Majorka_2005 Posted February 13, 2006 Posted February 13, 2006 zycze wszystkim zeby ten dzien byl lepszy od wczorajszego, ale gorszy od jutrzejszego, coraz blizej juz domku jest Bordusia, wiec kazdy dzien bedzie coraz lepszy :) Yboty pozdrawiam cieplutko i mocno trzymam kciuki za ta Wasza kochana niedobrotke, a Wam duzo sily i wytrwalosci :) Ybotka, mam nadzieje ze szybko wyzdrowiejesz ( aaa psik ) bo zarazasz w kolo ;) Quote
PaniMagda Posted February 13, 2006 Posted February 13, 2006 właśnie! mam katar i boli mnie gardło-łleeeeeeeeeee!! ale może to właśnie dziś?! Quote
Majorka_2005 Posted February 13, 2006 Posted February 13, 2006 Ybotka nakichala na monitor i polowa dogomani bedzie chorowala :) Quote
Tata-Ybot Posted February 13, 2006 Posted February 13, 2006 Yboty witają! Oby byl to lepszy dzień od wczorajszego. Ybotka czuje się trochę lepiej. Quote
supergoga Posted February 13, 2006 Posted February 13, 2006 Musicie chyba uzbroić się w cierpliwość. Mam ustalenia z naszym lek.wet. - nie łapiemy na siłe, dokarmiamy w tym samym miejcu i przywzwyczajamy sunię do miseczki i żarełka. Jeśli nic nadzwyczajnego się nie wydarzy - w sobotę (niestety) nasz super-wet. spróbuje ją wyłapać. A dziś posypało trochę śniegu - może jakies ślady będa, aby chociaż zobaczyć, gdzie ma metę. Dam tez na wszelki wypadek ogłoszenia w kilku miejscach obok - mam upatrzone. Jak wrócę od Bordi - i wrócę od naszego super-weta z Serdelką, chorą - napiszę. Quote
Tata-Ybot Posted February 13, 2006 Posted February 13, 2006 Supergoga, Cierpliwość już jest, bo wiemy, że Bordie gdzieś tam się zadekowałą. Mam nadzieję, że Serdel poczuje się lepiej.trzymamy kciuki za Was. Quote
szajbus Posted February 13, 2006 Posted February 13, 2006 Trzymam kciuki z całej siły. Marzę, że by ten dzien był najpiekniejszym dniem dla dogomaniaków i Bordunia wrociła do domciu. Bordusia, słowo daję, no, nie bądz taka uparta, daj sie złapac! Quote
la_pegaza Posted February 13, 2006 Posted February 13, 2006 my kolo 14-15 sie przejedziemy tam pochodzic. moze moje dwa osły cos wywesza Quote
lena_zet Posted February 13, 2006 Posted February 13, 2006 idźcie, idźcie.Siedzę w robocie jak na szpilkach i czekam na informacje. trzymam kciuki :):):):) Quote
LALUNA Posted February 13, 2006 Posted February 13, 2006 Supergoga ale wieści po weekendzie. Jestes WIELKA!!!. Z usypianiem ostroznie, znam srodek bezpieczny który sie podaje podczas sylwestra. Wypróbowałam jedna kropelka, pies po 15 minutach szedł w kimę, ale kontaktował chociaz mu sie nóżki plątały. Środek bezpieczny. Jednak tu jest problem, bo przez te 15 minut pies moze odbiec nie wiadomo gdzie, a ze będzie miał zakłócone funckje swiadomosci moze wpasc pod samochód, albo sie zaszyje w jakis kąt i może byc problem, bo wtedy pies jest bezradny. Najlepiej by było gdyby jednak Tata - Ybot załatwił sobie ze trzy dni wolnego i pojechał tam na miejsce. Wiem Tato- Ybot ze to wymaga duzego poswiecenia od Was, ale kazdy dzień to ryzyko dla suni ze może cos sie z nia stać niedobrego no i im dalej tym może przestać reagować na Twój głos i Twoja obecnośc. Supergoga porozrzucaj kiełbasę ( cos atrakcyjnego i pachnacego) miejscach tam gdzie ją widziałaś na tym odludnym terenie, no i tam na smietniku gdzie sunia to miejsce odwiedza. Quote
YBOT Posted February 13, 2006 Author Posted February 13, 2006 niewykonalne....tata ybot ma taka prace, ze niestety, jego nieobecnosc powoduje duzo szkod kilkuset osobom:( i to w 2 roznych miejsach pracy ....teraz to nawet weekendy ma zajete i to najbardziej...- myslicie ze nie chcielibysmy tam jechac??? w koncu juz raz rzucilismy wszystko lacznie z psami i pojechalismy na noc....ja jestem chora i wcale nie jest mi dzis lepiej.....ledwo oddycham, no i sa jeszcze 2 psy w tym 1 do pilnego oddania! i to Tata z nimi wychodzi teraz....gdyby ktos jechal....pojechalabym zamiast taty ale 1. nikt nie jedzie. 2. jestem zagrypiona 3. kto nas odwiezie? Quote
LALUNA Posted February 13, 2006 Posted February 13, 2006 To zostaje to nagranie. Można by je było puścić ze zwykłego odtwarzacza na bateryjki. Psy mają dobry słuch. Tylko że jak się kapnie że nie ma zapachu znajomego to może dać odwrót. Ale najważniejsze aby podeszła bliżej i wtedy próbować przekupić ja kiełbaską. Yboty napiszcie coś o niej, czy ona garnęła się do ludzi czy bała się obcych ? Quote
YBOT Posted February 13, 2006 Author Posted February 13, 2006 nie sadze zeby w dniu ucieczki podeszla sama z siebie do obcych....raczej uciekalaby...ale minelo 10 dni...nie wiem jak teraz sie zachowa...ogolnie jest bardzo plochliwa...wtedy reagowala na szelest papierkow po slodyczach, na wolanie "Bordunia, chodz chodz chodz" - teraz juz nie.....naprawde ciezko cos powiedziec.... Quote
LALUNA Posted February 13, 2006 Posted February 13, 2006 To zostaje wykładanie zarełka w jednym miejscu i niestety próba uśpienia. Ale dopiero wtedy kiedy bedzie na tyle oswojona ze będzei można ja w tym czasie podejśc. Moze spróbujcie zostawic jej dużą kość z miechem. Wtedy jej zajmie ogryzanie, a jak bedzie chciała zabrac to juz nie bedzie tak szybko uciekać z nia, będzei czas za nia isć.. Quote
YBOT Posted February 13, 2006 Author Posted February 13, 2006 tylko uwaga na ząbki....one sa bardzo biedne.....:( Quote
LALUNA Posted February 13, 2006 Posted February 13, 2006 Dlatego z miechem. Ona nie ma gryźc kosci tylko sie zajac ogryzaniem, wiec ja pewnie zechce zawlec do swojej kryjówki. I będzie wolniej sie poruszac. Nie wiemjak jest w poznaniu, ale moze by dało sie po sladach dojsć. Ten teren gdzie znikła trzeba by było przejść dalej i poszukac samotnych sladów łap im blizej kryjówki tym będzie ich wiecej Quote
YBOT Posted February 13, 2006 Author Posted February 13, 2006 supergoga na pewno bedzie dzis pelzac po krzaczorach i zamiast wscieklej sardynki stanie sie dociekliwym szperaczem Quote
YBOT Posted February 13, 2006 Author Posted February 13, 2006 opa w gore.....watek aktualny, moze ktos jeszcze cos wymysli... Quote
LALUNA Posted February 13, 2006 Posted February 13, 2006 YBOT napisał(a):supergoga na pewno bedzie dzis pelzac po krzaczorach i zamiast wscieklej sardynki stanie sie dociekliwym szperaczem Sardynka to jest myśl :lol: , ryby śmierdza i zachęcają z daleka. Wiec rybkę i duzą kosć z mięchem Quote
YBOT Posted February 13, 2006 Author Posted February 13, 2006 a wlasnie...Drab napisal ze rozrzucil karme wlasnie taka smierdzaca (chyba rybka), ktora psy uwielbiaja....moze zadziala? Quote
LALUNA Posted February 13, 2006 Posted February 13, 2006 Tylko gdzie ja rozrzucił? Trzeba by w tym smietniku gdzie ona grzebie i tam gdzie ja Supergoga widziała. Poznaniacy, czy macie jakieś wieści? Czy szukacie sladów suni w tym miejscu??? Quote
lena_zet Posted February 13, 2006 Posted February 13, 2006 a supergoga miała się wyrwać o drugiej i tam jechać, prawda? Quote
YBOT Posted February 13, 2006 Author Posted February 13, 2006 no ON wie....sam prosil pracownikow ESSO o info i pomoc w sprawie....i tam gdzie przychodzi - tam rozrzucil. _____________ supergoga to wlasna glowa ryzykuje urywajac sie z pracy :( Quote
LALUNA Posted February 13, 2006 Posted February 13, 2006 YBOT napisał(a):supergoga na pewno bedzie dzis pelzac po krzaczorach A macie przeznaczoną jakąś nagrode jak nam Supergoga zaginie pod tymi krzaczorami gdy tak będzie pełzac? A jak jej tak zostanie to pełzanie?:lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.