Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Powinien się przyzwyczaić aczkolwiek nie zdziw się jak faktycznie pęcherz nie będzie mógł mu wytrzymać. Taki psiaczek będzie potrzebował ruchu więc nie może cały czas siedzieć w klatce. musisz dać mu trochę przestrzeni do chodzenia. Uważaj tez na buty bo pod twoja nieobecność mogą zniknąć w paszczy pieska. Taki młode niszczą wszystko co napotkają na drodze :)

  • 1 month later...
  • Replies 77
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja przeczytałam w mądrej książce tak ... żeby przyzwyczaić psa do nieobecności najpierw wyjdz na 15 min np. do drugiego pokoju i słuchaj jak mały reaguje .Po 15 minutach wróc pogłaszcz pocałuj ... Potem 30 min i 1 godzina , i 2 godzina itd co raz dłużej... NAJWAŻNIEJSZE JEST TO BY PIES WIEDZIAŁ ŻE WRÓCISZ DO NIEGO BY SIĘ NIM ZAJĄĆ.
W mądrej książce napisali że pies piszczy bo boi się że już nie wrócisz... Więc twój powrót musi mu się kojażyć jak najlepiej:)

Posted

Madza napisał(a):
Nam duża klatka dla flata na codzień służy jako legowisko, jest otwarta, wiec wchodzi sobie tam kiedy chce. Dzisiaj pierwszy raz 6 miesięczny szczeniak został zamkniety sam w niej w domu na 9h, ale jak wychodzilam przygryzal sobie smacznie konga z pasztetem i tylko zerkal na mnie ciekawie :cool3:


ja zrobilam doświadczenie z 10 miesięcznym labkiem i zostawilam go bez klatki - na razie nie powtórzę tego!!!! Żałuję że nie zrobilam zdjęcia po przyjściu do domu.... :evil_lol:

Więc u mnie jest podobnie - klatka na co dzień służy jako legowisko a jak wychodzę pakuję tam młodego i zamykam.:evil_lol: Pozostale mogą być "na wolności" w domu, bo są już dorosle i nie niszczą.

Posted

To tak z ciekawosci Wam powiem ze ci co maja psy w klatkach zaplaciliby niezle kary jakbyscie mieszkali w szwecji :razz: i pewnie psy by Wam pozabierali. Tutaj psa mozna miec w zamknietej klatce tylko na czas transportu i to chyba tylko 1 czy 2h i zaraz przerwa musi byc :razz: albo ev na wystawach, zawodach itp ale to tez na chwile. a tak w domu to nie wolno. co moim zdaniem jest troche bez sensu bo to czesto wlasnie psu zycie ratuje. ale dla wiekszosci stad to jest meczarnia psa i lenistwo wlasciciela ze nie przyuczy zostawiac samego.

w prawie powinno byc napisane ze nie poleca sie klatek a nie ze zakazuje bo jednak co jak co ale to wlasciciel zna swojego psa a nie urzednik :roll:

Posted

Mój ma 3 mieszki...:) Zostawiłam go najpierw na 30 min i zamknęłam pokój poszłam do drugiego piszczał 15 min później poszedł spać... Wczoraj w ten mróz wyszłam na zakupy na 4 godz . wróciłam mały spał obudził się po godzinie od mojego powrotu dostał biszkopt waniliowy bo pani kupiła i dopiero zaczął się prawdziwy wstrząs ziemi a właściwie mojego pokoju:)
Hehe .... Narazie jakoś sobie radzimy jeśli chodzio moją nieobecność...:)

Posted

deer_1987 napisał(a):
To tak z ciekawosci Wam powiem ze ci co maja psy w klatkach zaplaciliby niezle kary jakbyscie mieszkali w szwecji :razz: i pewnie psy by Wam pozabierali. Tutaj psa mozna miec w zamknietej klatce tylko na czas transportu i to chyba tylko 1 czy 2h i zaraz przerwa musi byc :razz: albo ev na wystawach, zawodach itp ale to tez na chwile. a tak w domu to nie wolno. co moim zdaniem jest troche bez sensu bo to czesto wlasnie psu zycie ratuje. ale dla wiekszosci stad to jest meczarnia psa i lenistwo wlasciciela ze nie przyuczy zostawiac samego.

w prawie powinno byc napisane ze nie poleca sie klatek a nie ze zakazuje bo jednak co jak co ale to wlasciciel zna swojego psa a nie urzednik :roll:


a jak ci sprawdzą transport psa samochodem? to nie realne, bedziesz jechała 3-5h samochodem, pies w klatce i jak ci to udowodnia że pies nie miał przerwy? te przepisy to chyba u was wyglądają tak ładnie na papierze jak wszędzie .. coś mi sie wierzyć w to wszystko nie chce ;)

Posted

deer_1987 napisał(a):
To tak z ciekawosci Wam powiem ze ci co maja psy w klatkach zaplaciliby niezle kary jakbyscie mieszkali w szwecji :razz: i pewnie psy by Wam pozabierali. Tutaj psa mozna miec w zamknietej klatce tylko na czas transportu i to chyba tylko 1 czy 2h i zaraz przerwa musi byc :razz: albo ev na wystawach, zawodach itp ale to tez na chwile. a tak w domu to nie wolno. co moim zdaniem jest troche bez sensu bo to czesto wlasnie psu zycie ratuje. ale dla wiekszosci stad to jest meczarnia psa i lenistwo wlasciciela ze nie przyuczy zostawiac samego.

w prawie powinno byc napisane ze nie poleca sie klatek a nie ze zakazuje bo jednak co jak co ale to wlasciciel zna swojego psa a nie urzednik :roll:


tralalala. papier wszystko przyjmie. W Polsce również. Ile to jest bubli prawnych????

ja z chęcią bym zaprosiła takiego urzędnika do siebie, albo lepiej - dostał by na hotelowanie mojego psa - oczywiście musiał by pan urzędnik pójść do pracy, po dzieci do szkoły, po zakupy - no bez psa przecież. I ciekawe jakby wyglądał jego dom po kilkugodzinnej nieobecności???? ja wiem jak. :razz:
Są rasy które zachowują sie ok nawet jako młode psy, ale sa takie - labradory dla przykładu - do 2 lat to koszmar! Zmieli wszystko co po drodze napotka. Potem im to mija.
A co szwedzkie prawo mówi na temat zostawiania psa w domu w kagańcu???? To jest tez częsty ratunek przed pożarciem całego domu przez młodego psa.

Posted

zaba14 napisał(a):
a jak ci sprawdzą transport psa samochodem? to nie realne, bedziesz jechała 3-5h samochodem, pies w klatce i jak ci to udowodnia że pies nie miał przerwy? te przepisy to chyba u was wyglądają tak ładnie na papierze jak wszędzie .. coś mi sie wierzyć w to wszystko nie chce ;)

Przeciez jada za Toba samochody jak gdziesz jedziesz :razz: a ludzie to uwielbiaja donosic :D

Posted

panbazyl napisał(a):
tralalala. papier wszystko przyjmie. W Polsce również. Ile to jest bubli prawnych????

ja z chęcią bym zaprosiła takiego urzędnika do siebie, albo lepiej - dostał by na hotelowanie mojego psa - oczywiście musiał by pan urzędnik pójść do pracy, po dzieci do szkoły, po zakupy - no bez psa przecież. I ciekawe jakby wyglądał jego dom po kilkugodzinnej nieobecności???? ja wiem jak. :razz:
Są rasy które zachowują sie ok nawet jako młode psy, ale sa takie - labradory dla przykładu - do 2 lat to koszmar! Zmieli wszystko co po drodze napotka. Potem im to mija.
A co szwedzkie prawo mówi na temat zostawiania psa w domu w kagańcu???? To jest tez częsty ratunek przed pożarciem całego domu przez młodego psa.

No to bys musiala go nie opuszczac ani na chwile, szczeniakow nie wolno w ogole zostawiac, psy do ok roku co 4 musze wychodzic ale najlepiej jak w ogole nie sa same bo nawet dorosly pies wg nich max 5h da rade sam byc, potem to juz go meczysz bo on nie obejrzy TV, nie poczyta gazety itp.. wiec go meczysz bo nie ma jego stada. Dorosle psy maja wychodzic co 6h ale jest tez do tego dopisek ze nie mozesz psa zostawic na caly dzien samego czyli np 4h - spacer - 4h. Wiadomo ze psa nie zostawisz na 10h czesto - ew jak sie tak akurat trafi. Ale stwierdzenie ze nawet dorosly nie da sobie rady to troche :roll: Bo ciekawe jak ludzie maja zarabiac na jego utrzymanie, zalatwiac swoje sprawy itp :roll: "zabawa" zaczyna sie jak chcesz przygarnac psa z organizacji. Musisz miec takie i takie zarobki - dokladnie wyliczone - ale nie mozesz pracowac bo wtedy pies bedzie sam i bedzie mu przykro :diabloti: nadal maly % moze pracowac z domu... :roll:

Tylko ze w Polsce pewnie nie ma takiego donosicielstwa jak tutaj... A np jak masz psa po chorobie czy operacji nogi i musi lezec w miare nieruchomo to od urzedu musisz pisac podanie i pokazywac ze masz chorego psa i wtedy mozesz go miec w klatce. Znam takie przypadki ze np pies po operacji i ma wychodzic na chwile doslownie i ludzie dostali donos ze z psem wychodza na 5 minut. Przeciez tutaj Twoj sasiad wie lepiej o ktorej i na ile z psem wyszedles.. Czesto widzi sie tematy na szwedzkich forach bo moj sasiad nie wychodzi z psem co 6h albo w ogole nie wychodzi albo wychodzi i wraca... niektrorzy sie wkurzaja i odpisuja ze skad taka osoba wie - co siedzi przy oknie? :razz: niestety taka mentalnosc..

Oczywiscie tez zabronione :razz:

Posted

wiesz, u mnie na wsi tez wszyscy o sobie wszystko wiedzą, zwłaszcza to czego Ty nie wiesz (ja tu nalot z miasta, więc dziwoląg).
Już teraz wiem na pewno - to dziwny kraj - i wybaczcie, karmy którą tu tak namolnie reklamują a jest z tego kraju tym bardziej nie kupię, bo moje na barfie są i nie wspomagam finansowo tak dziwnego społeczeństwa.
a to o czym piszesz w prostej linii prowadzi do zmniejszenia populacji psów domowych. Ironicznie - moze ma to sens :-o

Posted

panbazyl napisał(a):
wiesz, u mnie na wsi tez wszyscy o sobie wszystko wiedzą, zwłaszcza to czego Ty nie wiesz (ja tu nalot z miasta, więc dziwoląg).
Już teraz wiem na pewno - to dziwny kraj - i wybaczcie, karmy którą tu tak namolnie reklamują a jest z tego kraju tym bardziej nie kupię, bo moje na barfie są i nie wspomagam finansowo tak dziwnego społeczeństwa.
a to o czym piszesz w prostej linii prowadzi do zmniejszenia populacji psów domowych. Ironicznie - moze ma to sens :-o

Raczej nie zmiejszenia tylko do zarobienia pieniedzy w zlobku/przedszkolu dla psow ok 1000-1500 zl (2000-3000 tys kr) bo tam sie psa zostawia, albo dla firm i prywatnych osob ktore psa wyprowadzaja. Sama zajmuje sie psem sasiadki wychodzi o 4 wraca ok 19-20. Ja go co 4h wyprowadzam.

A karma Husse jest dobra, sama ja mialam przez jakis czas. tylko nie fortunnie sie tu pojawila :evil_lol:

Posted

A jest to jakoś uregulowane, ile pies może siedzieć w nocy bez załatwiania się? Bo moja suka, jak ma fazę śpiocha, dochodzi czasem do 14-15 h, więc domyślam się, że donos miałabym u Was jak w banku ;)

Posted

Martens napisał(a):
A jest to jakoś uregulowane, ile pies może siedzieć w nocy bez załatwiania się? Bo moja suka, jak ma fazę śpiocha, dochodzi czasem do 14-15 h, więc domyślam się, że donos miałabym u Was jak w banku ;)

Nie, nie ma powiedziane ze musisz rano wyjsc o tej i o tej bo wieczorem wyszlas o tej i o tej :) po prostu pies dorosly ma wyjsc co najmniej co 6 godzin w ciagu dnia ale nie moze byc sam w domu caly dzien jak Ciebie nie ma czyli jak mowilam nie mozesz 4h praca wrocic na lunch wyjsc z nim i 4h do pracy (8-16 jak pracujesz)

Posted

A ja tam z dwojga złego 100x wolę to szwedzkie "wścibstwo'" i donosicielstwo i restrykcyjne przepisy niz tą polską bezgraniczna tolerancję.
Pies dręczony , a sąsiedzi udają że nie widzą i nie słyszą...bo to nie ich sprawa, nie będą się przecież wtrącać
A jak juz ktoś zgłosi to okazuje się "że to tylko pies" i "mała szkodliwośc społeczna"

Pies to nie pluszowa zabawka , nie da się "wyłączyć" ,wymaga uwagi i czasu nie tylko jak ktoś ma ochotę.
Pies w domu to kupa obowiązków i dobrze jak to jest uświadamiane jak nie trafia inaczej to także choćby przez egzekwowane przepisy.
U nas za to wolnoamerykanka - bierze się pieska lekką ręką a później "jakos to będzie". A jak nie wychodzi jednak to przecież zawsze mozna mieć alergię, wyjazd albo " pies nie umie zostac sam i niszczy", czyli siła wyzsza - co za problem , schronów ci u nas dostatek i sumienie czyściutkie bo pies nie wywalony tylko oddany do pensjonatu

Posted

taks napisał(a):
no własnie o te "drobne " różnice mi chodzi...
Nigdzie nie ma raju tyle, że u Was "tak sobie" a tu tragicznie

No ale przepelnienia tez sa.. niechcianych psow mnostwo tylko ze maja takie wymagania masz miec takie i takie zarobki - duze powiem Ci - ale masz nbie pracowac bo inaczej pies sam w domu za dlugo bedzie i Ci psa nie dadza..

Posted

deer_1987 napisał(a):
ale taks przeciez i u nas sa psy porzucane :( tylko ze nie sa na ulicy bezdomne tylko w fundacjach ale tam jest przepelnienie.. plus obowiazek chipa wiec sszybko sie znajdzie pan

to macie jakąs ogólną baze chipów???? Bo w Polsce są - ale każdy ma swoją i nie da rady po chipie znaleźć właściciela, niestety

Posted

Wiem że może to nie tu ale nie wiem gdzie to zamieścić:)
Mój mały już po kwarantannie ...
Więc poszliśmy na spacerek... (to było 2 dni temu)
Wychodzimy mały pobrykał może z minutę i po minucie nagle zaczął tak strasznie piszczeć i przebierać łapkami że aż spanikowałam ...uspokoił sie dopiero jak wzięłam go na ręce,
wczoraj to samo dosłownie po minucie zaczęło się skomlenie i przebieranie łapkami uspokoił się po wzięciu na ręce, dziś pobrykał 3 min dosłownie i ZNOWU TO SAMO!!!!
Stwierdzam że mu zimno w łapy... ALE SORRYYY WKOŃCU TO PIES NIE??? ZKOTEM WYCHODZĘ TEŻ NA SPACER I JAKOŚ NIE JEST MU ZIMNO W ŁAPY a u kotów poduszeczki delikatniejsze:)
Więc co jest??? Przecież tak nie może być!!! Inie piszcie mi o butach dla psa itd... To pies więc chyba nie powinien mieć takiej reakcji na śnieg???!!

Posted

[quote name='Shiny']Wiem że może to nie tu ale nie wiem gdzie to zamieścić:)
Mój mały już po kwarantannie ...
Więc poszliśmy na spacerek... (to było 2 dni temu)
Wychodzimy mały pobrykał może z minutę i po minucie nagle zaczął tak strasznie piszczeć i przebierać łapkami że aż spanikowałam ...uspokoił sie dopiero jak wzięłam go na ręce,
wczoraj to samo dosłownie po minucie zaczęło się skomlenie i przebieranie łapkami uspokoił się po wzięciu na ręce, dziś pobrykał 3 min dosłownie i ZNOWU TO SAMO!!!!
Stwierdzam że mu zimno w łapy... ALE SORRYYY WKOŃCU TO PIES NIE??? ZKOTEM WYCHODZĘ TEŻ NA SPACER I JAKOŚ NIE JEST MU ZIMNO W ŁAPY a u kotów poduszeczki delikatniejsze:)
Więc co jest??? Przecież tak nie może być!!! Inie piszcie mi o butach dla psa itd... To pies więc chyba nie powinien mieć takiej reakcji na śnieg???!![/QUOTE]

Może np tu [url]http://www.dogomania.pl/threads/176007-Marznące-łapy-zimą-pies-nie-jest-w-stanie-chodzić.-Jest-jakiś-sposób[/url] ?? ehhh...
Twój pies jest jeszcze mały i nieprzywzyczajony - daj mu czas na przyzwyczajenie się. Jeśli chodzisz po posolonych chodnikach to to na pewno od soli.

Posted

[quote name='panbazyl']to macie jakąs ogólną baze chipów???? Bo w Polsce są - ale każdy ma swoją i nie da rady po chipie znaleźć właściciela, niestety[/QUOTE]
Tak :razz: i jeden system tka wiec latwo odczytac

Posted

[quote name='Shiny']
Więc co jest??? Przecież tak nie może być!!! Inie piszcie mi o butach dla psa itd... To pies więc chyba nie powinien mieć takiej reakcji na śnieg???!![/QUOTE]

Wyjdź na boso na śnieg, pochodź kilka minut i powiedz czy to przyjemne :razz:
Masz szczeniaka (tak?) który śnieg i taki ziąb prawdopodobnie zna od bardzo niedawna. Ja mam ponad rocznego psa, który też po kilku minutach spaceru przy mrozie większym niż minus 5 próbuje chodzić w powietrzu, a nie po śniegu ;)
Myślę, że butów kupować nie musisz, psiak się zahartuje, ale zrozum to trochę; pies niby jest odporny, ale to nadal żywa czująca istota, w dodatku młodziutka :razz:
A co w butach dla psów jest dziwnego to nie wiem; psy zaprzęgowe na wyścigach bardzo często pracują w butach, a przecież to psy północy, powinny mieć łapy ze stali :roll:

Inna sprawa to sól; tu już hartowanie nie ma nic do rzeczy. Jeśli psa pieką łapy kiedy chodzi po posolonym chodniku, ma podrażnione, w domu liże, to kup w aptece Sudocrem i smaruj mu łapki i przestrzenie międzypalcowe przed wyjściem - po powrocie płucz łapki i wycieraj. To nie żadna fanaberia - żadne stworzenie nie jest przystosowane do tego, by chodzić boso po żrącej soli (zobacz zresztą co ona robi z butami, np. na kozakach potrafią robić się wżery) - zaniedbanie tego może skończyć się poważnym zapaleniem skóry, grzybicą, etc.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...