Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

http://nasza-klasa.pl/profile/29618365/gallery/album/8/40

DAJMY SZANSĘ MROZIAKOWI…


Nadeszła zima... Tak oczekiwana... Nagle zrobiło się niesłychanie mroźno i biało... Ludzie biegają ulicami, zamyśleni, pogrążeni w swoich myślach i planach. Ważne jest, by zdążyć zrobić zakupy na świąteczny stół, kupić prezenty, przygotować się na sylwestrową zabawę. Niewielu z nas spogląda na cokolwiek obok nas... Zima, święta... Niby pięknie, ale nie dla bezdomnych zwierząt...
Bez szansy na pełną miskę i przytulny kąt, bez szansy na miłość właściciela i ciepłe słowo... W biegu, ciągłym biegu dzień i noc, w mrozie i strachu... Pomiędzy samochodami, ulicami. Może uda się przeżyć ten jeden dzień, potem drugi... Przebiec jedną ulicę, może samochód nie potrąci... Czasem jakiś kąsek wyrzuci dobry człowiek... I lęk, ból i cierpienie. A w ciepłych domach przygotowania do świąt, radość, miłość...
I tak poznajemy Mroziaka – kundelka z chorą łapką, potrąconego przez samochód, zlęknionego, przerażonego, wiecznie uciekającego... Od kilku tygodni widziany przez różnych ludzi. Ludzi, którzy nie przeszli obojętnie. Najgorszy był fakt, że pies nie dał się złapać, przygarnąć. Przerażony zapewne po wypadku, wiecznie przeganiany stracił zaufanie do ludzi! Jednak u nas na Ursynowie są ludzie dobrej woli. Nieobojętni na cierpienie zwierząt. Trwało to bardzo długo, ale powoli Mroziakowi zaczęła wracać wiara w człowieka... Jedna pani nakarmiła, druga pogłaskała, pan przekonał, że można wejść na ciepłą klatkę w budynku.
17 grudnia, temperatura - 17 stopni. Dzielny, młody psiak decyduje się podejść do człowieka, zdecydował się zaufać. Gdyby nie ten krok, zapewne zamarzłby w bólu na mrozie...
Czemu Mroziak? Właśnie z powodu ogromnego mrozu, który panował tego dnia. Tak nazwał go pan, który pomógł mu, gdy wiele osób omijało go obojętnie...
Niestety nasz bohater trafił do schroniska na Paluch. Jest obecnie leczony w szpitaliku w schronisku. Jego numer to 3200/09... To tylko numer... A w rzeczywistości pies o wielkim duchu walki, po ogromnych przejściach. Jednak pies, który kiedy zaufał, umiał okazać uczucie, umiał podziękować...
Wierzę, że skoro tyle zrobiliśmy dla tego psa, to znajdzie się jeszcze ktoś kto wyrwie go ze schroniska! Kto nie pozwoli, żeby ta historia skończyła się za kratami schroniska. Ten pies MUSI mieć nowy, kochający dom! Bardzo proszę wszystkich ludzi dobrego serca o pomoc!
Piesek jest wysokości do kolana, ma klapnięte uszka, długi ogonek, maści podpalanej i ogromnie zranione serce... Dajmy mu szansę na wiarę w ludzi...


Paulina 668-590-569

  • Replies 88
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

obraczus87 napisał(a):
konieczne sa zdjecia


Wiem, ale nie umiem dodac :( Dlatego rzucialm tylko konto na NK... mam chyba za starego kompa, albo ja jestem zbyt stara :)

Posted

Strasznie smutne zdjęcie, smutny psiak, zgaszony, główka spuszczona niemal do ziemi:-( Taka bida. W sumie chyba lepiej, że jest na paluchu niż na tej ulicy, gdzie na pewno by nie przeżył:-(

Posted

Mroziak jest tam w szpitaliku, trafil na Paluch 17 grudnia, czyli juz jest tam 12 dni... Ma chora lapke jak widac, zapewne po wypadku. Lapa sie zagoila, ponoc zlaman nie bylo, ale nadal kuleje... Co najgorsze ma slaby wzrok, a to mlody pies!!! Ma trafic na diagnoze do dr Garncarza - okulisty. Podejrzewam, ze naprawde zle z jego wzrokiem. Nie chce, zeby trafil do boksu, jest przerazony i bez szans na adopcje :( Szukam wszedzie gdzie moge domu dla tego walecznego psa...

Posted

Ja tu nowa jestem nic nie wiem co i jak i kogo powiadamiac :) Prywatnie powiadomilam dwie kolezanki, ktore tu pisuja sporo :) i mam konto na NK. Poza tym ogloszenia w Metro , Pasmie i wszedzie na Ursynowie, ale rozklejone.... Na Paluchu tez, ale nikt go nie zgubil, raczej wywalil :(
Nie moge tu wyslac zdjecia! Jakas paranoja:( Mam jego zdjecia, raczej nie do konca to jest w podobie On-ka :), bo troszke z profilu jak bokser...
Podaj mi prosze maila na PW, to moze Tobie wysle i mi pomozesz? Dziekuje :)

Posted

Dziekuje Ci za pomoc w wklejeniu zdjec... Niestety nie wiem co z nim na obecna chwile, ma jechac do okulisty, dr Garncarza... Zle z tym jego wzrokiem... Czekam na informacje od wolontariuszki z Palucha. Ale co dalej ? Tak strasznie nie chce, zeby zostal na Paluchu...

Posted

jestem, Pan Janusz podesłał mi wątek! oh Mroziku :(

ja umiem, zrobię bannerek :)

ja mysałam, że on jest spory! A on sięga tylko do kolana podobno?

Posted

mru, tak ja z Toba tez pisalam przez forum Kory :)-pani Doroty :)
Dzieki za ten banerek jak umiesz, to bardzo bym prosila :)
Wiem, ze psinka troche lepeij sie czuje, ale nadal w szpitaliku jest. Po Nowym Roku pojedzie na badania oczu i wtedy wszystko bedzie jasne co i jak mu pomoc. Chcialabym, zeby nowy wlasciciel wiedzial dobrze, jak ma sie nim zajmowac... Oby tylko ktos sie znalazl... Na razie ja, Pan Janusz i Kora monitorujemy stan psa... tylko co dalej...

  • 2 weeks later...
Posted

W tej chwili wlasnie jest u niego Pan Janusz i dowiedzialam sie, ze Mroziak nadal jest w szpitaliku na Paluchu. To juz miesiac... W poniedzialek lub wtorek WRESZCIE ma jechac na konsultacje do dr Garncarza - okulisty...
Opublikowali moj artkulik w PASMIE ursynowsko-mokotowska gazeta, ale jest juz trzeci dzien od publikacji i nikt nawet nie zadzwonil, zeby zapytac o psa :( Szukam nadal i na okraglo domu dla Mroziaka.
Niestety NIE POZWOLILI Panu Januszowi wejsc i obejrzec psa w szpitaliku :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...