YBOT Posted March 17, 2006 Author Posted March 17, 2006 no Glut Jeden! zwinela zabytkowa cukiernice z porcelany i w mordusi przeniosla na lozeczko....zezarla polowe cukru....zobaczylam - zabralam cukiernice na stol....za 10 min...cukiernica znow na lozeczku wylizana do czysta...a niunia płaska i z miną seryjnego mordercy :evil_lol: :evil_lol: Quote
LALUNA Posted March 17, 2006 Posted March 17, 2006 YBOT napisał(a):szczeniaki nie wchodza w gre..........ale szkoda niuni....fajna mamusia by byla! Mamusia Bordusia! No i bardzo dobrze, mało tych bid co nie mogą znaleźć domów? A potem to by nie było szkoda jej zabierać? Nie żałuj. Moje nie miały i też sa szczesliwe. No a najmłodsza ma niecały roczek, zaczęła nosic kaczuszke gumowa. Nie wiem czy sie jej marzą szczeniory w takim młodym wieku, ale na wszelki wypadek jej zabrałam ta kaczuszkę no i teraz sunia zaadoptowała mnie. Ale fajnie. Jak mnie teraz słodziutko wita, jak mnie kocha i pilnuje w łózku a taki był z niej autystyczny pies:lol: Quote
Katcherine Posted March 17, 2006 Posted March 17, 2006 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=16629&highlight=Alfa+mix Z pozdrowieniami od Alfusi. Taka sama sytuacja- a jednak sunia nie ma nam za zle. Rozkoszuje sie posiadaniem domu i kochaniem Panstwa z wielka wzajemnoscia. Glowa do gory. Quote
Klaudia:-) Posted March 17, 2006 Posted March 17, 2006 W takiej sytuacji też uważam,że sterylka będzie najlepsza, nie wiadomo kto jest ojcem szczeniaków,psów w schronisku też wystarczająco dużo,poród i karmienie też jest wyczerpujące dla suni. Dobrze robicie,a sunia szybko wróci do zdrowia. Quote
YBOT Posted March 17, 2006 Author Posted March 17, 2006 no ja wiem ...wiem....ale szkoda niuni,.....ona tyle przeszla....a tu jeszcze taka opsss-sytuacja...i kolnierz - i histeria bedzie bo toto nie umie na smyczy lazic jeszcze a juz w kolnierz ja wsadza.....ja sterylizowalam kotke...cala rodzina byla zmeczona bardziej tym stresikiem niz kocurka! Quote
ansie Posted March 17, 2006 Posted March 17, 2006 Ojć...rzeczywiście mało fajnie..dobrze że juz jest u was...Tylko jak Wy sobie poradzicie:shake: Nie liczyliscie sie z drugim psiakiem (a niestety wszystko kosztuje ) a jeszcze ten zabieg ...ehhh..:shake: Teraz niestety nie mogę, ale zaraz po 1-szym podrzuce parę groszy-wprawdzie niewiele ..ale ziarnko do ziarnka...Oby tylko wszystko było w porządku ...:lol: Proszę wysmyrac ode mnie "oba cuda"...:lol: Quote
LALUNA Posted March 17, 2006 Posted March 17, 2006 ale szkoda niuni,.....ona tyle przeszla.... Szkoda to było jak sie błąkała i nie wiadomo czy sie da złapać. A sterylka i tak miala być, wiec teraz szybciej będziecie mieli za. I wiosnę przywitacie juz bez kołnierza. A może zamiast kołnierza dałoby radę jakis kubraczek jej uszyc na ten czas, no bo jak jesteś w domu to i tak ja pilnujesz aby sie nie lizała i kubraczek nie zdjęła. Kubraczek możesz zrobic z jakiejś bluzeczki bawełnianej. To będzie mniej stresowe. A kołnierz to chyba tylko na noc. Quote
Zu Posted March 17, 2006 Posted March 17, 2006 YBOTY u Was to jak w telenoweli brazylijskiej:evil_lol: ..najpierw z zapartym tchem śledziliśmy poszukiwania niuni, teraz ledwie niunia znaleziona i przetransportowana do domku na kanapkę to masz ci los okazuje się że jest w ciąży.. oj nudno to Wam z nią nie jest!!!! a tak na serio to ja też myślę, że decyzja o usunięciu ciąży i wysterylizowaniu jest najlepszą, jaka może być podjęta w obecnej sytuacji... u mnie niestety nienajlepiej z forsą (Buba dwa razy w tygodniu u weta no i w ogóle dwa psiaki, Roberto znowu w Neapolu zarabia na chleb i karmę) więc narazie nie bardzo mogę wspomóc finansowo, ale jakbyście mieli tzw. nóż na gardle to sms-ik proszę i ze skarpety coś się wygrzebie..;) Quote
YBOT Posted March 17, 2006 Author Posted March 17, 2006 sprzedamy wlasna skarpete...hehe...moze ktos chetny?;) sa jeszcze szaliki i duperele z aukcji;) swoja droga ktos mi na GG wlasnie napisal ze jestesmy mordercami! :roll: Quote
boksiedwa Posted March 17, 2006 Posted March 17, 2006 To zaproponuj temu komuś odchowanie gromadki i znalezienie im domków. A na wszelki wypadek zablokuj gg od niego. teraz to już trudno, stało się i trzeba szybko sprawę zakończyc. Tylko jedno mi nie daje spokoju, wcześniej ktoś pytał czy Bordi nie miała cieczki i padła odpowiedź, że nie, więc skąd te maluchy? :crazyeye: A jeśli to 6-7 tydzień to wyjaśnia się sprawa dlaczego sunia zwiała, bo szukała kawalera, mała diabliczka. Quote
YBOT Posted March 17, 2006 Author Posted March 17, 2006 nie miala cieczki....tylko zapalenie drog rodnych ropa i krew sie lala......ale to moze byc 8-9 tydzien....ciaza schroniskowa...lekarz tylko macal dzis.....a niunia nie dopuszczala kawalerow ani razu tutaj i nie ciagnelo jej do nich... Quote
boksiedwa Posted March 17, 2006 Posted March 17, 2006 U Was nie, ale może jak zwiała w Poznaniu? Zresztą to chyba najmniej ważne, teraz liczy się szybkie zaradzenie problemowi. Trzymam kciuki :kciuki: Quote
YBOT Posted March 17, 2006 Author Posted March 17, 2006 no wlasnie szok, bo jak ona byla u nas to byl tez u nas Pastorek....roczny jurny chlopaczek psi...i nawet sie nie zainteresowal niunia....choc do innych suczek startowal.....moze ta ciaza jest ze schronu, ona tam byla w boksie z psem.....lekarz dzis macal...wymacal ze to po 6-7 tygodniu ciaza na pewno ale kurde moze dluzsza????:shake: tatusia i tak nie znajdziemy! Quote
supergoga Posted March 17, 2006 Posted March 17, 2006 Słuchajcie - tylko mi tu bez sugestii. Mój TZ jej na pewno nie pokrył, gwarantuję (ale jakie by sliczne były hahaha). Całe szczęście, że nie urodziła w tym terenie, bo by nam zniknęła z oczu. Biedna sunieczka. Proponuje zmajstrowac jakąś jeszcze akcje pomocową finansową na pomoc Bordie. Quote
LALUNA Posted March 17, 2006 Posted March 17, 2006 swoja droga ktos mi na GG wlasnie napisal ze jestesmy mordercami! :roll: No pewnie zawsze można " w białych rękawiczkach" oddać do schroniska i sumienie ma się czyste i wyrzutów nie ma - nie my zabijamy nawet jakby co. Niestety o wiele trudniej żyje się z podjęciem świadomej trudnej decyzji i wzięcie jej na swoje bary. No cóż to się nazywa odpowiedzialność chociaż niekiedy ciężko się z nią żyje. Ale niekiedy tak trzeba by wybrać to miejsze zło. Niestety ponosicie konsekwencje tej decyzji za nie swoje winy. I dobrze ze znalazł sie w końcu ktoś kto zaczął być w pełni odpowiedzialny za Bordie. Bo do tej pory szcześcia nie miała. Ktoś sie zabawił w hodowce i rozmnożył, ktoś sobie wział pieska i wyrzucił, ktoś inny podjał się opieki ale nie podołał. Dobrze ze w końcu Bordie trafiła na kogoś kto jest odpowiedzialny. Quote
YBOT Posted March 17, 2006 Author Posted March 17, 2006 Gosienko hihihi....i na pewno by robily doskonale piwo grzane :evil_lol: ....no i takie by byly.....wyrosniete...Ciebie ani Agi ani Serdela tez nie podejrzewamy hihihihi....ale kurde male by byly i tak niepewne....wiec panna przejdzie ten zabieg i wtedy to naprawde trzymajcie kciuki bo bedzie lysa i biedna jak 100 choler! i my tez....... Quote
supergoga Posted March 17, 2006 Posted March 17, 2006 Chcialam podsumować wpłaty na nagrodę za Bordusię. Tak jak w poprzednim wyliczeniu podałam, wpłynęło 280 zł + nasze 100 zł, łącznie 380 zł Dalsze wpłaty: Zofia Mrzewińska - 50 zł Katarzyna Gondek - 30 zł Gwarek - 50 zł mikimol - 50 zł. Łącznie wpłynęło 560 zł. Czyli mam pond 500 zł. Jaka jest Wasza decyzja - co mam zrobić z tą nadpłatą - czy przelać na konto ybotów na sterylkę suni. Czekam na decyzję. Bardzo, bardzo Wam jeszcze raz dziękuję za wsparcie i pomoc, byłoby nam ciężko. Trzymamy kciuki za sunieczkę i jej Ybotów. I czekam na relację. Quote
Rauni Posted March 17, 2006 Posted March 17, 2006 Ło matko, co się człowiek uspokoi, to znowu takie wieści, że się zdenerwuje. Jeśli ciąża ze schroniska to nie mam słów po prostu... Zamiast kołnierza proponuję kubraczek, moja suka po sterylce swój kubraczek kochała bardzo , kładłam go na podłodze i mała sama na niego właziła i wkładała łapki w dziurki :lol:, merdoliła ogonem, jak tylko go widziała. Poza tym kubraczek jakoś na nią działał uspokajająco, bo ogólnie to na trzeci dzień po sterylce energia ją zaczynała roznosić (no, żeby trzy dni bez długiego spaceru, skandal), a kubraczek traktowała jak piżamkę i szła spać. Quote
coztego Posted March 17, 2006 Posted March 17, 2006 Bordie chyba postanowiła naprawdę zaistnieć na Dogo, nie schodzić z afisza... :shake: Rety, szczęście, że udało się ją złapać na czas... Koniecznie kupcie, lub stwórzcie sami kubraczek dla suni, kołnierze są do niczego, a kubraczki bardzo gustowne i dobrze się noszą :cool3: Quote
boksiedwa Posted March 18, 2006 Posted March 18, 2006 tylko,że nie u każdego weta są odowiednie rozmiary :roll: jak ja sterylizowałam moje to akurat nie był, i musiałam sama kombinować. Quote
supergoga Posted March 18, 2006 Posted March 18, 2006 Jeśli ciąża jest w takim stanie zaawansowania - to wygląda jakby nie była z okresu poznańskiego i Naramowic. Jesli nie przyłozył sie do sprawy Pastorek - z tego z piszecie nie, to zostaje schronisko. Ale nam zrobiła niespodziankę. A propos kamizelki, ja uszyłam sama z flaneli, otrowy na łapy przy szyi tuneli z tasiemką, na grzbiecie w 2 miejscach otasiemkowany - i po operacji moja Maxi (z awatara) pięknie chodziła w nim i nie było problemów. Ucalujcie bordusiowe pyszczycho. Pieniądze które zostały ponad 500 zł - czyli 60 zł wpłacę na konto YBOT na zabieg suni - skoro nikt sie nie sprzeciwił. YBOT - prosze o konto. Nie chciałabym ponadto mieć zarzutów iż wzięłam więcej pieniędzy niż przekazałam nagrody - a tak będzie sprawiedliwie - pójdzie na suńki potrzeby. Quote
lewana Posted March 18, 2006 Posted March 18, 2006 Hej! Ale wiesci :( Mam kubraczek po Tosi (ale on aw nim nei chciala chodzic po malo wygodny), ale nie wiem czy bedzie dobry na Bordi? W razie czego Yboty piszczie na gg... Ale chyba lepszy (wygodniejszy) jest z T-shirta? Quote
YBOT Posted March 18, 2006 Author Posted March 18, 2006 Supergogus.....az nam wstyd za te pieniazki.....Ty to jestes jedno wielkie serce....:loveu: kubraczek uszyje sama z miekkiego czarnego welwetu - byla taka nutka "Black velvet", wiec niunia naprawde bedzie sexy! :evil_lol: moze bordowe tasiemki zastosuje, hihihihi w poniedzialek wezme chyba laptopa do weta, bo to ze 4 godzinki bedzie....a meza nie bedzie w domku wtedy.........i bede stukac od 12ej w poludnie do 4ej........a niunka od jutra od 15ej bedzie na scislej diecie....az do zabiegu... cmokasy YBOTY Quote
YBOT Posted March 18, 2006 Author Posted March 18, 2006 swoja droga - 4 otwory na lapki to jak sie robi sioo i koo? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.