przyjaciel_koni Posted July 22, 2006 Posted July 22, 2006 Bardzo prosimy o pomoc w spłacie długu za hotel Antosia. Dług wynosi 1050 zł. Quote
Jomar Posted July 22, 2006 Posted July 22, 2006 Ja mogę wpłacić w lipcu ok. 27 -28 100,00 zł, bo wiem że Awaria już nie potrzebuje, ale narazie nie mogę obiecać, co dalej. Quote
asiuniap Posted July 22, 2006 Posted July 22, 2006 Ja potwierdzam gotowość wpłat comiesięcznych do odwołania. Wiadomo w życiu bywa różnie, nikt nie jest w stanie przewiedzieć przyszłości, więc nawet najdłuższa deklaracja może z przyczyn niezbadanych pozostać niewykonalna (to a propos Twojej dygresji). Ja wpłacę „swoją dolę” za lipiec. Co do pilnowania terminów wpłat myślę, że każda z nas sama tego dopilnuje. Znam dziewczyny z autopsji i z dogo (oprócz BasiD), jesteśmy poważne i odpowiedzialne, więc ta sprawa moim zdaniem nie wymaga ekonoma. Większy problem jest, wydaje mi się, ze znalezieniem koordynatora. Ja deklaruję się jako członek Rady Wspierającej. Mogę łożyć na utrzymanie Antka, mogę dawać ogłoszenia, drukować i rozklejać plakaty, podtrzymywać na duchu, pomagać w transporcie, w szukaniu hotelu w przyszłości itd. Itp. Może dalej osobą odpowiedzialną za psa niech będzie Acde, bo ZTCW to ona wypatrzyła psa i pierwsza wyciągnęła do niego rękę, dziewczyna wprawdzie straciła w pewnym momencie nad tym kontrolę, została sama, ale teraz jest nas więcej. Asiaf1 nie ma netu w domu, więc zapewne wypowie się w poniedziałek. Irmę zaraz zawiadomię. Ja w przyszłym tygodniu wybywam i najprawdopodobniej już na dobre będę mogła zająć się szukaniem mu domu dopiero w trzeciej dekadzie sierpnia. Ale w międzyczasie mogę np. dawać ogłoszenia na odległość. A Ty Przyjacielu opuszczasz dogo na stałe czy też jedziesz na urlop? Quote
asiuniap Posted July 22, 2006 Posted July 22, 2006 Byłoby dobrze jakby Acde zrobiła kompilację najważniejszych informacji o Antku. Jest kilka wątków założonych, a byłoby dobrze mieć w pigułce infa o tym jak się zachowuje w domu, jaki jest do ludzi, zwierząt, jakie leki przyjmuje, w jakiej postaci, czy brudzi itp Quote
przyjaciel_koni Posted July 22, 2006 Posted July 22, 2006 Jadę na urlop na tzw. "Zadupie". Szczerze mówiąc zastanawiałam się mocno, czy nie wybyć całkiem, przynajmniej oficjalnie, ale dopóki nie skończę tych spraw, w które się zaangażowałam nie zrobię tego, bo to jest w moim pojęciu niedopuszczalne. Może wobec tego umówmy się, że tak jak Asiuniu napisałaś: Może dalej osobą odpowiedzialną za psa niech będzie Acde, bo ZTCW to ona wypatrzyła psa i pierwsza wyciągnęła do niego rękę, dziewczyna wprawdzie straciła w pewnym momencie nad tym kontrolę, została sama, ale teraz jest nas więcej. I Acde wystąpi w roli koordynatora działań, jeśli oczywiście wyrazi na to zgodę. Asiuniu rób co możesz narazie na odległość, a potem na miejscu. Naprawdę intensywnie i na wszelkie sposoby trzeba szukać domu lub tymczasu. Te lipcowe wpłaty są super ważne, trzeba również prosić ludzi o jakieś dopłaty by załatwić sprawę długu. Tylko jeszcze koniecznie zapytaj dziewczyn o te wpłaty lipcowe i za kolejne miesiące. Jeśli dasz rade napisz jeszcze ponownie taką zbiorówkę kto i ile zadeklarował. BasiaD jeśli napisała, że wpłaci za sierpień i wrzesień, to zapewne to zrobi. Nie wiem, co się dzieje z Czarodziejką, Ona świetnie pomaga w sprawach Allegro itp. Wspominała o tym, by zmienić Antkowi imię, ja uważam, że to niezły pomysł. Jak się znajdzie, to sama napisze o co chodzi. Resztę, to chyba już jutro napiszę, może będę miała od Was więcej informacji. Muszę jeszcze coś przeanalizować. Nie lubię się tak gubić. Czekam na pozostałe informacje i razem się potem zastanowimy, byle szybko, bo czas leci. Quote
asiuniap Posted July 22, 2006 Posted July 22, 2006 OK. Co do imienia, jak zdecydujecie tak będzie. Mnie się podoba. Jest takie dostojne, akurat dla dojrzałego pana. Ja lubię nadawać psom ludzkie imiona :lol: Moja pierwsza suczka była Sabiną, obecny rezydent to Nikodem, w międzyczasie była jeszcze Zuzia, psiakowi z dogomanii dałam na chrzcie Wiktor. Obawiacie się, że ludziom się nie spodoba to, że pies nosi ludzkie imię? Jeśli to miałoby być kryterium adoptować zwierzę czy nie, to zastanawiałabym się czy tak małostkowym ludziom dać psiaka:crazyeye: Quote
przyjaciel_koni Posted July 22, 2006 Posted July 22, 2006 Moje ostatnie wejście dzisiaj. Asiuniu - Czarodziejka raczej miała na uwadze zmianę losu poprzez zmianę imienia. Ale to chyba tylko Ona potrafi wytłumaczyć. Dobranoc i proszę myślcie również intensywnie co dalej. Quote
aede Posted July 23, 2006 Author Posted July 23, 2006 Kochani, wiem że ode mnie oczekujecie tego, abym to ja była osobą prowadząca sprawę Antka. Pomimo tego, że to ja spotkałam go na swojej drodze i na konto mojego męża wpływały pieniadze, nie moja decyzja doprowadziła go do tej sytuacji. Jak już wczesniej pisałam, to nie ja sprowadziłam go na dogomanię. Chciałam i che mu pomagac cały czas. Pierwszego posta napisał zupełnie ktoś inny i przez grupe dyskusujną zwierzaki wywołał mnie do tablicy zebym dokłanie opisała sytuacje. W pewnym momencie sprawa została przejęta przez inne osoby, które podjeły decyzje o zabraniu go od meneli(dla mnie taka decyzja i ten ruch, oznaczal "teraz my sie nim zajmiemy" widocznie sie nie zrozumielismy). znam siebie i dlatego, nie postanowilam, kiedy tylko spotkałam Antka, umieścić go w hotelu i szukac domu, nie jestem osoba "przebojową" "asertywna" itp. Nie chcę już tłumaczyc jak to było, ale w każdym razie caly czas interesowało mnie dobro psa i nie olałam tego. Ja jednak nie czuje sie odpowiednio silna żeby to prowadzić. Chce robić wszytko co w mojej mocy, ale bardzo bardzo prosze, żeby przejal to ktos inny. Ja sobie już z tym wszytkim nie radze, nie potrafie podjąc dobrych decyzji. Do tego mam do wrzesnia napisac prace mgr, a mam jej tylko połowę, teraz zamiast pisac, w każdej wolnej chwili zagladam na dogo i cały czas w mojej głowie siedzi ten nieszczęsnik. Nigdy nie zajmowalam sie takimi rzeczami, do tej pory tylko sprowadzalam bezdomne koty i raz psa do domu, ale teraz nie moglam zabrac Antka. Mysle ze gdyby robil to ktoś inny, pies moze juz dawno znalazlby dom. I nie chodzi tu o checi. Ja oczywiscie chce pomagac caly czas i robic co tylko moge, ale prowadzenie tego to dla mnie za duzo. Prosze Was nie oceniajcie mnie, pisze wyczajnie to co czuje. Jeszcze raz prosze, czy moglby znalezc sie ktos kto poprowadzi jego sprawe. Nie lepiej jesli bedzie to osoba pewna swoich dzialan, ktos kto zajmowal sie takimi sprawami. Prosze wezcie to wszystko pod uwage. Quote
doddy Posted July 23, 2006 Posted July 23, 2006 Jezeli ktos sie zdecyduje na przejecie prowadzenia Antolina to ja obiecuje, ze chetnie pomoge. Raz na jakis czas w kwestii finansowej, oglaszaniu itd. Niestety ja pewnie po zamknieciu hotelu odlacze sie od dzialan dogomanii w znacznym stopniu, wiec nie moge byc odpowiedzialna za niego sama. Quote
aede Posted July 23, 2006 Author Posted July 23, 2006 Ja chce jeszcze dodac, że jezeli znajdzie sie dla niego dom, w ktorym potrzebna bedzie pomoc finansowa Kasi z USA to bede sie ta sprawa zajmowac. Jezeli to bedzie w okolicach Wrszawy, bede odwiedzac antka i kontrolowac czy wszytko jest tak jak powinno. Kasia napisał że może wysłać 300 dolarów na pierwsze poł roku. Quote
asiuniap Posted July 23, 2006 Posted July 23, 2006 Niech ktoś coś napisze pierwszy. Ja muszę wpierw ochłonąć Biedny Antek. Quote
asiuniap Posted July 23, 2006 Posted July 23, 2006 Napiszę krótko, bo dłużej może być mało przyjemnie. ja uważam, że powinnaś być oficjalnym opiekunem psa, choćby z tego powodu, że to Ty zauważyłaś Antka i prosiłaś ludzi o pomoc. To że znalazł się na dogo to chyba dobrze, prawda? W przeciwnym razie już by go raczej nie było na świecie (Paluch?) Oczywiście zrobisz jak zechcesz, ale wyrzuty sumienia Cię nie zabiją??? Deklarujemy pomoc. It' up tp U. Tylko jakbyś zabierała go na Paluch... nie zapomnij spojrzeć mu głęboko w oczy... Quote
evita. Posted July 23, 2006 Posted July 23, 2006 Ja tylko chciałam się spytać jakie namiary podawać w ogłoszeniach o Antoniuszu :lol: Quote
deszczowa Posted July 23, 2006 Posted July 23, 2006 Asiuniu, zgadzam się z Tobą niestety... ktoś kto zauważa psa musi być za neigo odpowiedzialny...ja nie mogłabym zapomnieć psa, którego znalazłam i zepchnąć go na innych... nie uczestniczyłam wcześniejw temacie, bo nie mam czasu i zdrowai wchodzić i czytać każdy wątek...dopiero mail od asiuni z błaganiem o pomoc finansową sprowadził mnie tutaj... kiedyś znalazłam 10-letniego psa, wyrzuconego, bo jak się ptoem okazło, miał chorą trzustkę i nerki...i po tygodniu znalazł super dom..nie mówię, że tak jest zawsze, ale trzeba wierzyć dla tego psa i działać... nie można rozłożyć rąk, bo tak jest najłatwiej... Jeżeli otrębusy się zgodzą, zabiorę go tam i mu pomogę, z Waszą pomocą oczywiście... I wtedy można będzie podawać moje namiary w ogłoszeniach... jeżeli oczywiśie aede nie bierze tej sprawy na siebie... reasumując, po moim trupie pies nie pojedzie na żaden paluch czy sraluch... POMÓŻCIE SPŁACIĆ DŁUG U LAVINII, A POTEM MAM NADZIEJĘ, OTRĘBUSY...I WASZA DALSZA POMOC, JA SWOJĄ CZĘŚĆ TEŻ BĘDĘ WPŁACAĆ W SIERPNIU NIE WIEM ILE, ALE OD WRZEŚNIA MOGĘ PO 200 ZŁ Działajmy! prosi Antoś :-( Quote
deszczowa Posted July 23, 2006 Posted July 23, 2006 acha, niech ktoś najbardizej zorientowany mi powie, czy ktoś się Antkiem formalnie zajmuje tak, że jest odpowiedzilany za znalezienie mu domu? tzn. jaki kontakt? a tak na marginesie, ktoś może tu podsumowac, gdzie są obecnie ogłosenia o Antku? Przed chwilą przeczytałam poczatek tego wątku...Antoś od grudnia 2005 r. szuka domu???:shake: :placz: Quote
przyjaciel_koni Posted July 23, 2006 Posted July 23, 2006 [quote name='aede']Ja chce jeszcze dodac, że jezeli znajdzie sie dla niego dom, w ktorym potrzebna bedzie pomoc finansowa Kasi z USA to bede sie ta sprawa zajmowac. Jezeli to bedzie w okolicach Wrszawy, bede odwiedzac antka i kontrolowac czy wszytko jest tak jak powinno. Kasia napisał że może wysłać 300 dolarów na pierwsze poł roku. Chyba się mocno nie rozumiemy. Gdyby sprawa domu dla Antka dotyczyła wyłącznie wymienionej kwoty 50 dolarów miesięcznie, to sprawy by juz dawno nie było, a Antoś byłby w jakimś domu. To wygląda niestety zupełnie inaczej - takowego domu nie ma, tańszego hotelu nie ma, żadnego tymczasu również nie ma. Nie mamy nic !!!!!!! Mamy jedynie propozycję Lavinii i problem. Nie mamy osoby, która będzie prowadziła nadal sprawę, a przecież tu nie chodzi o odpowiedzialność materialną, tylko o odpowiedzialność raczej natury etycznej. Może chociaż znajdzie się ktoś, kto tak naprawdę będzie szukał miejsca dla Antosia, tak, by do połowy np. września Antek miał gdzie się podziać i nie trafił do schroniska. Aede - rozumiem, ze obawiasz się samodzielnych decyzji jak to napisałaś: Chce robić wszytko co w mojej mocy, ale bardzo bardzo prosze, żeby przejal to ktos inny. Ja sobie już z tym wszytkim nie radze, nie potrafie podjąc dobrych decyzji. Chyba potrafię to zrozumieć, ale nie uważam, by było w porządku przeniesienie takowej odpowiedzialności na jakąś inną jedną osobę. To chyba będzie przesada. Widzę w tym przypadku jedno wyjście - trzy wybrane przez nas osoby będą pilotowały Antosia - razem i razem podejmowały decyzje. Poza tymi osobami będzie również Acde (jako czwarta) i mająca kontakt z Kasią z USA. Pozostałe obiecają tym trzem, że naprawdę mocno przyłożą się do szukania domu Antosiowi. Zwłaszcza Aede. Acde - Tak naprawdę, to my nic o Antosiu nie wiemy, mnie już naprawdę nie starcza czasu na czytanie tego wszystkiego rozrzuconego gdzie tylko można. Chyba zrobienie pełnej charakterystki Antosia, jego zachowań i wszelkich wiadomości o nim, to nie jest sprawa zbytnio obciążająca i nie obraź się, ale uważam, że to możesz zrobić. Ja pracuję, mam dziecko, męża (który już ostatnio ze mną nawet nie rozmawia), matkę (którą trzeba się już opiekować), jestem odpowiedzialna za psa z dogo, nie dam rady więcej pociągnąć. Jedno, co mogę to służyć radą w trudnych sprawach i pomagać w podejmowaniu decyzji, czego jak napisałaś nie potrafisz. W tym mogę Cię zastąpić, ale są w tej chwili zasadnicze przeszkody: Asiuni nie ma przez część sierpnia, mnie przez cały sierpień, należy to wziąść pod uwagę. Dlatego ważne jest w tej chwili znalezienie pilota sprawy na sierpięń, osoby, która pomoże organizacyjnie innym. Quote
przyjaciel_koni Posted July 23, 2006 Posted July 23, 2006 Deszczowa - chyba już pytali w Otrębusach i nic z tego ! Evita - rób co mozesz, bo sama widzisz jak jest. Quote
deszczowa Posted July 23, 2006 Posted July 23, 2006 przyjaciel_koni napisał(a):Deszczowa - chyba już pytali w Otrębusach i nic z tego ! zapytam jeszcze raz, tylko kiedy jest dead time? i tak, prosimy o pełną charakterystykę Antosia wraz z okolicznościami znalezienia. To ułatwi szukanie domu, bo ja tez nie mam czasu czytać 4 (!) wątków.... smutne to wszystko:shake: Quote
deszczowa Posted July 23, 2006 Posted July 23, 2006 i kontakt do osób któe mają decydujące zdanie w kwesti adopcji Antosia niezbędny (maile i/lub telefony) ja naprawde chcę pomóc, ale aede - pomóż pomagać - napisz wszystko o Antosu co wiesz czarno na białym w jednym miejscu Quote
asiuniap Posted July 23, 2006 Posted July 23, 2006 Deszczowa super! :lol: Tego błagalnego maila wysłałam do sporej grupki osób, niektórzy już opędzają się ode mnie jak od muchy, ale mam nadzieję, że jeszcze ktoś jak wróci z urlopu i przeczyta maila ulituje się .:grab: Ja nie rozumiem wypowiedzi Aede odnośnie wpłaty dolarów. Wynika z niego, że jak pies znajdzie dom ta kasia będzie przesyłać właścicielowi pieniądze??? Wydaje mi się, że te pieniądze są jak najbardziej potrzebne teraz, a co będzie potem to się zobaczy. Może znajdzie się właścicel przy kasie i nie będzie potrzeby przesyłania pieniędzy. Pytałam Aede, czyje telefony są na plakacie. Jeden jest jej, ale który??? I czyj jest ten drugi telefon??? Nagrałam się lavinii z zapytaniem o dead line. I koniecznie opis zachowań psa jest potrzebny. Aede to prośba do Ciebie, no i może Doddy też by napisała. martiw mnie to niszczenie w domu, uspokoiło się czy nie? jak zabierałam Wiktora Doddy mi pokazała wygryzioną prze Antka budę :crazyeye: :mad: Quote
asiuniap Posted July 23, 2006 Posted July 23, 2006 Aha, no i w piątek na alarmowym funduszu było na koncie Antka 290 parę złotych. te pieniądze też trzeba spożytkować i moim zdaniem raczej na spłatę długu, żeby ten pies po lipcu miał dach nad głową. Quote
przyjaciel_koni Posted July 23, 2006 Posted July 23, 2006 Asiuniu - każdą lipcową wpłatę przekazujcie Doddy ! Wszystko, co trafi na Alarmowy ! Deszczowa - o ile dobrze pamiętam Antoś może zostać teoretycznie do 27 lipca, jeśli nie spłacimy długu, jeśli zostanie spłacony można to trochę przeciągnąć. Quote
evita. Posted July 23, 2006 Posted July 23, 2006 [quote name='deszczowa']ktoś może tu podsumowac, gdzie są obecnie ogłosenia o Antku Przejrzałam kilka ostatnich stron wątku i ogłoszenia ostatnio dawały chyba Supergoga i Paros. Z tego co Się zorientowałam Antek jest na eofery, 4lapy.pl, psy.pl, gazeta.pl, aaaby, mój pupil, kupsprzedaj, eurocity [quote name='przyjaciel_koni']Jedno, co mogę to służyć radą w trudnych sprawach i pomagać w podejmowaniu decyzji I w tym przyjaciel_koni jest naprawdę dobra. Dzięki niej nawet ja sobie jakoś z Avcią poradziłam ;) Wszystko informacje o Antku sa strasznie rozrzucone. Przydałoby się jakos zebrać je razem i fotki też. Podobno Antek ma też plakat. Jeżeli jest gdzieś na serwerze to poproszę o linka a jeżeli nie to na maila ina11@gazeta.pl Quote
asiuniap Posted July 23, 2006 Posted July 23, 2006 Wysłałam Ci plakat, choć moim zdaniem, trzeba by go trochę uzupełnić. Nie ma tam nic o jego wieku, wielkości itp Quote
przyjaciel_koni Posted July 23, 2006 Posted July 23, 2006 Evita - dzięki Ci Dobra Kobieto za wsparcie !!!! Co do opinii o mnie - również dziękuję !!!! Wiesz mój kłopot, to ten wyjazd w sierpniu. Jeśli zbiorówki o Antosiu nie dostaniemy, to będzie kiepsko. Ciężko wszystkiego szukać. Może niech każda z nas trochę pogrzebie i napisze co znalazła ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.