LALUNA Posted March 23, 2006 Posted March 23, 2006 .....choc Bordie uwielbia rozganiac stada ptakow i gonic koty (ale w jakim celu? Eee nic nie rozumiecie, ona je nie rozgania tylko zagania. Koty na drzewo, ptaki do góry. W końcu to cecha borderów zaganiajacych Quote
ansie Posted March 23, 2006 Posted March 23, 2006 Oj Bordusia przesłodka w tych gatkach :) Mam nadzieję ze wszystko ładnie sie goi ?? Smyranka dla sierściuszków (a wam to po tej podłodze chyba porzadny masazyk sie przyda :cool3: ) Quote
Magdarynka Posted March 23, 2006 Posted March 23, 2006 YBOT napisał(a):yyyy eeeee....moze najlepiej wpadnij z "kjuikiem", on jedyny ma szanse przezyc z tym naszym zwierzyncem.....choc Bordie uwielbia rozganiac stada ptakow i gonic koty (ale w jakim celu? bo Toby koty lubi) ...moze krolikow tez sie to tyczy :evil_lol: Chester też goni koty i ptaki i królika też gonił na początku. Pierwsze spotaknia wyglądały tak (Chester na smyczy): A potem już było tak: Królik przyzwyczajony do psów i bardzo je lubi! :) A z bardziej odpornych zwierzątek mam jeszcze 3 żółwie :evil_lol: No dobrze, nie będę już swoim zwierzyńcem "zaśmiecać" Bordusiowego wątku, bo gdy kiedyś Was odwiedzę, laleczka odgryzie mi nos :lol: Quote
YBOT Posted March 23, 2006 Author Posted March 23, 2006 Tobiaczek lubi wszystkie zwierzaki poza psimi samcami....Bordie -??? nie mam pojecia....pieskami i suczkami sie specjalnie nie interesuje...obwacha grzecznie i 'olewka' albo od razu sie chowa za nogi.....do kota sie rwie do ptakow tez ale naprawde trudno przewidziec dalsze reakcje..:)... na wakacjach 2005 polozylam Tobiemu na brzuszku dzikiego w sumie kota sasiadow(podkarmialismy chudzine), kiedy Toby zasypial....i: ale jak kot polazl do miski Tobiaka to zostal staranowany przez psa i bylo dosc groznie ciekawe jak bedzie sie zachowywac Borderka bo to w koncu jeszcze ponad 3 miesiace do wyjazdu.... Quote
YBOT Posted March 23, 2006 Author Posted March 23, 2006 jak pieeeeeeeeeeekny kjuik.....mmmm....slicznotek i chyba spory...a zolwie bardzo lubie, znajoma pani wychodzi do parku z zolwikiem pod trzydziestke...strasznie sympatyczny 'pan zolw' i zawsze Toby go obwa****e a zolw znosi to ze spokojem..... a Chester to naprawde przystojniaczek.....mordusia taka delikatna jak Bordie tyko kolorki inne Quote
LALUNA Posted March 23, 2006 Posted March 23, 2006 znajoma pani wychodzi do parku z zolwikiem To chyba maja baaaaaaaaaaaaaaaardzo dłuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuugi spacer. Na smyczce czy w szeleczkach?:lol: Quote
Rauni Posted March 23, 2006 Posted March 23, 2006 Coś Ty, Laluna, przy nodze chodzi bez smyczy :lol: Quote
YBOT Posted March 23, 2006 Author Posted March 23, 2006 hehe.....w koszyczku go nosi....hehehe;) Quote
asher Posted March 24, 2006 Posted March 24, 2006 Rauni napisał(a):Coś Ty, Laluna, przy nodze chodzi bez smyczy :lol:Ważne, że kaganiec jest :cool3: YBOTY, nie musicie znosić Bordie na rękach ze schodów :lol: Ona sobie doskonale da radę sama, naprawdę :lol: Byleby nie leciała biegiem ;) Quote
LALUNA Posted March 24, 2006 Posted March 24, 2006 No tak, żółw to cwana bestia i z obroży mógłby sie wysunąć. Ale kaganiec to musi być:evil_lol: Quote
Ludek Posted March 24, 2006 Posted March 24, 2006 Ja w zeszły piatek sterylizowałam koteczkę. Pierwszego dnia była trochę "pijana", ale jak tylko na chwilę straciłam ją z oczu, to wlazła na łożko wys. 1,5 m. Na szczęście nic się nie stało i następnego dnia zachowywała się jakby sterylko w ogóle nie było. Tak więc te nasze zwierzaki są odporne :). Quote
YBOT Posted March 24, 2006 Author Posted March 24, 2006 my jednak wolimy ponosic....lekarz kazal to kazal....w sobote 1.04 zdjecie szwow... Quote
asher Posted March 24, 2006 Posted March 24, 2006 YBOT napisał(a):my jednak wolimy ponosic....lekarz kazal to kazal....w sobote 1.04 zdjecie szwow...No proszę, w moje urodziny :lol: Moja sucz musiała sobie na schodach radzić sama. Nie czułam się na siłach, żeby dźwigać przez dwa piętra 35 kilo psa ;) Zresztą żaden lekarz nie kazał ;) Quote
YBOT Posted March 25, 2006 Author Posted March 25, 2006 pewnie nasz wet jest wyjatkowy ;) ....a sucz wazy tylko 16 wiec dla meza to pestka - z 1-go pietra zreszta.....jeszcze tydzien i bedzie biegac sama.....i trenowac polecenia bo takim nieukiem nie moze zostac....:eviltong: Quote
Magdarynka Posted March 27, 2006 Posted March 27, 2006 Jak dziewczynka się czuje? Dalej chodzi w czarnej kreacji, a Wy dalej śpicie na podłodze? :) Ja już mam pieska bez niteczek :cool3: Quote
boksiedwa Posted March 30, 2006 Posted March 30, 2006 Co słychac u Bordusi? Straszna cisza zaległa w temacie :shake: Quote
Tata-Ybot Posted April 1, 2006 Posted April 1, 2006 Bordie nie ma już szwów!!! Troszkę pisnęła przy zdejmowaniu, ale jest w dobrej formie. Mamytylko jeden problem - ona załatwia się na chodniku. Jak ją tego oduczyć?? Quote
Tami Posted April 1, 2006 Posted April 1, 2006 Ponieważ chodzi na smyczy to nie powinno być problemu.Obserwujcie bacznie przyjmowanie pozycji (może wcześniej przed załatwieniem jakoś sygnalizuje obwąchiwaniem) i natychmiast ją odciągnijcie w odpowiednie miejsce czyli trawkę mówiąc : rób i chwaląc po zrobieniu : dobra Bordie. I tak co spacer .Nie wiem czy przy odciąganiu psiczki mówić : fe ( lub inne wyrażające Waszą dezaprobatę) bo może źle skojarzyć - że nie może załatwiać się przy Was. Będzie to pracochłonne przez jakiś czas ale powinno dać efekty.Powodzenia! Quote
Tata-Ybot Posted April 2, 2006 Posted April 2, 2006 Niestety, pozycję to o na przyjmuje błyskawicznie, więc odciąganie niewiel;e pomaga, ale nagradzamy ją ilekroć robi na trawie. Quote
YBOT Posted April 2, 2006 Author Posted April 2, 2006 Niunia robi koo na samym srodku wielkiego chodnika w drodze do parku....nie ma tam jej gdzie odciagnac....a wstyd okropny...:( tata Ybot lata z papierkiem i zabiera koo do kosza ale to nie jest wyjscie..... Quote
coztego Posted April 2, 2006 Posted April 2, 2006 [quote name='YBOT']Niunia robi koo na samym srodku wielkiego chodnika w drodze do parku... Może trzeba pochodzić najpierw po jakims trawniczku pod domem, i ruszyć do parku jak sunia jest już po kupce. tata Ybot lata z papierkiem i zabiera koo do kosza ale to nie jest wyjscie..... Zbierać trzeba bez względu na to, czy kupka jest na chodniku czy na trawniku, ale lepsze do zbierania są woreczki niż papierki. :cool1: Quote
YBOT Posted April 3, 2006 Author Posted April 3, 2006 trawniczek wczesniej nie dziala......koo najlepiej sie robi na chodniku!;) a z trawnika sprzatac nie bedziemy - bo bylibysmy jedynymi osobami na tym terenie, ktore tak robia ;) - jak beda sprzatac wszyscy - to i my.... Quote
coztego Posted April 3, 2006 Posted April 3, 2006 YBOT napisał(a): a z trawnika sprzatac nie bedziemy - bo bylibysmy jedynymi osobami na tym terenie, ktore tak robia ;) - jak beda sprzatac wszyscy - to i my.... Ktoś musi byc pierwszy... możecie świecić przykładem :cool1: Ale to już osobny topik... Ja też jestem jedyna na osiedlu i żyję :diabloti: Że nie wspomnę o tym, że prawo nakazuje sprzątanie po piesku i za nie sprzątnięcie grozi całkiem pokaźny mandat Quote
boksiedwa Posted April 3, 2006 Posted April 3, 2006 coztego napisał(a): Że nie wspomnę o tym, że prawo nakazuje sprzątanie po piesku i za nie sprzątnięcie grozi całkiem pokaźny mandat Nie w Warszawie :lol: nasze przepisy mówią, że właściciel ma obowiązek sprzątac po psie jesli są ustawione specjalne kosze na odchody. A koszy nie ma, więc nie ma co mówic o sprzątaniu. Tym bardziej, że pytałam SM o to i dowiedziałam się, że za nie sprzątnięcie qupona gdy są kosze dostanę 50 zł mandatu a jeśli złapią mnie na wyrzucaniu do zwykłego kosza to nawet 200 zł :roll: paranoja jakaś. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.