Tigraa Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Aga bedzie dobrze!!!! POWODZENIA!!!! Wierze ze wrocicie z Bordusią!!!! Moze w siec,moze zastrzyk usypiajacy jej dac zeby dala sie zlapac? Quote
Tigraa Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 zagonic ją w jakies miejsce chociaz zeby znow nie uciekla.Blagam nie traccie jej z zasiegu wzroku-YBOT-y juz wyjezdzaja z Warszawy!!!!!!! Quote
YBOT Posted February 6, 2006 Author Posted February 6, 2006 jedziemy...modlcie sie i trzymajcie kciuki!!!! Quote
Witokret Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Yboty juz się szykują i zaraz pedzą po Niunię - samochód odpalony :lol: Rozmawiałam przed chwilą z Gamoniem (Agnieszką) jesteśmy wstepnie umówione na popołudniowe wysiusianie - a co dalej zobaczymy, będziemy ustalać na bieżąco. Quote
iza_g Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Witokret napisał(a):Wykarmiem i wysiusiam kundle - ale porzydałaby siem jeszcze jakaś pomoc z Wawy - najlepiej z okolic Żoliborza - Zuuu co Ty na to ? Psiaki mają nieziemską siłe i obawiam się, że w pojedynkę będzie .......... Ja co prawda z Targówka, ale w razie czego też służę pomocą przy wieczornym spacerze, a jak będzie potrzeba to i jutro rano. w razie czego podaję namiary: 501 555 134 Pozdrawiam i ściskam kciuki za Bordi. Psinko juz niedługo będziesz w DOMKU Quote
Witokret Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 iza_g napisał(a):Ja co prawda z Targówka, ale w razie czego też służę pomocą przy wieczornym spacerze, a jak będzie potrzeba to i jutro rano. w razie czego podaję namiary: 501 555 134 Pozdrawiam i ściskam kciuki za Bordi. Psinko juz niedługo będziesz w DOMKU :calus: jesteś kochana - dziękuję bardzo - na wszelki zapisałam numer Quote
iza_g Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Witokret - nie ma sprawy :lol: , w razie potrzeby dzwoń o każdej porze. Kurcze tyle emocji w tym wątku. Gdyby ktoś miał kontakt z YBOTAMI to ja bardzo proszę o bezpieczną jazdę, please na drogach jest tak ślisko.... Quote
Sylka Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Tylko niech jada ostroznie i powoli. Na drogach podobnie nie wesolo. Quote
NNL-BC Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 SUPER!!! Mysle ze Tacie YBOTOWI da sie zlapac!!! A do tej pory, mylse ze najlepiej bedzie jezeli nikt nie bedzie probowal jej lapac, zaganiac itp, bo pewnie i tak sie nie uda a tylko ja to sploszy z miejsca gdzi jest! Oby droga z Wwy do Poznania byla szeroka i pusta tym razem!!! Walcie na autostrade, co z tego ze drozej, bedzie szybciej!!! Bede pozniej dzwonic do YBOTOW, dam znac co i jak, mam nadzieje ze dobre wiesci to beda!!! Pozdrawiam Ewa Quote
andzia69 Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Przepraszam, że spytam - czy niunia jest zlokalizowana????? Na pewno???? Czy to tylko podejrzenia???? Bo sie pogubiłam:oops::oops::oops: Quote
iza_g Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Zlokalizowanajest na 100%, Drabster ją chyba namierzył więc to na pewno ona, tylko złapać się nie daje ... Quote
Jajagna Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Ale ja chcę wiedzieć: czy ktoś cały czas kontroluje miejsce jej pobytu? Znaczy, chodzi mi o to...nie mogę...denerwuję się....o to czy już na pewno ona nie przemieści się dalej i znowu nie przepadnie...? Łojezu.....:???: Ale będzie dobrze, już jest dobrze...Trzymajcie mnie....:eek: Quote
Witokret Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Agniecha dostała informację, że to na 100% była Bordi (czarno-biała sunia w niebieskiej obróżce - dosyć charakterystycznej). Gorąca prośba żeby nie organizować na razie poszukiwań - ona jest bardzo płochliwa i może się to źle skończyć. Ona podobno w to miejsce "przychodzi" więc jest duża szansa, że się tam znowu pojawi - tym bardziej jak usłyszy ukochanego pana :lol: Wszelkie informacje na bieżąco. Quote
ziele77 Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Rany,ten wątek jest tak sensacyjny,że już usiedzieć nie mogę!Strasznie bym chciała żeby suńka już jechała z Ybotami do domku,życzę powodzenia i szerokiej drogi!Bardzo przeżywam ten wątek bo miałam bardzo podobną sytuację kiedyś no i wszystko się dobrze skończyło :lol: tutaj też tak będzie,ona miała zostać u Was to było przeznaczenie:fadein: Quote
Tigraa Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 W gore Niunia-piszcie ktokolwiek ma jakies wiesci:modla: Quote
Witokret Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Halo halo ludziki gorąca prośba... nie wysyłajcie SMSów pod nr 503... jeśli ktokolwiek chce cokolwiek naskrobać to prośba ze strony Ybotów o kontakt pod nr Piotra 0502 280 165 - Agnieszka nie ma możlwiości odpisywania i oddzwaniania. Quote
Tigraa Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 jakies wiesci?Mala nadal jest w zasiegu wzroku ludzi? Quote
Witokret Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 pewnie przez najbliższe godziny nie będzie nowych wieści - jak Yboty dotrą na miejsce to na pewno dadzą znać - póki co sa w drodze. Quote
Beata J. Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 No nie, to się normalnie pracować nie da. Ciągle odświeżam ostatnią stronę wątku czekając na nowe wieści. Ta historia MUSI mieć szczęśliwe zakończenie! A Mama i Tata YBOT to książkę powinni o tym napisać. Quote
kingula Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Historia jest naprawde niesamowita... :crazyeye: Suczka tak mocno pokochala YBOTow, mam nadzieje ze teraz ktos bedzie mial na nia oko do momentu ich przyjazdu. Oby wszystko sie dobrze skonczylo. Witokret, jestem z Bemowa, dzis niestety nie dam rady, ale jutro rano badz w poludnie sluze pomoca jesli bylaby taka potrzebna przy wyprowadzeniu psow. Skoro YBOTy przemierzyli pol Polski do Bordi niechaj wroca ale z sunieczka :multi: Moj nr. to 501 242 281 Quote
joaaa Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Jezu, zawału dostanę !!!!!!!!!! Tylko mnie 2 godziny nie było. Słuchajcie, ja się zajmuję behawiorem. Przede wszystkim nie gonić jej i nie łapać, tak jak mówiła Witokret,ona jest przerażona i będzie jeszcze gorzej jak będzie nagonka. Ja bym spróbowała na żarcie, na pewno jest głodna. Ale jedna osoba, najlepiej na siedząco,bez gwałtownych ruchów, spróbować przywołać. Jak nie , to zostawić żarcie ale troszeczkę,malutko i odejść, jak podejdzie i zje,to od nowa, coraz bliżej. Ale ta osoba musi mieć świętą cierpliwość, opanowanie. Reszta patrzy z daleka i się nie odzywa. Najważniejsze, żeby nie uciekła dalej. Jeżeli nie ma takiej osoby, to tylko ją obserwujcie. Jak chcecie, to dzwońcie do mnie 0607329932 Quote
lewana Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Jezu!!! Wlasnie przeczytalam i rycze!!!!!!!!!!!!! (wrocilam dopiero z pracy) Juz wszystko bedzie dobrze!!!!:) Wlasnie gadalam z mama Ybot, sa w Kutnie, pognaja platna autostrada (wezma z zebranych pieniazkow). Bordi byla nawet na rekach u tego faceta,ale nadal ucieka :( Ale jak zobaczy tate to na pewno da sie zlapac i oszaleje ze szczescia!!!! Quote
lewana Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Aha, moge pomoc przy pieskach Ybotow (jesli Yboty zostana w Poznaniu u Supergogi :) Moj numer 605946555 Ania Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.