Drabster Posted February 18, 2006 Posted February 18, 2006 A tak swoją drogą supergoga nie wiem czy widziałaś jak ona przechodzi przez ulice???? Przebiega tylko jak sie ją wypłoszy a to że dzika to wiadomo i sama sobie dobrze radzi nie widziałem by kulała ale widziałem ją z 30 m więc bardzo mozliwe.A ja i tak zostaje przy swoim by dać jej czas skoro porwała już kanapke z ręki i systematycznie przychodz. Quote
basiaap Posted February 18, 2006 Posted February 18, 2006 Muszę z żalem potwierdzić to, co pisała supergoga. Przez ostatnie dni spotkaliśmy sporo ludzi, którzy codziennie psa widują i dokarmiają. Wszyscy potwierdzali, że niestety nie pozwala do siebie podejść - ucieka. Tak reagowała także na nas. Ci panowie, o których pisze Drabster, muszą być jacyś dla niej wyjątkowi. Jeśli tak jest, świetnie. Moze byś Drabster dał namiary na to miejsce - może pomoglibyśmy? Quote
basiaap Posted February 18, 2006 Posted February 18, 2006 Jest jeszcze jedna sprawa - sprawa czasu. Bordie jest niewysterylizowana. Biegając samopas, zajdzie w ciążę - bez dwóch zdań. I po naramowickich polach bedzie biegać nie jeden pies, tylko kilka. W dodatku kompletnie nie zsocjalizowanych z ludźmi. Więc tego czasu nie ma aż tak znowu wiele. Quote
Tami Posted February 19, 2006 Posted February 19, 2006 Z tego co napisał DRABSTER wynika,że polujecie nie na tę BORDI bo ta oswajana jest cała czarna. No to w końcu co się dzieje?! Czy jesteście przekonani, że to Wasza BORDI? Czy próbujecie pomóc innej? DRABSTER - nie rozumiem Twojego "hehehe" w ostatniej wypowiedzi....:shake: Quote
ewa_m Posted February 19, 2006 Posted February 19, 2006 :???: Prosze napiszcie co jest takiego zlego w usypiaczu. Wiekszosc psow tak trawia do schronow. Kazdy kolejny dzien borderki to coraz wieksze zdziczenie. Co jest lepsze: usypiacz i suka dojedzie do siebie czy jedna wielka niewiadoma jak sie sprawa zakonczy. Jezeli ten temat byl juz poruszony to prosze o wybaczenie:mdleje: , czytanie calego watku to dobre 2 godziny. Moze stan zdrowia suki na to nie pozwala? Quote
kiwi Posted February 19, 2006 Posted February 19, 2006 zupelnie nie rozumiem co sie tutaj dzieje drabster, nie wiem co cie sklania do tak dobrego humoru:angryy: ucieczka bordie to jest tragedia i jak narazie to widze z jeedynie supergoga podchodzi do sprawy powaznie czy wy nie rozumiecie z ekazdy dzien tulaczki to dla bordie krok wstecz?? na dodatek wielkie niebezpieczenstwo! a tutaj nic nikomu nei pasuje jasne najlepiej anrysujcie jej mape i zostawcie kolo miski, mzoe sama wroci do domu szczyt lekkomyslnosci i popaprania - zreszt tak samo jak w "akcjach pomocowych", "pastorkowych uszach" Quote
Maćka Posted February 19, 2006 Posted February 19, 2006 Supergoga uwazam, ze nie powinnas sie przejmowac glupotami, wiem ze one wkurzaja, ale to ile juz zrobilas dla tej suni to przynajmniej nagroda Nobla sie nalezy !!! Jezeli znasz trase, hmmm tak sie teraz zastanawialam, moze jednak pogadac z dobrym wetem w Poznaniu i nich ja "ustrzeli" bezpiecznym srodkiem, sunia na poczatku moze i wpadnie w panike, ale po chwili bedzie uciakac w bezpieczne miejsce, jakby sie jakos zorganizowalo w miare bezpieczny czas na taka akcje to mysle, ze to dobre wyjscie. Sunia ma cieczke, od poczatku mowilam ze ona ma cieczke, trzeba ja bylo porzadnie pilnowac, ale trudno, teraz napewno sterylizacja bedzie musiala byc przeprowadzona, nie ma wyjscia i zadnych glupich tlumaczen ze to okaleczanie, nie zyjemy w sredniowieczu a burkow jest dosc w schroniskach. Supergogo, zrobilas i robisz wielka rzecz, ja jestem po Twojej stronie i mimo, iz sie tutaj malo co sie udzielam to obserwuje watek i trzymam kciuki za Twoje powodzenie w lapaniu psiunki. Quote
NNL-BC Posted February 19, 2006 Posted February 19, 2006 "Jezeli znasz trase, hmmm tak sie teraz zastanawialam, moze jednak pogadac z dobrym wetem w Poznaniu i nich ja "ustrzeli" bezpiecznym srodkiem, sunia na poczatku moze i wpadnie w panike, ale po chwili bedzie uciakac w bezpieczne miejsce" Ale wlasnie w panice bedzie biegla na oslep, a nie po swojej trasie... Jezeli juz to srodek usypiajacy w zarciu jest chyba lepszym wyjsciem? Np pigulka w pasztecie? Tylko trzeba wziasc pod uwage ze takie srodki w sytuacjach stresowych inaczej dzialaja niz normalnie. "Sunia ma cieczke, od poczatku mowilam ze ona ma cieczke, trzeba ja bylo porzadnie pilnowac" To ona w koncu ma cieczke czy nie ma??? Miala zapalenie drog rodnych, to co teraz cieczka??? Supergoga, daj cosik znac jak Ci jeszcze sily starcza, prosze... Pozdrawiam Ewa Quote
Maćka Posted February 19, 2006 Posted February 19, 2006 Ja nie mowie, ze musi byc przeprowadzony odstrzal, zastanawiam sie tylko nad tym wszystkim, jakby nie bylo dobrze zeby sunia szybko byla zlapana a nie zeby dawac jej czas, jest zimno, zadnemu psu w takich warunkach nie zyje sie doskonale i nie o takiej opiece marza. Quote
bonika Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 Słuchajcie a może w miejscu gdzie się pojawia Bordi położyć jej jakieś posłanie - jakiś stary płaszcz zimowy a na wierzch koniecznie kocyk czy to, na czym leżała u YBOT. Koło posłania postawić kilka misek - z jedzeniem (jakimś ulubionym), z wodą, z mlekiem. I powtarzać to przez kilka dni - w zależności od zachowania psa nawet też zmieniać miejsce. Ponieważ Supergoga pisała, że pies zachowuje się jak dziki to trzeba najpierw wskazać mu jakieś właśnie miejsce które przypomni mu dom, człowieka i po prostu uspokoi. I może wtedy pomyśli się o podaniu środków nasennych ? Quote
LALUNA Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 bonika napisał(a):Słuchajcie a może w miejscu gdzie się pojawia Bordi położyć jej jakieś posłanie - jakiś stary płaszcz zimowy a na wierzch koniecznie kocyk czy to, na czym leżała u YBOT. Koło posłania postawić kilka misek - z jedzeniem (jakimś ulubionym), z wodą, z mlekiem. I powtarzać to przez kilka dni - w zależności od zachowania psa nawet też zmieniać miejsce. Ponieważ Supergoga pisała, że pies zachowuje się jak dziki to trzeba najpierw wskazać mu jakieś właśnie miejsce które przypomni mu dom, człowieka i po prostu uspokoi. I może wtedy pomyśli się o podaniu środków nasennych ? Bonika to juz było dawno proponowane. Teraz zapach Ybotów juz nie wiele pomoze bo sunia zbyt krótko u nich była, aby na ten zapach jeszcze reagować. Quote
bonika Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 A było coś takiego zrobione? Obojętnie na jaki zapach reaguje może jednak zrobić jej takie legowisko i miski z jedzeniem bo to jest pies "normalny" jednak nie dziki i jeśli nawet nie zatrzyma się na dłużej to może będzie się przynajmniej trzymać tego miejsca. Jeden kot był tak niedawno złapany - było przygotowane dla niego legowisko i miski z surowym mięsem, wodą i mlekiem. Kot przychodził przez pewien czas, potem dokładnie w miejsce misek postawiona była klatka i kot jak po sznurku wszedł do niej - klatka była zamaskowana materiałem. Quote
rybon36 Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 Wyście całkiem powariowali! Czy kotoś wie jaki czas działąnia ma tabletka spożyta z pasztetem albo doustny środek nasenny? zje, pójdzie nie wiadomo gdzie a lek zacznie albo i nie działać po 30-45 min w przypadku sedalinu a po innych godzina półtorej, jeśłi zacznie działać, to równie dobrze może sie to zdarzyc na środku skrzyżowania, pies zatoczy się przewróci i .....albo ogłupiały będzie pędził przed siebie jak to zwykle dzieje się po sedalinie a nie zaśnie. Pewnie, że odstrzelić ja trzeba, wtedy reakcja jest bardzo szybka i pies zaśnie, bo stosuje się mieszaninę ketaminy i xylazyny czyli zwyklą narkozę! Quote
LALUNA Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 rybon36 napisał(a):Wyście całkiem powariowali! Czy kotoś wie jaki czas działąnia ma tabletka spożyta z pasztetem albo doustny środek nasenny? zje, pójdzie nie wiadomo gdzie a lek zacznie albo i nie działać po 30-45 min w przypadku sedalinu a po innych godzina półtorej, jeśłi zacznie działać, to równie dobrze może sie to zdarzyc na środku skrzyżowania, pies zatoczy się przewróci i .....albo ogłupiały będzie pędził przed siebie jak to zwykle dzieje się po sedalinie a nie zaśnie. Pewnie, że odstrzelić ja trzeba, wtedy reakcja jest bardzo szybka i pies zaśnie, bo stosuje się mieszaninę ketaminy i xylazyny czyli zwyklą narkozę! Rybon: - co nieco wiemy o działaniu Sedalinu jak i to że nie tylko sedalin jest w tabletkach ale i w gelu który ma szybsze działanie. - odstrzelenie nie opwoduje ze pies natychmiast pada, ale po takim strzale moze wpaść w panice i jeszcze szybciej wpasc pod samochód. - rozwazania które tu sie snuje sa czysto teoretyczne i wersję ostateczną podejmie Supergoga w porozumieniu ze swoim weterynarzem a że oni są najlepiej zorientowani w sytuacji wobec czego wszystkie za i przeciw wezma napewno pod uwagę. Jak i to co w danej sytuacji można nalepszego zrobić jak i czym. Bo nikt z nas nie ma takiego rozeznania jak Supergoga ani w terenie ani w innych szczegółach. No wiec jestesmy bardzo zrównowazeni, myślimy rozsadnie i napewno nie powariowaliśmy :lol: Quote
Tata-Ybot Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 Jedna mała uwaga, Bordie gdy była u nas nie miała cieczki, co zostało stwierdzone przez 4 lekarzy, że już nie wspomnę o zachowaniu psów u nas. Quote
YBOT Posted February 20, 2006 Author Posted February 20, 2006 Po zdiagnozowaniu wycieku ropy z narzadow rodnych Bordie otrzymala 7 dniowa kuracje antybiotykowa - "rzekoma cieczka" minela po 5 zastrzyku. Quote
rybon36 Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 Laluna ja nie mówiłam o sedalinie w tabletkach tylko w gelu, jestem chirurgiem codziennie od 10 lat podaję premedykację, narkozę, stosuję różne środki i żaden z doustnych według mnie oczywiście, się tu nie przyda, strzał jest cichy a ta panika powoduje, że wchłanianie się z domięśniowego podania jest jeszcze szybsze a jeśłi zacznie biec to tym lepeij, bo wzmaga się ukrwienie mięśni i reakcja jest prawie natychmiastowa a i pewność, że przypadkowy inny zwierzak nie zje jej prochów i jemu nie stanie się krzywda Quote
LALUNA Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 rybon36 napisał(a):Laluna ja nie mówiłam o sedalinie w tabletkach tylko w gelu, No a mówiłaś o tabletce spożytej w kanapce. Zreszta nieważne, ja akurat mam wypróbowany sedalin na własnym psie. Zadziałał po 5 minutach. Jednak i to jest mało wazne bo jak pisałam Supergoga bez wzgledu co bysmy tu nie napisali i tak przedyskutuje z weterynarzem i nawet jak weźmie jakies nasze sugestie pod uwagę to i tak beda one przedyskutowane z fachowcem a nie znami. Tak samo jak strzał ze srodkiem nasennym, bo aby trafić tez trzeba mieć odpowiednie warunki a i w panice pies moze polecieć na ulicę jak bedzie taka okazja podejscia suni w pobliżu jezdni. Sedalinu też nikt nie chce podawac w ciemno i o tym też był mowa że jedynie wtedy gdyby była sytuacja ze Bordie asystuje dłuzszy czas panom. Zaden ze środków usypiajacych nie był proponowany aby podac bez kontroli terenu i psa. Tak ze nie denerwuj sie bo nikt nie chce zostawiac zadnych srodków nasennych aby przypadkowo coś wtryniło. No i ostateczna decyzja należy do Supergogi to ona jest tam na miejscu i napewno podejmie słuszna decyzję. Quote
Ewa i flatki Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 Caly czas licze na zmiane tytulu na "Bordie juz w warszawskim domku" i tez sie wtedy wpraszam na impreze, oczywiscie szampana obiecuje przyniesc !!! Quote
lewana Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 oj tak, ja tez na to czekam, poki co szukam kota (bo mam chetnego :) Quote
schroniskoJozefow Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 Oj tak, tak Chemy juz bordie w domku uwazam, ze powinniscie zadecydowac jak najszybciej co dalej. Osobioscie jestem za strzelaniem- szybko, skutecznie i mala bedzie juz na zawsze szczesliwa. A taka gra w podchody moze miec strzaszny skutek... ZYCZE POWODZENIA, szczegolnie naszemu aniolowi SUPERGODZE kisses kasia Quote
YBOT Posted February 20, 2006 Author Posted February 20, 2006 to my poprosimy o namiary na hurtownie spiworow;)...bo juz ze 30 osob sie szykuje na Bordusiową impreze:)....bedziecie spac na strychu...zobaczycie;) :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.