funia Posted January 21, 2010 Posted January 21, 2010 JAk zeżarla jego gacie:grab: i żyje to już nic jej nie zaszkodzi ..... Quote
funia Posted January 21, 2010 Posted January 21, 2010 TYlko nie mów Kryśce i tych gaciach bom sie obrazi:p Quote
bianka0 Posted January 21, 2010 Author Posted January 21, 2010 Nie powiem, poczekam aż sama wystawi mi rachunek za szkody wyrządzone przez Zytę :evil_lol: Ja też tak myślę, że co jej nie otruło to już jej nie zaszkodzi. Ale rzeczywiście odporna sunia. Właśnie uczestniczę w kupowaniu gatek męskich na bazarku, może podrzucę Zycie nieco bardziej artystyczny materiał do konsumpcji ?:p Quote
funia Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Myślę ,ze to dobry pomysł jak już jeść to coś fajnego:lol: Quote
funia Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Zyta muszę tu zaprosić troche ciotek na ten wątek bo cienko tu oj cienko ..... Quote
funia Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Zytka posiliła się bucikiem swojej opiekunki ,oraz narzutami na fotele ,,,,,, Ona nadaje się tylko na podwórko ,bardzo chce być cały czas na dworze Quote
bianka0 Posted January 23, 2010 Author Posted January 23, 2010 Ale na podwórku, musiałoby być szczelne ogrodzenie, bo też próbuje uciekać :shake: Quote
funia Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 Wiec Zyta poszukuje dobrego domku z porządnym ogrodzeniem .. Quote
lilith27 Posted January 24, 2010 Posted January 24, 2010 ZYTA jest dwuletnią suczką błąkającą się od kilku miesięcy na wsi, gdzie pies ma mniejszą wartość od kury. Zyta wraz ze swoimi szczeniętami umierała z głodu na oczach całej wsi , na oczach kilkuset ludzi od co najmniej dwóch miesięcy. Przeganiana i bita przez wszystkich, bo każdy się bał że z suką przyjdą szczenięta. Nikt nie rzucił nawet ochłapu jedzenia ,,żeby się nie przyzwyczaiła ".Czym się żywiła przez pierwsze miesiące ? to pozostanie jej tajemnicą . Niestety przyszło na świat pięć szczeniaczków , zdziczałych , nie znających człowieka. Dwa pieski podobno rozebrali chłopi, ale próba ich odnalezienia spełzła na niczym. Jeden piesek miał porażone tylne kończyny, ale po nim ślad zaginął najwcześniej, pewnie umarł gdzieś w krzakach. Dwie suczki pomimo strachu zaczęły z głodu podchodzić do ludzi, nie wzbudzały w nikim litości. Jedną udało się złapać, niestety po dobie zmarła. Była zbyt wycieńczona i chora. Druga ,nieco silniejsza włóczyła się za matką, która już znowu miała cieczkę , została zagryziona przez psy. Zytę powoli oswoiła jedyna osoba na wiosce,w której pozostało jeszcze trochę wrażliwości - starsza, samotna kobieta. Zyta nie jest jeszcze psem bezproblemowym, nigdy nie miała swojego człowieka, nigdy nie była uczona współżycia z ludźmi. Ale trafiła w bardzo dobre ręce……… Zyta jest pieskiem bardzo posłusznym w domu ,ale pozostawiona sama w domu nie bardzo wie co ze sobą zrobić, bo przeciez znika przewodnik, ktoś kto powie jej co wolno a czego nie wypada robić. Podobnie jest na dworze, w obecności człowieka jest wszystko OK, ale kiedy musi zostać sama próbuje uciekać i płacze. Zyta nadaje się do domu z ogródkiem, może być w bloku, ale warunkiem jest obecność ludzi w domu. Strasznie się boi zostawać sama. Bardzo lubi dzieci, ma olbrzymią chęć do zabawy z nimi. Byłaby dobrym ich towarzyszem Zytka potrzebuje Człowieka (przez duże „C”) – przewodnika, który pokaże jej nie tyle jak żyć……..a po prostu być i istnieć na tym świecie. Kontakt telefoniczny dla zainteresowanych Zytą : 0 15 8720 051 0 503 159 907 Zastrzegam sobie prawo do wybrania najlepszego domu dla suczki. Zytę oddam tylko w dobre i sprawdzone ręce. Zastrzegam sobie prawo na wizyty przed i poadopcyjnej. Proszę nie licytować be zuprzedniego kontaktu telefonicznego. Jeśli okaże się, że Zytę od domku dzieliłaby pewna odległość………proszę nie zrażać się. Być może istnieje możliwość pomocy w transporcie pieska. http://www.allegro.pl/show_item.php?item=898248879 Quote
bianka0 Posted January 24, 2010 Author Posted January 24, 2010 Lilith27 jesteś boska :loveu::loveu:. Bardzo, bardzo dziękuję :lol: To Zyta ma już komplet ogłoszeń, teraz czekamy na domek i wypatrujemy go intensywnie :crazyeye: Quote
Paula045 Posted January 24, 2010 Posted January 24, 2010 Przepraszam za offa: Pomóżcie nie bądźcie obojętni!!! W imieniu bezdomnych zwierząt zwracamy się do wszystkich ludzi o dobrych sercach o przekazanie 1% podatku na Schronisko dla Zwierząt w Radlinie. Otrzymane pieniądze zostaną odpowiednio wykorzystane m.in. na rozbudowe i remont boksów, oraz ogólną poprawę warunków w których przebywają psy i koty. Zwierząt stale przybywa, a pieniędzy brakuje. Nie bądź obojętny. Pomóż! Schronisko dla Zwierząt w Radlinie Numer konta: 34 8427 0009 0020 0383 2000 0001 KRS: 0000154454 Oddział Jarocin NIP: 617 20 44 707 Quote
funia Posted January 24, 2010 Posted January 24, 2010 Zyta szykuj się na sterylke intensywnie !!!! Wecik ostrzy już na Ciebie skalpeka Quote
fona Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 prosciej jest chyba byc tym jednym z dwustu mieszkancow tej wsi niz teraz na to patrzec... Quote
shirrrapeira Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 Piękny psiak, szkoda bardzo,że ludzie mają tak mało wrażliwości w sobie. Jej szczeniaki musiały umrzeć z powodu zawiści i głupoty ludzkiej. Quote
bianka0 Posted January 25, 2010 Author Posted January 25, 2010 Myślę że na wsiach śmiertelność szczeniąt jest olbrzymia, nie tylko bezpańskich podrzuconych suczek, ale też tych chłopskich suk.Tam się nikt szczenięciem nie przejmuje przeżyje to dobrze, umrze to nic nie kosztował.Chyba tylko jeden na 100 szczepi szczenięta od wirusówek , nadal niewiele osób chce wydać choćby złotówkę , żeby zainwestować w szczenię. Po co za pół roku będą następne. Widziałam dzisiaj szczeniaka który się uratował.Wcześniej o nim nie wiedziałam, zabrał go jeden z gospodarzy, zanim dowiedziałam się o suczce. Jest ładny , zadbany, będzie miał w miarę dobrze, jak to wiejski pies. Nie podchodziłam i nie rozmawiałam, żeby się facet nie wystraszył ,dlaczego pytam o szczeniaka. Tok myślenia u niego mógl pójść nie tym torem , którego oczekiwałam. Quote
agada Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 Cieszę się, że Zytka już bezpieczna, jak można pomóc karma, kasa, proszę o dokładniejsze namiary . Mam podobny problem z bezdomną suką, dość dużą zresztą, straszna chudzina i te mrozy... u nas nocami poniżej 30*...,a ja na dogo ciemnogród...zaczynam dopiero... Quote
lilith27 Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 agada napisał(a):Cieszę się, że Zytka już bezpieczna, jak można pomóc karma, kasa, proszę o dokładniejsze namiary . Mam podobny problem z bezdomną suką, dość dużą zresztą, straszna chudzina i te mrozy... u nas nocami poniżej 30*...,a ja na dogo ciemnogród...zaczynam dopiero... zadbaj o tłuściutke i syte jedzenie pełny brzuszek pomoże jej przetrwać to na początek........ Quote
bianka0 Posted January 26, 2010 Author Posted January 26, 2010 Tak jak napisała lilith27, Zyta ma ciepły kąt i pełną miskę. Dziękuję za chęć pomocy, ale w większej potrzebie jest ta suczka koło Ciebie, kup jej karmę i dokarmiaj codziennie, znacznie zwiększysz jej szanse na przetrwanie. Quote
ala123 Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 Jutro dam ogłoszenia Zyty w lokalnej prasie (wyjdą we wtorek) oraz anonsach. Przyznam,że pierwszy raz weszłam na jej wątek poniewaz po prostu nie potrafię poruszać się po dogo w tej nowej wersji. Przy okazji może ktoś mi podpowie jak wyszukać wątki po nicku? A wracając do Zyty ,to co ona wyprawia pewnie nie jest śmieszne dla jej opiekunki, ale ja uśmiałam się z niektórych akcji do łez; ba nawet mojego męża rozbawiły podarte portki Mietka... Quote
funia Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 ZYTA ta janowska latawica jutro idzie o godz 7,20 pod nóż:diabloti: Trzymać kciuki bo ja się strasznie tym stresuję ,niestety nie mogę przejść nigdy nad sterylką spokojnie ..... Quote
bianka0 Posted January 28, 2010 Author Posted January 28, 2010 [quote name='ala123']Jutro dam ogłoszenia Zyty w lokalnej prasie (wyjdą we wtorek) oraz anonsach. Przyznam,że pierwszy raz weszłam na jej wątek poniewaz po prostu nie potrafię poruszać się po dogo w tej nowej wersji. Przy okazji może ktoś mi podpowie jak wyszukać wątki po nicku? A wracając do Zyty ,to co ona wyprawia pewnie nie jest śmieszne dla jej opiekunki, ale ja uśmiałam się z niektórych akcji do łez; ba nawet mojego męża rozbawiły podarte portki Mietka...[/QUOTE] Alu dziękuję za odwiedziny i ogłoszenia dla Zyty. Ma wszystkie na całą Polskę, teraz będą jeszcze w lokalnej prasie.:lol: Zyta nie jest pieskiem łatwym do adopcji. Jest sunią o dość popularnej urodzie, nie jest malutkim kanapowcem, no i ta jej żywiołowa natura.:shake: Ja to aż się boję do Krysi dzwonić, bo nie wiem co odpowiedzieć na te wszystkie wybryki Zyty. A zapewniałam ją , że przy tych wszystkich chorych i starych psiakach którymi się opiekuje, to przy Zycie się troche rozerwie. No i wykrakałam, rozrywkę ma z mężem zapewnioną :evil_lol: Quote
bianka0 Posted January 28, 2010 Author Posted January 28, 2010 [quote name='funia']ZYTA ta janowska latawica jutro idzie o godz 7,20 pod nóż:diabloti: Trzymać kciuki bo ja się strasznie tym stresuję ,niestety nie mogę przejść nigdy nad sterylką spokojnie .....[/QUOTE] :crazyeye::crazyeye::crazyeye:Funiu co za niespodzianka, miała być ciachnięta w poniedziałek. Nad sterylką Zyty przechodzę bardzo spokojnie, bo daje mi to nadzieję, że może po niej trochę się uspokoi - ta piekielna Zyta:diabloti: Że też dałam jej to imię, jej znana na kanwie politycznej imienniczka też do potulnych nie należy:evil_lol: Quote
funia Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 Wielbicielka gaci Mietka Zytunia posypiała sporo w dzień .PÓznym popołudniem już chodziła i ma się nieżle . Mam foty z auta wrzucę dziś albo jutro bo spać mi się chce i nie wiem czy dam radę . Zyta jest naprawdę miła ,super sunia z grupy wsparcia ADHD:evil_lol: Quote
bianka0 Posted January 31, 2010 Author Posted January 31, 2010 Po godzinie oczekiwania i kilkunastu próbach, otworzył mi się dzisiaj wątek Zyty:shake: Pełen sukces na dogo:diabloti: Zyta trzymaj się, jutro u Ciebie będzie lepiej, a z dogo nie wiadomo.... To tak jak z paniusią i pijakiem: - Ale pani jest brzydka. - A pan jest pijany. - Ale ja jutro wytrzeźwieję... Quote
danka1234 Posted February 1, 2010 Posted February 1, 2010 moze nasza latawica po ciachnieciu troche się uspokoi.;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.