Jump to content
Dogomania

B JAK BORDIE - sterylna panna robi "koo" na srodku chodnika - co robic?


Recommended Posts

Posted

nie uczestnicze w tym watku ale widze dyskusję o sedalinie. dzis bokser którego zabieralismy dostał dwie tabletki i nic. Lekko sie tylko chwiał, ale zapewne gdyby mógł, zwiał by czym prędzej. Myslę, że nie ma na to reguły.

  • Replies 2.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No coz, ja rybona36 uwazam za bardzo dobrego weterynarza jak zreszta bardzo wiele tutejszych uzytkowinkow, zawsze konsultuje z Nia cos zanim przejde sie z moim psem do weta :)

Laro my zawsze mialysmy tutaj malo do powiedzenia a szkoda, bo pewnie pies by sie tam nie blakal sam bez cieplego kacika z bezpiecznym miejscu.

Posted

Ybot!
boredusia uciekla 3 tygodnie temu!!!!
3 tygodnie!!!!
i 3 tygodnei nei znalezliscie czasu zeby tam poejchac?
mzoe zamiast angazowac "lapaczy" wezmiecie d... w troki i pojedziecie?
nie macie czasu?
i w trzy tygodnie nie znalezliscie??
dla mnie to zwalanie odpowiedzialnosci na innych!

Posted

Hahahahahaahahahahahahaaha!!!! Dowcip miesiąca!!!!
Poczytaj wątek zanim coś takiego napiszesz. Wybacz, ale to nawet nie zasługuje na inną odpowiedź.


kiwi napisał(a):
Ybot!
boredusia uciekla 3 tygodnie temu!!!!
3 tygodnie!!!!
i 3 tygodnei nei znalezliscie czasu zeby tam poejchac?
mzoe zamiast angazowac "lapaczy" wezmiecie d... w troki i pojedziecie?
nie macie czasu?
i w trzy tygodnie nie znalezliscie??
dla mnie to zwalanie odpowiedzialnosci na innych!

Posted

Mogę napisać tylko jedno- zapraszam wszystkich, krytykujących nasze próby działania i wygłaszających opcje o tym, iz sunia powinna być dawno ustrzelona - do Poznania. Pokażemy miejsca w których chodzi, jej trasy, hektary powierzchni, ulice i uliczki między nimi, ludzi pracujących dookoła - i poczekamy na tempo działań i efekty.
Sądzę, że najprościej pisać - ale w rzeczywistości to nie jest takie proste. Były w zasadzie 3 próby ustrzelenia, niestety nie powiodły się na razie.
To jest teren, który trudno opisać a trzeba zobaczyć, żeby wygłaszać tak miarodajne opinie.
Naprawdę chciałabym, aby Bordie była bezpieczna, wszyscy chcemy i takie zdanie cała grupa prezentuje od początku - ale Bordie to nie tarcza na strzelnicy. To psiak. Wybitnie inteligentny.
A nasze działania musimy połaczyć z pracą zawodowa i własnym domem.

Posted

GOSIU...a daj spokoj Kochana, bo Ci zaraz napisza ze moze bys sama ruszyla 4 litery i do Poznania pojechala chociaz raz na 3 tygodnie (sic!):evil_lol: , a nie pisala z takiej odleglosci :evil_lol: ....

Posted

Lara napisał(a):
a ja sledze ten watek i juz mi niedobrze :shake: przylacze sie do slow RYBONA36 - czy Wyscie powariowali???? Dlaczego BORDI DO TEJ PORY NIE ZOSTALA USTRZELONA srodkiem nasennym / narkoza??? DLACZEGO??? na co czekacie?????:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: chyba na to, ze ktoregos dnia nie przyjdzie w to miejsce w ktorym bywa....


Czekamy na Godota, Lara.

Bordie do tej pory nie została ustrzelona, bo niestety cała nasza grupa składa się z ofiar losu i ćwierćinteligentów.
A największym nieudacznikiem jest nasz wet, który do tej pory nie umiał, oferma jedna, ustrzelić psa!!!!:comp26:


A nie załatwiłabyś nam wszystkim dodatkowych płatnych urlopów, żebyśmy mogli następnych parę dni pokoczować na tych polach?
A, no i jeszcze może zrobisz za naszego weta operacje w czasie, gdy on też tam będzie tkwił?

Albo nie Lara - zapraszamy.
Na pewno załatwisz sprawę śpiewająco i szybciutko.

:angryy:

Ludzie, błagam, bez takich tekstów....

Posted

Lara napisał(a):
a ja sledze ten watek i juz mi niedobrze :shake: przylacze sie do slow RYBONA36 - czy Wyscie powariowali???? Dlaczego BORDI DO TEJ PORY NIE ZOSTALA USTRZELONA srodkiem nasennym / narkoza??? DLACZEGO??? na co czekacie?????:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: chyba na to, ze ktoregos dnia nie przyjdzie w to miejsce w ktorym bywa....


Lara nikt tu nie powariował i wypraszam sobie takie uwagi. Supergoga napewno z wetetm ustrzeli tylko musi zrobić nabór na snajpera wyborowego a to troche potrwa. Musi poszukac w brygadach antyterrorystycznych bo oni mają najlepszych ludzi. Taki snajper to z km trafi w uciekajacy punkcik. Tylko nie wiem czy usypiacze mają taki daleki zasieg, ale jakby co to napewno cos wymyslą. Moze z helikoptera by ja mogli. Co Ty na to Supergoga załatwisz ten helikopter?:lol:

Posted

Kochani pisze i az sie boje jak na mnie najedziecie.

Ja nie pojechalam do poznania poniewaz nie czuje sie w 100% wlascicielka brodusi. Poproszono mnie by ja odebrac ze schronu i przywiezc do wawy (ze schronu do wawy to 80 km w jedna strone wiec jest do dosyc dluga wyprawa i nie kazdy ma tyle czasu, zeby tam pojechac).

Przy odbiorze suki musialam podpisac dokument o sterylce.
Sila rzeczy stalam sie jej wlascicielka.
Pies mial zapewniony dom wiec nie myslalam, ze tak sie sprawa skonczy.

Moze to wyglada na tlumaczenie ale kto zajmie sie moja 2 dzieci i 3 psow podczas mojej nieobecnosci. Sa chetni?
Poza tym z Bordusia bylam moze ok. 3 godzin, to chyba za malo zeby mnie skojarzyla z czyms dobrym i podeszla. Nie wierze w to.

Jeszcze jedna rzecza, gdy moja suka owczarka zwiala czy mialam prosic o pomoc osobe z gdyni, ktora ja dla mnie odebrala ZE SCHRONU, tez musiala podpisac papiery. A moze ta osobe, ktora ja do mnie wiozla jadac na spotkanie do wawy.
Czy powinnam angazowac te osoby?
Jestem im bardzo wdzieczna, ze ten pies jest u mnie i nigdy ale to nigdy nie angazowalabym ich do czegokolwiek.
To co zrobily bylo wspaniale i bardzo im za to dziekuje.

Wracajac do bordusi oczywiscie, ze jestem za usypiaczem.
Nie wyobrazam sobie swojego psa blakajacego sie , zmarznietego, wystraszonego.
Moze to nie jest wyszukana metoda na lapanie ale najbardziej skuteczna.
Troche cierpienia i pies bylby u mnie i szybko by o calym zdarzeniu zapomnial.

Moja pomoc w tym przypadku moze byc tylko finansowa.

Z tym snajperem do dobry pomysl. "Lapacze" tez sa swietni poswiecaja swoj prywatny czas na lapanie. Chwala im za to!

Przepraszam wszystkich, ktorzy poczuli sie dotknieci moja wypowiedzia. Nie mielam takiego zamiaru. Cala akcja zdecydowanie za dlugo trwa i niestety niektorzy boja sie napisac o swoich pomyslach, bo tu jest jedna wielka klotnia.
Sorry za bledy.

Posted

ewa_m napisał(a):
Cala akcja zdecydowanie za dlugo trwa i niestety niektorzy boja sie napisac o swoich pomyslach, bo tu jest jedna wielka klotnia.


Ewo każdy pomysł jest tu mile widziany, jak i pomoc w kazdej formie. Jednak pomysły nie mogą wiazać sie z wyzwiskami ze tu ktos powariował i oskarzaniem dlaczego jeszcze nie złapał. Bo rady z daleka sa najłatwiejsze, ale to Ci którzy tam na miejscu poświecją swój czas i łazą w te breję muszą się z tym borykac i podejmować właściwe decyzje.
Osoby które tu zakrzykneli ze powariowalismy bo Bordie powinna byc juz dawno ustrzelona, nawet nie zadały sobie trudu przeczytania dokłądnie wypowiedzi Supergogi jak sytuacja sie przedstawia. Gdyby przeczytali to powinno im dać do myslenia ze nie sposób ustrzelic psa który pojawia sie w róznych miejscach i o różnej porze a czesto zmienia swój rewir. A jak juz ktoś namierzy ją kto mógłby ustrzelic to suka jest w zbyt duzej odległosci.
Moze w takim razie te osoby które sa za ustrzelenim maja pomysł gdzie i jak ją podejsc na taka odległość aby ja ustrzelic.
Snajper tez mi sie podoba :lol:
A błedy kazdy popełnia, i liczy sie to że chce i potrafi naprawiać swoje błędy jak i wyciągać wnioski.

Guest Mrzewinska
Posted

Poznanscy dogomaniacy robia co w ludzkiej mocy - juz chyba wszystkie mozliwe pomysly byly napisane. Zrobia to co beda mogli - my mozemy na odleglosc swieczke zapalic przed sw. Rochem, patronem psow pasterskich. I tyle. I liczyc na nieprawdopodobnie szczesliwy zbieg okolicznosci.
Ode mnie = czapka z glowy przed wszystkimi, ktorzy nadal szukaja jej w Poznaniu.

Zofia

Posted

Basiaap - Ty masz lepsze chody niż ja - załatwiaj helikopter, wywiesimy naszego weta na sznurku pod nim i tak długo będzie wisiał aż ustrzeli. :evil_lol:
Mimo naprawdę trudnej sytuacji przyda sie trochę humoru, bo naszych dołów już wypełnić nie ma czym.
Tak, że rad udzielajcie, z każdej cos można wyciągać, ale jeśli chcecie oskarżać - to proszę, ale tu na miejscu w Poznaniu - tylko.

Posted

Przepraszam za moja złośliwą wypowiedź - ale sie trochę wkurzyłam, że Lara nie mając pojęcia o sytuacji ani naszych działaniach, pogania nas w ten sposób:shake:

W zeszłym tygodniu przez 4 dni braliśmy urlopy i łaziliśmy za psem. Próby ustrzelenia przez weta były.
To jest OGROMNY TEREN - znaleźć tam jedną niewielką psinę to naprawdę sztuka. A ustrzelić, kiedy juz się znajdzie - nastepna sztuka.

Naprawdę nie olewamy sprawy.
Wszyscy i tak mamy doła - proszę nie dobijajcie nas:(

Posted

Znacie to uczucie? Jak ciagle w uszach brzmi jakas piosenka i nijak sie od niej nie można odczepic i mnie tez tak naszło chociaż nie wiem dlaczego:

"...Obława! Obława! Na młode wilki obława!
Na te dzikie, zapalczywe, w gęstym lesie wychowane!
Krąg śniegu wydeptany! W tym kręgu plama krwawa!
Ciała wilcze kłami gończych psów szarpane! .."


Ale jak sobie tego Weta na tym sznurku wyobraziłam jak sobie tak dynda miotany w te i wewtę to mysle ze to on bedzie w największych tarapatach w tej obławie. MAm nadzieje że sie sam nie ustrzeli, szkoda byłoby:lol:

Posted

Lara napisał(a):
a mnie po prostu szkoda WAS szukaczy i pomagaczy! szkoda mi Waszego czasu! Szkoda mi suczki, ktora zamiast siedziec na kanapie blaka sie gdzies nie wiadomo gdzie... A efektem zlapania suczki jest jedynie 1815 odpowiedzi... (na teraz bo rosnie to astronomocznie) :shake:
Dziwie sie, ze od tylu tygodni sunia nie zostala ustrzelona... Bo jakos panowie hycle z Ostrowi zlapali ja o wiele szybciej! Ciekawe czemu? :crazyeye: Mam sie dowiedziec czy zastosowali jakies czary mary?


Dodaj jeszcze i tysiace maili rozesłanych po ludziach:lol: .
Moze trzeba by było prznieść Bordie do Ostrowi bo widać tam sa lepsze okolice do wyłapywania psów. Tak to jest Lara ze niekiedy sa dobre warunki a kiedy indziej nie. Bordie ma ok. 6-7 lat i dopiero teraz była złapana przez hycli? A co sie z nia działo przez te wcześniejsze lata. Mozę zanimja złapali błąkała sie rok lub dwa. Gdyby była z człowiekiem to teraz nie byłaby taka dzika. WIec zanim hycle ja złapali moze błąkała sie kilka mieisecy. Moze nie trzeba było takiego psa oddawać zanim sie ja dobrze nie zsocjalizowało. Ale teraz trudno wszystkich oskarzać bo takich nieprawidłowości pewnie by można było znaleźć od samego początku u wszystkich. Wiec moze nie kopmy juz ludzi którzy cos robią i chca naprawic cos w czym sami wcale nie zawinili. Supergoga Basia i kilku innych robią cos dobrego dla zupełnie obcego psa, nie widzieli jej wcześniej i to co robią robią z własnej i nie przymuszonej woli, nie muszą ale robią. Co nie znaczy ze maja wyłącznosć na łapanie Bordie, każdy kto chce oskarżać zto lepiej aby zamiast to robił zaczął działać w konkretny sposób który by pomógł w złapaniu Bordie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...