obraczus87 Posted March 29, 2010 Author Posted March 29, 2010 Dzięki Cioteczki za słowa otuchy! Dom dla Staszka okazał się chmmm... powiem wprost. Jak się okazało Państwo nie zdecydowali sie na Staszka, ze względu na Jego chorą łapkę i na to, że psiak jest dominujący. Quote
Kinia1984 Posted March 29, 2010 Posted March 29, 2010 ej...to byl cios ponizej pasa...brzydza mnie tacy ludzie...reklama innego psa...swinstwo straszne!!! Quote
obraczus87 Posted March 29, 2010 Author Posted March 29, 2010 [quote name='Kinia1984']ej...to byl cios ponizej pasa...brzydza mnie tacy ludzie...reklama innego psa...swinstwo straszne!!! Tym bardziej, że podczas rozmowy telefonicznej z Patrycja powiedziałam Jej, że albo będę chciała porozmawiać z Państwem o DT dla Staszka na czas znalezienia Hotelu, albo zaproponuję Shilę. Na Shilunie jestem pewna w 99% by się zdecydowali. Skąd mogłam wiedzieć, że tacy ludzie istnieją???? Napisałam do Państwa smsa w sobotę, ale nic mi nie odpisali. Teraz już wiem dlaczego nie odpisali! PATRCYJA WSTYDŹ SIĘ!!! http://www.dogomania.pl/threads/177828-BARI-ma-DT-z-mozliwoscia-na-DS-udalo-sie-100zl-dlugu-zostalo?p=14382229#post14382229 Quote
obraczus87 Posted March 29, 2010 Author Posted March 29, 2010 Anja2201 napisał(a):Czemu ten psiak ma takiego pecha ??? Nie wiem :( Kurcze, żył na dworcu... Nieba bym Mu uchyliła, ale jak widac niektórzy zrobią wszystko, aby tylko dopiec człowiekowi. Tyleko w efekcie dopieka się nie człowiekowi tylko krzywdzi się psa. :( Quote
ocelot Posted March 29, 2010 Posted March 29, 2010 obrączusiu znajdziemy Staszkowi super domek. Głowa do góry. Quote
Piromanka Posted March 29, 2010 Posted March 29, 2010 Ta, Staszek ma wyjątkowego pecha. Tylko dzięki obraczus i innym osobom z dogo jeszcze żyje. Znajdziemy mu Dom. prawdziwy Dom... Quote
obraczus87 Posted March 29, 2010 Author Posted March 29, 2010 Dzwoniłam do Hotelu w Gliwicach. Pani pracuje z Malamutami, Haszczakami itd. Jest u Niej miejsce w kojcu. jednak Pani może dać Staszkowi hotel na miesiac, chyba że Staszek nie będzie uciązliwy dla sąsiadów, to wtedy do znalezienia DS. Info o tym, czy Pani Go zatrzyma dłużej otrzymam po pierwszym tygodniu. Warunkiem jest szczepienie p.wirusom. Czy decydujemy sie na ten Hotel?? Pani może dojeżdżać do weta itd itd. Koszt pobytu to 350zł z karmą! Bez stałych deklaracji na tę kwotę nie zdecyduję się oddać psa :( Quote
obraczus87 Posted March 29, 2010 Author Posted March 29, 2010 elmira napisał(a):Haniu, dlaczego, wiedząc, że Staszek nie toleruje innych psów, zataiłaś fakt posiadania małej suni? Kota widziałam, ale o psie nic nie powiedziałaś. Nie zostawiła bym Tobie psa, wiedząc to, co czytam dzisiaj. Cedra miała byc u Hani tymczasowo do czasu znalezienia nowego domu. Sytuacja awaryjna, zwrot z adopcji. Jendak wiadomo, lepien zostawić sobie bezproblemowego psa, niż Staszka :( Quote
Vasco Posted March 29, 2010 Posted March 29, 2010 obraczus87, tak jak wczesniej pisałam - wznawiam deklarację dla Staszka, niestety tylko 20 pln/m-c. Dziękuję Ci, kobieto, że w zaistniałej sytuacji widzisz przede wszystkim Psa. Może to w sumie normalne, ale jak widać nie dla wszystkich! Co do hotelu w Gliwicach, jeżeli znasz go, to myślę, że i miesiąc tam może Staszkowi pomóc, a może jednak nie będzie potrzeba przedłużać tam pobytu lub nie będzie sprawiał kłopotów. Powtórze raz jeszcze - obraczus87 jesteśmy z Tobą, robisz masę dobrego! Quote
Majki1510 Posted March 29, 2010 Posted March 29, 2010 obraczus87 napisał(a):Dzięki Cioteczki za słowa otuchy! Dom dla Staszka okazał się chmmm... powiem wprost. Na wizyte pojechała dogomaniaczka. Jak się okazało Państwo nie zdecydowali sie na Srtaszka, ze względu na Jego chorą łapkę i na to, że psiak jest dominujący, a Oni chcą psiaka chmm uległego?? Nie wiem. W każdy bądź razie myslałam, że dzisiaj zaproponuję im SHILĘ - kilka osób zna Jej wątek, ale co sie okazało???? Panstwo, którzy nie chcieli psa z problemami wzieli na DT Bariego (kilka osób z tego wątku wie o którego psa chodzi). Pomimo tego, że psiak tez ma problemy z łapami..... ale teraz jest mi podójnie przykro. Od samego początku osoba, któa poszła na wizytę przekonywała Państwa do Bariego, a o Staszku same najgorsze rzeczy mówiła. Teraz już wiem, że na wizyty chodzić będę sama, albo będę prosić dogomaniaków, za których dam sobie rękę uciąć, że domków podbierać nie będą. Jest mi tak strasznie przykro! Strasznie!!!!! Bosze!!! Co się tutaj dzieje??? Jestem na dogo od niedawna, ale nie rozumiem co się tutaj dzieje... Troszkę to dołuje. Niby wszyscy działają w jednym wielkim celu, ale jakby nie do końca. Strasznie się czyta takie rzeczy. Już widać promyk nadziei a jak się bliżej przyjrzeć to okazuje się że to g..no nic więcej. Podziwiam tu parę Osób, które zacięcie walczą o lepsze losy dla Bidusiów, którymi życie strasznie pomiata. Życzę Wam Drogie Cioteczki wytrwałości i samozaparcia w tym co robicie, bo robicie wielkie rzeczy i dużo dobrego. A takich pokrętnych sytuacji niestety pewnie będzie jeszcze wiele. Pozdrawiam gorąco wszystkie Prawdziwe Dogomaniaczki Quote
obraczus87 Posted March 29, 2010 Author Posted March 29, 2010 Namiar na Hotel koło Gliwic mam od Patrycji własnie. Więc za To Jej dziękuję! Quote
Bjuta Posted March 29, 2010 Posted March 29, 2010 Ja niestety mogę się dołożyć mega symbolicznie - 5 zł miesięcznie. Quote
elik Posted March 29, 2010 Posted March 29, 2010 Weszłam na ten wątek z ciekawości, bo kiedyś poproszono mnie o sprawdzenie domku dla Staszka - tego właśnie domku. Odpisałam, że bez wizyty mogę powiedzieć, że nie polecam tego domku - znam ten domek z wcześniejszych zdarzeń z innym psem z dogo. Teraz czytam, że Staszek został adoptowany do tego właśnie domku :crazyeye: Czy przypadkiem winę tego co się stało nie należy podzielić na dwa ? Dziewczyna ewidentnie nie radzi sobie z psem i w sytuacji, gdy on już poczuł się prowadzącym w stadzie, ona nie ma szans na opanowanie go. Jest zbyt słaba psychicznie. Nie każdy jest twardzielem i nie każdy nadaje się do bycia przewodnikiem dla psa o dominujących zakusach. Im dłużej Staszek przebywa w tamtym domu, im dłużej będzie się czuł przewodnikiem, tym większe trudności będzie miał jego przyszły opiekun z wyperswadowaniem mu tego. Jeszcze jedna bardzo ważna kwestia, a tu tak rzadko poruszana - Staszek jest chory. Jego choroba przynosi mu ból, nie wiadomo jak duży. Psy potrafią wiele wycierpieć, ale to w niektórych przypadkach wpływa na ich zachowanie. Być może, że nie leczona choroba Staszka się pogłębia, co jest bardzo prawdopodobne i co w efekcie może powodować jego agresję. Z tego co pisze obecna opiekunka, leczenie będzie prawdopodobnie długie i kosztowne. Moim zdanie, dla dobra tak charakteru, jak i warunków leczenia, psa należy go jak najszybciej przenieść niekoniecznie do Pana Marka, czy Jamora. Myślę, że w pierwszej kolejności psa trzeba wyleczyć i na tym myślę należałoby się skupić, a nie na wzajemnym opluwaniu. To szkodzi, a najbardziej psu. Przeczytałam ostatnie strony 2 razy spokojnie, bez emocji. Jest dla mnie jasne - Staszek powinien być jak najszybciej zabrany. W tamtym domu ani on, ani z nim nikt nie czuje się dobrze. Z resztą to chyba mało powiedziane. Powinnam była napisać - nikt nie czuje się normalnie, a chyba nie o to chodziło. Zdaję sobie z tego sprawę, że jest to bardzo, bardzo przykre. Ale nieudane adopcje zdarzają się niestety i to my, szukający dobrych domów, musimy brać pod uwagę. Quote
obraczus87 Posted March 29, 2010 Author Posted March 29, 2010 Bjuta napisał(a):Ja niestety mogę się dołożyć mega symbolicznie - 5 zł miesięcznie. Dzięki Cioteczko! :) OD razu mówie, że nie znam osobiście tego Hotelu koło Gliwic.... czy ktoś ma jeszcze jakiś pomysł na Hotel dla Staszka? Hotel, który z Nim będzie pracować?? Quote
obraczus87 Posted March 29, 2010 Author Posted March 29, 2010 ELIK, na wizycie była osoba, do której mam zaufanie. Problemów z zachowaniem człowieka nie można wyczuc po jednej rozmowie. Jednak Hania sprawiała wrażenie osoby odpowiedzialnej. Wasze zdanie brałam pod uwagę, ale wybacz. Gdyby nie zdanie mamy Jagody nt. wzięcia Haśko, pies byłby u Nich na DT. Tak więc wybacz. Na wątkach nie jest wszystko napisane. Nie masz zielonego pojęcia co mną kierowało. Tym bardziej, że z Hanią rozmawiałam bardzo długo, tak samo jak osoab, która wizyte przeprowadzała. Psem nie jestm i nie wiem co w Nim siedzi. U Aliny nie wykazywał agresjii. U Hani wykazuje. Od czwartku wieczór niczego innego nie robie, tylko szukam Mu miejsca. Wiec nie pisz o opluwaniu itd bo to Ds opluwa mnie, a nie odwrotnie. Więc nie pisz o dzieleniu winy na dwie. jeśli chcesz, wyśle Ci cała moją korespondencję z Hania. Wtedy możesz powiedziec cos więcej. Zawsze śmieszą mnie wypowiedzi osób, które na wątku w ogóle nie bywają, a nagle mają tyleeee do powiedzenia :) A może Ty Elik masz namiary na dobry Hotelik?? Quote
mala_czarna Posted March 29, 2010 Posted March 29, 2010 Mleko się wylało, i nic już nie zmieni faktu, że Staszek musi opuścić dom Hani. Jednej rzeczy jednak nie jestem w stanie zrozumieć, i z pewnością nie zrozumiem. Jak to się stało, że pies, który ma poważne problemy z łapą, na tyle poważne, że jak hania pisze trzeba będzie długiego i kosztownego leczenia, nie miał tych problemów w hotelu u Aliny? Nie było tego widać, nie mówiono o tym? Quote
obraczus87 Posted March 29, 2010 Author Posted March 29, 2010 mala_czarna napisał(a):Mleko się wylało, i nic już nie zmieni faktu, że Staszek musi opuścić dom Hani. Jednej rzeczy jednak nie jestem w stanie zrozumieć, i z pewnością nie zrozumiem. Jak to się stało, że pies, który ma poważne problemy z łapą, na tyle poważne, że jak hania pisze trzeba będzie długiego i kosztownego leczenia, nie miał tych problemów w hotelu u Aliny? Nie było tego widać, nie mówiono o tym? Staszek miał problemy będąc na dworcu. Potem dostał serię zastrzyków i przeszło. Będąc u Staszka łapa była ok, Staszek fikał, przewracał się i skakał. wiem tylko tyle, że zapalenia stawów itd moga pojawić sie z dnia na dzień. Sama miałam wielokrotnie zapalenie stawu w palcu. Teraz najwazniejsze jest, aby: - znaleźć 80zł brakujących deklaracji - otrzymać Waszą zgodę na zabranie Staszka do tego Hotelu w Sławkowie - to chyba nie jest koło Gliwic hehe :) - Hania się ze mną skontaktowała, a nie unikała. HANIU przez telefon Cię nie zjem, naprawdę. Pomimo mojego wyrachowania. Quote
tripti Posted March 29, 2010 Posted March 29, 2010 i o to powyżej obraczus87, której zdaniem jednej osoby na forum Staszek nic a nic nie obchodził... Zorganizowała wszystko od początku w praktycznie jeden dzień. Brawo, podziwiam!!! to jest prawdziwa miłość do psów, bo po tym co tu zostało napisane przez właściciela psa, to niekażdy miałby ochotę zajmować się dalej tą sprawą. Quote
obraczus87 Posted March 29, 2010 Author Posted March 29, 2010 Poniosły mnie emocje. Dom sprawdzany w sobote nie zdecydował się na Staszka, ze względu na Jego dominacje, a nie problemy z łapkami. Sytuacja powstała z niedomówienia pomiędzy mną a Patrycja. Pati przepraszam. ;) W każdym bądź razie czekam na kontakt ze strony Hani. Inaczej nie mam szansy zadecydować o losie Staszka. Quote
obraczus87 Posted March 29, 2010 Author Posted March 29, 2010 HANIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odezwij sie. Inaczej nic nie moge załatwić, nic a nic. No kurde. Quote
kizimizi Posted March 29, 2010 Posted March 29, 2010 Majki1510 napisał(a):ja mogę się dołożyć 10 zł./m-c i kolejna dycha do przodu -wielkie dzieki :) Quote
kizimizi Posted March 29, 2010 Posted March 29, 2010 Obraczusie ogarniasz jak Stachowe finanse stoją? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.