Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Nagareth']macie jeszcze trochę ; )
http://fc04.deviantart.net/fs71/i/2010/083/e/4/Uzi_2_by_Nagareth.jpg
http://fc05.deviantart.net/fs71/f/2010/083/a/a/Uzi_1_by_Nagareth.jpg
http://fc01.deviantart.net/fs71/i/2010/083/8/d/Uzi_and_Cedra_by_Nagareth.jpg

Zdjęcia są cudne!!!

Co najważniejsze :) Uzi w pełni akcpetuje Cedre ;) uwielbia z Nią przebywać. Ona działa na Niego kojąco ;) a Cedra uwielbia zaczepiać Uziego :)

  • Replies 3.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Bardzo się cieszę, że Staszek znalazł tak wspaniały i odpowiedzialny dom.
Gratuluję dziewczynom odwagi i wytrwałości.

Nie moglam śledzić wątku na bieżąco, ale już nadrobilam wszystkie zaległości.

Czuję, że muszę coś napisać. Też adoptowałam kilka miesięcy dorosłą psinkę - Stasię. Podzielę się z Wami swoją wiedzą i doświadczeniami, może Wam to pomoże albo chociaż wesprze, że nie jesteście same.

Więc tak:
- w jednej z wypowiedzi wyczytałam że Staszek/Uzi wyszamotał się współlokatorce z obroży.

Warto aby Staszek chodził na szelkach.

To jest bardzo ważne ponieważ łatwiej psa przytrzymać w razie trudnej sytuacji (z innym psem, albo po prostu kiedy chcesz nad nim zapanować). Trzymając za szelki nie szarpiesz psa za szyję, jest to bardziej humanitarne - nie boli, nie dusi, bardziej bezpieczne bo łatwo psa ustabilizować więc szybko można zareagować.
Udało mi się tak nauczyć Stasię, że to jest taki nasz sygnał kiedy ją dotykam sztywnymi palcami miejsca na grzbiecie (tam gdzie szelki, nie chwytam już za nie, po prostu dotyk), to ona wie, że ma stanąć przy mnie lub blisko iść.
Korzystam z tego rzadko w takich sytuacjach kiedy jakiś rower się zbliża albo rozbrykane dzieci w parku. Ona wie, że to chwila szczególna w której ma byc przy mnie i zachowywać ostrożność.

Staszek/Uzi to owczarek - to są inteligentne psy stworzone aby służyć. Moja Stasia to tez mix ON dlatego jestem przekonana, że możecie miec z niego wspaniałego towarzysza. Jestem tego pewna. Trochę czas u konsekwencji działa cuda.

Musicie tylko wziąć pod uwagę metodę szkoleń pozytywnych. Każde pozytywne zachowanie nagradzajcie, nawet najmniejsze. Siedzi kołop stołu choćby minutę, daj nagrodę. Zżera ze stołu, odciągnij go od stołu i strzel focha/ignora, ale nie dawaj nagrody.

No i dobrze by było psa nie kusić jedzeniem zostawionym samemu sobie.



- Jeśli oszczywa wam dom, to może warto wyprowadzać go więcej na dłużej aby odlał się tak, że zmniejszy mu się aminucja :)
Potraktuj go troszkę jak szczeniaczka, za każde siusiu na dworze nagroda - ja tak robię ze Stasią. Dla psa to satysfakcja jeśli pańcia jest zadowolona i chwali.


Poza tym kolejna zmiana miejsca to na pewno dla psa stres - małe dzieci tez siusiają w pościel w trudnych momentach. Weźcie to pod uwagę.

Wcześniej Staszek był jak by poza marginesem, siedział sobie w pudełku rzadko przez kogoś zauważany. Następnie to już kolejna zmiana otoczenia w niedługim czasie - i to nie trafił do domu, w którym jako jedynak może gwiazdorzyc lub w ciszy dochodzić do siebie - są lokatorzy, których bliskość jakoś musi zaakceptować.
Moja Stasia przez pierwsze dni spała prawie cały czas. Może ze stresu chciała się ukryć w sen, może po operacjach i zmianach wokół niej była tak potwornie zmęczona psychicznie... Nie wiem - ale miała tą możliwość, u mnie jest super cicho, nie ma kotow i innych rozpraszaczy.

Staszek jest w takiej sytuacji, że obok adaptacji osobistej musi jeszcze dostroić się do rytmu dnia lokatorów (kota i koleżanki).
Przez to na pewno potrzebuje więcej czasu, dodatkowo trzeba zwrócić też uwagę, że może Staszek nie lubi krzyków.
Moja Stasia bardzo nie lubi - chowa się w sobie i widać, że czuje się skrępowana, jest jej przykro.
Ale Staszek może te same emocje reprezentować inaczej. I tu nie chodzi mi o jakieś awantury, nie nie. Mi chodzi o to, że jak przychodzą ludzie do domu, głośno rozmawiają, śmieją się, jest ruch i szum.
Chodzi mi o to, że każdy dom ma swoja dynamikę i o ile u mnie w Warszawie jest cisza, nic się nie dzieje, o tyle w moim domu rodzinnym przychodzą goście, śmiechy chichy, krzątanina. I to już było dla Stasi nieprzyjemne. (byliśmy w gosciach - nowy dom, a do tego głośny - Wy tez jesteście nowym domem i to kolejnym po d.tymcz. dla Staszka/Uziego)

- co do kagańca - (zdjęcia śliczne, w ogóle Staszek/ uzi jest przepięknym psem, ma cudowną sierść i za każdym razem kiedy na niego patrze to jestem pełna podziwu dla Staszka dla wszystkich, którzy przyczynili się do poprawy jego życia)

Slyszałyście o kagańcach czeskich firmy CHOPO? Są wyjątkowo lekkie, różnorodne dla każdej rasy i płci specjalne. Gwarantują pełne rozwarcie pyska, swobodne ziajanie i stanowią ochornę przed ugryzieniem.

Ten kaganiec, który ma Stasiu/Uzi nie jest dobry, nie spełnia powyższych.
Te czeskie kagańce są tanie - 40 zł. Opłaca się, naprawdę.


- smycz - Macie psa od niedawna, nie dobrze było by go puszczac bez smyczy, ale z drugiej strony fajnie żeby miał trochę wolności.
Wypróbujcie może 18 metrową linkę trenerską (ze 12-15 zł, naprawde tania i super skuteczna). Będziesz spokojna, a pies może wytraci więcej energii na spacerze i może będzie spokojniejszy.
Wiem, że wysiłek fizyczny rozładowuje u psa stres, a brak wysiłku naładowuje psa strasznie stresogennie.

- Opiekunowie - Powtórzę się, ale muszę - nawet nie sądzilam, że owczarki i mixy ON to tak bardzo oddane psy, a przy tym inteligentne.
Naprawdę kiedy Staszek uwierzy, że to naprawdę jego dom i będzie wiedział, która pani jest jego - odda Ci całego siebie, zobaczysz! :)
Staszek/Uzi powinien mieć jedną panią, taką co mu daje jeść, co mu mówi dobranoc i dzień dobry, taką do której może przyjsć się pożalić, taką która chodzi z nim na nowe wyprawy w nieznane i która najlepiej wie, jaka mina co znaczy. To też taki element stabilizacji emocjonalnej żeby psu zależało na idealnym kontakcie chociaż z tą jedną osobą.

To się przydaje potem w sytuacji kiedy np. idziecie we dwojkę i jedna z was musi coś załatwic, a druga z psem poczekać. Pies automatycznie zostanie przy swojej pańci. Dokładnie to stosujemy kiedy idziemy bez smyczy, a mój chłopak idzie wyprowadzic samochód z parkingu. stasia nie zwraca uwagi, nie leci za nim, zostaje ze mną, czekamy aż samochód podjedzie.
Warto oczywiście nauczyć psa "zostań", ale z pewnością na to potrzeba czasu.

- Kary - Masz wielki atut (którego ja nie mam :)), że Staszek/Uzi lubi jeść :) Nagradzaj go kiedy choćby minutę robi to co uważasz za dobre.

Macie Staszka/Uziego od niedawna odradzałabym współfalanie się z nim po przez łapanie za kark i jakiekolwiek argumenty siłowe. Może was ugryźc, poza tym on się uczy, że to jest w porzadku, Ty mu tak, on Tobie kłapie paszczą i wszytsko jest ok.
Absolutnie powinien zostać wtedy zignorowany, absolutnie powinnaś się dla bezpieczeństwa wszytskich wycofać odwrócić tyłem i go dosłownie olać, nawet wyjść do innego pomieszczenia.

Tak robiłam z moja Stasią kiedy podczas zabawy zaczynała szczekać prawie w moją twarz i robić dziwne miny. Teraz wiem, że ona ma taki typ urody kiedy szczeka, a robi to z radochy :)
Aczkolwiek dla psa może to być cienka granica i może kłapnąć też dla zabawy z jakiegoś podniecenia. Nie warto stosować metod a'la suka nosi szczeniaki za skórę na szyji.

To są przestarzałe metody, z których sam autor się wycofał, czytałam o tym w internecie. czytałam też wiele rekomendacji tych metod na stronach rekomendowanych przez schroniska i na stronach psich psychologów.
Więc rozumiem, że można zgłupieć od tego pomieszania, że jedni mówią to inni tamto.

Cieszę się, że mi rozwiano wszelkie watpliwości od samego poczatku adopcji Stasi i od razu powiedziano jak postepować metodami wzmocnień pozytywnych.

Kiedy chcesz coś od Staszka weź mu tłumacz, gadaj do niego - u mnie to bardzo się przydało kiedy uczyłam Stasię zostawania samej w domu.

Poza tym rzeczywiście jest także on te siłowania się może odebrac za zabawę. Dlatego nie ma sensu wchodzić w fizyczną konfrontację z psem aby go karać.



- Komendy - Wszystkie Twoje oczekiwania powinny być nazwane. Te same słowa-klucze używane przez wszytskich domowników konsekwentnie.
(wiem jakie to trudne - np. ja mówię idziemy "siusiu", a mój chłopak niby mu się wydaje, że też, ale mówi "siu... siu... idziemy na dwór, chodź dzodź chodź", efektem czego Stasia najbardziej się jara na brzdęk smyczy:) )
Ale "na miejsce" jest zawsze "na miejsce" dodatkowo kiedy od na sprzyszła do naszego domu zawsze miała na tym miejscu czyli swoim legowisku smakołyki, była tam szczególnie obgłaskiwana aby czuła, że to jest jej azyl, jej dobre miejsce.
Dzięki temu kiedy czyścimy klatkę śwince morskiej i ona wtedy biega luzem po pokoju, a Stasia to by ją z chęcią zjadła - mówię jej "na miejsce" i choćby była już w pół susie to wraca. Wiadomo, jestem cały czas w pokoju i pilnuję, ale nie muszę jej zamykac ani trzymać.

Stasia jest u mnie 6 miesiąc, tak jak Staszek jest mix ON - jestem pełna optymizmu i przekonana, że będziecie miec wspaniałego oddanego towarzysza, tylko spróbujcie metod pozytywnych, poszukajcie takiego trenera, który nauczy Was tak postępować z psem aby zachowywał się dobrze bo to fajne, bo mu sie to opłaca, a nie tylko przy was bo sie boi być złapany znów za kark.
Owczarki to Einsteiny wśród ras, specjalnie hodowane aby wiernie służyć, spełniać zadania - wykorzystajcie to - te psy pragną czynnie uczestniczyć w życiu społecznym stada. Jestem pewna, że nauczycie się temu stadu godnie przewodzić tak aby i kot znalazł w nim swoje miejsce.
Powodzenia!

Posted

jesli pies jest w Krakowie, warto skonsultowac sie z Zofia Mrzewinska, o psach wie wszystko, a i o ludziach niemalo.
poniewaz dogo wyrzuci linka, nalezy w wyszukiwarce wpisac nazwe blogu pani Zofii - "Zdaniem psubratki"; na blogu, po prawej, jest zakladka "napisz do mnie". Ta osoba na pewno nie odmowi pomocy, a jest doskonalym behawiorysta.

Posted

obraczus87 napisał(a):
Uzi pogryzł Cedrę :( :( :(

To jest jego zazdrość - ostrzegałam że powinien być jedynym psem w domu. Zazdrość o człowieka. W pierwszych dniach było w miarę OK bo wtedy jeszcze nie traktował Hani jako swego człowieka a teraz Hania jest jego a on będzie gnał intruzów

Posted

Haniu co z suczką? do Ciebie z pewnością zębolów nie szczerzy. Uzi jest zapatrzony w człowieka strasznie. Z czasem może zdarzyć się sytuacja że będzie próbował bronić Cie przed obcymi ludźmi.Tak że weź proszę i na to poprawkę jak ktoś przychodzi do domu

Posted

Ludzie, Uzi pogryzł Cedre podczas nieobecności Hani. Nie pozwolił wyjść z balkonu Jagodzie (współlokatorka) i cały czas na nia warczy.

Nie wiem co się stalo ze Stasszkiem, którego poznałam.

Nie wiem, ale Uzi ma cały czas mega problem z łapa, boli Go i to widac. Wizyta przeniesiona na jutro.

Posted

Generalnie powinniśmy zacząć szukać Staszkowi nowego domu. dziewczyny po prostu zaczynają się Go bać.

Tak jak pisałam wcześniej, przez swoje osobiste problemy będę niedostępna na DGM.

Cały czas jestem w kontakcie z Hania.

Posted

Szukamy Staszkowi nowego domu.

Tym samym szukamy miejsca gdzie mógłby poczekać na ten dom. Nie tak to miało wyglądać.

Jestem załamana i generalnie ( na tę chwilę) nie wyobrażam sobie znalezienia Mu innego domu. Nic sobie nie wyobrażam.

Czuje pustkę jak nigdy. Jak na złość problemy rodzinne, kolejny praktycznie zwrot z adopcji. Zaczynam się użalać nad sobą, ale nie wszystko jest na moje siły.

Posted

Matko co się stało z tym Staszkiem, zwariował? :( Obraczus trzymaj się, nie jesteś sama z tym problemem, my też odpowiadamy za Staszka. Nie rozumiem co mu się stało :( a mała sunieczka bardzo pogryziona?

Posted

Vasco napisał(a):
:(( obraczus87 nie zostawimy Cię samej, tylko gdzie tego Stasia niedobrego teraz zakwaterować?:(


Zostaje dom bez psa :/

Mogę mu odnowić allegro. Obraczus, zostały jakieś pieniążki?

Posted

Randa napisał(a):
Ale pech, a do Aliny nie może już wrócić?

Może na chwilę obecną w Jaktorowie gdzie był Staszek (Uzi)nie mam miejsca ale na Popielarni jest jedno wolne miejcse

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...