supergoga Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 Syla - ona ucieka gdzieś w stare działki przy krzyżówce Lechickiej i Naramowickiej, jadąc w stronę Wilczego Młyna. Ale szczerze po 18.00 chodzic tam nie polecam. Czarnego z białym psa po ciemku nie zobaczysz, a dziury, zapadliska i druty pociągnięte - gwarantuja problemy z kończynami dolnymi. YBOT - prosze o wyrażenie opinii w sprawie sposobu łapania Bordie - kilka opcji wyrażonych, moje opinie napisałam, jak również problemy. Także basiaap napisała - co z czym się wiąże. Decyzja nalezy do Was. Quote
Sylka Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 Rozejrzec sie moge, bo akurat moze Bordie zrobi sobie wycieczke na Stacje albo w tereny przylegle, poki mam transport na drugi koniec miasta to musze korzystac...bo tak bieda z dojazdem tam:-( Quote
Tata-Ybot Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 OK, decydujemy się na próbę odstrzelenia przez weta Supergogi. YBOT - prosze o wyrażenie opinii w sprawie sposobu łapania Bordie - kilka opcji wyrażonych, moje opinie napisałam, jak również problemy. Także basiaap napisała - co z czym się wiąże. Decyzja nalezy do Was.[/quote] Quote
Milady Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 Powiem tyle - poganiać Poznaniaków, żeby szukali psa, krzyczeć na forum i obrażać chętnych do pomocy to Yboty potrafią. Ale pomóc fizycznie w Warszawie przy szukaniu Soni - za ciężko. Quote
Tata-Ybot Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 Milady, to ja Ci powiem tyle - Ybotka jest chora i w ogóle nie wychodzi, a ja akurat zacząłem intensywnie pracować łącznie z sobotami i niedzielami. Której części tego zdania nie rozumiesz? Milady napisał(a):Powiem tyle - poganiać Poznaniaków, żeby szukali psa, krzyczeć na forum i obrażać chętnych do pomocy to Yboty potrafią. Ale pomóc fizycznie w Warszawie przy szukaniu Soni - za ciężko. Quote
NNL-BC Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 Mylady, czy ty sie dobrze czujesz??? Moze sie zastanow co piszesz, co??? Pozdrawiam Ewa Quote
la_pegaza Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 Borduś wyściub w końcu nochal :mad: Quote
supergoga Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 Za chwile jedziemy dosypać karmy, posiedzimy też w spokoju na stacji choc raz - może sama przyjdzie. Tak jak w niedzielę. Jutro od rana lek.wet. podejmie próbę - tylko jest jeden podstawowy problem: musi mieć co namierzyć. Bordie musi się pokazać. Bo jak nie wyjdzie, to klapa. Quote
LALUNA Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 Supergoga zróbcie na wszelki wypadek na tych działakch miejsce dla Bordie z zadaszeniem kocem i michą. Jezeli wet nie wypali może wypali próba z przyzwyczajeniem do nowego legowiska. Mam nadzieje że jakby co sunia nie zniknie ze srodkiem usypiajacym. Musicie ja wtedy znaleźć, aby nie zamarzła. Quote
Tata-Ybot Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 Supergoga, trzymamy kciuki za powodzenie akcji. Quote
szajbus Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 Bordunia, nie badz taka uparta . Sunia listości, bo naprawde zwału dostaniemy. Quote
LALUNA Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 Supergoga a jak teren działek od tego osiedla? Zbadaliscie? Duży obszar te działki? One sa ogrodzone? Zagospodarowane czy dzikie? Quote
PaniMagda Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 Jestescie coraz blizej celu. A ja tak na marginesie- dzis znalazłam dom dla psiaka, który przybłakał sie do mojej szkoły w piatek i zabrali go ludzie ze schroniska. Dzis rano pojechałam po niego,zabrałam ze schroniska i MA NOWY DOM. Wiem,ze tak głupio przy problemie z Bordie ale jestem z Wami cały czas i chciałam sie podzielic nowiną. Quote
supergoga Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 Wróciliśmy - suni ani śladu. Telefony z ogłoszeń pozrywane, czyli ludzie sie interesują. Działki sa totalnie dzikie, zakrzaczone, nie ogrodzone. Z legowiskiem zadaszonym i kocem problem o tyle, że ktoś musiałby chyba tego pilnoiwać. Sporo tam takich dziwnych zbieraczy różności - pewnie takie elementy by się im przydało. A sam koc nasiąknięty wilgocią to też na nic. Na stacji powiedziano nam, że jeden z klientów w niedzielę widział sunię. Od tego czasu na razie nikt nic nie zgłaszał. Być może w środku tygodnia jest większy ruch na ulicy i stacji stąd sie nie pojawia. Jutro zobaczymy. Quote
LALUNA Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 supergoga napisał(a): Z legowiskiem zadaszonym i kocem problem o tyle, że ktoś musiałby chyba tego pilnoiwać Nie jezeli zrobicie z czegoś nie atrakcyjnego. Jakaś stara dykta, pod spodem karton, kawałek starej gumy. No i kocyk to umowny, dac jakieś szmaty , coś podartego. Quote
Tata-Ybot Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 Supergoga, kolejny raz wielkie dzięki za Wasze zaangażowanie, trud, czas itd itp. I pozostaje nam, nie-poznaniakom, czekać na jutrzejszy dzień. Quote
Sylka Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 Wlasnie wrocilam ze stacji Esso, miska z karma pusta i wylizana. Supergoga sugerowala ze moze ptaki zjadly, ale ptaki tak dokladnie przyklejonych kruszynek nie zostawiaja:-) Wiec albo Bordie, albo inny pies ktory poszedl na spacer i skorzystal z bezplatnego obiadku;-) Nasypalam karme, popytalam sie. Nikt nie widzial psa. Quote
lewana Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 hmmm, a moze s atam kamery? Co by zarejestrowaly Bordi? Quote
Tata-Ybot Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 Sylka, miejmy nadzieję, że to Bordie się pożywiła, choć oczywiście nie dlatego, zebyśmy żałowałi innemu psiakowi. Quote
supergoga Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 Kamery jakby co rejestruja dystrybutory i ich rejony. Tam sa zawsze samochody, chodza ludzie i trwaja jakieś remontowe roboty: rusztowanko itp. Ona tam nie podejdzie. Quote
mariolak Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 Borduniu. Serduszka pękają, główki siwieją. nie rób nam tego.:placz: Quote
LALUNA Posted February 16, 2006 Posted February 16, 2006 Supergoga wpadł mi do głowy taki pomysł. To osiedle przy działakch gdzie widzieli Bordie, rozumiem ze jest to osiedle duzych bloków graniczących z działką. Wybierz jeden blok który ma okna klatki schodowej na działki. Pewnie maja domofony ale dostań się sprytem poproś, wejdz z kims i pojedz na ostatnie piętro i spróbuj z tamtad zlustrować okolice przez 1-2 godz. JAkby sie kto dziwnie patrzył na Ciebie z tubylców to przepros i powiedz ze to sprawa zycia i śmierci. Quote
Majorka_2005 Posted February 16, 2006 Posted February 16, 2006 no to moze nie jest glupi pomysl, wrecz mysle ze taki punkt obserwacyjny to niezla rzecz, moze by sie udalo :) Quote
Misha&Malut Posted February 16, 2006 Posted February 16, 2006 :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: Laluna, świetny pomysł !! Jeszcze lornetka żeby była !!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.