Edi100 Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 [quote name='Paoletta']Z Encia nogą duuużo lepiej. Wet aż się ucieszył. Rośnie zdrowo, pięknie i w ogóle jest cudowny i we mnie zakochany :) A co do Lusi to poradził żeby to zrobić na wiosnę, bo wtedy szwy mniej bolą. Umówiliśmy się wstępnie na marzec. Ale powiedział, że zawsze jest ryzyko. Ani nie odradzał ani nie namawiał. Ale wy uważacie, że lepiej zrobić? Potrzebuje żeby mnie ktoś poparł..[/QUOTE] Cieszę się z wieści o Enterku:) Co do Lusi. Wiesz, są dwa rodzaje wetów, przynajmniej ja się z tym spotkałam. Niektórzy uważają że suczka powinna mieć raz szczeniaki i są tacy, którzy uważają że to mit. Może wetowi chodziło o ryzyko narkozy? Owszem, narazone są te chore, słabe, niedozywione. Ja nie będę Cię namawiała, choć sterylizowałam wszystkie dorosłe sunie, które przeszły przez moje łapy.. Tu powinny się wypowiedzieć mocno doświadczone ciotki Quote
esperanza Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 Ja jestem całkowicie za sterylką. Spada ryzyko wielu chorób, o czym wcześniej już dziewczyny pisały, nie ma adoratorów, nie ma plamek w domu. Ja mam teraz kotkę z rują i jakbym mogła zabieg zrobiłabym jej teraz, natychmiast, nawet nożem i widelcem. Wrrrr... Bezsenne noce bezcenne... Quote
Paoletta Posted February 4, 2010 Author Posted February 4, 2010 [quote name='Edi100']Może wetowi chodziło o ryzyko narkozy?[/QUOTE] Na pewno chodziło o narkozę i ingerencję chirurgiczną. Ale przecież fundacje robią sterylki suczkom w na prawdę kiepskim stanie i jest ok. Nie wiem no.. Był taki jakby bez zdania. Ale z rok temu sam mi o tym wspomniał ze względu na ciążę urojoną. Nie wiem, może się coś stało niespodziewanego u niego podczas takiego zabiegu. Quote
Edi100 Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 [quote name='Paoletta']Na pewno chodziło o narkozę i ingerencję chirurgiczną. Ale przecież fundacje robią sterylki suczkom w na prawdę kiepskim stanie i jest ok. Nie wiem no.. Był taki jakby bez zdania. Ale z rok temu sam mi o tym wspomniał ze względu na ciążę urojoną. Nie wiem, może się coś stało niespodziewanego u niego podczas takiego zabiegu.[/QUOTE] Być może.:( Ale przecież można monitorować serduszko podczas narkozy. Zrób Lusi badania, takie na krzepliwość krwi też.Będziesz miała pewność. Quote
elinka Posted February 5, 2010 Posted February 5, 2010 Paoletto, no to możemy sobie podać rękę bo ja też niedługo stanę przed podobnym dylematem. Moja sunia prawdopodobnie ma 7 miesięcy (nie znam daty urodzin, bo adoptowałam ją ze schroniska), za miesiąc, a najpóźniej za dwa dostanie pierwszą cieczkę. Wet mówi, że dobrze by było zrobić sterylkę po cieczce. Namawia mnie do sterylki bo to niby lepiej dla zdrowia, niby lepiej rany się goją, gdy suczka jest młoda, ale jednak to jest operacja. Operacja pod narkozą i na otwartej jamie brzusznej. A ja po zabiegu sprzed trzech lat do dzisiaj czuję "szwy". Quote
Edi100 Posted February 5, 2010 Posted February 5, 2010 Wybaczcie mi Off,wejdźcie chociaż http://www.dogomania.pl/threads/178958-Maluszki-z-patologicznej-rodziny-Potrzebna-pomoc-dla-Nich-i-domki Quote
Paoletta Posted February 5, 2010 Author Posted February 5, 2010 właśnie o to mi chodzi elinka. po operacji to już same plusy. ale jeszcze kurka ta operacja.. co prawda czytałam, że to jest małe cięcie (kilka cm) i szybko się goi, ale zawsze. ja chcę to zrobić, bo mój kolega właśnie po ciąży urojonej otrzymał info, że suczka ma raka sutka, a ja bym takiej wiadomości nie zniosła. ale też się boję samej operacji. ja bym wolała, żeby mój wet mnie namawiał, łatwiej by było :) Quote
elinka Posted February 5, 2010 Posted February 5, 2010 Zgadza się. Moja 16-letnia Kati (TM) nie była sterylizowana, po każdej cieczce miała ciążę urojoną i zdechła właśnie na przerzuty nowotworowe od raka sutek Quote
*Monia* Posted February 5, 2010 Posted February 5, 2010 [quote name='Paoletta']ja bym wolała, żeby mój wet mnie namawiał, łatwiej by było Mnie żaden wet nie namawiał, mimo że odwiedzałam ich kilku ;). Operacja zawsze jakieś ryzyko za sobą niesie, nawet podpisuje się przed sterylką jakiś papierek (nie pamiętam już co to dokładnie jest :roll:). Jak Hexa była na stole to ja mało z siebie nie wyszłam przez ten czas - chodziłam w kółko po parku, paliłam fajka za fajkiem i łzy mi co chwilę do oczu napływały ze strachu :oops:. Na szczęście miałam oparcie w tym czasie w koleżance, która ze mną spacerowała i była ze swoją sunią sterylizowaną przez tego weta. Hexa miała sterylkę jakoś na początku lutego, na spacerki śmigała w gustownej koszulce i Shinulca też chętnie bym wycięła jak jeszcze chłodno będzie, ale ona do cieczki się jakoś wcale nie spieszy :cool1:. Tylko z młodą mam trochę problem z wyborem weta, bo do tego gdzie Hexa miała sterylkę mamy straszliwie daleko :shake:. Mojej koleżanki suczka też miała ciąże urojone, dostawała hormony i teraz jej się porobiły guzy (ma 13 lat). Quote
Paoletta Posted February 5, 2010 Author Posted February 5, 2010 [quote name='*Monia*']Mojej koleżanki suczka też miała ciąże urojone, dostawała hormony i teraz jej się porobiły guzy (ma 13 lat).[/QUOTE] Przekonałaś mnie :D Poczekam do tego marca tak jak mówi, bo to niedługo. Musi się jej jak najszybciej wygoić i jak najmniej boleć (nasz wet nie lubi dawać przeciwbólowych, bo pies wtedy na siebie nie uważa), bo jak pisałam ja jej na naszych schodach nie podniosę :) Quote
*Monia* Posted February 5, 2010 Posted February 5, 2010 [quote name='Paoletta']Przekonałaś mnie Poczekam do tego marca tak jak mówi, bo to niedługo. Musi się jej jak najszybciej wygoić i jak najmniej boleć (nasz wet nie lubi dawać przeciwbólowych, bo pies wtedy na siebie nie uważa), bo jak pisałam ja jej na naszych schodach nie podniosę Cieszę się ;). Będę podtrzymywać na duchu i oczywiście ściskać kciuki przed, w trakcie i po :). Ja ciężko znosiłam czas około sterylkowy, ale na dogo zawsze mogłam się wygadać i liczyć na wsparcie, rady :). Mi wet też tłumaczył, że Hexa po przeciwbólowych nie będzie uważać, że musi boleć, itp. ale ja uparta jestem i przeciwbólowe dostała. Uważała nadal, użalała się nad swoim ciężkim życiem, ale przynajmniej wiedziałam że nie boli aż tak jak ona to okazuje. Jak już przeciwbólowe nie działały, a jeszcze wszystko się nie zagoiło to wtedy zaczęła dopiero dokazywać i dwa tygodnie z szalonym psem, na którego trzeba uważać były bardzo miłe :mad: Quote
Paoletta Posted February 5, 2010 Author Posted February 5, 2010 [quote name='*Monia*']dwa tygodnie z szalonym psem, na którego trzeba uważać były bardzo miłe :mad:[/QUOTE] ja to chyba Entka wtedy odseparuje na czas moich nieobecności :) najciężej to będzie jego utrzymać żeby nie zaczepiał siostry do szaleństwa. a oni uwielbiają się razem bawić. w ogóle się na prawdę nieźle pokochali, tak rodzeństwowo :) Quote
*Monia* Posted February 5, 2010 Posted February 5, 2010 [quote name='Paoletta']ja to chyba Entka wtedy odseparuje na czas moich nieobecności najciężej to będzie jego utrzymać żeby nie zaczepiał siostry do szaleństwa. a oni uwielbiają się razem bawić. w ogóle się na prawdę nieźle pokochali, tak rodzeństwowo Będziesz musiała ich rozdzielać, bo skoki i szaleństwa nie są wskazane zanim się to wszystko nie pozrasta a na pewno braciszkowi nie będzie mogła odmówić jak ją będzie zapraszał :). Moje też się pokochały i Shinula jest jedynym psem którego Hexa zaakceptowała w domu bez gadania ;). Quote
Edi100 Posted February 5, 2010 Posted February 5, 2010 [quote name='Paoletta']ja to chyba Entka wtedy odseparuje na czas moich nieobecności :) najciężej to będzie jego utrzymać żeby nie zaczepiał siostry do szaleństwa. a oni uwielbiają się razem bawić. w ogóle się na prawdę nieźle pokochali, tak rodzeństwowo :)[/QUOTE] Bardzo mnie cieszy ta miłość bratersko-siostrzana:):) Ach:) Quote
Paoletta Posted February 28, 2010 Author Posted February 28, 2010 Encio już nie rośnie tak na potęgę. Przybywa na wadze powoli :) Ma 18 kg, ale bardzo urósł. Silny się zrobił skubany :) Dziś wygrałam taką małą wojenkę. Nie chciał dać sobie obciąć pazurów. Bił się i awanturował, ale nie odpuściłam i nagle coś pękło. Uspokoił się, dał zrobić wszystko i jakoś inaczej na mnie spojrzał. Widzę, że wszystko będzie między nami ok. A to opalanie na pierwszym słoneczku :) Quote
Edi100 Posted March 2, 2010 Posted March 2, 2010 Tak dawno tu nie byłam:( Piękne zdjęcia:) W niedziele spotkałam jego siostrzyczkę. Nie poznała mnie. Wyrosła ale jest drobna. Ściskamy:) Quote
Paoletta Posted March 8, 2010 Author Posted March 8, 2010 Zapomnieliśmy napisać, że w sobotę byliśmy pierwszy raz na wsi :) Właściwie po raz pierwszy puściłam Entka zupełnie swobodnie, bez linki czy ciągnącej się smyczy. Trzymał się blisko mnie. Lusia wszystko mu pokazywała - gdzie chowa zabawki, a gdzie można poczuć zająca. Encio był taki szczęśliwy, że aż rozczulający. Poszliśmy do lasu i zauważyłam, że Entek mógłby z nami bawić się w tropienie. Szliśmy po śladzie sarny i super sobie radził. Może to jest zajęcie, które będziemy mogli realizować we trójkę? Fajnie by było. Pojedziemy znów za kilka dni :) Było świetnie. Quote
esperanza Posted March 9, 2010 Posted March 9, 2010 Proszę zagłosujcie na schronisko w Kruszewie w ankiecie do konkursu na KrakVecie! http://www.dogomania.pl/threads/1815...-marzec-pomA-A W schronisku jest ponad 380 psów i kilkanaście kotów, a tylko w poprzednim tygodniu przybyło 17 zwierzaków. Właściciele schroniska mimo przepełnienia bardzo dbają o psy i koty, ale jest znaczne przepełnienie. Quote
esperanza Posted May 10, 2010 Posted May 10, 2010 Głosujcie na Kruszewo w ankiecie do Krakvetu- link w podpisie Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.