kiwi Posted May 12, 2006 Posted May 12, 2006 o rany, biedna zuzia, ile ona w zyciu przeszla :( ciesze sie ze juz dobrze trzymam kciuki! Quote
Toska Posted May 12, 2006 Posted May 12, 2006 ależ się u Was podzialo , no , no.... przeżylyście obie ciężkie chwile , ale wszystko już za Wami :lol: skoro Zuzia jest po tak gruntownym "remoncie" ;) , to teraz przed Wami same wspaniale dni :loveu: :loveu: :loveu: -w zdrowiu , mam nadzieję :lol: :lol: :lol: Perfetia , pozdrawiam cieplutko , glaski dla uroczej rekonwalescentki !!! Quote
Perfetia Posted May 12, 2006 Posted May 12, 2006 Toska, bardzo dziękujemy. bardzo się cieszymy na miły (dla odmiany) weekendzik :multi: Quote
malawaszka Posted May 12, 2006 Posted May 12, 2006 :crazyeye: zamarłam jak przeczytałam początek - pomyślałam, że z tego nie da się wyjść z życiem - ALE JEDNAK :laola: wspaniale - mam nadzieję, że teraz już będziecie szczęśliwe i zdrowe na ZAWSZE :loveu: :multi: Quote
erka Posted May 15, 2006 Posted May 15, 2006 To cudownie, że wszystko zakończyło się szczęśliwie. Perfetia, ucałuj ode mnie Zuźkę :loveu: Quote
Perfetia Posted May 15, 2006 Posted May 15, 2006 malawaszka napisał(a)::crazyeye: zamarłam jak przeczytałam początek - pomyślałam, że z tego nie da się wyjść z życiem Lekarze też tak myśleli - ale pies Zuzia ma swoje osobiste poglądy na kwestie zdowotne. :lol: Operacja spłynęła po niej jak po kaczce - przez cały weekend Zuzia była zadowolona jak prosię w deszcz, żre jak młody warchlak (nawet jej przeczytałam z opakowania siemienia lnianego, którego jej jeszcze dodaję do żarcia, że powoduje uczucie sytości - ale zlekceważyła to dokumentnie :eating: ), ogólnie chyba ma więcej energii niż wcześniej. Dzisiaj idziemy na zdjęcie szwów. :bigcool: Quote
PALATINA Posted May 15, 2006 Posted May 15, 2006 erka napisał(a):Czyli Zuziulek na szczęście nie do zdarcia.:lol: Dokładnie! :lol: Ta babeczka jeszcze wszystkim pokaże, jak sie żyje! (Czyli Zuź jest bardzo PONowata - Czata też nie uwierzyła swojej kardiolog, że z taka wadą serca zyje sie max 1-2 lata. Ma 3,5 i ma zamiar miec jeszcze duuuzo wiecej)! :eviltong: Quote
Perfetia Posted May 16, 2006 Posted May 16, 2006 [quote name='PALATINA']Dokładnie! :lol: Czata też nie uwierzyła swojej kardiolog, że z taka wadą serca zyje sie max 1-2 lata. Ma 3,5 i ma zamiar miec jeszcze duuuzo wiecej)! :eviltong: Przyznam się, że bardzo liczyłam na to, że Zuzia się na Czatę zapatrzy i postąpi tak jak ona (w końcu też sercowa panienka ;) ). A z ostatnich nowości - Zuzia się uśmiecha. Kłapie przy tym dziobem jak krokodyl i chrumka. :crazyeye: Palatina, może spacerek jakiś popołudniowy? Jak u Ciebie z czasem? I jak Twoje suczyska? Quote
Perfetia Posted May 16, 2006 Posted May 16, 2006 erka napisał(a):To cudownie, że wszystko zakończyło się szczęśliwie. Perfetia, ucałuj ode mnie Zuźkę :loveu: Erka, dziękujemy bardzo, Zuzia ucałowana, wygłaskana i wypieszczona. Trochę jeszcze nastrój nam psują niezbyt dobre po operacji wyniki krwi (bardzo dużo białych krwinek - prawie 50tys.), ale dzisiaj mają być aktualne wyniki.. Quote
Toska Posted May 16, 2006 Posted May 16, 2006 ufffff :lol: czyli dziewczynina zdrowa jak koń :lol: :loveu: :loveu: :loveu: i niech tak zostanie już na zawsze !!!! Quote
PALATINA Posted May 17, 2006 Posted May 17, 2006 Perfetia, super, że wyniki Ok!!! Ze spacerkiem -chętnie :loveu: , ale w tym tyg mam urwanie głowy z pisaniem seminarium (a w weekend pokaz szczurów na SGGW - zapraszam!:lol: ), a w dodatku jestem pogryziona przez jednego z moich juz baaardzooo licznych szczurów! Mam prawą rękę niesprawna i umieram z bólu:placz: Quote
Perfetia Posted May 17, 2006 Posted May 17, 2006 Ojej! Przesyłam ci w takim razie fluidy przeciwbólowe. Zły to szczur, co karmiącą rękę kąsa.. :lol: Zwłaszcza prawą. A co do pokazu - bardzo chętnie, nigdy nie byłam. A gdzie dokładnie i kiedy? Quote
PALATINA Posted May 17, 2006 Posted May 17, 2006 Dzięki za fluidy - od razu lepiej! :lol: Pokaz w tą sobotę, czyli 20 maja, stara część SGGW (ul. Nowoursynowska ilestam -nigdy nie pamietam!). Początek ok 10". Są dni SGGW, więc generalnie będzie dużo atrakcji z wyjątkiem szczurów. http://dnisggw.sggw.pl/ Quote
Perfetia Posted May 18, 2006 Posted May 18, 2006 W takim razie spróbuje się wybrać - zobaczę tylko jeszcze, jak mi pójdzie pisanie raportu z postępów w prowadzonych badaniach - muszę oddać do 28 maja, więc przydałyby się jakieś postępy :roll: Quote
PALATINA Posted May 18, 2006 Posted May 18, 2006 Perfetia napisał(a): (...)muszę oddać do 28 maja (...) 28 maja - Piękna data. Moje urodziny :loveu: Quote
nani ni Posted June 20, 2006 Posted June 20, 2006 Widze, ze tu sie Asia jeszcze nie pochwalila...:evil_lol: Otoz co nastepuje: Zuzidlu po operacji zaczela luszczyc sie z brzucha skora. Brzuszek przedtem byl szary, wygladal jak brudny i jak sie tak troche zluszczylo, spod spodu blysnelo rozowiutkie brzusio...:cool3: ...a na brzusiu... tatuaz! :crazyeye: Co prawda nieczytelny, ale teraz to juz jest oficjalne: Zuzia jest rasowa PONka, rodowodowa- arystokracja wrecz! :evil_lol: Quote
zasadzkas Posted June 20, 2006 Posted June 20, 2006 Gratulujemy błękitnej krwi w rodzinie :lol: Quote
nani ni Posted June 20, 2006 Posted June 20, 2006 zasadzkas napisał(a):Gratulujemy błękitnej krwi w rodzinie :lol: Nic sie wlasciwie nie zmienilo, bo Zuzia od poczatku zachowywala sie jak arystokratka :lol: Quote
Therion Posted June 21, 2006 Posted June 21, 2006 W Nowym Targu jest znana hodowla ponów Banciarnia, moze ona z niej , skoro pod Gubałówka biegała. Quote
Perfetia Posted June 28, 2006 Posted June 28, 2006 Raczej nie Banciarnia - rozmyty tatuaż nie pasuje do Oddziału Nowotarskiego. Na szukanie hodowli nie mamy ostatnio za wiele czasu, bo staramy się wykorzystwać lato - łazimy po lasach i Polach (glównie Mokotowskich niestety). :roll: A oto moja kochana Panna Zuzanka: (chociaż Zuzia pewnie uważa, że to ja jestem jej Panna Joanna - mam tylko nadzieję, że też kochana.. :roll: ) Quote
Frotka Posted July 11, 2006 Author Posted July 11, 2006 To ja też coś wkleję dla porównania. Moje pierwsze spotkanie z Zuzią, czyli szczelina w której mieszkała i słabo widoczna kupa kłaków (poznajecie?): i jeszcze widok z Zuziowej nory (zrobione w dniu w którym zamarzły jej szczeniaki): Quote
nani ni Posted July 12, 2006 Posted July 12, 2006 Na polecenie wstawiam nowe zdjecia Zuzanki, ale Asia sama napisze, co u niej. Te zdjecia z nory...:shake: Serce sie kraje- az nie moge uwierzyc, ze klak w dziurze to ta sama Zuzia, ktora wyleguje sie w lozkach i na fotelach i jest taka ciapowata, ze czasem potknie sie o wlasne nogi... Jak ona sobie sama radzila na Gubalowce - to dla mnie zagadka! Quote
Perfetia Posted July 12, 2006 Posted July 12, 2006 Aż mi się coś robi na samą myśl, jaka Zuzia musiała tam być nieszczęśliwa :-( Teraz to największa przylepa, uwielbia być głaskana i na prawdę potrzebuje kontaktu z człowiekiem. Obcych co prawda traktuje nieufnie, jeśli chcą ją głaskać, co nie przeszkadza jej wpychać łba do toreb i sprawdzać zawrtości pod kątem konsumpcyjnym. ;) Zuzia to najsłodszy pies w całej okolicy, uwielbiany równo przez wszystkich. Cechą charakterystyczną Zuzi są zabawki noszone na spracer w tzw. dziobie - pies absolutnie musi mieć coś w pysku - jeśli nie ma zabawki to jest gryzienie moich rąk i awantura :talker: A ta zabawka na zdjęciu dodatkowo jest odbierana jako prowokacja polityczna :cool3: , co w Warszawie przyjmowane jest z dużą sympatią. A drugie zdjęcie z Pola Mokotowskiego, codziennego miejsca - zwłaszcza porannych - spacerków. Kwestie zdrowotne nie spędzają nam już snu z powiek, może jedynie fakt, że wprost proporcjonalnie do czasu stosowania diety, pies Zuzia jest coraz grubsza :crazyeye: z powietrza pewnie, z powietrza :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.