Jump to content
Dogomania

Historia "NERO" ma wreszcie swój HAPPY END !!! :-))))


Recommended Posts

Posted



Oto NERO - młodziutki, piękny pies, któremu dogomaniacy uratowali życie.

Jego historia jest długa...

A wszystko zaczęło się od tego apelu, który zamieściłam na forum:


* * *

Jak wygląda psie życie w schronisku może wyobrazić sobie każdy, kto kiedykolwiek zastanawiał się na tym choć przez chwilę: dzień za dniem w ciasnym boksie, zimnej budzie, więc czasem chłód, czasem głód lub pragnienie... I do tego ta potworna, dojmująca tęsknota za człowiekiem, za ludzkiem dotykiem....
Każdy pies w schronisku na to nieustannie czeka - i czasem się to zdarza - bo przyjdą wolontariusze lub przypadkowa osoba wybrać sobie psa - i przystanie na chwilę, pogłaszcze...
Tego psa nie pogłaszcze nikt...





"Nero" to właściwie jeszcze szczenię - ma 7 miesięcy i prawdopodobnie od dawna cierpi na koszmarną chorobę skóry - ma zaawansowaną nużycę i ciężką grzybicę.
Głaskać go jest niebezpiecznie - ta choroba jest zaraźliwa. Zresztą - nikt nie chce tego robić... I tak dużo siły wymaga to, żeby powstrzymać odruch odwrócenia głowy na jego widok...
A on mimo to macha do ludzi ogonem - nie wie, że jest inny niż wszytkie psy w schronisku, gorszy...

Odkąd zobaczyłam go w schronisku - to obraz tej wielkiej psiej tragedii nie schodzi mi spod powiek. Podobnie pewnie Tanitce - i dlatego to ona zadecydowała, że będziemy ratować tego psa.

Zabrałyśmy go dziś ze schroniska. Udało mi się załatwić przyjęcie go na leczenie do kliniki weterynaryjnej na SGGW.
Pierwsze badania i pozytywne nastawienie Pana Doktora, który miał już do czynienia z takimi ciężkimi przypadkami, rokują dobrze: Nero przy intensywnym leczeniu i opiece w ciągu 4 tygodni ma szansę odzyskać zdrową skórę. W ciągu 10 tygodni - może już pokryć się sierścią i stać się zupełnie zdrowym psem.
Każdy dzień leczenia - to dla niego krok do normalnego życia...
Każdy taki krok niestety koszutuje: 15 zł to cena pobytu w lecznicy przez 1 dzień dla psa schroniskowego. Do tego dojdą koszty zabiegów i lekarstw.

Dlatego bardzo gorąco prosimy - pomóżcie nam w leczeniu Nera!
Pomóżcie temu psu, tak bardzo skrzywdzonemu przez los...
Ofiarujcie mu choć jeden dzień w tej walce o jego zdrowie i życie...


O domu dla tego biedaka nie mam siły nawet marzyć. Ale wierzę, że dzięki Waszej pomocy nadejdzie kiedyś dzień, kiedy ktoś tego psa tak zwyczajnie, po ludzku, pogłaszcze...

Dlatego proszę - POMÓŻCIE...

**************************************************

W sprawie domu dla NERO można dzownić pod numer 0-507920043 lub pisać na adres e-mail: psiapoczta@poczta.fm

  • Replies 892
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

nie mogę go wziąć - mam cztery psy i dwa koty (w naturze) i nie mam możliwosci izolowania zwierzaków
ale wplacam na pierwsze dwa tygodnie pobytu w lecznicy
nie wiem i nie chcę komentować tego jak i kto dopuścił do takiego stanu psa - dziewczyny dziękuję Wam za waszą wrażliwość

Posted

Matko Boska - co za koszmar:angryy::angryy::angryy: Marka - sama nie mam za wiele bo wiesz, ze walczę o psiaki, ale jutro wyślę pieniążki. Tylko go uratujcie!!!!!
A moze wystawic go na allegro z prośbą o wpłaty na leczenie????

Posted

Andzia - Ty musisz przecież wykupić psy od tego bandziora! A z tym allegro to nie wiem - nigdy tego nie robiłam (w ogóle nie lubię prosić o pieniądze :oops: ) - więc trochę się boję - tam tacy dziwni ludzie się pojawiają...

Ale będziemy wdzięczne za przeklejanie tego apelu na inne zwierzęce fora (lub np. firmowe w pracy - to działa - tak znalazł dom nasz ślepy Białasek!)

Gdyby ktoś chciał ofiarować Nerowi paczkę karmy - też będziemy bardzo wdzięczne - dzięki temu nie będziemy musiały płacić za wyżywienie w klinice...

PS. Irma - serdecznie dziękuję! :calus:

Posted

Marka, w ktorym schronisku jest ten pies i czy jest tem wet, ktory bedzie sie nim zajmowal? Czy w warunkach schroniskowych jest w ogole mozliwosc leczenia tego psa?
Czy on przebywa w boksie z innymi psami??
Moze powinno sie go przeniesc do jakiejs lecznicy? Gdyby udalo sie w spolnymi silami sfinansowac jego pobyt, moze mialby wieksze szanse na wylecznie?

Posted

Aniu - pies nie jest już w schronisku - zabrałyśmy go stamtąd szybko, bo żadne schronisko nie ma warunków do leczenia takiego psa - jest w Klinice Weterynaryjnej przy SGGW. Ma tam fachową opiekę.

No i właśnie prosimy o datki na jego leczenie - wiadomo, że same absoutnie nie damy rady... :shake:

Posted

Co za okropny widok, nigdy czegoś takiego nie widzialam. Marka - dziękuję, że zabralaś psa do lecznicy, od tej pory zaczną się lepsze dni w jego życiu. Finansowo pomogę ile będę mogla...

Posted

[quote name='Marka']




A on mimo to macha do ludzi ogonem - nie wie, że jest inny niż wszytkie psy w schronisku, gorszy...

Nero wcale nie jest gorszy ! jest tylko bardziej pokrzywdzony przez los i ludzi !

i nasza w tym głowa , żeby jego marny los odmienić ....
wiem , że się uda -juz nie raz dogomaniacy przychodzili z pomocą - teraz też napewno nie zawiodą !
Marka i Tanitka , chylę czoła przed Wami za Wasze wielkie i wrażliwe serca !!!

Jutro rano pędzę na pocztę , myślę , że nie ja jedna....

Posted

Dziewczyny jesteście WIELKIE !!!
Czapki z głów!!!
Mam nadzieję, że też będę mogła coś dorzucić w przyszłym tygodniu.
A wiadomo ile będzie kosztowało leczenie?
Szacunkowo.

Posted

Wyslalam Wam ile moglam. Rozeslalam tez po znajomych i na psie listy dyskusyjne - mam nadzieje, ze pomoze. Prosimy tylko o relacje ze stanu zdrowia Nero oraz jakies aktualne fotki, juz z SGGW
Trzymamy kciuki!!

Posted

Biedny chory pysio :-( Za chwilę zrobię przelew.
Może w przyszłym tygodniu podjadę do kliniki, chętnie bym go odwiedziła i przy okazji zostawiła jakąś karmę. Ale co dziewczyny, może na miejscu jakąś kupię, oni tam mają Eukanubę, to i weta zapytam , która będzie dla psiaka najlepsza.. A może już wiecie jakiej karmy mu potrzeba?

Posted

Jutro mogę kupić na SGGW karmę i tak idę po karmę dla swojej suczki. W jego sytuacji chyba najlepsza byłaby lecznicza na choroby skóry (Eukanuba?) Kupiłabym większe opakowanie, tylko komu w lecznicy zostawić?

Posted

Marka, Tanitka, dobrze ze go zabralyscie, ale o tym chyba nie musze Wam mowic. Z tego co mowilyscie psiak bedzie wyleczony, troche to potrwa ale bedzie zdrowy za jakis czas, a potem bedzie mial super domek, bo Marka i Tanitka zawsze znajduja tylko takie superowe.

teraz potrzebne wsparcie na jego leczenie

Posted

Jomar napisał(a):
Jutro mogę kupić na SGGW karmę i tak idę po karmę dla swojej suczki. W jego sytuacji chyba najlepsza byłaby lecznicza na choroby skóry (Eukanuba?) Kupiłabym większe opakowanie, tylko komu w lecznicy zostawić?

Jomar - wystarczy przekazać osobie z recepcji, ale wyraźnie zaznaczając, że to dla "schroniskowego Nera - psa z nużycą" - DZIĘKUJĘ!


PS. Gdyby ktoś chciał odwiedzić samego Nera - dajcie proszę znać na PW - umówimy się - klinika niespecjlanie lubi, kiedy robi się tam wycieczki do hospitalizowanych psów - co jest zresztą zrozumiałe (pamiętacie pewnie historię z Oskrakiem :razz: )

"joaa" napisał(a):
A wiadomo ile będzie kosztowało leczenie?
Szacunkowo.

Poza tą kwotą 15 zł/dzień pobytu (o ile się nie zmieniło - sprawdzę to - bo to tak było w zeszłym roku) i kwotą 35 zł (dzisiaj poszła próbka do badania laboratoryjnego i to jest jego koszt) to naprawdę trudno powiedzieć - więc będziemy go leczyć, dopóki starczy pieniędzy...

Posted

To może faktycznie nie będę im na razie głowy zawracać wizytami... To w takim razie pozostanę póki co przy wsparciu gotówkowym. Na razie przelałam niedużą kwotę bo to koniec miesiąca, ale w przyszłym tygodniu wypłata :Cool!: więc na pewno coś jeszcze wpłacę. A póki co z całych sił :kciuki: za szybki powrót Nera do zdrówka.
Pozdrawiam
Iza

Posted

Dziewczyny - zobacze, czy jutro cos wyskrobie. Napewno w polowie przyszlego tygodnia zrobie Wam przelew. Trzeba go ratowac.
I wierze, ze wiele osob pomoze odzyskac mu radosc zycia.

Posted

dla Nero: mala aukcja: pieknie wydana WIELKA KSIEGA WIN FRANCUSKICH, wyd. Twoj Styl....ksiega grubasna i ambitna:) a takze album Pałac Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej kazda ksiazeczka PO 30 ZL!!!! przepraszam ze nie moge wiecej ale tez mam potrzebe kardiologiczna (borderka).

Posted

Czy te psie nieszczęścia nigdy się nie skończą? Nie mam słów, jak można było doprowadzić to biedactwo do takiego stanu. :-oPrzesłałam pieniądze - jutro powinny wpłynąć na konto - i mocno trzymam kciuki.:thumbs::thumbs: Zdrowiej nam Nerusiu, jeszcze i dla Ciebie zaświeci słońce. A Wy dziewczyny - jesteście po prostu:angel::angel::angel:.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...