Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 1 month later...
  • Replies 327
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Perfetio, podobno rozmawiałaś telefonicznie z Panią Darowską. Całe prozwierzęce Zakopane (czyli trzy osoby na krzyż) żyje tym, co u Zuzi. Wszyscy się dopytują jak Ty wyglądasz, a każdy ma własne wyobrażenie w tej sprawie. Niektóre wyobrażnenia dość dziwne... Pan, ktory dokaramiał Zuzię w lesie jest przekonany, że musisz być wielką babą, ktora codziennie mocuje się z psem. Pani Darowska wyobraża sobie Ciebie jako Panią po 50-tce przed 60-tką. Pani z kasy kolejki linowej pytała czy to prawda że jakiemuś treserowi z Warszawy udało się ujarzmić MOPa i z podziwem mówiła, że "to musi być chłop". A dorożkarze śmieją się, że "to nie chłop, bo nie byłby taki głupi, żeby po byle psa z Warszawy jechać". Wszystkie zdjęcia Zuzi wożę W swoim laptopie i pokazuję ludziom, którzy pomagali jej przetrwać. Tak więc jeżlei masz coś nowego to od razu wklejaj - wierni fani Zuzi czekają. Od Pani Draowskiej wiesz już chyba, że pojawiła się "Zuzia-bis" Niestety została na Podhalu...

Posted

Hihihihi ! Ja spotykam Zuzie i jej Pania bardzo czesto na Polach Mokotowskich. Ani Perfetia nie jest wielka baba, ani miedzy 50-60 ( za to ja tak) ani nie musiala Zuzi ujarzmiac. Suczka jest sliczna, grzeczna psinka, bardzo zaprzyjazniona z moimi sukami i ze mna oraz zawartoscia mojej kieszeni - ciasteczka watrobkowe :)
Prfetia powinna wyslac Ci zdjecie Zuzi z rozyczka na kucyku :)))

Posted

[quote name='Frotka']Perfetio, podobno rozmawiałaś telefonicznie z Panią Darowską. Całe prozwierzęce Zakopane (czyli trzy osoby na krzyż) żyje tym, co u Zuzi. Wszyscy się dopytują jak Ty wyglądasz, a każdy ma własne wyobrażenie w tej sprawie. Niektóre wyobrażnenia dość dziwne... Pan, ktory dokaramiał Zuzię w lesie jest przekonany, że musisz być wielką babą, ktora codziennie mocuje się z psem. Pani Darowska wyobraża sobie Ciebie jako Panią po 50-tce przed 60-tką. Pani z kasy kolejki linowej pytała czy to prawda że jakiemuś treserowi z Warszawy udało się ujarzmić MOPa i z podziwem mówiła, że "to musi być chłop". A dorożkarze śmieją się, że "to nie chłop, bo nie byłby taki głupi, żeby po byle psa z Warszawy jechać". Wszystkie zdjęcia Zuzi wożę na swoim laptopie i pokazuję ludziom, którzy pomagali jej przetrwać. Tak więc jeżlei masz coś nowego to od razu wklejaj - wierni fani Zuzi czekają. Od Pani Draowskiej wiesz już chyba, że pojawiła się "Zuzia-bis" Niestety została na Podhalu...
:lol:
Przekazalam juz siostrze, ze jest podejrzewana o bycie wielka baba wzglednie glupim chlopem. Bardzo sie ucieszyla! :evil_lol:
Co do wygladu i Zuzi i jej pani, to mysle, ze osobiscie rozwiejemy wszelkie watpliwosci, bo wybieramy sie do Zakopanego dokladnie za dwa tygodnie.
Mamy zamiar oprowadzac Zuzie po wszystkich, ktorzy tylko chca ja zobaczyc!
Wstawiam dzisiejsze zdjecie Zuzi, a jutro moze zajrze do pracy i wstawie zdjecie obu pan razem :razz:

Posted

Ewa i flatki napisał(a):
Suczka jest sliczna, grzeczna psinka, bardzo zaprzyjazniona z moimi sukami i ze mna oraz zawartoscia mojej kieszeni - ciasteczka watrobkowe :)
)


Nie dziwie sie, ze Zuzia zaprzyjaznia sie z Twoja kieszenia-
nawet do mnie dotarly sluchy o Twoich specjalach dla psow!
Bardzo prosze o przepis na ciasteczka watrobkowe!

Posted

Ulka18 napisał(a):
Nani ni, zyjesz?
Minelo 3 godziny od wklejenia zdjecia, a Ty sie nie odzywasz :evil_lol: Obie dziewczynki sa cudne, ale ta po prawej bardziej do schrupania ;) :p


Dzisiaj jest na szczescie niedziela i szanowna siostra nie ma dostepu do komputera :diabloti: Ale jutro zdjecie zniknie, zobaczycie. Ze nie jest za bardzo korzystne to juz wiedzialam, ale dopiero moj maz mi uswiadomil, ze siostrzyczka wyglada na tym obrazku, jakby rzeczywiscie byla wielka baba, wazyla 200 kilo i byla 20 lat starsza, niz jest. Moze mi wybaczy, jesli publicznie oswiadcze, ze jest szczupla? :roll:

Posted

nani ni napisał(a):
siostrzyczka wyglada na tym obrazku, jakby rzeczywiscie byla wielka baba, wazyla 200 kilo i byla 20 lat starsza, niz jest. Moze mi wybaczy, jesli publicznie oswiadcze, ze jest szczupla? :roll:


Nie przesadzajmy, aż taka wrażliwa na swoim punkcie nie jestem. Przeżyję jakoś upublicznianie wizerunku :roll: :lol:

Frotka,
proszę, podziękuj bardzo wszystkim, którzy utrzymali dla mnie Zuzię przy życiu! :Rose: Będę jeszcze dziękować osobiście, rzeczywiście planujemy wyjazd do Zakopanego z Zuzią i na pewno do Pani Darowskiej się jeszcze odezwę, jak juz będziemy dokładnie wiedziały kiedy.

  • 2 weeks later...
Posted

justynavege napisał(a):
ech zeby wszystkie psiaki znalazly taką super Pania.........
Dobrze, że choć niektóre mają takie szczęście. :multi: :multi: :multi:

Posted

Niniejszym meldujemy się po powrocie z wycieczki do Zakopanego i ze Spiszu.

Byłyśmy z Zuzią na Gubałówce. Zuzia weszła chetnie, z ogromnym zainteresowaniem kręciła się po grillbarach, została równiez rozpoznana przez miejscowych ("Proszę pani, tu był taki prawie identyczny pies, tez szary i kudłaty" :lol: ).

A tu fotorelacja z wycieczki:

Zagldamy z Zuzią do nory, w której mieszkała dwa lata:



tak to wygląda w środku :shake:



I tu już zadowolona Zuzia, odwrócona od dziury i jeszcze bardziej zadowolona jej Pani, że pies nie wyraził chęci pozostania w przybytku ( najwiodoczniej w domu karmią lepiej niż w grillbarach na gubałówce :multi: )


Tu już schodzimy do Zakopanego. Zuzia zbiegała z Gubałówki szczęśliwa jak prosię w deszcz na ostrym zakręcie, tarzała się z lubością ..



.. i zaczepiała zabawowo szczeniaka :crazyeye: Wszyscy, którzy znają Zuzię wiedzą, że jest starszą, stateczną Panią i takie brewerie na codzień jej nie w głowie.



W Zakopanem byłyśmy też u Pani Darowskiej, która razem z Frotką uratowała dla mnie Zuzię i u której Zuzia mieszkała i pozbyła się mopowego ubranka. Niestety ponieważ byłyśmy w drodze wizyta była dużo krótsza, niż jest tematów na rozmowy. Bardzo żałuję że mogłysmy byc tak krótko, więc myśle, że będę szukać kolejnej okazji do wyjazdu w tamte strony. :razz:

Tu już Zuzia na Spiszu, warto obejrzeć powiększenie zdjęcia :razz:



A tu cała rodzinka wsiowych burków przed góralska chałupką, w której mieszkałyśmy.



.. A kto powiedział, że PONy nie mogą chodzić w zaprzęgu :razz:

Posted

A ja proponuje, zeby na Gubalowce postawic pomnik Zuzi i zeby miejscowi wielbiciele oraz cepry skladali pod nim kwiecie :lol:
Czy doszedl przepis na ciasteczka watrobkowe, ktory wysylalam szanownej siostrze na priva?

Posted

Ewa i flatki napisał(a):
A ja proponuje, zeby na Gubalowce postawic pomnik Zuzi i zeby miejscowi wielbiciele oraz cepry skladali pod nim kwiecie :lol:

Doskonały pomysł :happy1: :happy1: :happy1:
... ale może lepiej, by składano tam psie przysmaki dla okolicznych psiaków. :sabber: :sabber: :sabber: :knajpa: :popcorn: :beerchug: :sabber: :sabber: :sabber: One z pewnością będą bardziej z tego zadowolone, niż Zuzia z kwiatów. :evil_lol: :evil_lol:

Posted

To może najlepszym rozwiązaniem byłoby założenie tam specjalnej kuchni im. Zuzi dla okolicznych zwierzątek. :sabber: :facelick: :sabber: :facelick: :sabber: :facelick: :eating: :eating: :eating: Idzie zima, a jaka ona jest w górach - wiadomo. :shake: :shake: :bigcry: Gubałowskie stworki z pewnością były by zachwycone. :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :multi: :multi: :multi: :sweetCyb: To byłby dla nich wspaniałyprezent na gwiazdkę. :tree1: :tree1: :x-mas: :x-mas: :BIG: :BIG: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :hand: :Cool!:

Posted

łasuch napisał(a):
To może najlepszym rozwiązaniem byłoby założenie tam specjalnej kuchni im. Zuzi dla okolicznych zwierzątek.


Gdzie serwowane byłyby m.in właśnie ciasteczka wątróbkowe Ewy !
:sabber: Świetny pomysł, obawiam sie tylko, że gdyby Zuzia miała wtedy wybór, to byłaby tam głównym stołownikiem :roll:

Ewa, nie wiem, czy doszedł przepis, bo siostra odcięta od netu - ale dziś powinna przyjechać do Warszawy i na pewno będziemy po południu na Polu Mokotowskim ;) Więc będziemy Cię pewnie dręczyć osobiście, o ile tylko się pojawicie dziś, lub w najbliższych dniach. Jednym słowem, nie znasz dnia ani godziny :roll: :lol:

Posted

Perfetia napisał(a):
Świetny pomysł, obawiam sie tylko, że gdyby Zuzia miała wtedy wybór, to byłaby tam głównym stołownikiem :roll:
Z pewnością wystarczyłoby dla wszystkich. :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

  • 5 months later...
Posted

Dokładnie rok temu, mroźnym bardzo wieczorem 19.lutego zawitało do mojego domu takie coś:

" class="ipsImage" alt="">

I już zostało. Zadomowiło się w moim mieszkanku i w moim sercu. :loveu:
[Cały czas żyję nadzieją, że i mnie w jej udało się zadomowić. ;) ]
19. lutego został wybrany na Zuzankowe urodziny.

Mamusie chrzestne to niewątpliwie Frotka i nieoceniona Pani Darowska z Zakopanego, bez których moje najwspanialsze psisko, nigdy by do mnie nie dotarło. :calus: :calus:

Z Zuzanka przeżyłyśmy jeszcze w maju groźne chwile, kiedy walczyła o życie po operacji. Ale potem było już tylko coraz lepiej.

A teraz wygląda tak:










[Zuzia: Moi mili, jako prezenty chętnie przyjmę pożywienie, głodzą mnie tu strasznie. Pani znośna, szybko się uczy, więc jeszcze będą z niej ludzie. Myślę, że szkolenie potrwa jeszcze ok. 3 miesięcy. Tylko jakoś jeść nie chce dawać. W zeszłym tygodniu o mało nie schudłam!!! :shake: ]

Posted

jest PIEKNA:loveu: BOSKA :loveu: CUDOWNA :loveu:
co za siersc,ile pracy wlozylas w doprowadzenie jej do takiego stanu!

hm,hm,tak sobie mysle,ze pania Małgorzate to ja znam :)
4 miesiace temu zaadoptowala nadmorska pudlice,nasza stara Olenke

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...