Jump to content
Dogomania

B JAK BORDIE - sterylna panna robi "koo" na srodku chodnika - co robic?


Recommended Posts

Posted

[quote name='Tata-Ybot']Kochani,
najpierw wielkie podziękowania dla Supergogi i wszystkich osób, które przez ponad MIESIĄC łapały Bordi. Dziękujemy :-):) z całego serca.
Suńka poznała nas i zachowuje się tak, jak przedtem.Czyli jest totalne w nas wpatrzona, spała na łóżeczku, obudziła nas przed 8 machaniem,, a właściwie szaleńczym waleniem ogonka, bo chciała na spacerek.Na razie prowadzamy ją na smyczy w szelkach i tak długo będzie, bo nie chcemy urządzać poszukiwań w Wawie. Ja zaraz lecę do pracy, ale w międzyczasie pojawią się pierwsze zdjęcia.


To wspaniala wiadomosc!
a myslelismy, ze byla zbyt krotko i nie bedzie pamietac, po takim dlugim okresie blakania sie i walki o przetrwanie!

CO DO PODZIEKOWAN....
Czy mozna by w jakiejs formie - nie wiem tylko jakiej, na forum poznanskim gazety, inaczej???
PODZIEKOWAC OGOLNIE WSZYSTKIM POZNANIAKOM, spoza ekipy Supergogi, ktorzy w jakikolwiek sposob chcieli pomoc i pomagali w poszukiwaniu Bordie
i paniom ze stacji benzynowej, i panom karmicielom, i tym , ktorzy widzac ogloszenia, dzwonili do Supergogi, ze gdzies Bordie widzieli i wszystkim pozostalym, ktorzy sie zaangazowali w akcje?

  • Replies 2.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja jeszcze raz napisze tylko, że straznie się ciesze, ze Bordie wreszcie w domku. Gratulacje dla Wszystkich.
Mieliśmy podobny przypadek z naszym psiakiem, tyle, że jego ktoś po prostu bezczelnie ukradł wyciągając przez pręty bramy, bo to szczeniak kilkumiesieczny byl jeszcze i sie wtedy mieścił ....( chwila nieuwagi ).....A ponieważ blisko są ogrodki dzialkowe.....Szukaliśmy 2 tygodnie. Znaleźlismy w innym koncu miasta, w bloku, u jakiś ludzi...którzu kupili go od pijaczka pod sklepem...pijaczek wczęsniej znalazl koło śmietnika, a jeszcze wcześniej psinek zwial z klatki onka, gdzie go zamknał ktoś, mial ranki na łapkach....do dzis nie wiemy kto był pierwszy w tej sztafecie.....
Mial wtedy kilka miesiecy, poznał nas od razu - szaleństwo ogonowe, rekacja na charakterystyczne komend i na ....imię...od razu poznał rozkład domu po powrocie i wiedzial dokładnei gdzie jego miseczka i ukochane kocie posłanko....po prostu tak jakby wyszedl na spacer i wrócil....Niech mi ktoś powie, że psy nie mają pamięci.....

Posted

Wielkie gratulacje i uściski dla supergogi !!!! Zaimponowałaś nam swoją wytrwałością i pokazałaś, że jak sie bardzo chce to można.....

Prześledziłam jeszcze raz całą historię poszukiwania BORDIE i teraz , po szczęśliwym zakończeniu mogę w kierunku KATHERINE ( jako tej wróżki) pochylić czoła - chociaż jej "prze - czuciownia" była tragiczna ale dawała też szansę na dalszy ciąg......;)

A w kierunku DRABSTERA w końcu posypać gromami i pokląć jak tylko się da!!!:mad::mad::mad::mad::shake::shake::shake::shake::mad::mad::mad::mad::x:x:x:2gunfire::2gunfire::2gunfire::2gunfire: bo jego zachowanie od początku do końca to hańba! Chłop nie ma wcale a wcale pojęcia o psach i w dodatku jest zadufanym w sobie du.....em....

YBOTY - a Wam zazdroszczę takiego psa - bo to najprawdziwszy pies na świecie- najlepszy przyjaciel człowieka - taka maleńka BORDIE...:loveu:


Ponieważ SUPERGOGA w trakcie poszukiwań poniosła wiele kosztów to proszę abyśmy jej jakoś zrekompensowali te wydatki...Gdzie możemy wpłacić parę groszy? GOSIU - napisz! Nie chcemy aby komornik do Twoich drzwi zastukał ( bo taki to litości nad bohaterami to nie ma...)

Posted

YBOT napisał(a):
Toby na nia WCALE nie reaguje! czy to normalne???? ona na niego tez nie!!!!

Myślę, że normalne, psiaki się "macają"... Za parę dni zaczną ze sobą gadać :kciuki:

Posted

BORDIE to jak krówka bo biało-czarna ale cóż to takie 13 kg dla kogoś kto ma w domku DON-kę - całe 37 kg żywej wagi... Uwielbiam takie przytulińskie psiaczki , po prostu uwielbiam - macie OGROMNE szczęście! Życzymy Wam całą naszą rodzinką jak najpiękniejszych wspólnych chwil . A w razie kłopotów (tfu, tfu...) to na Forum.
:multi:

Posted

YBOTY- Gratuluje wam TAKIEJ suni. WAS pokochala- i DLA was To wszystko zrobila zeby...wrocic do domu.To sie nazywa psie Serce i Ufnosc.Bo Wam Zufala.

SUPERGOGA- Dla CiEBIE I TZ-ta najwieksze wyrazy UZNANIA.Zrobiliscie cos...niewiarygodnie trudnego.Ale daliscie rade. Jak odpoczniecie napiszcie dokladnie JAK to zrobiliscie. Ja nadal odzalowac Gali nie moge:shake: .I w imie Gali prosze o wskazowki na przyszlosc.

...czy nie najwyzszy czas znalezc sie...W NOWYM DOMU?;)

Posted

Miałam dzis trochę pracy, a spać poszliśmy o 4 rano, przy czym Darek na 1 h - więc jak wróci po pracy wieczorem to padnie.
Dzięki za ciepłe słowa, ale tak naprawdę nie o to w tym wszystkim chodzi.
Dziękuję tym którzy cały czas nam ufali, wierzyli w nas i wspierali ciepłymi słowami i myślami.
Nikt z nas nie zamierzał rezygnować z działań, a że nie pisałam - bo po co skoro nie było o czym.
W którymś poście zaznaczyłam, że mam jakąś jeszcze koncepcję - i okazała się skuteczna.
Ktoś prosił o szczegółowy poradnik poszukiwawczy. Nie sądzę, aby dało sie go stworzyć. Każda sytuacja jest inna, ukształtowanie terenu, miejsce, sam pies, ludzi w okolicy - to wszystko jest inne w każdym przypadku.
Dla nas najważniejsze było ustalenie gdzie sunia przebywa. Po kontakcie ze stacji ESSO wiedzieliśmy juz coś i to było wyjście z próżni. Póxniej codzienne jeżdżenia, obserwacje terenu, wieszanie dalszych plakatów - i kolejne telefony, gdzie widziano sukę. Momentem przełomowym była chwila, gdy nam sie pokazała - w śniegu zostawiając grzecznie piękne ślady. Grupa zwiadowcza po śladach przemierzyła kilka km, az określiła mniej więcej teren.
Dalej to już czas i cierpliwość: dowożenie karmy w ustalonym miejscu - do miseczki (moja sunia podzieliła sie miseczką z koleżanką), siedzenie w aucie i poróba określenia tym razem miejsc jej przechodzenia przez tereny firm i domów, aby znaleźć najlepsze miejsce dla jej złapania. Były próby odstrzelenia - niestety ona jest ruchliwa, bystra i ostrożna - nie powiodły się. Ale znów wiedzieliśmy więcej. Znaleźliśmy jej tzw. punkt przerzutowy. I tu wkracza do akcji nowa osoba - Pan, przemiły i dobry, który był naszym ostatnim ogniwem w kole, jaki zatoczyliśmy.
I to na tyle - dla dobra tej osoby, aby nie miała kłopotów - nie moge napisać nic więcej.
Sunia została złapana, otrzymałam telefon, pojechałam, zabierając gotową i czekającą na ten sygnał torbę z kocem, smyczka i szelkami (znów od mojej suni). Po drodze powioadomiliśmy naszego weta, który razem z basiaap zaraz tez podjechał. Sunia, zdrowa i cała, tylko wystraszona czekała - została zawieziona do gabinetu, dostała uspokajacz (bo stres miała duży), coś na wzmocnienie organizmy, została osłuchana i zbadana. Po werdykcie, że jest gotowa - ruszyła w drogę na spotkanie z YBOTAMI. Nie mogła zostać u nas na noc - a cała akcja toczyła się koło 22.00 chyba - ze względu na moją sunię.
YBOT - dzięki Wam że wyjechaliście i spotkanie odbyło sie tak około połowy drogi. Darek nie zdążyłby do pracy, a tak prawie zaraz jechał i dał radę.
Piotr - wet i Ania (basiaap) dzięki za natychmiastowa reakcję i pomopc w akcji.
Bez Was, bez Justyny, Basi i Catriny - nie dałoby rady sie tego zakończyć.
Justyna - dzięki za wsparcie duchowe w jednym trudnym momencie.

Na temat finansów, czyli kosztów miesięcznej akcji - nie będę się wypowiadać - poniesliśmy je my i na tym koniec. Dość tu było sytuacji i problemów z finansowymi rozliczeniami, dajmy spokój, nie psujmy tego dnia.

Jedyna sprawa - to nagroda.
Na początku wątku kilka osób deklarowało pomoc w ufundowaniu nagrody. Sądzę, że Drabster tez się w to włączył o ile pamiętam. Zresztą to osobny temat - za chwilę.
My z TZ-em oferowaliśmy 100zł i wiem, że w sumie doszło do 500 zł.
Może się mylę.
Pozwoliłam sobie przekazac tą nagrodę człowiekowi, bez którego Bordie nie spałaby dziś na kanapie - mimo iż protestował. Wierzcie mi, bardzo przydzadzą sie Mu te pieniądze.
Przekazałam więc 500 zł - Aniu dzięki za pożyczkę, bo nie miałam kasy.
100 zł od nas, a jeśli ktoś może dołozyć do tej reszty - sądzę, że nie postąpiłam źle, o ile pamiętam, nagroda miała być oferowana, to chętnie. Ale ponieważ nie chciałabym większej kwoty niż 400 zł w sumie, jeśli ktoś się włączy prosze o wiadomość w watku co do kwoty. Jak da się uzbierać, wtedy więcej już nie bęziemy zbierać.
Pieniądze wręczyłam przy 3 świadkach. Jesli chcecie pokwitowanie - pojadę do Pana i poproszę, aby napisać potwierdzenie otrzymania nagrody.

Teraz Drabster - czy długo Panowie karmili sukę z ręki. Bo sunia w plenerze była nadal dzika - uspokoiła sie dopiero po lekach, a potem jak już dochodziła do siebie, w cieple samochodu chyba naszły ją lepsze wspomnienia, i juz była aniołem.
Szkoda, że mimo, iż ta cała akcja była Twoją winą, nie przyjałeś oferty pomocy, nie współpracowałeś z nami, nie dzieliłeś sie wieściami na temat suni, pisząc steki nonsensów: ktoś, gdzieś, jakoś itp.
Jesteś zdecydowanie nieodpowiedzialnym człowiekiem, nie powierzyłabym Ci w życiu psa, mimo, że masz ich kilka.
To co przeżyła Bordie - niech zalegnie Ci na sumieniu - o ile je masz.
I mam nadzieję, że przynajmniej dołozysz sie do nagrody dla osoby, która sprawiła, że pies uniknął niebezpieczeństwa i że spędził tą noc, kolejną śnieżną i mroźną noc, w objęciach YBOT-ów.

To tyle wieści. Póxniej jeszcze wstawię kilka fotek podróżnych i powitalnych.
Jeszcze raz Wszystkim dziękuję za wsparcie.

Posted

Gosiu, OGROMNE GRATULACJE za wytrwalosc, uparcie, dobre mysli i tyle dni trudow uwienczonych zwycieztwem!!! :loveu:

Jestescie PRZEKOCHANI!!! :loveu:

Mam nadzieje ze kiedys przy okazji (swiatowka '06???) sie spotkamy osobiscie co? Milo by bylo Was poznac!

Pozdrawiam
Ewa

Posted

nareszcie..........

juz zaczynalm tracic nadzieje, no bo jak mozna zlapac taka spryciule?? A jednaqk mozna!!! Co prawda wszystko owiane jest tajemnica (,,dla dobra tego Pana"- brzmi jak z jakiegos ,,Detektywa" :lol: ), ale liczy sie osiagniecie celu czego
wszystkim zaangazowanym gratuluje!!!
Dzieki WAM kolejne psi smuteczek jest jednym wielkim merdajacym ogonkiem!:multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi:

A co do YBOTow- na poczatku pisaliscie, ze nie mozecie Bordie zatrzymac, bo juz macie ,,stadko". Co z tym psem, tory tez byl u was na ,,tymczasowce"?? Ma juz domek?? Czy mozna wam jakos pomoc?? Walcie smialo :cool1:

Posted

Powiem jedno SuperGoga jestes wielka [SIZE=2]i tylko to powiem. Yboty strasznie sie ciesze, ze bordie jest juz u Was az sie poplakalam tak sie ucieszylam, ze Bordusia jest juz w domu,w kochanych ramionach Taty Ybota.

Posted

Goga jestes wspaniala:Rose: :Rose: , to wszyscy zreszta juz od dawna wiemy, teraz nalezy poczekac na nastepne uciekinierki w Poznaniu :Dog_run: :Dog_run: , abys z wprawy nie wyszla:evil_lol: :evil_lol:

A teraz powaznie, Goga wylozyla za obiecana nagrode za Bordie. Wiele osob chcialo i obiecalo sie do tej nagrody dolozyc, Goga prosze o numer konta na priva.

Przeciez Goga miala juz mase wydatkow z zwiazku z Bordie, dolozcie sie wszyscy, okay?

Posted


aaaale mi sie morda cieszy:)

dostalam przepiekne szeleczki od Cioci Witokretki...Ciociu calusyyyyy

sa piekne i pasuja mi do nowej czarnej smyczki - tasmy !

Posted


ale wiecie co mnie cieszy najbardziej??? TATA!!!!!:loveu:

i przy tym zdjeciu mama YBOT sie rozkleila;) czy jest na swiecie drugie TAKIE spojrzenie?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...