YBOT Posted April 3, 2006 Author Posted April 3, 2006 wlasnie wlasnie boksiedwa:)...nie ma koszy!!! ...poza tym zbaczamy z tematu - Bordie robi koo na chodniku nie skrecajac w boczek....tak jak idzie tak koopa. I to JE problem....:) Quote
Zu Posted April 3, 2006 Posted April 3, 2006 YBOT napisał(a):Niunia robi koo na samym srodku wielkiego chodnika w drodze do parku....nie ma tam jej gdzie odciagnac....a wstyd okropny...:( tata Ybot lata z papierkiem i zabiera koo do kosza ale to nie jest wyjscie..... mam dokładnie ten sam problem z Bubcią...kompletnie nie jest dla niej problemem zabrać się do robienie koo w trakcie przechodzenia przez ruchliwą jezdnie... wiem, ze to małe pocieszenie ale zawsze, jak mawiaja "mal comune mezzo gaudio" Quote
YBOT Posted April 3, 2006 Author Posted April 3, 2006 taka jestem teraz lśnię na sloneczku.... ech...ta noga pana...wiecznie uwielbiana noga no i Pan...tam wysoko....najwspanialszy Pan... tak go kocham ze ocieplam i prasuje mu gazetki i podreczniki na fotelu:) Quote
shirrrapeira Posted April 3, 2006 Posted April 3, 2006 Zdjecia niuni sa przepiekne naprawde.A co do robienia kupki, to moze ona podbna do mojego Axelka, ktory nie ma oporow przed robieniem kupy na chodniku, na srodku chodnika. Nie przejmuje sie. Quote
YBOT Posted April 3, 2006 Author Posted April 3, 2006 no wlasnie przed chwila na spacerze znow byla koopa na srodku chodnika i zgorszone spojrzenie jakiegos ochroniarza....ale nie sadze zeby polecana metoda nagrody za koope na trawie byla skuteczna w tym przypadku....sunia jest dosc...tepiutka hehe...nawet jak ja skrzyczymy to macha ogonem i sie szczerzy glupiutko:)...fotki ladne beda jak przyjdzie prawdziwa wiosna - i moze nawet na Swieradowska zawita z wizytacja;) to bedzie okazja zobaczyc ksiezniczke:) Quote
eurydyka Posted April 5, 2006 Posted April 5, 2006 po prostu sprzatnijcie kupsko i sprawie byc moze Bordie mieszkala zagranica, np we Francji gdzie nie ma praktycznie trawnikow dostepnych dla psow psy zalatwiaja sie wylacznie na chodniku lub przy krawedzi jezdni Quote
Dorothy Posted April 5, 2006 Posted April 5, 2006 Jezu eurydyka serio??? :shake: total zalamka. To szkopy maja przynajmniej swerki tu i tam....:shake: Oczywiscie zbierac tez trzeba ale....wiadomo... nie ma zoltych kaluz przynajmniej.,. jakies dziwne te zabojady....:-o Quote
eurydyka Posted April 5, 2006 Posted April 5, 2006 tutaj w Paryzu chodzac trzeba patrzyc pod nogi, zeby nie wlezc w cos. ale ciekawe, bo zoltych kaluz nie zauwazylam. Niemcy nawet w miastach np Frankfurcie maja znacznie wiecej zieleni. Jak w Paryzu natkniesz sie na skwerek to jest zakaz wprowadzania psow, to bardzo ciekawy kraj Quote
YBOT Posted April 5, 2006 Author Posted April 5, 2006 wszystko fajnie ale ja pytam co zrobic, zeby uniknac sytuacji "sprzatnijcie kupsko i po sprawie"...widocznie ja nie jestem w stanie tego zrobic....PO PROSTU, - a nie zawsze mąż wychodzi z Bordie. Quote
Alaa Posted April 5, 2006 Posted April 5, 2006 Nic nie zrobisz - Wandzia wali kupe obojetnie gdzie stoi - jak jej sie zachce to robi - na chodniku, w sklepie, u weta, na ulicy - czasami w mieszkaniu, jest u nas juz ponad trzy lata - i nic sie w sprawie kupska nie zmienilo, wrecz coraz gorzej jest - bo zaczyna od czasu do czasu posr..wac w domu - miodzio jest:angryy: ale nic nie zrobie - Wandzia jest odporna na wszelkie sugestie z naszej strony - laze uzbrojona w worki i zbieram - a jeszcze dodam ze sucza nasza ma ok.40 kilo - wiec jest co zbierac............ Quote
shida Posted April 5, 2006 Posted April 5, 2006 heh coz... nie wiem czy sie uda bo to zalezy i od was i od psa... ale nauczyc zalatwiania sie dopiero po komendzie "biegaj" mozna... i to nawet doroslego psa... po prostu trzeba jej zabronic robic to wtedy gdy ma ochote... jezeli nieskutkuje slowne wyrazenie dezaprobaty (wszelkie "fe", "fuj" itd i to dobitnie wyrazone) by przerawala to co robi to brutalnie zmusic ja (pociagnac, szarpnac... ogolnie skarcic zerobi zle) by zamiast kucac przeszla te kilka krokow az dojdzie sie do trawnika i tam komenda np "biegaj" i poczekac..jak jej sie chcialo to po chwili znow zacznie robic i wtedy moc pochwal :) smakolyki itd ;) na poczatku moze meic mocno zdziwiona mine..no bo "czemu mnie chwala za cos ta typowego" ;) po prostu musi sie nauczyc ze jak idziecie (najlatwiej na komendach - czyli jak jest np. "rownaj" czy "idziemy" to pies nie ma prawa sie zalatwiac tylko sobie idzie i nie opoznia przewodnika... jak jest biegaj to moze sie snuc dowoli w kazdym kierunku, sikac i kupkac ile i jak dlugo chce... psy o dziwo nawet te uparte szybko to zalapuja - w koncu milej jest robic w spokoju niz jak jest sie ciagnietym lub na nas krzycza... i wtedy problem jest w pewien sposob rozwiazany bo to ty decydujesz kiedy jest to "biegaj" ;) po prostunie wszystki psy przy tego typu czynnosciach stosja sie tylko do pozytywnych wzmocnien... czasem trzeba procz pozytywnych dodac tez inf ze jednak cos robia zle i ze sobie tego nie zyczymy :) na poczatku pewnie troche zapaskudzi chodnik ale po kilku razach zalapie... Quote
Alaa Posted April 5, 2006 Posted April 5, 2006 Heheheh zapraszam do szkolenia Wandzi hihihihihihhh, fuj hihihihih sorki ale Wandzia nie reaguje na nic - z moja sucza kontakt jest zblizony do zera Quote
shida Posted April 5, 2006 Posted April 5, 2006 heh nie wiem jak reaguje twoja :) wiem co skutkowalo na niektore oporne ;) a jakos "bordie" nie wyglada na tepa i przy pewnym uporze wlascicieli pewnie by sie udalo :))) co do kontaktu...coz bywa ciezko :( choc czasem cos sie udaje wypracowac :) trzymam kciuki :) Quote
LALUNA Posted April 6, 2006 Posted April 6, 2006 Jeżeli chcecie to zmienic to widzę tylko jedną metodę, wychodzicie przed dom i dopóki sunia nie zrobi kupki ze spaceru nici, wracacie do domu. Za pół godzinki znowu to samo. Jezeli zrobi kupkę to dopiero mozecie wybrać sie na spacer, jak nie to znowu do domu. Zbierac to bym radziła, bo waszym celem jest nauczenie bordie do zrobienia kupki w jednym miejscu czyli na jednym trawniku. Jak zajarzy to po miesiacu nie bedzie miała miejsca "czystego" do załatwienia. Quote
YBOT Posted April 8, 2006 Author Posted April 8, 2006 hehe a nas w miedzyczasie zabije dozorczyni i sasiedzi anty-psiarze zdemoluja nam samochod? trudno...niech fajda gdzie chce ....torebek duzo mamy...a ostatnio nawet zdarza jej sie na trawniczku koopac:) poza tym to czysta slodycz:) Quote
boksiedwa Posted April 23, 2006 Posted April 23, 2006 co tak cichutko? nic się nie dzieje u Bordusi? Quote
Klaudia:-) Posted April 23, 2006 Posted April 23, 2006 Gdzie nowe fotki suni? Co u niej słychać? Quote
Witokret Posted April 27, 2006 Posted April 27, 2006 Bordusia pewnie już na wakacjach... ;) :lol: Quote
sunrise Posted June 6, 2006 Posted June 6, 2006 hooop hooop? czy nikt nie wie co się dzieje z Bordusią? Quote
Witokret Posted June 7, 2006 Posted June 7, 2006 Z Bordusią wszystko jak najbardzie w porządku :lol: Spotykamy się czasami na spacerach z psiakami i Bordusia wygląda przepięknie :loveu: Nadal wpatrzona w swojego pana jak w obrazek :evil_lol: Chciaż sama nie wiem - kto bardziej w kogo ;) Quote
Lulka Posted June 7, 2006 Posted June 7, 2006 Witokertku a wiesz moze co u Pastiego, bo były pytania na jego wątku, ale bez odpowiedzi :shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.