Jump to content
Dogomania

B JAK BORDIE - sterylna panna robi "koo" na srodku chodnika - co robic?


Recommended Posts

Posted

no przeciez ze czytaja...w koncu w imieniu dogomanii zlozylismy doniesienie na Policji! i nie ma co ukrywac ze panowie powiedzieli WRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRR.......poza tym nie mamy nic do ukrycia...wrecz wszystko jest zapisane na serwerach i w komorkach prawda!? a to nawet Sądy uznaja!

  • Replies 2.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A moze by tak sprobowac wyciszyc negatywne emocje i sprobowac dogadac sie z Drabsterem na spokojnie?
Bo to wyglada jakby podjal zbyt pochopna decyzje o przygarnieciu suczki, pozniej jego dziewczyna jej nie chciala wiec sie jej pozbyli, no i zrobili najwieksza glupote z tego wszystkiego i naklamali YBOTom.
Teraz pewnie bedzie szedl w zaparte bo boi sie publicznego linczu, a na spokojnie moze by sie przyznal co zrobil z suka?
Nie wiem jak wygladaly Wasze rozmowy z nim, byc moze sprawy zaszly za daleko i na spokojnie sie nie da, ale strasznie mi szkoda tej suczki i moze gdyby obiecac Drabsterowi swiety spokoj po tym wszystkim to moze by powiedzial jaka jest prawda :-(

Posted

YBOT napisał(a):
no przeciez ze czytaja...w koncu w imieniu dogomanii zlozylismy doniesienie na Policji! i nie ma co ukrywac ze panowie powiedzieli WRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRR.......poza tym nie mamy nic do ukrycia...wrecz wszystko jest zapisane na serwerach i w komorkach prawda!? a to nawet Sądy uznaja!


a niech czytają !
Przeciez nikt od nich nie chce więcej jak tylko prawdy !
Przecież na początku wierzyliśmy tym ludziom, sami spowodowali, że pojawiły sie wątpliwości, potem większe a w końcu przekonanie że coś tutaj nie gra a tylko kłamstwo goni kłamstwo...
Powiedzą, dobrze, nie powiedzą, dowiemy się w inny sposób ...
Czas działa na Waszą niekorzyść Drabster i Pani Drabster.... My nie zapomnimy, nie odpuśmy i jak widzicie czytając to coraz nas więcej, coraz więcej ludzi tu zagląda, czyta, wydaje opinie, I PRZEDE WSZYSTKIM CHCE USŁYSZEĆ PRAWDĘ !
Życzę odwagi ja bym na Waszym miejscu pościągała lustra w domu, nie mogłabym sobie spojrzeć w twarz !

Posted

[quote name='Misha&Malut']Powiedzą, dobrze, nie powiedzą, dowiemy się w inny sposób ...

No wlasnie, prawda predzej czy pozniej i tak wyjdzie na jaw, za duzo ludzi o tym wie zeby tak to sie skonczylo , ale chodzi o to ze dla suczki kazdy dzien sie liczy, jest zima i w ogole szkoda gadac....

Posted

Trzymam mocno kciuki i wierzę, że Bordi jednak jakimś cudem do Was wróci.
Mam ogromną prośbę...
Zanim oddacie Pastorka, przeegzaminujcie nowych właścicieli na wszystkie strony. Niech choć ten psiaczek będzie w pełni chciany przez wszystkich członków rodziny. Nie chciałabym za jakiś czas znaleźć wątku, że Pastorek zniknął i pół Polski go szuka...

Posted

[quote name='Noelani']No wlasnie, prawda predzej czy pozniej i tak wyjdzie na jaw, za duzo ludzi o tym wie zeby tak to sie skonczylo , ale chodzi o to ze dla suczki kazdy dzien sie liczy, jest zima i w ogole szkoda gadac....

racja !
ale pomyśl jeżeli im nie zależało w piątek wieczorem to nagle teraz w środę zacznie ?!?!?!?!
Pomysł jest owszem racjonalny ale tutaj trzebia mieć honor i charakter a ci ludzie go najwyraźniej nie mają :( do błedu się przyznac nie potrafią :(
Proszę ja im moge dać notarialne poświadczenie że więcej tego tematu nie poruszę i co taki bezhonorny człek nagle się zmieni ?
Przykro mi ale wątpię

Panie Drabster może pieniądze pana przekonają ?
Zapłace Panu za prawdę, każdą, oczywiście po jej zweryfikowaniu. Prosze podac cene na priva.

Posted

sluchajcie.....to nie ucichnie na bank....ale nie robimy nic nielegalnego...chcemy prawdy jesli nie co do ucieczki (bo to mozliwe na 100% ze uciekla......) tylko co do pozniejszych faktow....

Posted

Pytanie czy ja napewno chca- i nawolywanie do jasnej sprecyzowanej dojrzalej decyzji pojawilo sie na tym forum.
I ktos z pelna premedytacja caly czas mowil TAK.
Ja sobie darowac nie moge ze sie jednak mamy zapsic do granic mozliwosci nie udalo. po prostu nie moge.

A co do calej sytuacji jest pare bledow ktore sie mszcza juz nie pierwszy raz. Adoptujacy ma aktywnie uczestniczyc w ratowaniu psa, adoptujacy ma SAM przyjechac i poniesc koszty transportu psa, adoptujacy nie ma prawa odmowic sterylizacji lub kastracji psa. Cena jak widac jest zbyt wysoka- czasem cena jest zycie lub zdrowie psa do adopcji.

Yboty i Bordi- przepraszam was za to ze nie starczylo MI odwagi do glosnego powiedzenia NIE kiedy byl na to czas. Bordi- aniolku- wroc.

A pan Drabster- coz. mam na jego temat piekna opinie...ale niestety nie nadaje sie na publiczne forum.Mam nadzieje ze na samo slowo na B na koniec tej historii bedzie mu sie robilo slabo.

Posted

pastorka to schron czeka bo on niedobrota na dworzu....a ja sobie nie poradze we 2 psy naraz:( chyba ze go wezmie ktos kto umie wychowywac psy!:( i nauczy go kultury na spacerach.....

Posted

Konsekwencje sa dalekosiezne: nigdy juz nie wezmiemy psa na dom tymczasowy.....nigdy nie zalatwimy zadnej adopcji.....choc kilka sie nam udalo przez nasze 30 lat.....ale juz nigdy, bo przyplacamy to wlasnym zdrowiem. Gdybysmy mogli przypuszczac.....nie oddalibysmy malej ....i mysle ze do konca zycia bedziemy z TYM zyc.....patrze na zdjecia malusiej na lozeczku....wpatrzonej w pana i wyc mi sie chce, ze byc moze JUZ JEJ NIE MA!!!!! i nikt oprocz taty ybota nie zroumie jak bardzo czuje sie SWINIA!!!!!

Posted

Ciociu Katcherine...nie wspomne o dowozie psinki...bo to nie jest istotne, to w koncu tylko pol Polski ale spoko..... ale dlaczego my sie w poniedzialek o 20-ej pod oczyszczalnia sciekow dowiedzielismy ze pies "byl tam wczoraj o 9 rano".....a dlaczego nie dowiedzielismy sie tego "wczoraj o 9 rano????" .....Ciocia Supergoga juz by tam byla!!!!!!

Posted

YBOT napisał(a):
Konsekwencje sa dalekosiezne: nigdy juz nie wezmiemy psa na dom tymczasowy.....nigdy nie zalatwimy zadnej adopcji.....choc kilka sie nam udalo przez nasze 30 lat.....ale juz nigdy, bo przyplacamy to wlasnym zdrowiem. Gdybysmy mogli przypuszczac.....nie oddalibysmy malej ....i mysle ze do konca zycia bedziemy z TYM zyc.....patrze na zdjecia malusiej na lozeczku....wpatrzonej w pana i wyc mi sie chce, ze byc moze JUZ JEJ NIE MA!!!!! i nikt oprocz taty ybota nie zroumie jak bardzo czuje sie SWINIA!!!!!


nawet tak nie myśl!jesteś wspaniałą kobietą i dziękuję Bogu, że na świecie są tacy ludzie jak ty!niestety wokół nas są również nieodpowiedzialni gówniarze, którzy odbierają nam wiarę...

Posted

Przeczytalam caly watek i trzymam mocno kciuki. Nie rozpaczajcie ona musi sie znalezc. Za duzo ludzi jej szuka.
Smiejcie sie ze mnie, ale nie jestem inaczej wam w stanie pomoc jak modlic sie do sw. Antoniego. Jak do tej pory nigdy mnie nie zawiodl.
Ona musi sie znalezc.

Posted

Dlaczego to ja wiem- bo pan Drabster tak szanuje innych ludzi jak Bordi...
Ale PO CO on JA wogole chcial...tego juz nie zrozumiem.Stawiam tylko na to ze to byla droga do tego zeby zablysnac na forum... i chyba tylko tak to mozna tlumaczyc. Kompleksy ktore jakos taki czlowiek musi odreagowac.

I szczerze mowiac...to ja JEGO psom chyba wspolczuje tak samo jak Bordi...
Bordi ma przynajmniej innych ktorym na niej zalezy.....
Mnie tylko zalezy na jednym - zeby sie dowiedziec ze ZYJE. Bo wtedy jest szansa na to ze bledy mozna naprawic.

Posted

Słuchajcie,
dajmy spokój zbytnim emocjom. O tym, co my czujemy, możnaby napisać tomy,ale nie o to chodzi. Fakty są takie, że musimy zrobić jak najwięcej, żeby znaleźć małą i to jak najszybciej. Dlatego mam wielką prośbę do Drabstera o przekazywanie wszelkich ważnych informacji na bieżąco, po to, aby poznaniacy mogli brać udział w poszukiwaniach. Ale także po to, abyśmy nie musieli tutaj snuć kolejnych domysłów. Bo to niczemu nie służy.

Posted

I jeszcze jedno, tak, Drabster nie chciał nas sciągać do Poznania w poniedziałek, ale nie otrzymaliśmy od razu ważnych informacji. Żeby było jasne, nie żałuję, że pojechaliśmy drugi raz do Poznania, z rozmaitych względów (ukłonu dla Supergogi i Darka), ale żałuję niepotrzebnie rozbudzonych nadziei.I mówię tu o sobie chyba w ostatniej kolejności. Mam nadzieję, że za jakiś czas z Bordi na kolanach będziemy się z tego wszystkiego nawet śmiać, ale na razie jest jak jest.

Posted

e-e-e Ciotki nie przeginajmy....bylismy u Drabstera i widzielismy....psy sa w swietnym stanie...zadowolone i szczesliwe (7 sztuk)....mala Bordie tez, spi w lozeczku z pania....maja warunki idealne dla Huskich....i sa cudne! on kocha psy......tylko teraz cos tak jakos... hmmm...wyszlo....i utknelo .....w martwym punkcie...

Posted

YBOT napisał(a):
poznan - swarzedz.....wrzesnia....konin...kutno....lowicz....blonie..... ta trasa...


ok, zaraz zrobię sobie listę schronisk na tej trasie i oósmej rano będę obdzwaniać wszystkie schroniska.relację będę zdawać na bieżąco.

Posted

lena_zet napisał(a):
jaką trasą jechaliście?ja jutro obdzwonię wszystkie schroniska jeśli pozwolisz.

ja się dzisiaj dodzwoniłam tylko do gniezna, konina i bogusławca k/ gostynia - tam jej nie ma pani z konina wzieła moj nr telefonu
w słupcy już nie ma schroniska / to na trasie/ a do Wrześni nie mogłam znaleźć telefonu
napisz na prv jakoś się podzielimy tymi telefonami jutro ;)

Posted

:shake:ale jak można jedne kochać a inne wystawić ..................na poniewierkę i .....:-(
Naprawdę wiele by dało aby sprawca całego tego przykrego zajścia wreszcie powiedział prawdę .....jakakolwiek by ona nie była :-(
Bo jeśli żyje to gdzieś być musi i tylko trzeba jej pomóc się znaleść , ale jeśli .......i myślę że akurat to on wie najlepiej .................

Posted

Misha&Malut napisał(a):
ja się dzisiaj dodzwoniłam tylko do gniezna, konina i bogusławca k/ gostynia - tam jej nie ma pani z konina wzieła moj nr telefonu
w słupcy już nie ma schroniska / to na trasie/ a do Wrześni nie mogłam znaleźć telefonu
napisz na prv jakoś się podzielimy tymi telefonami jutro ;)


oczywiście, że napiszę tylko poproszę o maila :) do mnie mail"lena_zet@gazeta.pl telefon 505 497 467 ale głośniczek mam zepsuty, tak więc nie odbieram tylko zaraz oddzwaniam.

Posted

YBOT napisał(a):
e-e-e Ciotki nie przeginajmy....bylismy u Drabstera i widzielismy....psy sa w swietnym stanie...zadowolone i szczesliwe (7 sztuk)....mala Bordie tez, spi w lozeczku z pania....maja warunki idealne dla Huskich....i sa cudne! on kocha psy......tylko teraz cos tak jakos... hmmm...wyszlo....i utknelo .....w martwym punkcie...


to ze ja nie kocham np. kotow to nie znaczy ze je krzywdze, skazuje na cierpienie, lub tez odwroce glowe gdy napotkam slepe glodne i chore stworzenie.
Nie naskakuje na nikogo za to ze kocha i uwielbia tylko psy z rodowodem, bedace w jego mniemaniu naj.... ale jak jednoczesnie ktos za to ze pies nie ma rodowodu skazuje go na nieszczescie, wypuszcza go nieodpowiedzialnie na dwor wiedzac jaki ten pies jest...zeby sobie ZGINAL...
po prostu slow brakuje.Tym bardziej ze NIE MUSIAL jej brac.Mogl normalnie napisac...sluchajcie sorry rozmyslilem sie- niech ktos ja wezmie do domu natychmiast....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...