Burchardt Posted January 27, 2006 Posted January 27, 2006 Cześć Dogomaniacy, :multi: kto, jeśli nie tak wspaniali fachowcy będą mi w stanie doradzić. Wiele czytałam na temat staffików. I jestem bardzo bliska podjęcia ostatecznej decyzji. Może napiszę Wam trochę o sobie. Mam .... lat / późna 20-latka /, wspaniałego męża i jeszcze lepszą córkę. Drugie dziecko jest w drodze. Spore mieszkanie i olbrzymią ochotę na psa tej rasy. Ale czy to napewno dobry wybór?. Napiszcie mi proszę, tylko szczerze, jakie są faktyczne relacje psów tej rasy z dziećmi.:lol: O siebie i męża się nie martwię. W swoim życiu mieliśmy już doczynienia z psami / innych ras /. Czekam na info. Gorąco pozdrawiam w ten mroźny dzień. Quote
Alojzyna Posted January 27, 2006 Posted January 27, 2006 W ostatnim czasie bardzo dużo informacji na temat staffików pojawiło sie w takich tematach: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=15338 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=16884&page=2 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=17066 Może na początek zapoznaj się z nimi. Jeżeli po przeczytaniu tamtych wypowiedzi na temat staffików będziesz mieć jeszcze jakieś pytanie, to chętnie na nie odpowiemy.;) Quote
_dingo_ Posted January 27, 2006 Posted January 27, 2006 [quote name='Burchardt']Napiszcie mi proszę, tylko szczerze, jakie są faktyczne relacje psów tej rasy z dziećmi.:lol: Szczerze ? Chyba nawet najbardziej pokręcony, niewzorcowy i paskudnie niewychowany staffik będzie lubił dzieci. Pisałem na tym forum już mnóstwo rzeczy na temat naszej rasy, z którymi wielu się nie zgadzało, ale to by mi się nie mieściło w głowie gdyby jakiś staffik miałby być agresywny wobec dziecka... Nie, to chyba niemożliwe... :shake: Co nie znaczy że niewychowany staffik nie może być upierdliwy, nieznośny czy uparty jak koza. Ba, może nawet się zdażyć tak, że będzie podwórkowym chuliganem :mad: wobec innych psów, kotów i innych zwierzaków... Może kopać dołki za gryzoniami, może obskakiwać gości i robić "torpedę" po domu strącając po drodze obrusy, wazony itd. Mój pupilek zdjął kiedyś z radości firankę z żabek na karniszu. :p Ale na widok dzieci będzie taki :multi:, bo to staffik... :lol: O siebie i męża się nie martwię. E ? A o co się tu martwić ? Ten pies jest z natury równie predystynowany aby być zagrożeniem dla ludzi jak scyzoryk do dłubania w nosie... ;) One uwielbiają ludzi, zabawę, kontakt z człowiekiem. Z natury, bez uczenia. Quote
AMFI Posted January 27, 2006 Posted January 27, 2006 Wiem dobrze, że żadnemu zwierzęciu nie można na 100% ufać. Ale moją stafficzkę zostawiam bez problemu z bandą dzieciaków w domu. Oczywiście muszę mieć pewność, że to dzieciary które ja znam i ona zna: po prostu, że jej nie zamęczą. NIgdy nie zdażyło się, aby nasza Abi zareagowała jakąkolwiek agresją czy próbą dominacji do kogokolwiek z gatunku ludzkiego. Ale mogę pisać tylko o Abuście... choć podobno wszystkie staffiory takie są;) Ja podpowiadam: kupić staffika! Quote
Marta Chmielewska Posted January 28, 2006 Posted January 28, 2006 Stafik i dziecko to najlepsze połączenie :loveu: One jakoś instynktownie wyczuwają, że malutkie trzeba bronić i uważać na nie. Mojej córci nikt obcy nie mógł wziąć na ręce bo sucz zamieniała się w kangura i tak długo skakała wokół, aż oddano ,,naszej" dziecko. Córa szkoli ją że hej, a ta jak ciele poddaje sie wszelkim zabiegom. Nigdy na dziecko nie skoczyła (a skacze na wszystkich dorosłych :mad:). zawsze od razu oddaje zabawki które ma w pysku (a innym nie:evil_lol:) i jest bardzo wrażliwa na dziecięcy głos. Szalenie cierpliwy pies. Do tego cichy (ogromna zaleta gdy dziecko śpi), błyskawicznie nauczysz siedzenia w koszyku na zakupy w wózku (moja sucz pierwszy rok spędziła w koszu w wózku, jeżdziła z nami wszędzie, nawet do hipermarketów), jeśli zabronisz wchodzenia do dziecięcego pokoju raz na zawsze zapamięta ( u mnie tak jest). Radziłabym jednak wstrzymać się z kupnem psa dopóki drugie dzieciątko nie zacznie chodzić. Stafika trzeba nosić po schodach, jeśli mieszka się w bloku, dodatkowo warto poświęcić trochę więcej czasu na wychowanie gdy ma kilka miesiecy, by potem czerpać z psa samą przyjemność. A dzieciątko na początku wymaga przecież dużo uwagi :p Ważne, żeby kupić szczenię po zrównoważonych rodzicach. I zdać sie na dobrego hodowcę, który poleci szczenię niekoniecznie najbardziej przedsiębiorcze i energiczne, ani zbyt samodzielne. Kilka fotek z życia z dzieckiem :loveu: *** *** katrupienie za szyję :cool3: *** *** Quote
Paulina87 Posted January 28, 2006 Posted January 28, 2006 Marta... boskie foty...:loveu: ja chyba też zaraz lecę kupić staffika... a co tam najwyżej mnie wyrzucą z domu :mad: ....:cool3: :cool3: i jeszcze podrodze zrobię skok na bank bo kasy u mnie brak :razz: ... poczekajcie z 5 godzin a wrócę ze staffikiem A tak "mniej" poważnie ;) to też dużo czytałam, że to takie zaprogramowane niańki do dzieci... Quote
wejherstaff Posted January 28, 2006 Posted January 28, 2006 [quote name='Marta Chmielewska'] *** *** katrupienie za szyję :cool3: *** *** Wspaniałe fotki Marto :iloveyou:nic dodać nic ująć, one mówią wszystko :loveu: Quote
Marta Chmielewska Posted January 29, 2006 Posted January 29, 2006 Właśnie, po co gadać, zdjęcia mówią za siebie :loveu: Quote
Dag Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 Chrumcia jak była mała leciała jak torpeda do każdego dziecka w wieku około 2 lat... skakała, cieszyła się i lizała... widać wyczuwała podobny poziom umysłowy:p Musiałam prosiaka nauczyć, że na dzieci się nie skacze i że zawsze w zabawie trzeba mieć zamknięty pysk. Nauczyła się... Ale teraz jak widzi malucha, to się chowa... no bo co, skoczyć na malucha nie wolno, paszczy otworzyć nie wolno... nic nie wolno, a maluch jeszcze piszczy i się tak dziwnie zachowuje... no cóż... jak nic nie wolno, to może ten maluch jakiś niebezpieczny jest??? Lepiej schować się za pancię.:roll: Kilka dzieciaków (większych, niz 2letnie) (o... przepraszam, musiałam na chwilę przerwać pisanie, bo ta wredna zmywarka zachrobotała i mi się zwierzę zbulwersowało:lol: ) Kontynuując- kilka dzieciaków właziło jej w zabawie na głowę i troszku męczyło- nigdy nawet nie warknęła, nie opędziła się... nic, tylko tuptała do mnie i pokazywała, że już ma dość. Grzeczny piesek. Są tacy ludzie jak Acroba, którzy potrafią pogodzić nowowyklute dziecko i nowy miot szczeniaków w hodowli, ale Acroba jest wybitna. Normalny człowiek nie ma chyba tyle siły, żeby dać sobie radę i z noworodkiem i ze szczeniakiem, którego wszędzie pełno, i jak nie śpi, to gryzie kapcie, a jak nie gryzie kapci, to kanapę skubie. Moja rada- ze szczeniakiem każdej rasy, a już ze staffikiem wybitnie- poczekać, aż dzidzia troszkę podrośnie. No chyba, że do wyklucia dzidzi pozostało jeszcze kilka miesięcy i zdąży się szczeniaka choć troszku wychować. Quote
acroba Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 :crazyeye: :mad: Ja bym tam raczej powiedziała:,,letko teges'' Quote
Dag Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 A tu trochę fotek za które Acroba urwie mi łeb... czyli jej dzidzia i 2 faffiory. piesku można urwać uchi: piesku można turlać: piesku można turlać bardziej: piesku można grzechotać: czasem można upolować dwa piesku: czasem można piesku głaskać: czasem można się w piesku wtulić: i zasnąć: a na koniec- piesku czasem chce podstępnie dzidzię połknąć: :evil_lol: Quote
acroba Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 No to może ja już lepiej spać pójdę .....:mad: Al Quote
Alojzyna Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 Acroba - koniecznie załóż na swojej stronie galerię - "Staffik i dziecko". Będziemy tam odsyłać tych, którzy chcą przekonać się "naocznie" jak to jest z takim połączeniem :lol: (jaka szkoda, że ja nie mam małych dzieci...:lol: ) Quote
acroba Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 Alojzyna napisała: Acroba - koniecznie załóż na swojej stronie galerię - "Staffik i dziecko". Będziemy tam odsyłać tych, którzy chcą przekonać się "naocznie" jak to jest z takim połączeniem Hmmm...chyba raczej się nie zdecyduje na taki krok.Może prędzej zrobię osobną galerię dla wtajemniczonych. :cool3: Obawiam się ,,nadinterpretacji'' ze strony oglądających. Jak taki ludź się nasłucha że to ,,psie nianie'' i potem napatrzy się na takie foty to sobie pomyśli że to takie proste, mieć psa i dziecko. A jedno i drugie wymaga uwagi i jakiegoś nakładu pracy. Moje dziecko odkąd świadomie rączkami zaczęło ruszać uczyłam jak się psa dotyka .Psy uczyłam że przy dziecku się spokojnie siedzi. Nie kradnie zabawek ;-) (zwłaszcza Gruby przeszedł kurs delikatnego podejmowania piłeczki z ręki) . I przez cały czas mam całą trójcę na oku . Alojzyna napisała: (jaka szkoda, że ja nie mam małych dzieci...:lol: ) :lol: :thumbs: Alicjarydzewska napisała Acroba foty są cudowne :loveu: Dziękuję :loveu: Quote
Dag Posted February 9, 2006 Posted February 9, 2006 [quote name='acroba']No to może ja już lepiej spać pójdę .....:mad: Al Wiedziałam, ze będzie mnie tłuc...:placz: ;) Quote
tomo Posted February 9, 2006 Posted February 9, 2006 :multi: Acroba - może się powtarzam , ale foty boskie !!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.