Marka Posted June 13, 2006 Author Posted June 13, 2006 Zamieszczam tutaj informację dla darczyńców, dot. środków na koncie Nero: ponieważ pies przechodzi trudny okres adaptacji w zupełnie nowym środowisku, postanowiłam pomóc jemu i jego opiekunom i przeznaczyć część środków na szkolenie i konsultacje z trenerem, kóry będzie przyjeżdżał do Nero (bo wcześniej mieliśmy ofertę szkolenia w grupie PT1, ale dojazd do W-wy z Nero to jednak problem, a poza tym PT1 to ew. następny krok, teraz trzeba Nero pomóc w przystosowaniu do nowych warunków życia, a przy okazji nauczyć kilku przydatnych umiejętności :) ). Dlatego nawiązałam kontakt z trenerką Agnieszką Nojszewską (www.dobrypies.pl ) i wykupiłam u niej 10 godzin lekcji dla Nero. Agnieszka dała Nerusiowi specjalną 25% zniżkę!!! i będzie do niego przyjeżdżać w terminie uzgodnionym z jego opiekunami :) ; tak więc z konta Nero ubędzie za to szkolenie 300 pln. Agnieszko - serdeczne dzięki! :Rose: Pozostałych pieniędzy do rozdysponowania na inne psiaki zostaje więc 1316,81 pln Quote
bartek-sochaczew Posted June 16, 2006 Posted June 16, 2006 15.06 Dzisiejszy dzień moge uznać za bardzo udany a zarazem meczący... wziąłem dzisiaj Nera na spacer... dosc długi... ale po nowych terenach... raz tylko sie wystraszył ale to jak uslyszał rozmowe ludzi ktory nie widzial (nie dziwie mu sie dosc mocno hałasowali). Cały cas szedł blisko nogi, na terenach takich jak osiedle i pobliski park szedl przy mnie na dosc luznej smyczy... dalej juz ciagnal ale nadal szedł przy nodze... Quote
bartek-sochaczew Posted June 16, 2006 Posted June 16, 2006 Dzisiaj mogłem mu poświęcić mniej czasu... poniewaz mam prace od dzisiaj i wychodze po 6 a wracam dopiero kolo 18. Jak mnie nie ma to z Nerem chodzi na spacery moja mama lub starsza siostra... ale jak wrocilem to go znow wzialem na dlugi sapcer... codziennie poznaje nowe tereny... po przejsciu w jedna strone wstapilem do dziewczyny zeby Nero sie czegos napil (I ja tez)... 20 min. przerwy... i spowrotem do domu... tyle ze droga powrotna odbyla sie w tempie ekspresowym... zwalnialem jedynie przy ludziach i zwierzetach... w jedno strone szedłem okolo 35 min srednim tempem (byłem ciagniety przez Nerka)... a spowrotem w 20... ale zastrzegam ze przez taki bieg moj jezyk zwisal bardziej niz Nera troszke go wymeczylem bo jezorek nadal mu dynda...choc wypil juz miske wody:diabloti: Cos czuje w kosciach ze przez te bieganie to bede kilka kilo chudszy pod koniec wakacji...:eviltong: Pozdrowienia dla ciotek które dbały o Nerowy los od .... Nera... Quote
bartek-sochaczew Posted June 16, 2006 Posted June 16, 2006 Narazie fotek nie bedzie... ale jak tylko naprawie swoj aparat (mam nadzieje ze szybko)... to zrobie mu sesja do magazynu "Pies na suczki" :evil_lol: Quote
bartek-sochaczew Posted June 16, 2006 Posted June 16, 2006 Zapomniałem dodać że Nero barzdo szybko uczy sie komendy siad... wystarczy ze zobaczy jedzenie a od razu siada... Dzieki p. Agnieszce ucze teraz Nera komeny siad a pozniej przejscia z said w waruj... w domu idzie mu to bardzo dobrze ale na dworzu ma problemu ze skupieniem.... Moja siostra sie troszke zali poniewaz Nero polubil jej buty i kaldzie sobie je kolo kosci...:diabloti: I na zmaine raz kosc... raz but... ale go powoli oducza poprzez chowanie butow do szafki (ciekawy jestm kto kogo?? On Ja chowania butow czy Ona jego nie gryzienia ich...) Quote
GreenEvil Posted June 16, 2006 Posted June 16, 2006 bartek-sochaczew napisał(a):(ciekawy jestm kto kogo?? On Ja chowania butow czy Ona jego nie gryzienia ich...) :evil_lol: Uwierz mi, czlowiek bardzo szybko uczy sie chowania butow do szafki oraz nie kladzenia smacznych kaskow w poblizu psa :) Pozdrawiam GreenEvil Quote
bartek-sochaczew Posted June 17, 2006 Posted June 17, 2006 Dzisiaj zrobilem spacerek miastem... i jestem pod wrażeniem... Nero szedł ładnie przy nodze (no raz na jakis czas pociagnał...). W jedna strone szedłe przy mnie a spowrotem chcial zebym ja szedl za nim... reka mnie troszke boli ale sie nie dalem... wiec skapitulowal... teraz lezy obok mnie i dycha... sie biedaczysko zmeczył...:diabloti: Cwiczy teraz komende - "Pies zdechł"...:diabloti: O !!! Zmienił pozycję położył sie przy ścianie i leży na waść pana... łape na łape założył... i zgląda za kimś kto da mu jakiś smakołyk... Ide pobawic sie z nim... Quote
bartek-sochaczew Posted June 17, 2006 Posted June 17, 2006 Bardzo przepraszam...sam chciał... on chyba lubi te spacery... a zapomnialem dodac... cos bardzo ważnego... Dzisiaj usłysałem kilka razy... "Jaki ładny pies..."... Ale spostrzegawczy Ci ludzie są... przeciez Nerko był, jest i bedzie Piękny... Bo dbano o Niego jak byl w potrzebie... Quote
Bodziulka Posted June 17, 2006 Posted June 17, 2006 A nie rozpoznają w nim "tego psa z gazety"? ;) Quote
bartek-sochaczew Posted June 17, 2006 Posted June 17, 2006 Raz była taka sytuacja... jedna kobitka jechała samochodem i pokazała Nero koleżance siedzącej obok żywo coś tłumacząc... Quote
tanitka Posted June 18, 2006 Posted June 18, 2006 no proszę, jaki Nero jest sławny:evil_lol: Bartku a jak on się zachowuje, przyzwyczaił się już do nowego miejsca i do was?? Jest grzeczny czy coś broi??:p Quote
bartek-sochaczew Posted June 18, 2006 Posted June 18, 2006 Taka jest prawda ze na slwie mi i mojej rodzinie nie zalezy... bo wzielismy Nera by go kochac i byc przez niego kochanym... wiec wolelibysmy byc nie rozpoznawani... to ulatwia zycie... moze trafi sie "miła" osoba i powie ze paraduje z psem przez miasto zeby sie pochwalic nim... ze to my go przygarnelismy... przeciez nie bede tlumaczyc ludziom ze pies jest lekliwy i chodze z nim przez miasto albo gdzies gdzie jest duzo ludzi dlatego bo chce zeby sie oswoił i nie bał ludzi... i innych dźwięków Quote
bartek-sochaczew Posted June 18, 2006 Posted June 18, 2006 Do nas sie przyzwyczaił... nadal odskakuje cjak ktos go podejdzie sybko od tylu albo cos uderzy w domu... Nie moze sie przyzwyczaic do tego ze w nocy sie spi... wiec jak zgasna w domu swiatla to bierze kosc i zaczyna ja obgryzac albo przenosi sobie z miejsca na miejsce... pzrynajmniej ma jakies zajecie... najgorsze jest ranne wstawanie... bo Nero wstaje o 5 i chce wyjsc na spacer... (dzisiaj tak było) wiec podszedl do mojego lozka od strony glowy i zacal mi reke i twarz lizac... przekrecilem sie i nie mogl wiec poszedl do siostry szturchac ja lapą... (kiedys sie z siostra umowilem ze jak Ją Nero obudzi rano to niech mnie obudzi to ja wyjde z nim) wiec wstala i mnie obudzila... :/ ale wyszedłem z nim na dwor... Quote
nathaniel Posted June 18, 2006 Posted June 18, 2006 bartek-sochaczew napisał(a):(kiedys sie z siostra umowilem ze jak Ją Nero obudzi rano to niech mnie obudzi to ja wyjde z nim) wiec wstala i mnie obudzila... :/ ale wyszedłem z nim na dwor... <lol> Ja mojej mamie nie mówiłam nic o tym, że ma tak robić, a ona tak robi i co ? W roku szkolnym z psem zasuwam już od 6:40 , to spacer na siuski , bo ja sie jeszcze musze poczesac (rano zakladam chustke na leb, len ze mnie :D ) No i idziemy potem do szkoly. A w wakacje, czasem proboje udawac , ze spie, ale to nei pomaga, raz mama sie drze, a raz Rambo zaczyna mnie lizac, i co ja mam biedna robić ? :evil_lol: Quote
bartek-sochaczew Posted June 18, 2006 Posted June 18, 2006 Z wczesniejszym psem nie bylo takich sytuacji wiec to jest dla mnie cos nowego... Nie narzekam troche ruchu z rana dobrze mi zrobi...a co do wakacji to ja ich nie mam bo w wakacje pracuje wiec jak wstaje o 6 to przy okazji i z Nerem wyjde...a pozniej on wraca do wyrka... i dalej smacznie spi... Quote
nathaniel Posted June 18, 2006 Posted June 18, 2006 bartek-sochaczew napisał(a):Z wczesniejszym psem nie bylo takich sytuacji wiec to jest dla mnie cos nowego... Nie narzekam troche ruchu z rana dobrze mi zrobi...a co do wakacji to ja ich nie mam bo w wakacje pracuje wiec jak wstaje o 6 to przy okazji i z Nerem wyjde...a pozniej on wraca do wyrka... i dalej smacznie spi... Ja idę wtedy do szkoły, a mama narzeka, że jej nie da normalnie posiedzieć , bo zaraz na dwór chce iśc, to mama udaje, że coś robi, a on się wtedy kładzie w kuchni pod lodówką i śpi :loveu: Ja też mam bide ze schronu, co prawda Rambo w schronie tylko jeden dzień był,ale to faktu nie zmienia Quote
nathaniel Posted June 18, 2006 Posted June 18, 2006 eurydyka napisał(a):a ostatni spacer o ktorej macie? My? Koło 18 :) Ale mi to w sumie na ręke że Rambo mnie budzi, bo to taki budzik jest. w wakacje wychodzę z nim częściej i ostatni spacer też jest późno to sobie pośpac mogę :) Quote
bartek-sochaczew Posted June 18, 2006 Posted June 18, 2006 Z Nerem ostatni raz wychodze koło 22... Quote
_beatka_ Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 nie martw sie poczatki zawsze są trudne, mój bajtek na poczatku siusial w domu, jak go zostawialiśmy samego to niszczyl co tylko mu w pysk wpadlo, ale juz zmądrzal i sie zaaklimatyzowal i wie że tak się nie postępuje, cierpliwości;) Quote
andzia69 Posted June 20, 2006 Posted June 20, 2006 ojojoj - ile dobrych wiesci po powrocie na dogo :multi::multi::multi::multi: Bardzo się cieszę, ze Nerus ma swojego pana - nalezało mu się!!!! :loveu: Quote
Ania-Sonia Posted June 27, 2006 Posted June 27, 2006 Co tam dobrego słychać u Nerusia i jego rodzinki? :loveu: :multi: :multi: Quote
mangusta Posted June 27, 2006 Posted June 27, 2006 Gratulacje dla nowych opiekunów, Nera i dla Was dziewczyny!!!:angel::beerchug::Rose: Co do pobudki, to rzeczywiście w dużym stopniu zależy od pory ostatniego "wysiusiania" ale i "naszej pozycji w stadzie", mój pies często wychodził ostatni raz wieczorem koło północy, ale rano to ja dawałam sygnał pobudki :diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.