Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Asiuniap, może nie wiesz, ale ja znam tego dawnego Antka, wiem tyle co i Wy na temat jego zachowań. To jaki jest wie najlepiej doddy, która z nim najwięcej przebywa. Wszytko co wiem wiem z dogomani. Czyli że nie potrafi zostawac am bo wtedy niszczy sprzęty domowe, np rozwalioł całe drzwi. Ucieka przez ogrodzenia, siatka nie jest dla niego żadną przeszkodą, a poza tym wszytkim to grzeczny pies i bardzo przyjazny w stosunku do ludzi i innych zwierząt. Kiedy był n moim osiedlu, był zalęknionym, panicznie bojącym się smyczy psem, który ufal ludziom, ale jak wpadł w trans szukania swoich meneli, nie zwracał na nikogo uwagi, nawet odmawiał jedzenia. Wszystko o antku wie najlepiej doddy.
Jezli chodzi o Kasie, to myślę że ona jest skłonna, wysyłac na Antka tak czy inaczej te pieniądze, czyli jak bedzie w hotelu, a ktos jeszcze będzie na niego wpłacał to ona także.
skontaktuje się z Kasia i zapytam o to.
Jeszcze tylko odnośnie odpowiedzialności, ja uważam że człowiek nie jest odpowiedzialny za każdego psa którego spotka na swojej drodze, ale za decyzje które podejmie w zwiazku z tym psem. Ludzie z dogomanii, oczywiście z checi pomocy i dobrego serca, zaczeli pomagac Antkowi na swój sposób, powinni wiec to kontynuowac.

Jesli chodzi o Antka, to według dziewczyn z hotelu ma około 10 lat, ile wazy i jaki ma wzrost, to juz one wiedzą.
to ze napiałam że wolę zeby ktoś inny pilotował ta sprawa nie znaczy ze chce sie odciąc, chce pomóc jak tylko potrafie. Nie wiem czy chcecie linki do wszystkich wątków? Mam wszystkie także z tym pierwszym, a ich ilość moze wynikac z braku doświadczenia na dogo i ze wskazówek ludzi wtedy pomgających.

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Okoliczności znalezienia Antka.
Antek, przebywał jak się pozniej dowiedziałam na moim osiedlu od zeszłych wakacji. "Należał" do meneli, zajmujących tymczasowo kawalerke w moim bloku. Memenele twierdza że antek przblakal sie do niech jeszcze w czasie gdy mieszkali przy smietniku. Czasami byl w mieszkaniu, jednak wieksza czesc dnia przebywal pod klatka schodowa lub w w środku i stal przy windzie. Oczywiscie czekal na nich. Ja dokarmialam go i jeszcze kilka osob(czasami widzialam w krzakach zostawione dla niego jedzenie)
w koncu napisalam na grupe dyskusyjna "zwierzaki" czy komus nie zgubil sie pies, albo czy ktos nie chce go przygarnac. To trafilo na dogo, ktos skopiowal mojego posta i wkleil, przy czym na zwierzakach zawiadomil mnie zebym opisala sprawe wlasnie na dogo. znalazy sie osoby chcace pomoc psu, padla propozycja hotelu, ale ja napisalam ze nie mam na to kasy. Czas mijal a dziewczyny nie mialay jak przyjechac( napisaly ze chca go zabrac i ze przyjada) kiedy zaczelo robic sie juz zimno w nocy, napisalam ze niestety ale dzwonie na numer alarmowy schroniska, bo pies spal na betonie w te mrozy. wtedy padla odpowiedz"absolutnie nie, my przyjedziemy i go zbieramy do hotelu" to mialy byc Otrebusy. w koncy po bardzo dlugim czasie udalo sie Antka zlapac(za trzecim podejsciem!! tak panicznie sie bal smyczy), poszlam do meneli dalam mu proszki uspokajajace, dziewczyny przyjechaly, wziely psa i pojechal do hotelu w Wyszogrodzie.
Poproszono mnie o zalozenie nowego watku, w ktorym bedzie prosba o pomoc finansowa, moj maz za bardzo nie chcial podawac konta, ale osoba proszaca mnie o to, powiedziala ze juz zbiera na inne psy i to bedzie sie mylic. Jakos go przekonalam i tak zostalo. Na poczatku wplacano kase a pozniej to sami wiecie. to chyba tyle.

Posted

ANTEK

Antek to owczarek niemiecki w wieku ok. 8 – 10 lat.
Na dzien dzisiejszy wesoły i mily psiak.
Jego przeszłośc nigdy jednak nie była rozowa, a także najblizsza przyszłość nie zapowiada się zbyt optymistycznie.
Atos, był psem który mieszkal na warszawskim Mokotowie razem z menelami nurkującymi po śmietnikach. Trudno nazwac ich właścicielami, a także określać jego zycie jako mieszkanie z tymi ludzmi… Atos był raczej psem, który im towarzyszyl w nocnych obchodach po śmietnikach a w dzien czasami w domu, jak akurat mieli dobry humor.

Duza czesc swojego zycia jednak Atos vel Antek spędzał na dworze. Z racji swojego wzrostu i nagonki mediow przechodnie się go bali i często próbowała go złapać straz miejska. Na szczescie pies ich przechytrzal.
Pewnego dnia zainteresowala się nim nasza formowa kolezanka. Wspolnymi silami psa zlapano i umieszczono w hotelu. Pomagali mu ludzie z calej Polski a także z zagranicy. Każdy go bardzo polubil, jednak nikt nie był w stanie zagwarantowac najważniejszego – prawdziwego domu. I tak jest do dzis, mimo tego, ze Antek przebywa w hotelu już ponad pol roku.

Z koncem lipca hotel w którym pies mieszka niestety zamyka się. I Antek ponownie staje się psem bez przyszłości. Ludzie zaangażowani w jego losy, nie wiedza do dalej począć, bowiem w obecnym hotelu jest dług a wizji nowego domu brak. Myśleli o oddaniu psa do schroniska. Tylko jak można zrobic to psu, dla którego się tyle zrobilo??

Postanowili go ratowac za wszelka cene! Oby się opłacił caly ten trud i oby Antek znalazł w koncu swoja ziemie obiecana, w której dozyje w spokoju, bez wizji schroniska swoich ostatnich dni!

Jak można scharakteryzowac Antonina?
Pies wielkości owczarka niemieckiego, w wieku 8 – 10 lat. Zaszczepiony na wszystkie choroby, nie wykastrowany.
Niestety przez wzgląd na przeszłość i jedzenie resztek ze śmietnika, okazalo się, ze Antek ma niewydolność wątroby. Nie jest to jednak uciazliwa choroba. Dostaje do jedzenia 2 rodzaje tabletek Essentiale Forte oraz Heatil (do kupienia w aptece, bez recepty – koszt miesięcznej kuracji to 50zl).

Antek bardzo dobrze dogaduje się z psami i kotami na swoim terenie. Jest bardzo łagodny do ludzi.
Umie bardzo ladnie chodzic na smyczy i bez.
Antek dla właścicieli hotelu to cud nie pies!

Ma jednak także kilka wad, które zniechęcają potencjalnych właścicieli do niego. Otoz Antek nie umie długo zostawac pod nieobecność opiekuna. Zdarza mu się niszczyc w celu wydostania się do ludzi. Wynika to glownie z histerycznego strachu przed odrzuceniem.

Pozostawiony zas na ogrodzie, przeskakuje ogrodzenie.

Dlatego tez Antonin poszukuje kogos kto jest w stanie poswiecic mu w sumie caly dzien. Ktos kto albo pracuje w domu, albo jest np. na emeryturze.

On w zamian odda swe wielkie serce i obdarzy miłością, jakiej nie zdarzylo Wam się zaznac! Uwierzcie mi! Sama jestem tego przykładem!

Posted

Antos z okresu zycia z menelami:




Antos w hotelu:






















P.S. Niepotrzebnie podjęłam się przeszukania watku po zdjęciach bo nawet nie przypuszczałam, ze w tylu fajnych historyjkach Antek był zawsze obecny….

Posted

Dziękujemy Doddy.
Tak sobie pomyślałam, że skupmy się może na początek na intensywnym szukaniu domu.
Pytajcie gdzie możecie również o tańszy tymczas (ale taki dłuższy dla pewności). Może ktoś się zdecyduje przyjąć Antola.
Mam nadzieję, że już w poniedziałek lub wtorek, jeśli oczywiście dojdą wpłaty lipcowe Doddy powie nam jaki jest jeszcze dług.

Doddy - jak Antek reaguje na przywiązanie do budy ?
Czy jak teren jest otwarty, a on luzem, to nawieje ? (przy założeniu, że w pobliżu ciągle kręcą się jacyś ludzie).
Nie wiem jak to ująć, czy musi być stale pod kontrolą bo sobie pójdzie ?

Posted

Jak Antos reaguje na przywiazanie do budy? :evil_lol:
Moge Wam zdjecia pokazac :evil_lol:
Buda ma juz 2 scianki z 4 ;)

Czy musi byc pod stalym nadzorem. Dla pewnosci tak. Bo raz na jakis czas zdarza mu sie jednak przeskoczyc jak sie za bardzo nudzi. Ale wtedy wystarczy zawolac i od razu wraca.

Posted

dziękuję
to od jutra rana zamiast pracować działam przy szukaniu domku Antosiowi
niesamowite, jak on się zmienił u Ciebie Doddy w hotelu :crazyeye:
a te zdjęcia grupowe już mnie rozwaliły :loveu:

Posted

czy ktos probowal zostawiac Antka na czas nieobecnosci np w kennelklatce? duzej?
czy jak sa w domu inne psy luzem z Antkiem to on tez niszczy?
wazne pytanie na ktore nie odpowiedziano:
czy na przestrzeni nieogrodzonej Antek ucieka?

ps. watpie zeby Antos byl wilczurem

Posted

Z klatki spawanej wyszedl razem z jedna scianka.

Czy na nieogrodzonym terenie ucieka? My mamy wszystko ogrodzone. A na spacerkach nie ucieka bo wtedy sie nim w mniejszym lb wiekszym stopniu zajmuje.

On przykladowo jak jest na terenie to po 5 godzinach nudow przeskakuje sobie do sasiada. Zrobi obchod i wraca.

Posted

Dorothy napisał(a):
dzieki, doddy, jeszcze powiedz czy demoluje jak zostaje razem z innymi psami.
Musi byc jakies wyjscie na tego psa!
a z ta klatka to szok....


Cóż, silny jest...

Posted

Z klatka to i ja sie zdziwilam ;)
Najpierw dostal normalna skladana. To sobie odginal i wychodzil. Spawana starczyna na 2 dni i juz nie ma scianki....

Czy demoluje zostawiony z psami. Ja bym powiedziala ze on juz wogole nie demoluje. Bo on mebli nie przenosi. On typowo wykorzystuje miejsca ktorymi sie wychodzi. Drzwi (to wydrapal dziure) okno - zjadl drewniana rame.

Posted

A ja właśnie przekopuję sie przez wszystkie antkowe wątki i szukam tego zdjęcia, a ono juz tu :splat:



P.S. Czy kontakty podane na plakacie Antka są nadal aktualne ? (692 439 270 lub 501 797 018 )

Posted

doddy napisał(a):
Czy demoluje zostawiony z psami. Ja bym powiedziala ze on juz wogole nie demoluje. Bo on mebli nie przenosi. On typowo wykorzystuje miejsca ktorymi sie wychodzi. Drzwi (to wydrapal dziure) okno - zjadl drewniana rame.


to gdzie Wy go teraz trzymacie????:-o w kontenerze portowym???:evil_lol:
a tak serio doddy dodaj otuchy nam szukajacym i napisz, czy z Twoich obserwacji np to niszczenie drzwi i okiem ma tendencje malejaca? Czy nie?
A jak okna beda plastikowe a drzwi stalowe to co on zrobi??
Wiec jak jest z innymi psami tez demoluje? Znaczy ma je gdzies i chce wyjsc?
A jak sie zachowuje np puszczony z innymi psami do ogrodu luzem.

Posted

Ja moge powiedziec, jak byl przywiazany do meneli... On wpadal w trans kiedy wyczul ich zapach. Nic do niego nie docieralo, raz podlozylam mu jedzenie pod sam nos, a on nic. Jak ich zobaczyl to byla straszna radosc, a oni go nawet nie glaskali, tylko wyganiali... Zachowywal sie jakby byl od nich uzalezniony. Mysle ze bardzo mocno sie przywiazuje, nie wiem jednak jak szybko sie przestawil w hotelu.

Posted

[quote name='evita.']P.S. Czy kontakty podane na plakacie Antka są nadal aktualne ? (692 439 270 lub 501 797 018 )

Z tego co wiem to pierwszy jest do Aede a drugi do Doddy.

Posted

aede - musiał być z nimi bardzo długo, może od szczeniaka ? Sądzę, że gdyby teraz tafił na stary teren również by ich szukał. Niestety pies pamięta.

Mnie raczej chodzi o czas u Doddy. To było nowe miejsce i nowy opiekun. To jest istotne. Podobna zmiana ma być teraz.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...