Jump to content
Dogomania

Pucek- pies idealny, zostaje na zawsze w DT :)))


Recommended Posts

Posted

Fibi, ja też mieszkam z mamą i pracuję jedynie dorywczo.
Zajrzałam do wątku Pucka już dawno, pewnie nie pamiętasz, bo jest podobny do Snopiczka
[*], który był moim dożywotnim tymczasem...

Nie rozumiem po prostu takiego toku myślenia, że jeden pies ma iść na łańcuch po to, by wziąć nowego. Ja bym tak nie umiała po prostu... tymczasiki są jak własne psy, a nawet bardziej, bo przeszły już swoje w życiu i czuje nad sobą ogromną presję aby znaleźć jak najlepszy dom... Od tej mojej decyzji zależy w końcu ich życie i szczęście...
Dziwne by to było, jedne odbieramy ludziom z łańcucha w trybie interwencji, a potem oddajemy też na łańcuch...

Rozumiem, że tytuł ma przyciągać uwagę. Słusznie, bo na dogo spora konkurencja.
Jednak stawianie sprawy tak, jak to pokazałaś nie robi z Ciebie osoby ratującej psy, lecz przypomina raczej zabawę lalkami.

Biorąc po uwagę rejon, gdzie mieszkasz - chwała za to, co robisz.
I nigdzie nie napisałam, że jesteś głupia! Bez Ciebie Pucek pewnie by już nie żył!

  • Replies 881
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

poproś którąś z ciotek: __Lara, Asior, Isadora, a jeśli nie mają czasu to może kogoś wskażą.
Robią aukcje za zwrot kosztów.

Tak czasem jest, że psy nie znajdują domów - znam takie, których ogłoszenia były w TV, popularnych gazetach psich i 'ludzkich' i nic... :(

Posted

przepraszam...gadam ze nikt nie zaglada a ja tez nie zaglądałam na wątek ale wczoraj i dziś uzbierało mi się troche rodzinnych spraw...dwa pogrzeby, dziś zostałam ciocią;)

taak tylko że wiem co oznacza taki pies u mnie na wsi:shake:, tym bardziej ze wyjątkowo zapadł mi w serce,naprawdę super pies.umiał podstawowe komendy, a jak tylko ktos ukucnął to podchodził, kładł pysk na kolana,patrzył w oczy i piszczał cichutko:-( mamy miejscowych dwóch myśliwych... a zresztą już go nie ma:shake: siedział na działce kilka dni,nie ruszał sie stamtąd mam jedynie nadzieje ze poszedł dalej a nie że go ktoś "załatwił"

próbowałam wysłać wiadomośc do isadory ale niestety wyskakuje mi jakis komunikat i nie poszło

Posted

tyle czasu mnie na dogo nie było.... mam popsutego kompa od tygodnia, byłam kilka dni w szpitalu i rozstałam się z narzeczonym. ale żyje;)

moze dziś wieczorem odbiore kompa z naprawy to się wezme za wszystkie zaległe sprawy.....

Posted

przepraszam....znowu mnie tyle czasu nie było:shake:.... ale mysle ze wszystko wróci do normy

Pucuś po przygodzie z kleszczem sporo schudł, jakies 5 kg. ale oczywiście nadrobił:cool3: miło patrzeć na ten jego brzuszek.

mój Borys już nie sypia w domu- za ciepło mu, zresztą zawsze na wiosnę,lato się "wynosi":evil_lol: ale to jego wybór. no i Pucek z nim- to juz akurat była decyzja rodziców:roll:. ale i tak przebywają w domu, no a teraz jak jest ładna pogoda to wolą na podwórku i w ogrodzie brykać;)
ostatnio około 5 rano jak słonko zaczęło wstawać, Pucuś wyniósł sobie w zębach z pomieszczeń gospodarczych babci kurtke:crazyeye: i ułożył sie na niej;) a wiem bo dziadek widział wszystko przez okno.

w ogóle Pucuś jest suuuper:loveu: jak ide z nimi na spacery to Borysa i Korka zawsze musze miec na oku, z Puckiem nie ma żadnego problemu bo dla niego najważniejsza jest obecność człowieka, nie odstępuje mnie na krok...
aa, i jeszcze lubi grać w piłkę nożną;)- to akurat mój brat z nim robi. i uwielbia sie bawić piłeczką-jesteśmy w trakcie nauki "przynieś i wypuść z buzi":eviltong:

nie wyrabiam czasowo:shake:- ten weekend mam wolny od szkoły wiec ułożę tekst i puścimy znowu duuużo ogłoszeń

Posted

Ale bym chciala miec psa ktory chodzi przy mnie i nie msuze sie o niego martwic, a mam wrecz odwrotnie obydwa moje maja swoj swiat, Pucus baw sie ladnie i ucz sie szybko

Posted

Isadora jest w trakcie robienia allegro.
ja piątek mam wolny to wezme sie za ogłoszenia- napisze tekst a pakiet wykupie na bazarku

Cioteczko yoko, czy wystawisz mi jakis mały bazarek na Pucka? mam kilka rzeczy, moze cos sie sprzeda. Bo na chwile obecną nie mam kasy na karme:shake: a tej co mam może na jakis tydzień starcz dla Pucka:roll: , a nie chciałabym jakiegos Chappi mu kupować

Posted

boże ciotki:placz: co ja przeżyłam wracając własnie niedawno z pracy..... oczywiście pada jak nie wiem co wiec moja pierwsza mysl "jade wolno bo ludzie psy na noc czesto spuszczaja"
w miejscowości niedaleko mnie idzie poboczem wolno duży ONek. zwolniłam bo nagle zaczął przechodzic na druga stronę...gdy podjechałam bliżej pies zaczął sie kulić:crazyeye: rozglądać.... odwrócił głowę- bankowo ślepy:-( ,widać po oczach i po zachowaniu, zdezorientowany całkiem. wysiadłam do niego, próbowałam wołać- zaczął sie przewracać i uciekł w pola....:placz: :placz: :placz: jej to był staruszek, taki biedny..... nie zasne dziś....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...