Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ale powiem wam, że super, że trafiliśmy właśnie na Entka. Rzeczywiście był nam przeznaczony. Moja Lusia ma tak, że jest niedelikatna. I bałam się, że ze szczeniakiem będzie problem, że jej zabawy będą dla niego za mocne. Ale Entek to twardy chłopak. Bawi się tak samo. Jest zdecydowany i silny. Po prostu jest taki jak my i do nas pasuje :D

  • Replies 121
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Paoletta']Ale powiem wam, że super, że trafiliśmy właśnie na Entka. Rzeczywiście był nam przeznaczony. Moja Lusia ma tak, że jest niedelikatna. I bałam się, że ze szczeniakiem będzie problem, że jej zabawy będą dla niego za mocne. Ale Entek to twardy chłopak. Bawi się tak samo. Jest zdecydowany i silny. Po prostu jest taki jak my i do nas pasuje :D

Nie ma co! Twarda rodzinka!

Posted

Paoletta napisał(a):
Ale powiem wam, że super, że trafiliśmy właśnie na Entka. Rzeczywiście był nam przeznaczony. Moja Lusia ma tak, że jest niedelikatna. I bałam się, że ze szczeniakiem będzie problem, że jej zabawy będą dla niego za mocne. Ale Entek to twardy chłopak. Bawi się tak samo. Jest zdecydowany i silny. Po prostu jest taki jak my i do nas pasuje :D

Serce rośnie:):):)
Pozdrawiamy:)

Posted

Paoletta napisał(a):
A wiecie co się dziś stało??
Entkowi stanęły uszy :)
Jutro wstawię zdjęcia.

Słodziutko:) Czekamy na foooooooooooooty:)

Posted

O, patrzcie. Radar już mamy - będziemy satelitę odbierać ;)


I z profilu:


Z języczkiem:


A to jeszcze leżakowanie z przedwczoraj:


Enterek w zabawie nadwyrężył nogę :( Tak szalał, że chyba źle skoczył.
Od razu pobiegłam do weta, ale powiedział, że wszystko w porządku. Musi się oszczędzać.
Ale jak kuleje to mnie serce boli.. No i wróciliśmy z powrotem na gazetę, bo lepiej żeby nie łaził.
A wariat nie chce się uspokoić. Na zdjęciach uchwyciłam jeden z nielicznych momentów kiedy leży :)

Posted

Ja nie mogę!!! :) Jakie piękne antenki! :evil_lol: A tak poważnie to pięne te jego "nowe" uszka :loveu::loveu::loveu:
A to mały wariat :shake: Mam nadzieję, że nóżka szybciutko wróci do formy.

Posted

Edi100 napisał(a):

Uwielbiam te foty, kiedy się tak wtulają:) Rozczula mnie taki widok:)

Mnie też, dlatego ciągle robię takie zdjęcia :)
A oni się na prawdę lubią - nie spodziewałam się, że aż tak się zakochają :D

Z łapką trochę lepiej. Już pewniej chodzi, choć stawia ją krzywo. To pewnie dlatego, że jeszcze boli.
Ja to jestem panikara, ale nasz lekarz rodzinny vel. weterynarz mówi, że wszystko jest dobrze.

Posted

Encio nie lubi. Szczególnie, że u nas w parku jest śnieg do połowy łydki a na nim warstwa lodu. Entek się zapada i nie wie co ma ze sobą zrobić, więc tylko patrzy błagalnym wzrokiem "ratunku" :)

Posted

Paoletta napisał(a):
Encio nie lubi. Szczególnie, że u nas w parku jest śnieg do połowy łydki a na nim warstwa lodu. Entek się zapada i nie wie co ma ze sobą zrobić, więc tylko patrzy błagalnym wzrokiem "ratunku" :)

U nas takie zaspy są nie w parku ale na ulicach. Koszmar:(

Posted

Jutro jesteśmy umówieni z weterynarzem na badania. Entek może mieć coś ze stawami. Bo nie możliwe, żeby dostał takiej kontuzji tylko od skoku. Możliwe, że brak wapnia, a nawet początki krzywicy. W tym preparacie witaminowym co mu daje niby jest wapno. Kurcze, mam pretensje do siebie, że tego nie zauważyłam. Mam już jakieś doświadczenie, powinnam się zorientować. Dostawał by sery już od dwóch tygodni..
Trzymajcie kciuki.

Posted

Na razie nic o tym nie mówił. Z moich obserwacji on usztywnia stawy kolanowe, nie biodrowe. Na pewno przebada go dokładnie. Jak będzie potrzeba to zrobimy badania na dysplazję.

Posted

Kuchnia,u nas nic nie dostrzegłysmy:(Encio szalał z siostrą zanim poszła do adopcji, ale to raczej było droczenie się o zabawkę. Kiedy Eureka poszła do domku, jego zabawy były delikatne. Znosił sobie do koszyka zabawki i ciągle chodził za którąś z nas, w oczekiwaniu na smakołyk, albo wylegiwał się na kolankach. Na specerki też chodził w miejsca raczej bezpieczne:( Enciu, zdrowiej:(

Posted

Encio miał nogę złamaną tuż nad nadgarstkiem. Nie wiadomo kiedy, ale kość zrastała się sama.. :( Gdyby nie to, że ją w zabawie uraził i płakał też bym nie wiedziała.. Ale będzie dobrze - nasz wet ma ksywę 'cudotwórca' :)

Posted

Edi100 napisał(a):
Ale to nie stało się u nas. Widziałybyśmy że kuleje czy płacze:(
Matko, Enciu:(

Sądzę, że to się stało jak był malutki. Jak był gdzieś sam i nikt tego nie zauważył. Ale co się wycierpiał to jego :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...