YBOT Posted February 10, 2006 Author Posted February 10, 2006 do Drabstera dzwonil kierowca ktory widzial 100% Bordie.....a o jamniku to podobno cos mowili pracownicy...tak my to zrozumielismy....moze byly tam 2 psy w tym jamnik???? Quote
kiwi Posted February 10, 2006 Posted February 10, 2006 napiszcie jakie dzialania podjeliscie zeby szukac bordie, bo nie przekopie 100 stron watku, moze bede mogla cos doradzic Quote
kiwi Posted February 10, 2006 Posted February 10, 2006 jezu, doczytalam tylko ze dajecie nagrode za zwloki psa, czy wyscie poszaleli???? mam nadzieje ze juz uswiadomiliscie wszystkich wczesniej uswiadomionych o nagrodzie ze za zwloki nic nie dacie! Quote
Majorka_2005 Posted February 10, 2006 Posted February 10, 2006 Kiwi akcja zakrojona na pol polski, szyka jej mnostwo osob plakaty radio schroniska naprawde co mozna nawet jasnowidz, ktory podjal sie bezinteresownie pomoc :)) i nadal szukamy wszyscy mozliwosci nowych tak wiec kazdy pomysl jest rozwazany :) tak mysle :oops: Quote
Witokret Posted February 10, 2006 Posted February 10, 2006 Pomysl z nagroda za zwloki to pomysl pana Drabstera... kolejny trafiony... :shake: Jesli ktos chce banerek o poszukiwaniach Bordi to niech wpisze sobie w podpisie ten adres (po kliknieciu wstaw plik) http://www.behemot.com.pl/fotki/bordibaner.jpg Quote
YBOT Posted February 10, 2006 Author Posted February 10, 2006 z pretensjami dot. nagrody za zwloki psa prosimy zwracac sie do Drabstera.... Quote
YBOT Posted February 10, 2006 Author Posted February 10, 2006 nie, bynajmniej my nie mamy...moze ma Gosia -supergoga, ale chyba nie? Quote
Jajagna Posted February 10, 2006 Posted February 10, 2006 YBOT napisał(a):z pretensjami dot. nagrody za zwloki psa prosimy zwracac sie do Drabstera.... Ybotko, kochanie, rozumiem Twoją rozpacz, ale jednocześnie czuję się w obowiązku troszkę tu Drabstera obronić. On nie chciał źle. Stara się pomóc, co po licznych wręcz obraźliwych uwagach na jego temat jest i tak aktem dobrej woli. Wydawało mu się, że robi dobrze - cena miała być za sunię, ale też za informację, nawet tę najgorszą, żeby skończyć Waszą udrękę. Miało być dobrze, wyszło fatalnie, tak bywa, to przecież TYLKO facet :razz: Oni tak czasem mają. Ja z moim walczę o przygarnięcie suni ze schroniska. Warunki mamy świetne, ja o tym marzę, on ma niby dobre chęci, ale gówno z tego wychodzi, bo co chwila zmienia zdanie :angryy: Trzeba po prostu sprostować informację i ewentualną nagrodę za ewentualne zwłoki (w co nie wierzę!) zaoferować o wiele niższą. Quote
YBOT Posted February 10, 2006 Author Posted February 10, 2006 a czy ja na niego napadam, Kochanie? nie..... wrecz przeciwnie, nawet kiedys bronilam Go, aby nie jechac po nim jak po lysej kobyle.....zawalil sprawe suni ale nie dam zlego slowa powiedziec o traktowaniu przez Niego Jego psow. Tylko, ze nagroda za zwloki to byl jego pomysl, wiec PROSTUJE zle zrozumianą informacje. Quote
LALUNA Posted February 10, 2006 Posted February 10, 2006 Jajagna napisał(a):On nie chciał źle. Stara się pomóc, co po licznych wręcz obraźliwych uwagach na jego temat jest i tak aktem dobrej woli. Wydawało mu się, że robi dobrze - cena miała być za sunię, ale też za informację, nawet tę najgorszą, żeby skończyć Waszą udrękę. Miało być dobrze, wyszło fatalnie, tak bywa, to przecież TYLKO facet :razz: Oni tak czasem mają. Jak Drabster ufundował taka nagrode to faktycznie chciał dobrze. A ten kierowca to widział Bodie wczoraj o 12 w południe? A skad miał numer Drabstera? Quote
YBOT Posted February 10, 2006 Author Posted February 10, 2006 no np z ogloszenia, ktore Supergoga i my wywieszalismy w Poznaniu? albo sam Drabster? ludzie, opanujcie sie,.....skoro jest trop to mozna go sprawdzic prawda!? ja tez nie kazdemu wierze, ale....jesli ktos jeszcze na nadzieje na znalezienie sie psa......to niech przestanie dociekac i stara sie pomoc. Quote
Jajagna Posted February 10, 2006 Posted February 10, 2006 YBOT napisał(a):a czy ja na niego napadam, Kochanie? nie..... wrecz przeciwnie, nawet kiedys bronilam Go, aby nie jechac po nim jak po lysej kobyle.....zawalil sprawe suni ale nie dam zlego slowa powiedziec o traktowaniu przez Niego Jego psow. Tylko, ze nagroda za zwloki to byl jego pomysl, wiec PROSTUJE zle zrozumianą informacje. Rozumiem. I zgadzam się, że wyszło fatalnie i bardzo niebezpiecznie. Absolutnie też nie bronię samego faktu, że dał suni uciec i to po kilku już jej próbach, ale tutaj wydaje mi się jednak, że po prostu palnął straszną głupotę. A może po prostu w głowie mi się nie mieści, że może być komuś tak wszystko jedno - żywa czy martwa....:shake: Quote
anielica Posted February 10, 2006 Posted February 10, 2006 Witam serdecznie Bordie żyje, uciekła, bo się czegoś przestraszyła, czuła lęk i zawahanie, przez co "dała w nogi". Obecnie jest pod czyjąś opieką w domu, osoba ta zastanawia się nieco nad oddaniem pieska do schroniska, dlatego może się Pani trochę porozglądać za schroniskami również. Pewne wiadomości mogą przyjść od kobiety. Uważam, że bardzo możliwe, że otrzyma Pani jakiekolwiek wieści na temat Bordie, o ile będzie Pani szukać w odpowiednim kierunku. Pozdrawiam ciepło Dawid Quote
LALUNA Posted February 10, 2006 Posted February 10, 2006 [quote name='anielica']Witam serdecznie Bordie żyje, uciekła, bo się czegoś przestraszyła, czuła lęk i zawahanie, przez co "dała w nogi". Obecnie jest pod czyjąś opieką w domu, osoba ta zastanawia się nieco nad oddaniem pieska do schroniska, dlatego może się Pani trochę porozglądać za schroniskami również. Pewne wiadomości mogą przyjść od kobiety. Uważam, że bardzo możliwe, że otrzyma Pani jakiekolwiek wieści na temat Bordie, o ile będzie Pani szukać w odpowiednim kierunku. Pozdrawiam ciepło Dawid DAwid co to za zagadki?? Gdzie jest ten odpowiedni kierunek? Czy ta osoba nie moze poprostu oddac Ybotom sunie, tam gdzie czeka na nia szczęsliwy dom? Czy nie dosyc wycierpiała ze teraz baiwcie sie wkolejne zagadki i zabawe w szukaj "ciepło- zimno"? Przecież to zywa istota która wymaga natychmiastowej opieki i zapewnienia jej bezpieczeństwa. Nie przystoi sobie robić zarty. Jezeli wiesz gdzie jest sunia, pozwól aby Ybotowie ja odebrali i zapewnili jej spokojne życie. TA suka wymaga leczenia psychiki i duszy. Dajcie jej nowe zycie, zasłuzyła na to. Quote
iza_g Posted February 10, 2006 Posted February 10, 2006 Albo ja jestem całkiem głupia, albo ten tekst jest nieco niejasny. JA BARDZO PROSZE Z POLSKIEGO NA NASZE !!!! i podpisuję sie w 100% pod postem LALUNA Quote
Tigraa Posted February 10, 2006 Posted February 10, 2006 to chyba ten jasnowidz ktorego dziewczyny poprosily o pomoc... Quote
lavinia Posted February 10, 2006 Posted February 10, 2006 dziewczyny, to jest chyba tekst otrzymany od jasnowidza....tak mi się wydaje, spójrzcie kilka stron do tyłu :-) Quote
Jajagna Posted February 10, 2006 Posted February 10, 2006 To by się zgadzało....Jest u kogoś w domu i dlatego nikt jej nie widuje w okolicy... Tylko co znaczy "w odpowiednim kierunku"? :placz: Quote
iza_g Posted February 10, 2006 Posted February 10, 2006 To ja przepraszam ... :lol: A dla pana jasnowidze wielkie dzięki za wieści ... Quote
anielica Posted February 10, 2006 Posted February 10, 2006 to jasnowidz!!! powiedział tyle, ile wiedział :) Przepraszam za zamieszanie :oops: Quote
Tigraa Posted February 10, 2006 Posted February 10, 2006 Jesli jest u kogos w domu to ten ktos musi ja wyprowadzac na spacery wiec trzeba znowu naglosnic sprawe i oplakatowac okolice.Moze warto sprobowac? Quote
Misha&Malut Posted February 10, 2006 Posted February 10, 2006 anielica napisał(a):to jasnowidz!!! powiedział tyle, ile wiedział :) Przepraszam za zamieszanie :oops: Anielica jesteś boska !!!! mało się nie poryczałam ze szczęścia !!!! nie wiem może jestem stuknięta ale wierzę panu jasnowidzowi :D to wszystko brzmi bardzo realnie, szczególnie ten kierunek zakładałyśmy na smym początku że poszła na północ najwyraźniej nie ! Quote
NNL-BC Posted February 10, 2006 Posted February 10, 2006 Ludzie, ja rozumiem ze kazda nadzieja jest dobra w tej sprawie...ALE...pocztajcie horoskopy itp...przeciez to tez zawsze 'pasuje' do tego co sie w Waszym zyciu dzieje...:shake: Przeciez wystarczy przejzec ten watek i kazdy moglby cos takiego o Bordie napisac... Czy naprawde wierzycie w to? Oczywiscie rady tak czy siak sa sluszne, i schroniska i szukanie w wlasciwym kierunku...tylko jakim? Tego juz Pan Jasnowidz nie wie prawda??? Pozdrawiam Ewa Quote
anielica Posted February 10, 2006 Posted February 10, 2006 Pewnie ten jasnowidz bardziej widzi jakies klimaty - życie, ciepły dom lub pole, emocje... Dlatego to takie niejasne. Ale to jakiś trop jest. Trzeba codziennie dzwonić do schronisk i dać ogłoszenie - najlepiej kurczę w telewizji... Jeżeli ta osoba chce oddać... Może wykupić kurczę jakieś ogłoszenie - nie wiem czy się da... :roll: Telewizję ogląda ona, sąsiadka, brat... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.