Bodziulka Posted June 28, 2006 Posted June 28, 2006 http://www.esochaczew.pl/news/news.php?id_news=6495 :cool3: Quote
Marka Posted June 28, 2006 Author Posted June 28, 2006 Bartek - jeszcze raz wyrazy podziwu i podziękowania dla Was! :klacz: :klacz: :Rose: :Rose: :Rose: Quote
_beatka_ Posted July 1, 2006 Posted July 1, 2006 piekny final tragicznej historii;) a co u nercia slychać?Bratek czemu sie nie odzywacie? Quote
eurydyka Posted July 3, 2006 Posted July 3, 2006 Nero bedzie gwiazda Sochaczewa:) oby to zachecilo innych cudownych ludzi z okolic do adopcji psiakow Quote
bartek-sochaczew Posted July 3, 2006 Posted July 3, 2006 Nie odzywam sie poniewaz teraz bardzo duzo czasu spedzam w pracy i zNerem wiec nie mam kiedy zajrzec na dogomanie... Quote
_beatka_ Posted July 3, 2006 Posted July 3, 2006 no to dobrze, w takim razie zostajesz rozgrzeszony;) :lol: a jak sie nero miewa?przeszly juz te problemy? Quote
Marka Posted July 3, 2006 Author Posted July 3, 2006 Nero jest ciągle w trakcie przyzwyczajania się do życia w mieście i trudności adaptacyjne, z którymi boryka się on, a przy tym jego nowi opiekunowie, jest mnóstwo. Ale najważniejsze, że wszyscy w domu Nera starają się mu pomóc. No i że jest Agnieszka - trenerka, która wspiera ich fachową pomocą. Ostatni weekend Neruś spędził właśnie u niej, na odczulaniu strachu przed ciemnością - bo z takim właśnie problemem mieliśmy ostatnio do czynienia - Nero wymyślił sobie, że w ciemności może być niebezpiecznie i po zmroku bardzo się niepokoił. Mam nadzieję, że dobry przykład stoickiego spokoju Klocka - psa Agnieszki i jej wpływ pomógł mu w opanowaniu tego strachu. A to właśnie zdjęcia Nero z weekendowego pobytu u Agnieszki: :) Ja sama jak zobaczyłam Nero to nie mogłam uwierzyć w to, co widzę - widać, że Rodzina bardzo dba o niego, bo pies niezwykle zmężniał i spotężniał - to jest kawał piękniego psiska teraz! :multi: Quote
eurydyka Posted July 3, 2006 Posted July 3, 2006 dobrze ze Zulka ma krawatke, bo bym juz nie odroznila jej od Nero Quote
Marka Posted July 4, 2006 Author Posted July 4, 2006 Nero też ma mały krawacik, ale on ma inną sierść - Zula ma zupełnie gładką, a Nero ma taką bardziej puchatą. Ale to niewiarygodne, że oni są tak podobni do siebie - trudno uwierzyć, że pochodzą z miejsc oddalonych o jakieś 200 km..! :-o Quote
_beatka_ Posted July 4, 2006 Posted July 4, 2006 no to dobrze:multi: świetnie, ze trafil do takiej zapsionej rodzinki:loveu: mam nadzieje, ze teraz będzie już tylko lepiej, trzymam kciuki:cool1: Quote
myszsza Posted July 4, 2006 Posted July 4, 2006 Marka napisał(a):Nero też ma mały krawacik, ale on ma inną sierść - Zula ma zupełnie gładką, a Nero ma taką bardziej puchatą. Ale to niewiarygodne, że oni są tak podobni do siebie - trudno uwierzyć, że pochodzą z miejsc oddalonych o jakieś 200 km..! :-o A to kto? Kolejne paręset kilometrów i klon? Poznaje ktoś Negrittę, obecnie Gritę? Quote
Bodziulka Posted July 4, 2006 Posted July 4, 2006 To na pewno grupa kosmitów 0X która się rozdzieliła na cały kraj, żeby nas zdominować... psią miłością :evil_lol: Quote
myszsza Posted July 5, 2006 Posted July 5, 2006 Gdyby nie te krawatki: duża u Zuli, mniejsza u Nera i brak u Grity, trudno by je było odróżnić. A Grita latem brązowieje. Quote
_beatka_ Posted July 8, 2006 Posted July 8, 2006 no wlasnie co u czarnuszka? jak sprawa z lekiem przed ciemnoscia wyglada?nadal sie boi? Quote
bartek-sochaczew Posted July 9, 2006 Posted July 9, 2006 Nasz czarnuszek wczoraj od godziny 13 do 20 latał po dworzu ... siostra sie buduje niedaleko socho i wzielismy go zeby sie wylatał... nie wiedzial jak regowac na betoniarke ale po pewnym czasie zaczał ja ignorować... Co do spania to w dzien lezy u mojej siostry pokoju a na noc przenosi sie do lazienki... co do ciemnosci to powoli sie przyzwyzczaja... na poczatku spal w laience przy zapalonej lampce natomiast teraz spi w ciemnosciach... moze wybrał lazienke bo to jest bardzo dobry punkt obserwacyjny wprost na drzwi wejsciowe i na przedpokoj przez ktory kazdy musi przejsc... tak jak Magda mowi Nerowi troszke sie spaslo lae to jeszcze nie koniec... do zimy mu przybedzie jeszcze kilka kilo... :) Quote
Bodziulka Posted July 9, 2006 Posted July 9, 2006 łazienka w taką pogodę jest bardzo dobrym miejscem do spania, bo zazwyczaj jest tam chłodniej ;) sama to przerabiam czasami, ale w ciągu dnia (tzn pies tam śpi, nie ja ;)) Quote
_beatka_ Posted July 9, 2006 Posted July 9, 2006 no to super wieści;) to dobrze że nerus przytyl, napewno mu się nalezy za ten caly czas kiedy byl w schronisku i zarelko za dobre pewnie nie bylo:razz: Quote
Marka Posted July 10, 2006 Author Posted July 10, 2006 bartek-sochaczew napisał(a):tak jak Magda mowi Nerowi troszke sie spaslo lae to jeszcze nie koniec... do zimy mu przybedzie jeszcze kilka kilo... :) Ależ ja wcale nie mówiłam, że mu się spasło - ja stwierdziłam, że zmężniał i jak go widziałam ostatnio, to niesamowicie mi się podobał! :multi: To piękny kawał psa jest teraz :D (choć wydaje mi się, że na obecnej sylwetce można by poprzestać - jest idealna i te dodatkowe pare kilo niepotrzebnie upodobni go do wyżej przedstawionej Zulki :cool3: ;) :lol: ) Bartek - pozdrawiam! :bye: Quote
Marka Posted July 14, 2006 Author Posted July 14, 2006 Wczoraj miałam okazję porozmawiać z moją Panią Doktor od psich chorób o wszystkich aspektach nużycy, bo Pani Doktor leczy obecnie z tej choroby małego Bąbla, który jest u mnie w domu tymczasowym. I tą drogą dowiedziałam się, że nużeniec to taki wredny pasożyt skórny, którego czasem udaje się tylko zaleczyć, a nie wyleczyć do końca, i który potrafi w sytuacji, kiedy psu na skutek choroby lub stresu spada odporność, zaatakować ponownie. Pierwszym tego objawem jest najczęściej łysienie wokół oczu. Ta informacja raziła mnie jak piorunem, bo Nero właśnie coś takiego przechodzi - sierść wokół oczu ostatnio lekko mu się "wytarła", a była już pięknie odrośnięta. Rozmawiałam więc wczoraj długo z Panią Nero, o konieczności zabezpieczenia Nero przed inwazją nużycy. Bardzo przykro mi było, że dzwonię z taką smutną wiadomością... Dzięki Bogu Nero ma niezwykłych opiekunów - zaprawionych już w zdeterminowanej walce o zdrowie swoich czworonożnych pociech. Dobrze się też składa, że jest już na rynku produkt, który mam nadzieję bardzo w tej sytuacji pomoże - obroża PREVENTIC, która generalnie zabezpiecza psy przed kleszczami, ale działa także zabójczo na nużeńca. Nero będzie musiał nosić stale takie obroże. Będzie też musiał zaliczyć niedługo wizytę u weterynarza, oczywiście. Dlatego też postanowiłam wczoraj przelać na konto jego Pani 500 zł na jego leczenie, zakup tych obróżek i planowaną już powoli kastrację, po to, żeby jego opiekunowie nie musieli się przynajmniej martwić finansowym aspektem sprawy. Rozliczam więc przy okazji stan jego konta: pieniędzy Nero na jego koncie było ostatnio: 1616,81 pln przelana wczoraj jego właścicielom kwota - 500 pln na koncie pozostało więc 1116,81 pln. Proszę też wszystkich dogomaniaków o ciepłe myśli i wsparcie dobrymi życzeniami Nero i jego opiekunów, tak, żeby szybko zażegnać niebezpieczeństwo nawrotu jego choroby! Quote
Toska Posted July 14, 2006 Posted July 14, 2006 myślimy o Nerusiu :lol: , ślemy dobre fluidy :lol: , gorąco pozdrawiamy jego wlaścicieli :lol: a Nerusia prosimy glaskać nieustająco !!!!! no i trzymamy kciukasy:kciuki: :kciuki: :kciuki: , żeby zdrówko zawsze dopisywalo naszemu ulubieńcowi :loveu: Quote
ania14p Posted July 14, 2006 Posted July 14, 2006 Moje stado i ja bardzo ciepło myślimy o cudownych Właścicielach Nerusia, ślemy dobre fluidy i życzymy zwycięstwa w walce z paskudnym nużeńcem! Quote
tanitka Posted July 14, 2006 Posted July 14, 2006 precz ze wstrętnym nużeńcem:chainsaw: :chainsaw: :chainsaw: ja myślę że trochę profilaktyki u Nero i wszystko będzie OK!!:lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.