Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kilka dni temu napisałam do ajlii w prywatnej wiadomości do kogo z Krakowa można się zwrócić z prośbą o skontrolowanie domu. Poprosiłam również moderatora o zmianę osoby prowadzącej wątek. Uważam, że lepiej będzie jak wątek poprowadzi ajlii, pod której opieką jest Saba. Powiadomiłam o tym ajlii, ale nie mam odpowiedzi, więc moderator na razie nie wprowadził zmian.

Dzisiaj przysłano mi na maila zdjęcia Saby. Nie wiem, czy chodziło o wstawienie ich na wątek, czy o coś innego, bo w mailu nie było ani jednego słowa...





  • Replies 196
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zdjecia wysłała chyba Astaroth, bo ja nie widziałam Saby od tygodnia.

Ucho wygląda kiepsko, ale podobno jest już lepiej, bo tworzy się już nowa, zdrowa tkanka.

W kwesti Krakowa: udało się skontaktować z Panią chętną na adopcję. Mój mąż wpadł na to, że nr musiał zachować się w bilingu telefonicznym. Więc tym sposobem jesteśmy już po kolejnej rozmowie.
Pani nadal chce adoptować Sabę. Ma dom w miejscowości pod Krakowem, mieszka z mężem i kotem. Jest wykładowcą na wyższej uczelni. Zaprasza na wizytę przed adopcyjną. Spróbuje też namówić męża by razem przyjechali po Sabę do hoteliku.

Co do wizyty przed-adopcyjnej. Mój mąż napisał pw do jednej z osób, które poleciła Hop!, ale odmówiła z powodu odległości. Będzięmy więc prosić pozostałe osoby, może mają lepszy dojazd.

W sumie nie jestem na 100% przekonana co do konieczności przeprowadzenia tej wizyty. Szczególnie że Pani zgadza się na nią, wiedziała też od początku że sami przywieziemy sunię, więc i obejrzymy warunki. Poprzedni dom był bardzo dobrze sprawdzony. Znajomi mojej mamy bywali tam często, znali zwierzaki i podejście opiekunów. Warunki też były rewelacyjne, byłam tam gdy już odbieraliśmy Sabę. Wizyta przed adopcyjna wypadła by super... ale suka wróciła. Wszystko i tak wyjdzie w praniu...

Z uwagi na leczenie ucha, wyjazd Saby został przesunięty na 1 lutego. Saba będzie po kontrolnej wizycie u weterynarza i mam nadzieję że bedzie już dobrze.

Co do prowadzenia wątku... Ja nie mam do tego "ręki", bo mój ostatni psi "wątkowicz" został już u nas na zawsze. Z drugiej strony zdaje sobie sprawę, że tak jest łatwiej, bo to ja mam dostęp do konta i na bieżąco jestem z każdą nowością w sprawie Saby (leczenie, poszukiwania domu, transport). Tyle że ja nie umiem przewidzieć jak z wyrobię czasowo, bo znów zaczyna mi się okres choroby u szczuractwa, i ich wizyty u wetów, podawanie leków, karmienie chorowitków jest dla mnie priorytetem. Mam też nadzieję że wątek Saby za chwilę szczęśliwie się zakończy :)
W każdym razie - Hop! - dziękuję za pomoc, stworzenie wątku i zorganizowanie wszystkiego, bo bez tego nie dalibyśmy na tamtą chwilę rady...

Posted

hop! napisał(a):
Kilka dni temu napisałam do ajlii w prywatnej wiadomości do kogo z Krakowa można się zwrócić z prośbą o skontrolowanie domu. Poprosiłam również moderatora o zmianę osoby prowadzącej wątek. Uważam, że lepiej będzie jak wątek poprowadzi ajlii, pod której opieką jest Saba. Powiadomiłam o tym ajlii, ale nie mam odpowiedzi, więc moderator na razie nie wprowadził zmian.

Dzisiaj przysłano mi na maila zdjęcia Saby. Nie wiem, czy chodziło o wstawienie ich na wątek, czy o coś innego, bo w mailu nie było ani jednego słowa...


tak, tak to ja. Wysłyłałam te zdjęcia z pięć razy bo internet mi działa tak szybko że się cały czas zawieszało, no i już nie pisałam treści za którymś razem bo i tak miałam nikłą nadzieje że w końcu się uda. Dzięki za wstawienie.

Posted

hop! napisał(a):
Kilka dni temu napisałam do ajlii w prywatnej wiadomości do kogo z Krakowa można się zwrócić z prośbą o skontrolowanie domu. Poprosiłam również moderatora o zmianę osoby prowadzącej wątek. Uważam, że lepiej będzie jak wątek poprowadzi ajlii, pod której opieką jest Saba. Powiadomiłam o tym ajlii, ale nie mam odpowiedzi, więc moderator na razie nie wprowadził zmian.

Dzisiaj przysłano mi na maila zdjęcia Saby. Nie wiem, czy chodziło o wstawienie ich na wątek, czy o coś innego, bo w mailu nie było ani jednego słowa...


tak, tak to ja. Wysłyłałam te zdjęcia z pięć razy bo internet mi działa tak szybko że się cały czas zawieszało, no i już nie pisałam treści za którymś razem bo i tak miałam nikłą nadzieje że w końcu się uda. Dzięki za wstawienie.

Posted

Ajlii, jeżeli chcesz mogę dalej prowadzić wątek, ale będziesz musiała przygotować ostateczne rozliczenie, bo wymaga tego regulamin.

Nie wiem, jak stoicie z kasą. Zdaje się, że nie doszła wpłata od salo - 30 zł. 28 stycznia kończy się miesiąc pobytu Saby w hotelu - czyli osoby, które deklarowały stałe wpłaty powinny przelać kasę za kolejny miesiąc. Z kolei 1 lutego odwozicie Sabę do domu. Czy te wpłaty będą potrzebne na inny cel - np.: transport?

Posted

hop! napisał(a):
Ajlii, jeżeli chcesz mogę dalej prowadzić wątek, ale będziesz musiała przygotować ostateczne rozliczenie, bo wymaga tego regulamin.

Nie wiem, jak stoicie z kasą. Zdaje się, że nie doszła wpłata od salo - 30 zł. 28 stycznia kończy się miesiąc pobytu Saby w hotelu - czyli osoby, które deklarowały stałe wpłaty powinny przelać kasę za kolejny miesiąc. Z kolei 1 lutego odwozicie Sabę do domu. Czy te wpłaty będą potrzebne na inny cel - np.: transport?


Byłabym wdzięczna gdybyś dalej mogła prowadzić wątek. Wyjaśnienie masz w pw, które próbuje napisać od pół godziny, przystawiając co chwilę do misk chorą szczurę która zapomina że powinna jeść :( (nowotwór mózgu)
Rozliczenie przygotuję, jak tylko będę miała wszystkie wpływy i wydatki.

Narazie nic się nie zmieniło, bo nie było nowych wpłat ani wypłat. Trzeba zwrócić Astaroth za wizytę u weterynarza i leki, ale może to razem z opłatą za hotel? Jeśli my wieziemy Sabę, to 1 lutego zwolni się miejsce w hotelu. A jeśli przyszli opiekunowie sami się zdecydują, to może wcześniej. Wtedy też chyba sami sfinasują swój przejazd.
Nie mam jeszcze wpłat z bazarków, ale te powoli dochodzą na konta osób prowadzących bazarki.

Posted

hop! napisał(a):
Ajlii, jeżeli chcesz mogę dalej prowadzić wątek, ale będziesz musiała przygotować ostateczne rozliczenie, bo wymaga tego regulamin.

Nie wiem, jak stoicie z kasą. Zdaje się, że nie doszła wpłata od salo - 30 zł. 28 stycznia kończy się miesiąc pobytu Saby w hotelu - czyli osoby, które deklarowały stałe wpłaty powinny przelać kasę za kolejny miesiąc. Z kolei 1 lutego odwozicie Sabę do domu. Czy te wpłaty będą potrzebne na inny cel - np.: transport?


Byłabym wdzięczna gdybyś dalej mogła prowadzić wątek. Wyjaśnienie masz w pw, które próbuje napisać od pół godziny, przystawiając co chwilę do misk chorą szczurę która zapomina że powinna jeść :( (nowotwór mózgu)
Rozliczenie przygotuję, jak tylko będę miała wszystkie wpływy i wydatki.

Narazie nic się nie zmieniło, bo nie było nowych wpłat ani wypłat. Trzeba zwrócić Astaroth za wizytę u weterynarza i leki, ale może to razem z opłatą za hotel? Jeśli my wieziemy Sabę, to 1 lutego zwolni się miejsce w hotelu. A jeśli przyszli opiekunowie sami się zdecydują, to może wcześniej. Wtedy też chyba sami sfinasują swój przejazd.
Nie mam jeszcze wpłat z bazarków, ale te powoli dochodzą na konta osób prowadzących bazarki.

Posted

ajlii napisał(a):
...........Co do wizyty przed-adopcyjnej. Mój mąż napisał pw do jednej z osób, które poleciła Hop!, ale odmówiła z powodu odległości. Będzięmy więc prosić pozostałe osoby, może mają lepszy dojazd..........


Już wcześniej pytałam gdzie jest ten domek, jest trochę domomaniaków w okolicy Krakowa. Napisz mi na PW gdzie jest domek i do kogo pisaliście :roll:

Posted

Saba może jechać do nowego domu już JUTRO !!!!

Pani z Krakowa namówiła męża na przyjazd jutro po sunię. Dopytała się o leki jakie bierze Saba i powiedziała że z tabletkami sobie poradzi (spodziewała sie zastrzyków i codziennej wizyty u weterynarza).

No i co teraz robić??? Wizyty przed-adopcyjnej nie było, choć Pani wyraziła na nią zgodę. Z drugiej strony, jeśli ktoś rusza w wolny dzień 300 km w jedną stronę po w sumie zwykłego kundla, to chyba mu zależy na tym konkretnym psiaku?
Rozwiązaniem by była wizyta po-adopcyjna chyba.

Nie wiem co robić... zgadzać się na zabranie Saby czy jednak zawieźć ją osobiście? Przy pierwszej opcji odpada czas który sunia spędziłaby w hotelu i koszty transportu. Przy drugiej zawsze jest jakieś ryzyko... Choć ja nie mam obiekcji co do intencji Pani z Krakowa, szczególnie że interesuje się sunią od chwili ukazania się ogłoszenia (czyli od początku miesiaca), no i sama decyduje się po nią przyjechać i dalej ją leczyć.

Posted

paros napisał(a):
A gdzie dokładniej ten domek? Mamy trochę dogomaniaków w tamtym rejonie :lol:


paros napisał(a):
Już wcześniej pytałam gdzie jest ten domek, jest trochę domomaniaków w okolicy Krakowa. Napisz mi na PW gdzie jest domek i do kogo pisaliście :roll:


Od poniedziałku kilka razy pytałam o miejscowość, ale nie udzieliłaś odpowiedzi.

Wydaje mnie się, że skoro pani w taką pogodę przyjedzie po Sabę to pozytywnie świadczy o tym domku. A proponuję umówić się z panią na wizytę poadopcyjną.

Posted

paros napisał(a):
Od poniedziałku kilka razy pytałam o miejscowość, ale nie udzieliłaś odpowiedzi.

Wydaje mnie się, że skoro pani w taką pogodę przyjedzie po Sabę to pozytywnie świadczy o tym domku. A proponuję umówić się z panią na wizytę poadopcyjną.


Nie odpowiedziałam, bo sama nie pamietałam. Wypada mi ta nazwa co chwilę z głowy, dopiero jak skojarzyłam ją z żelkami... miejscowość nazywa sie Zelków.



Hop! rozładowała mi się komórka. Nie styka kabel przegryziony przez szczury, więc póki się ładuje nie mogę jej ruszyć z miejsca. Dziś już nie odzwonię :(

Posted

No to Saba pojechała do nowego domu :))))
Była jeszcze u mnie z nowymi opiekunami, po książęczkę i umowę adopcyjną. Państwo zrobili na mnie bardzo dobre wrażenie. A Saba cały czas przyklejona do nowego Pana :) Widziałam zdjęcie Rity (poprzedniej suni, która już odeszła za TM). Strasznie są podobne, tyle że Rita miała więcej cech boksera. Ale pysk, uszy, nawet ta maska na mordziaku podobna.
Teraz trzymamy kciuki za szczęśliwy powrót do Krakowa, no i ułożenie się relacji z kotem...


Muszę jeszcze dodać, że moje psy zachowywały się przy Sabie skandalicznie... normalnie wstyd :(

Posted

widzę że mnie ajlii wyprzedziła, dopiero się dostałam do internetu. Państwo bardzo sympatyczni, no i to że się pofatygowali z Krakowa żeby psiak "nie czekał i nie marzł" :) No tylko żeby Saba nam wstydu nie przyniosła i dogadała się z kotem.

Posted

No to mamy już wieści z nowego domku !!!

Saba dojechała cała i zdrowa. I zadowolona :) Jest już po kolacji i zapoznaje się z nowymi kątami. Kot zwiał na szafę profilaktycznie i tam siedzi. Ale Pani Ania nie robi z tego problemu, uważa że przyzwyczają się do siebie. Szczególnie że Saba karna i słucha "że nie wolno zjadać kota".

Wygląda na to że wszyscy są szczęśliwi :)))) no, może oprócz kota... (ale to też pewnie do czasu)


No i już wiem dlaczego Saba została akurat dziś zabrana... Motywacja była prosta: znów idą mrozy, a Saba siedzi na dworze i marznie. Więc czym prędzej trzeba było ją przewieźć do ciepłego domu :)

Posted

Chyba już można się cieszyć - tak wstępnie. ;)
Wydaje mi się, że będzie dobrze. Za jakiś czas trzeba odwiedzić Sabę. Na razie nie zmieniam tytułu wątku i nie proszę moderatora o przeniesienie do działu Już w nowym domu.

Posted

hop! napisał(a):
Ajlii, masz jakieś nowe wieści?


Dzisiaj wieczorem mój mąż znów zadzwoni. Ale gdyby były jakieś problemy, to pewnie już byśmy wiedzieli...
Wczoraj z maila i rozmowy telefonicznej wychodziły na to, że wszyscy są zadowoleni (oprócz kota ;) ).

Posted

Trzeba rozliczyć bazarki, czyli potrzebne będzie wyjaśnienie na co poszła kasa, zwłaszcza że Saba już w domu... i czy coś zostało i komu przekazujemy. Zebra już przelała kasę z obydwu?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...