Jump to content
Dogomania

Jak zapoznac ze soba psa nowego ze starymi ?


Recommended Posts

Posted

Tydzien temu wzielismy ze schroniska mloda sunie Inke. Jest dosc duza, ale bardzo lagodna i zabawowa, ciagnie do napotkanych psiakow i sie cieszy na ich widok. Na budowie mamy juz dwa przygarniete bezdomne psy - duzego "chlopaka"-Suzika i mala "dziewczynke"-Diane. Pies jest bardzo zazdrosny i boje sie, zeby nie zrobil Ince krzywdy. Musimy je wreszcie ze soba zapoznac. Tymbardziej, ze chcemy tez zeby Inka pobiegala sobie luzem na wsi po polach i poznala miejsce, gdzie bedzie za ok. rok mieszkala, a dopoki budowy nie skonczymy bedziemy spedzac tam wlasciwie wszystkie popoludnia. Jak najlepiej przeprowadzic takie spotkanie ? Podzielcie sie swoimi doswiadczeniami, prosze.

Posted

Też można powiedzieć mam z tym mały problem. Mamy psa-ma prawie 4 lata i od miesiąca mamy suczkę-3 miesiące. Niby nie jest tak źle, ale nie jest też tak jakbym chciała, żeby było. Oskar nie rzuca się na nią jak wylizuje jego miskę, bo jedzą razem i jak ona swoje kończy to jeszcze po nim wylizuje :lol: Strasznie się denerwuje jak ona do niego podbiega i podgryza mu uszy albo ogon, wtedy na nią warczy a czasem szczeknie, ale to tak tylko ostrzegawczo. Zastanawiam się czy będzie już tak zawsze czy on ją w końcu polubi jak nie będzie go gryzła i na niego skakała...

Posted

Przedewszystkim psy powinny poznać się na neutralnym terenie,najlepiej żeby poszły z Tobą jeszcze dwie osoby i każda miała na smyczy tylko jednego psiaka, możesz zaaranżować spotkanie jak na każdym spacerze,wspólny spacerek a potem powrót do domu.Należy pamietać o hierarchi jaką sobie ustalą psiaki między sobą i trzeba ją przestrzegać,aby uniknąć konfliktów.

Posted

U mnie to już po fakcie, bo szczeniaka przyniosłam do domu, jak starszy siedział sobie w domku. Ale u mnie z takie spotkanka nic by nie wyszło, bo mój Oskar na prawie wszystkie psy ostrzegawczo warczy jak do nich podchodzi...

Posted

I po krzyku. Udalo sie nad wyraz dobrze. Jak poradziliscie na neutralnym gruncie ( doslownie, bo na polach i lakach ). Puscilismy je od razu wszystkie wolno i zaczely sie same zapoznawac. Trzeba bylo tylko uwazac, kedy Inka ( 1 rok ) podchodzila do mnie, bo Suzik ( ok. 9 lat ) jest bardzo zazrosny. Troche powarkiwal, ale karcenie, ze " nie wolno " pomagalo. Potem tylko kiedy Inka skakala na niego i zachecala do zabawy warczal troche. Natomiast Diana ( ok. 12 lat ) trzymala sie dalej i udawala, ze nic jej to nie obchodzi. Jestem pewna, ze sie polubia. Jestesmy juz po dwoch spotkaniach. Pozdrawiam.

Posted

zuziaM napisał(a):
I po krzyku. Udalo sie nad wyraz dobrze. Jak poradziliscie na neutralnym gruncie ( doslownie, bo na polach i lakach ). Puscilismy je od razu wszystkie wolno i zaczely sie same zapoznawac.


A to jest najlepsza metoda na Swiecie!

Super, ze wszystko jest OK!!!;)

Posted

Ja jeszcze dodam do tego neutralnego terenu :razz: że znacznie lepiej jest iść z takim stadem, niż stać w miejscu, "żeby się psy wyszalały" :) Po prostu ludzie idą, a psy troszkę się ganiają, a troszkę wspólnie lub nie-wspólnie węszą i zwiedzają teren - to znacznie lepiej działa na psy, obniża prawdopodobieństwo konfliktu (nie tylko na spacerze, ale także przy późniejszym wejściu do domu :))
Pozdrawiam
Marysia i Una

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...