Bodziulka Posted March 4, 2006 Posted March 4, 2006 No proszę, jak pycholek pięknie zarasta :loveu: Powiedzielibyście, że to ten sam pies? Quote
Marka Posted March 4, 2006 Author Posted March 4, 2006 [quote name='andzia69']Czy Neruś moze isć juz do adopcji???? Nero mógłby już iść do adopcji - oczywiście musiałby jeszcze przez jakiś czas być pod kontrolą weterynarza (wizyta raz w tygodniu, w celu sprawdzania postępów w leczeniu), bierze jeszcze tylko leki w tabletkach. Ale żeby nowy Pan (Pani) Nero był z niego zadowolony - Nero musi trafić do prawdziwego psiarza z zacięciem szkoleniowym - bo Nero to taki duży dzieciak - ma 9 miesięcy, a zupełnie nie zna życia - nie umie chodzić na smyczy, nie przychodzi na zawołanie (w lecznicy zbyt rzadko jest wołany swoim imieniem), nie umie zachować czystości - praktycznie wszystkiego trzeba go nauczyć. Ale za to jest wspaniałym, przemiłym, bardzo uczuciowym i kontaktowym psem, o oryginalnej urodzie (na spacerze pewna Pani zapytała nas czy to owczarek belgijski -bo Nero faktycznie wygląda trochę jak skrzyżowanie groenendael-a z hienką ;) ) Gdyby ktoś chciałby ze mną porozmawiać o jego adopcji - czekam na telefon 0-507920043 Quote
MagYa^^ Posted March 4, 2006 Posted March 4, 2006 andzia69 napisał(a):Czy Neruś moze isć juz do adopcji???? Tu kopiuję takie ogłoszenie: Przyjmę psa w wieku do 1,5 roku, dużego, może być typu owczarek lub bernardyna. Mam dom z ogrodem wiec duży piesek będzie się świetnie u mnie czuł.PS. Szukam pieska z okolic lub z Wrocławia.jagodatel. 889-134-668 Co prawda z ok. Wrocławia, ale przecież to nie problem, no nie? Życzę Nerciowi jaknajlepiej. Kochane cioteczki, zwiedzcie się co i jak z tą chętną adopcją.. Jeśli Nerek ma szansę, bedzie mial dobrą opiekę to trzeba ją wykożystac ;) Jesli jednak Pani Jagoda, chce juz wychowane psisko, to moze namowic ją na Dżekiego, z wątku żmigrodzkiego. Coprawda Dzek to starszy jest niż 1,5 r.. Ale i grzeczny i ulozony i do zabaw skory.. No nie wiem.. :| Quote
Marka Posted March 4, 2006 Author Posted March 4, 2006 Ta Pani chce dużego psa - a Nero duży nie jest - jest dokładni średnim psem. Poza tym pies ma być z Wrocławia - więc Pani nie ma możliwości przyjechać po psa, tym bardziej po to, żeby go zobaczyć - więc w jaki sposób ma się zdecydować lub nie? Ze zdjęcia? To chyba nie byłaby poważna adopcja... :shake: Quote
Bodziulka Posted March 8, 2006 Posted March 8, 2006 agat21 napisał(a):Może będę nudna, ale co tam u Nerusia???? W piątek Marka jedzie go odwiedzić na Sggw ;) wtedy będzie więcej informacji. Quote
Marka Posted March 10, 2006 Author Posted March 10, 2006 Byłyśmy dziś u Nero z ciocią Korą (która to ciocia swoim zwyczajem przywiozła ze sobą dary w postaci różnych kocyczków i mnóstwa smakowitego jedzonka - chrupek i gotowanego mięska :p ). Ale widziałam też, że u Nero była ostatnio z darami też jakaś inna ciocia, bo Neruś miał w boksie zabaweczki i skórzaną kość! Ciociu - bardzo serdecznie dziękuję w imieniu Nerusia! Nero znowu wypiękniał - i o ile w zeszłym tygodniu wyglądał jeszcze na rekonwalescenta - to w tym tygodniu byłam zdumiona zmianami w jego wyglądzie - sierść już w miarę równo rośnie, pies jakby wyszlachetniał, miałam wrażenie nawet że... urósł! Bo taki jakby wyższy i smuklejszy się zrobił (to chyba dzięki tej karmie light, którą mu ostatnio zafundowałam :eviltong: ) - ale nie wiem czy to nie efekt tego, że ktoś go wyczesał - miałam wrażnie, że Nero jest pięknie wyczesany...? Niestety z dzisiejszej wizyty nie będzie fotek - a to dlatego, że pomroczność jasna mnie dzisiaj ogarnęła i wybrałam się do W-wy bez aparatu... :oops: Przypomniałam sobie o nim już pod lecznicą.... Także przepraszam wszytkich, którzy liczyli na nowe fotki - postaram się niedługo jeszcze raz pojechać do psa i uzupełnić jego dokumentację zdjęciową ;) Więc wyglądał dziś Nero pięknie, ale z zachowania mocno nas zaniepokoił i zmartwił - nie wiem, co się stało, ale na dzisiejszym spacerze Nero był wyraźnie... przerażony! Im dalej od budynku odchodziłyśmy - tym Nero bardziej się denerwował, oznaki silnego zaniepokojenia były coraz wyraźniejsze...! W drodze powrotnej do budynku ciągnął nas, żeby jak najszybciej tam wrócić!!! Zupełnie nie wiem o co chodziło, bo owszem, pies jest nie przyzwyczajony do spacerów, ale dotąd to działało tak, że Nero był wszystkim raczej zainteresowany - patrzył na ludzi, na samochody, chętnie wąchał zapachy, ciekawie się rozglądał. A dzisiaj - był mocno wystraszony... Coś się musiało stać w czasie, kiedy ktoś go wyprowadzał na spacer przed naszą wizytą, co wprawiło psa w tak silny przestrach. Najgorsze jest to, że nikt nie wie co się stało - i nie wiadomo teraz z jakim źródłem strachu go oswoić??? Poza tym, jeśli chodzi o stan zdrowia Nero: leczenie skóry zakończone - pies już nie bierze leków, dzisiaj wykąpałam go z Panem Maciejem jeszcze raz w specjalnym płynie dermatologicznym. Zbadano natomiast oczy Nero (bo pies faktycznie dość często ma je zaczerwienione) i okazało się, że Nero cierpi na entropium - to jest wwinięcie się powieki do środka oka, co powoduje drażnienie jego powierzchni i stany zapalne. Jest to skutkiem albo wrodzonej wady albo zbliznowacenia chorej skóry - w każdym razie dzisiaj Nero ma być zaszczepiony kompletem szczepień, potem kwarantanna, a po 20 marca czeka go zabieg chirurgiczny (z wrażenia nie dopytałam czy jednego czy obu oczu - ale wydaje mi się, że obu - bo oba wyglądają podobnie :sad:) Na szczęście mamy mnóstwo środków pieniężnych zabezpieczonych na jego rzecz - więc przynajmniej nie martwię się o koszty jego leczenia - to wielki komfort psychiczny dla mnie - i za to jeszcze raz wszytkim darczyńcom Nero bardzo, bardzo serdecznie dziękuję!!! :modla: :Rose: Rozliczenie: ostatni stan konta to 4533 pln dzisiaj za miniony tydzień leczenia zapłaciłam 124 pln więc stan konta Nero na dziś to 4409 pln Quote
Bodziulka Posted March 10, 2006 Posted March 10, 2006 Oj, Marka - tak to jest - jak się wcześnie rano wstaje, to się zapomina o aparatach - ehhheeh to wszystko, przez tą Waszą małą "Aparatkę" :evil_lol: Bosz, czego on mógł się przestraszyć? Może jakiś inny psiak go zaatakował na spacerku, albo samochód zatrąbił albo coś... :shake: No i Neruś chyba pokochał to Sggw - bo sobie kolejny zabieg załatwił :lol: Mały szałaput ;) Ale najlepsze jest to, ze już można go głaskać, tarmosić i przytulać bez obaw :loveu: Quote
Marka Posted March 10, 2006 Author Posted March 10, 2006 Bodziulka napisał(a):Ale najlepsze jest to, ze już można go głaskać, tarmosić i przytulać bez obaw :loveu: Oj tak, tak - można! :D Siedziałam z nim dziś w jego boksie na jego kocyku i własną piersią go broniłam przed najazdem całej wycieczki studentów, którzy chodzili po boksach i molestowali oględzinami wszystkie psiaki - nasz pupil i tak był dzisiaj zestresowany, więc zabarykadowaliśmy się w jego boksie i bawiliśmy w aportowanie piłeczki tenisowej - Nero to uwielbia! Pięknie się taką piłeczką bawi! :multi: (na szczęście mam w domu mnóstwo takich piłek -więc Neruś jest zabezpieczony od tej strony na długo ;) :lol: ) Poza tym uprawialiśmy wymienianie mizianków na całusy :loveu: Faaajnie było :p Quote
Bodziulka Posted March 10, 2006 Posted March 10, 2006 Ach ci studenci :roll:, jak nie imprezują to "znęcają się" nad psiakami :lol: Marka - ciesz się, że nie uznali Ciebie za ciekawy przypadek Psa Mutanta :lol: Quote
Marka Posted March 10, 2006 Author Posted March 10, 2006 Nie mogę się cieszyć, bo trochę się denerwuję tą - było nie było - operacją, która czeka Nero. Na szczęście w przyszły piątek ma już być ta Pani Doktor, która będzie przeprowadzać zabieg, więc mam nadzieję wcześniej z nią porozmawić i dowiedzieć się dokładnie co i jak (mój bernardyn też to ma, choć jako benardyn powienien mieć raczej ektropium, ale on to ma tylko na połowie dolnej powieki jednego oka - więc jego stan nie wymaga zabiegu, a tutaj sprawa wygląda na poważniejszą...) Quote
Bodziulka Posted March 10, 2006 Posted March 10, 2006 Neruś ma młody organizm - będzie dzielny i wszystko będzie dobrze! Quote
Kora Posted March 10, 2006 Posted March 10, 2006 Nerus slodziaszek, a o studentach pisac nie bede bo cisnienie mi skacze:angryy: , maja w szpitalu darmowy material naukowy! A juz przy badaniu ONka z Korabiewic to mi gula skoczyla i glosno wyrazilam swoja opinie! Nie mowiac o jedzeniu kanapek na oczach psiakow:mad: i to maja byc weci! Quote
Marka Posted March 10, 2006 Author Posted March 10, 2006 Oj tak, widać było wyraźnie, że brakuje im wśród przedmiotów na uczelni wykładów z behawiorystyki zwierzęcej :razz: Quote
anabelka Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 Bardzo sie ciesze, ze Nero ma sie juz prawie calkiem dobrze. operacja Entropium nie jest skomplikowanym zabiegiem i na pewno wszystko bedzie dobrze. A studenci ...... no coz. Niektorzy poszli na te studia bo chca pomagac zwierzetom a inni dlatego ze nie mieli lepszego pomyslu. Niestety znam takich wetow dla ktorych kot czy pies to tylko kawal miesa pozbawiony uczuc. Quote
Bodziulka Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 anabelka napisał(a):Niestety znam takich wetow dla ktorych kot czy pies to tylko kawal miesa pozbawiony uczuc. Tia... skąd my to znamy :roll: Quote
anabelka Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 Bodziulka napisał(a):Tia... skąd my to znamy :roll: Ale na szczescie sa tez tacy, ktrozy z wlasnej kieszeni dokladaja do swoim pacjentow, sa zawsze pod telefonem i naprawde kochaja zwierzeta, prawda?? :lol: I oby takich bylo jak najwiecej, takich wetow z powolaniem. Quote
pixie Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 andzia69 napisał(a):Czy Neruś moze isć juz do adopcji???? Tu kopiuję takie ogłoszenie: Przyjmę psa w wieku do 1,5 roku, dużego, może być typu owczarek lub bernardyna. Mam dom z ogrodem wiec duży piesek będzie się świetnie u mnie czuł.PS. Szukam pieska z okolic lub z Wrocławia.jagodatel. 889-134-668 Co prawda z ok. Wrocławia, ale przecież to nie problem, no nie? tam jest buda i lancuch z ojcem tej Pani, ktory ma ciezka reke do psow! Quote
Kora Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 pixie napisał(a):tam jest buda i lancuch z ojcem tej Pani, ktory ma ciezka reke do psow! Andzia 69 za takie adopcje :mad: ! Quote
Bodziulka Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 anabelka napisał(a):Ale na szczescie sa tez tacy, ktrozy z wlasnej kieszeni dokladaja do swoim pacjentow, sa zawsze pod telefonem i naprawde kochaja zwierzeta, prawda?? :lol: I oby takich bylo jak najwiecej, takich wetow z powolaniem. Tacy lekarze są u mnie w gabinecie wet, ale takich nieteges też miałam okazję spotkać, i to niestety w schroniskach :angryy: Quote
anabelka Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 Bodziulka napisał(a):takich nieteges też miałam okazję spotkać, i to niestety w schroniskach :angryy: Nie dosc ze psy w schroniskach sa i tak biedne i nieszczesliwe to jeszcze jakis pseudo-wet sie nimi zajmuje. Biedactwa :-( Quote
Marka Posted March 11, 2006 Author Posted March 11, 2006 pixie napisał(a):tam jest buda i lancuch z ojcem tej Pani, ktory ma ciezka reke do psow! Pixie - tak jak napisałam, ja nie gustuję w adopcjach na ogległość - wolę rozmawiać z chętnymi twarzą w twarz - więc na to ogłoszenie nie odpowiedziałam i Nerusiowi nie grozi taki los - ale dzięki za info - może jeszcze kogoś ostrzegłaś! :Rose: Kora - Andzia69 chciała dobrze - wiesz przecież - nie denerwuj się ;) Quote
beka Posted March 12, 2006 Posted March 12, 2006 Przeklejam z molosów (wątek o trojaczkach): autor Pchła a to jest Neruś już całkiem zdrowy i czeka sobie z nadzieją na dom... na panią... na pana... na jakiś kapeć do przyniesienia... to jego obecny "domek" w schronisku nie będzie tak ciepło... jest bardzo milusiński i grzeczny i nie duży z niego czarnołapek zanim wyjdzie rozgląda się... jak na przejściu dla pieszych... "sępi" z wielkim wdziękiem ale naprawdę jest bardzo delikatnym i taktownym psem... bardzo stęskniony jest za zabawą... piłka była dla niego wielką frajdą Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.