YBOT Posted January 26, 2006 Posted January 26, 2006 Kochani, bylismy dzis z Bordusia w Klinice, tak pro forma przed zawiezieniem jej do Drabstera do Poznania. Sunia miala USG, EKG, badanie krwi. Nie jest dobrze. Najgorszy wariant: rozrusznik!:( Bidunia ma biedne dziasla, oby nie byl to nowotwor:(, mamy w pon. wizyte u kardiologa a w czwratek u staomatologa. Niunia jest na antybiotykach....i masci na dziasla:( Misha&Malut sponsorowali te wizyte. Prosze, pomozcie uczestniczac w aukcjach, sa nowiutkie szaliczki, stare pieniazki, etui na CD ...postaram sie to wystawic tutaj na fotkach....na razie niunia pochlonela z portmonetki Mishy&Maluta 200 zl:(...czy ktos moze pomoc? Drabster chce piesia oczywiscie caly czas, nie zraza go wada serca nawet! A to jest pewne na bank:(, moze nie duza ale trzeba ja ustalic w poniedzialek, bo to moze wykluczac mozliwosc sterylizacji...niunia NIE MA CIECZKI, to infekcja drog rodnych chyba (stad antybiotyki)....czekaj ja jeszcze kilka wizyt i pobyt u nas przez caly tydzien:(....Bordie bardzo prosi o pomoc.....moze ktos podbije cene zlotego rozanca za ktory Dorothy daje 100 zl...to kropla w morzu potrzeb....a to nie jest nasz jedyny podopieczny:( Quote
YBOT Posted January 26, 2006 Author Posted January 26, 2006 oczywiscie wyniki z El-Wetu do wgladu......:( Quote
doddy Posted January 26, 2006 Posted January 26, 2006 Wyślijcie nr konta na pw. Wpłace od ciotki Katecherine cuś. A to rodne zapalenie to nie ropomacicze? Quote
YBOT Posted January 26, 2006 Author Posted January 26, 2006 Nie to nie jest ropomacicze...bylo USG calego cialka......najgorzej z tym serduszkiem:(......jesli okaze sie ze to rozrusznik.....piesio....ehhhh....bedzie uspiony....rozrusznik to 1000 zl a sama operacja pewnie drugie tyle....poza tym piesio wrak:(, ale wydruk z EKG byl nieco lepszy......moze nie bedzie az tak zle:( Quote
joaaa Posted January 26, 2006 Posted January 26, 2006 Ja też coś dorzucę ale niestety dopiero w przyszłym tygodniu. Zgłoszę się po nr konta. U jakiego kardiologa byliście? Bo w Warszawie w tej chwili najlepszy jest dr Niziołek. Przyjmuje na Schroegera i na Ursynowie, na Belgradzkiej. Może gdzieś jeszcze ale nie wiem. Quote
lewana Posted January 26, 2006 Posted January 26, 2006 Hej! Pisze u was, chyba drugi raz. Ybot wczoraj gadalysmy na gg:) Potwierdzam, ze najlepszy od serca jest dr. Niziolek ze Schregera na Zoliborzu. Ybot podaj nr konta, to cos dorzuce... Quote
YBOT Posted January 26, 2006 Author Posted January 26, 2006 oj o Schroegerze nie chcemy slyszec....ale bylismy w El-Wecie...w Al.Niepodleglosci.. Quote
joaaa Posted January 26, 2006 Posted January 26, 2006 Ybot, to pojedźcie do niego na Ursynów, to naprawdę świetny specjalista i duży autorytet w kardiologii. Tylko on tam przyjmuje kilka dni w tygodniu, jeżeli chcecie, to mogę dowiedzieć się konkretnie. Zapytajcie o niego Lavinię jeżeli macie wątpliwości, Doddy pewnie też o nim wie. Quote
YBOT Posted January 26, 2006 Author Posted January 26, 2006 jestesmy juz zapisani w El_Wecie, na poniedzialek, pojada Misha&Malut bo nam cos tam wypada akurat....to bardzo dokladni lekarze...dzis ja ogladali z prawej i lewej strony....M&M odebrali wlasnie wyniki krwi...sa okay, wiec tylko kwestia serducha pozostaje....oby to nie bylo to o czym ONI mysla....no nikt psince nie wszczepi rozrusznika przeciez:(.....wszystko, cale jej zycie, zalezy od poniedzialkowej diagnozy:( trzymajcie kciuki, Kochane Ciotki....nota bene zaskoczeni byli wszyscy niewiedza pracownikow schroniska na temat okresu przebywania w nim suni i ulokowania go z psem! no i stanem ogolnym psiny......po powrocie do domku sunia obejrzala z nami TV wtulona w mezai szczesliwa ze juz nikt jej nie szczypie EKG i nie smaruje brzuszka do USG...no i nie kluje igla.....ilez to zwierzatko wycierpialo, to nawet tego nie wiemy...ktos kiedys zdejmowal jej kamien nazebny, wiec chyba byla czyjas pupilka i dbano o nia......taka to bidunia...z tym wzruszajacym skoltunionym ogonkiem, ktory wpada w szalony WIR na widok czlowieka (ale dopiero od dzis).... Quote
joaaa Posted January 26, 2006 Posted January 26, 2006 Kciuki trzymam bardzo!!!!!!!!! I nie podważam wartości lekarzy z Elwetu. Ale prawdę mówiąc sami mogliby wpaść na pomysł konsultacji u Niziołka. Człowiek serca też nie leczy u lekarza ogólnego tylko u kardiologa. Quote
YBOT Posted January 26, 2006 Author Posted January 26, 2006 No my jestesmy zapisani do KARDIOLOGA!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
joaaa Posted January 26, 2006 Posted January 26, 2006 Ahaaaaaaaaaaaaaaaaa. To sorki! A wiesz do kogo? Quote
Irkowa Posted January 26, 2006 Posted January 26, 2006 najlepszy od serca jest dr. Niziolek ze Schregera na Zoliborzu. Potwierdzam Quote
joaaa Posted January 26, 2006 Posted January 26, 2006 Dr Kurski jest też dobry ale Niziołek jest znakomity. Jest pasjonatem kardiologii. Jest zakręcony na jej punkcie. Quote
Katcherine Posted January 27, 2006 Posted January 27, 2006 Wlasnie sie dowiedzialam :(. Skonsultujcie ja jezeli mozecie w razie czego u dwoch wetow.Wydaje mi sie ze najwazniejsze jest teraz opanowanie stanu zapalnego- to tez moze wplywac na pogorszenie wynikow kardiologicznych. Wiem to -bo mielismy taka sytuacje z Gwozdzikiem z Palucha.Po wyleczeniu stanow zapalnych i opanowaniu martwicy kosci serce sie polepszylo. Ucalujcie malutka w nosek...dzielna dziewusia jest. Quote
YBOT Posted January 27, 2006 Author Posted January 27, 2006 dzielna dziewuszka, jak to okreslila Ciotka Kathy....zasiusiala lozko i obfajdala pokoik hehehe;)....ale za to jest tak slodka, ze nie mozna sie na nia gniewac, choc byla na dworzu i NIC....a w domu srajdusia taka i sikawka, a fe:)! ......zaczela poza tym wychodzic z pokoju.....lazi do stolu w pokoju jadalnym i zebrze bezczelnie....mamy wiec juz zakon zebraczy 3-psowy:), zaczela otwierac mordeczke i wyglada przepieknie, jak prawdziwa dama:) ...co do lekarzy, nie spodziewalismy sie ze zostanie u nas tak dlugo i ze bedzie az tak chora wiec chyba poprzestaniemy na tym kardiologu od Mishy&Maluta, bo po prostu nas nie stac.....i tak dziekujemy dwom Ciotkom za pomoc!!!!!! wiekszosc pieniazkow poszla na Ostrow i bransoletki psie:( i teraz jest golo i wesolo...a pies jak studnia (od dzis musimy chodzic na zastrzyki antybiotykowe i smarowac dziasla specjalnym zelem - oby to nie byl nowotwor!!!!)....trzymajcie kciuki.....a aukcje nadal aktualne!!!!! Quote
andzia69 Posted January 27, 2006 Posted January 27, 2006 A mówiłam - trochę miłości i już jej się "gęba" śmieje:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
YBOT Posted January 27, 2006 Author Posted January 27, 2006 taka jestem laleczka:) pozdrawiam wszystkie Ciotki!!!! i Wujkow!!!! a szczegolnie c. Kasie i w. Grzesia od Miszow i Maluta!!!!! Quote
Katcherine Posted January 27, 2006 Posted January 27, 2006 [quote name='YBOT']dzielna dziewuszka, jak to okreslila Ciotka Kathy....zasiusiala lozko i obfajdala pokoik hehehe;)....ale za to jest tak slodka, ze nie mozna sie na nia gniewac, choc byla na dworzu i NIC....a w domu srajdusia taka i sikawka, a fe:)! ... no przeciez chorutkajestem! ps. Ciocia Ybot- wybacz sunieczce. Pacjent ma swoje prawa ;) . Quote
YBOT Posted January 27, 2006 Author Posted January 27, 2006 a ja mialam lokiec w KOOPIE!!!! hahahahhaha.... aha....wazy 13 kg! Quote
Katcherine Posted January 27, 2006 Posted January 27, 2006 :evil_lol: ciesz sie ze nie 'sprzata' jak Gryf....jak mu sie zdarzy nieszczescie....ostatnio poslankiem kocykiem i...jasiem przykryl zeby mu z 'oczu' zeszlo to paskudztwo- bo nie mial dostepu do awaryjnego miejsca tj. do balkonu...... lokiec najlawiejsza rzecz do umycia;). Quote
YBOT Posted January 27, 2006 Author Posted January 27, 2006 najruchliwsza czesc Bordusi...poza uszkami:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.