wszpasia Posted January 17, 2010 Author Posted January 17, 2010 teraz suczydła mają 11-12 tygodni (zakładając, że faktycznie miały 5 kiedy trafiły do schroniska - liczę od daty pierwszego wpisu w ich książeczkach). no wiem, ze te fotki są średniej jakości..:/ To daj znać, kiedy ew. chciałoby Ci się do nas podjechać - ja nie mogę pomóc w dotarciu tutaj, bo Renia umarła.. Quote
brazowa1 Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 potwornie mi przykro,bardzo,bardzo,bardzo.... Cala pociecha w tym,że miała wspaniałe życie u Ciebie i że zdązyła być szczęśliwa. Quote
wszpasia Posted January 17, 2010 Author Posted January 17, 2010 haha, z Renią spędziłam ostatnie 5 szczęśliwych lat, ale najwyraźniej nadszedł moment kiedy trzeba dać zarobić ZTM'owi. Quote
brazowa1 Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 Będę zawsze ja wspominala z duża sympatią.Tą chwilę,gdy dala z siebie wszystko,miesiąc temu... myślisz,ze ta wyprawa ją za bardzo obciązyła?mam wyrzuty sumienia :( Quote
wszpasia Posted January 17, 2010 Author Posted January 17, 2010 Nie zadręczaj się;) Taki już los Renat po osiemnastym roku życia.. Quote
wszpasia Posted January 18, 2010 Author Posted January 18, 2010 brazowa1 napisał(a):Chyba jednak umówimy sie na te fotki. ??:) zapraszamy:) Quote
wszpasia Posted January 18, 2010 Author Posted January 18, 2010 może skorzystam z tego wątku aby podpytać o kwestię tych marcowych sterylek - nie mogę dotrzeć do strony ze spisem wetów, którzy w tym uczestniczą. A na stronce http://sterylizacje.pl/ jest wiele przychodni, które wycofały się z akcji. Jeśli ktoś mógłby podesłać mi linka z aktualną listą..:) Quote
wszpasia Posted January 18, 2010 Author Posted January 18, 2010 myślę, bo zaczyna mi się jakoś tam w dookreślać w czasie potencjalny termin emigracji zarobkowej i może na początku Dorka zostanie u moich rodziców (gdzie jest niewykastrowany samiec) na miesiąc - dwa, zanim się "urządzimy". Teraz zupełnie rozregulowała jej się ta cieczka przez obecność szczeniaków w domu - powinna była dostać ją w pierwszym tygodniu grudnia, a tu wciąż nic.. Nie chcę ryzykować pozostawienia jej pod opieką mamy w okresie cieczki. Oczywiście na razie tylko myyyyślę.. Rozważam też jednorazowy zastrzyk (bo docelowo nie będę jej niczym faszerowała). Powiedzmy, że zbieram powolutku informacje, bo sam wyjazd to jeszcze 6-12 miesięcy. a to Miniuś-Świniuś, przyczyna moich rozterek związanych ze sterylką.. Quote
wszpasia Posted January 22, 2010 Author Posted January 22, 2010 w wieku 12 tygodni: [video=youtube;kX31siaYqqQ]http://www.youtube.com/watch?v=kX31siaYqqQ[/video] Quote
wszpasia Posted February 1, 2010 Author Posted February 1, 2010 Dziewczyny dzisiaj zostały drugi raz zaszczepione przeciwko chorobom zakaźnym oraz wściekliźnie. Za 12 dni jadą do Niemiec. Quote
wszpasia Posted February 1, 2010 Author Posted February 1, 2010 ................................................................................................................................................................................. Quote
wszpasia Posted February 3, 2010 Author Posted February 3, 2010 Mini i Midi oficjalnie od dzisiaj są obywatelkami EU:) Posiadają paszporty, czipy, komplety szczepień - gotowe do drogi. Niesety droga będzie dla nich ciężka -wiem to już na pewno, zwłaszcza Midi bardzo się stresuje w czasie jazdy, ażcała zaśliniona jest ze strachu kiedy dojeżdża do celu:( Quote
brazowa1 Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 Będzie im ciężko,ale to jest kilkanaście godzin stresu kontra całe ich kilkunastoletnie życie.Poproszę,aby właśnie na nie zwrócili szczeólna uwage,bo one prosto z domu i dla nich to bedzie bardziej stresujace niz dla szczeniaków klatkowych ze schroniska.Wszpasiu,jak Twój ang? Prosze podaj mi na PM koszty przygotowania pieska jeszcze raz,to prześle fundacji niemieckiej.185 zł od szczylka? Quote
wszpasia Posted February 7, 2010 Author Posted February 7, 2010 Mój angielski weri gód;) A jeśli chodzi o koszty, które poniosłam w związku z wyekspediowaniem suk to 80zł czip + 51zł paszport = 131zł sztuka psa:) Dziewuchy z łazienki już praktycznie zupełnie przeniosły się na kanapę więc mam tylko nadzieję, że trafią do najlepszych z możliwych domków. I dopiero teraz (mimo Twoich wcześniejszych sugestii brazowa) strasznie, strasznie bym chciala, żeby ktoś tam w niemcolandzie adoptował je jako pakiet. Czy wiesz może już coś na temat potencjalnego DS dla nich tam na miejscu? Czy one tam mają szansę na wspólną adopcję? Gryzą się czasem jak szalone ale potem i tak śpią przytulone jak jedno małe ciałko, stracą tymczas - jedyny dom jaki znają, nie chciałabym żeby na dokładkę straciły siebie na wzajem. Quote
brazowa1 Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 mają szanse na podwójna adopcję bardziej niż w Polsce. Wiesz,oni chyba z uwagi na lepszy socjal,czesto adoptują pakiety.Jedna babka a zaadoptowała Walercię (od kilku lat w schronie,całe swoje schroniskowe zycie przezyła z takim grubym kundlem bez uszu).Po 4 miesiacach adoptowała także tego kundla i przeżyła ogromne wzruszenie patrząc ,jak szczęśliwa jest Walercia,gdy odzyskala swojego przyjaciela. Ale-zobaczymy.Na pewno o dom dla szczeniaków jest bardzo łatwo.Jestem dobrej myśli. Quote
wszpasia Posted February 17, 2010 Author Posted February 17, 2010 Suczydła pojechały do niemiec. Oby to była słuszna decyzja.. Quote
Litterka Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 Wszpasia, to będzie dobra decyzja! Zdjęcia psów Dąbrówkowych zawsze udowadniają, że psy są tam szczęśliwe, więc będzie ok! P. S. Przykro mi, że wątek adopcji brązowego pinczera nie wypalił :( Piszę tu, bo tam już zamknięte;) Quote
wszpasia Posted February 17, 2010 Author Posted February 17, 2010 Mam nadzieję, że będzie im tam super. Osoba z tej niemieckiej organizacji , z którą mam kontkat mailowy nie daje wielkich nadziei na wspólną adopcję dziewczyn, ale obiecała, że się postarają znaleźć wspólny domek. Literko mi też przykro, ale facet nie odbiera tel., nie odpowiada na maile - nie poważny i tyle. Ja tylko przerpaszam za to, że narobiłam zamieszania i nic z tego nie wyszło. Quote
Litterka Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 Tego mi właśnie najbardziej szkoda :( Quote
brazowa1 Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 Niech sie im wiedzie,zasłużyły sobie na to. Quote
wszpasia Posted February 24, 2010 Author Posted February 24, 2010 To aktualne fotki Maxi (Saby obecnie). Odwiedziłam ją przedwczoraj po złowieszczym śnie, w którym Maxi przebywała w schronie.. Wrażenia z wizyty w domu mieszane - szczeniak radosny, uśmiechnięty i widać, że dobrze traktowany...ale..sierść brzydka, matowa a pies wciąż niezaszczepiony!! Nowa Pani oczywiście zapewniała, że właśnie w tym tygodniu planowała ją zaszczepić, ale to chyba było tylko deklarowanie na użytek mojej wizyty.. Nie bardzo wiem jak się zachować w takiej sytuacji, bo widać, że mała ma tam dobrze - łóżeczko, zabawki, tuli się do domowników. Ale, żeby popsuć sierść poschroniskowemu szczylowi..żeby psa przez miesiąc nie zaszczepić.. Quote
wszpasia Posted February 24, 2010 Author Posted February 24, 2010 Sprawdziłam we wcześniejszych postach - Maxi wyprowadziła się ode mnie 6 stycznia - to już prawie 2 miesiące!! Co ja mogę zrobić, żeby dopilnować zmiany diety i tego, żeby ją w końcu zaszczepili? Quote
brazowa1 Posted February 24, 2010 Posted February 24, 2010 szczerze powiedziawszy to nic nie mozesz zrobic,prócz poproszenia. jak za duzo bedziesz sie stawiać,nie nie osiagniesz. Najważniejszy jest stan psychiczny psa. Jeżeli suczka nie była chuda,a pewnie nie była,to trudno tez wyrokować o jakosci siersci-ona zaczyna teraz etap brzydkiego kaczątka,ma lekko półdługa sierść,moze to po prostu wyrastanie z szczeniecego puchu. A czym ja karmią? Oni są z Gdańska? bo mysle,ze fajnie byłoby ich namówic na darmowe chipowanie,wtedy od razu umiejetnie pytanie o szczepionki-przy wecie,który pewnie podchwyci temat. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.