie... Niestety nasz bohater trafił do schroniska na Paluch. Jest obecnie leczony w szpitaliku w schronisku. Jego numer to 3200/09... To tylko numer... A w rzeczywistości pies o wielkim duchu walki, po ogromnych przejściach. Jednak pies, który kiedy zaufał, umiał okazać uczucie, umiał podziękować... Wierzę, że skoro tyle zrobiliśmy dla tego psa, to znajdzie się jeszcze ktoś kto wyrwie go ze schroniska! Kto nie pozwoli, żeby ta historia skończyła się za kratami schroniska. Ten pies MUSI mieć nowy, kochający dom! Bardzo proszę wszystkich ludzi dobrego serca o pomoc! Piesek jest wysokości do kolana, ma klapnięte uszka, długi ogonek, maści podpalanej i ogromnie zranione serce... Dajmy mu szansę na wiarę w ludzi... Paulina 668-590-569 Quote
P78 Posted December 29, 2009 Author Posted December 29, 2009 obraczus87 napisał(a):konieczne sa zdjecia Wiem, ale nie umiem dodac :( Dlatego rzucialm tylko konto na NK... mam chyba za starego kompa, albo ja jestem zbyt stara :) Quote
P78 Posted December 29, 2009 Author Posted December 29, 2009 http://img97.imageshack.us/i/320009.jpg/ Quote
Awit Posted December 29, 2009 Posted December 29, 2009 Strasznie smutne zdjęcie, smutny psiak, zgaszony, główka spuszczona niemal do ziemi:-( Taka bida. W sumie chyba lepiej, że jest na paluchu niż na tej ulicy, gdzie na pewno by nie przeżył:-( Quote
P78 Posted December 29, 2009 Author Posted December 29, 2009 Sorry, nie dalo rady inaczej, jest link do zdjecia MROZIAKA... Quote
P78 Posted December 29, 2009 Author Posted December 29, 2009 Mroziak jest tam w szpitaliku, trafil na Paluch 17 grudnia, czyli juz jest tam 12 dni... Ma chora lapke jak widac, zapewne po wypadku. Lapa sie zagoila, ponoc zlaman nie bylo, ale nadal kuleje... Co najgorsze ma slaby wzrok, a to mlody pies!!! Ma trafic na diagnoze do dr Garncarza - okulisty. Podejrzewam, ze naprawde zle z jego wzrokiem. Nie chce, zeby trafil do boksu, jest przerazony i bez szans na adopcje :( Szukam wszedzie gdzie moge domu dla tego walecznego psa... Quote
obraczus87 Posted December 29, 2009 Posted December 29, 2009 a gdzie ogloszenia porobilas?? On jest w typie ON-ka prawda?? trzeba powiadomic Cioteczki.... Quote
P78 Posted December 29, 2009 Author Posted December 29, 2009 Ja tu nowa jestem nic nie wiem co i jak i kogo powiadamiac :) Prywatnie powiadomilam dwie kolezanki, ktore tu pisuja sporo :) i mam konto na NK. Poza tym ogloszenia w Metro , Pasmie i wszedzie na Ursynowie, ale rozklejone.... Na Paluchu tez, ale nikt go nie zgubil, raczej wywalil :( Nie moge tu wyslac zdjecia! Jakas paranoja:( Mam jego zdjecia, raczej nie do konca to jest w podobie On-ka :), bo troszke z profilu jak bokser... Podaj mi prosze maila na PW, to moze Tobie wysle i mi pomozesz? Dziekuje :) Quote
łolkiee Posted December 29, 2009 Posted December 29, 2009 Przepraszam z offa.:oops: Prosimy o pomoc Dla Pana Spalonego. http://www.dogomania.pl/threads/176417-Na-pomoc-Panu-Spalonemu Quote
obraczus87 Posted December 29, 2009 Posted December 29, 2009 no wlasnie widze ze to mix ONka z Boxerem.... moj mail: marcia.slu@wp.pl. zdjecia wstawie juz jutro. Quote
obraczus87 Posted December 30, 2009 Posted December 30, 2009 Zdjęcia MROZIAKA: Tutaj już na PAluchu - zobaczcie jaki On jest okrutnie smutny.... :( Quote
P78 Posted December 30, 2009 Author Posted December 30, 2009 Dziekuje Ci za pomoc w wklejeniu zdjec... Niestety nie wiem co z nim na obecna chwile, ma jechac do okulisty, dr Garncarza... Zle z tym jego wzrokiem... Czekam na informacje od wolontariuszki z Palucha. Ale co dalej ? Tak strasznie nie chce, zeby zostal na Paluchu... Quote
P78 Posted December 30, 2009 Author Posted December 30, 2009 A taki banerek ktos umie zrobic, tylko z Mroziakiem??? Quote
mru Posted December 31, 2009 Posted December 31, 2009 jestem, Pan Janusz podesłał mi wątek! oh Mroziku :( ja umiem, zrobię bannerek :) ja mysałam, że on jest spory! A on sięga tylko do kolana podobno? Quote
P78 Posted December 31, 2009 Author Posted December 31, 2009 mru, tak ja z Toba tez pisalam przez forum Kory :)-pani Doroty :) Dzieki za ten banerek jak umiesz, to bardzo bym prosila :) Wiem, ze psinka troche lepeij sie czuje, ale nadal w szpitaliku jest. Po Nowym Roku pojedzie na badania oczu i wtedy wszystko bedzie jasne co i jak mu pomoc. Chcialabym, zeby nowy wlasciciel wiedzial dobrze, jak ma sie nim zajmowac... Oby tylko ktos sie znalazl... Na razie ja, Pan Janusz i Kora monitorujemy stan psa... tylko co dalej... Quote
P78 Posted December 31, 2009 Author Posted December 31, 2009 Czy on siega do kolana? Raczej tak... ja go widywalam w biegu, ale byl nizszy od mojego pseudoowczarkowatego :) Chojraka... Quote
P78 Posted January 16, 2010 Author Posted January 16, 2010 W tej chwili wlasnie jest u niego Pan Janusz i dowiedzialam sie, ze Mroziak nadal jest w szpitaliku na Paluchu. To juz miesiac... W poniedzialek lub wtorek WRESZCIE ma jechac na konsultacje do dr Garncarza - okulisty... Opublikowali moj artkulik w PASMIE ursynowsko-mokotowska gazeta, ale jest juz trzeci dzien od publikacji i nikt nawet nie zadzwonil, zeby zapytac o psa :( Szukam nadal i na okraglo domu dla Mroziaka. Niestety NIE POZWOLILI Panu Januszowi wejsc i obejrzec psa w szpitaliku :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.