Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ja do tych ludzi nie pojde,oni nie beda chcieli ze mna rozmawiac,obwiniaja mnie o sprowadzenie policji,a moje intencje napewno ich nie zainteresuja,zreszta moga byc "pod wplywem" ja po prostu boje sie.

Posted

No tak, z nimi sie nie da rozmawiać.....Dora chyba nie ma po co tam chodzić - w końcu przecież nikt jej nic nie udowoni, zwłaszxza, że nie miała z tym nic wspólnego. Trzeba sie zastanowić jak psa odłowić.

Posted

Jestem pewna,ze nie wypuscili go "opiekunowie",wypuscil go ktos inny.Bylam przed chwila szukalam go,ale niestety nie ma go.On ma taki malutki kojec,bez dachu,i w rogu tego kojca stoi ta rozlatujaca sie buda.I ten kojec zawsze byl zamkniety.Jak poszlam go karmic,byl otwarty i Dorka nie bylo.W tej chwili/jak przejezdzalam ta ulica/ kojec jest zamkniety.Wiec,albo go zlapali,albo zamkneli kojec i nawet nie wiedza,ze go nie ma.

Posted

Ha, mój Sonik siedzi od popołudnia w ogórku i poluje na petardy. To agresor i dominant, nie do zdarcia, Właśnie zrobił kupę w trakcie największej kanonady ;-) Za to 70 kg Burin usiłuje wcisnąc się na trzeciego na kanapę. W zeszłym roku podaliśmy sedalin, ale już wiem, że nigdy więcej, bo teraz nic nie dostał i jest znacznie lepiej.

Kochane, obyśmy mniej psów do ratowania mialy :-)

Posted

jak nie urok to sraczka.............mam nadzieję że dorek się znajdzie.........wszystkim wszystkiego dobrego i jak najmniej psów do ratowania, my nie balujemy i nie śpimy bo mamy nadziej ę że w końcu dziewczyny uda nam się wysikać i wysrutać, jeszcze nie były na dworze od ...w sumie od przedwczoraj...wynosimy je cały czas na rękach, a one w panice do domu wracają i nic nie robią......:(

Posted

Witam wszystkich w tym Najnowszym:)
Myślę o tym wszystkim od wczoraj i chodzi mi po głowie, że to jednak opiekunowie wypuścili Dorka. Może mieli dość nachodzenia, stwierdzili, że dużo osób interesuje się psem, robi się to kłopotliwe - to wieczorkiem w sylwestra otworzyli kojczyk i ..już. W razie czego powiedzą, ze pies uciekł w sylwestra - zdarza się często. Babcia przecież zdała relację, ze ktoś chcial psa wykupić.
Co myślicie? A gdyby ktoś poszedł do nich i zapytał, gdzie pies? Ważne, co odpowiedzą.

Posted

Z tego co wiemy od Dory -to pies biegal wczoraj jeszcze wieczorem po ulicach -ale jest teraz bardziej nieufny i ostrożny -nie dal się podejść i zabrać -widocznie boi się powrotu do tego kojca i " budy" oraz tych ludzi . .No i te sylwestrowe halasy tez pewnie go nie zachęcaly .Może w nocy gdzie się zaszył i glodny w dzień da się jednak Dorze zlapać na jedzenie -oraz zlożyć sobie smycz. Jesli nie uciekl gdzieś dalej -z miasta w nocy.

Posted

No i Dorka nie ma,w kojcu stoi jakies wiadro,wiec chyba wiedza,ze go nie ma.Nie rozumiem tylko,dlaczego zamkneli kojec,skoro jego nie ma.Bede go dzisiaj szukac,jak cos bede wiedziala,napisze.

Posted

Pewnie sami psa się pozbyli faktycznie -by nie bylo juz nalotów na nich i wizyt z policją -a tobie też moze chcieli zrobic na zlość -w rewanżu .Bo jakoś przedtem pies byl zamykany jednak -a teraz gdyby czekali na jego powrot -to raczej by kojca nie zamykali .To robota tej starej ,wrednej wiedzmy -baby- głównie.Nie darmo tam wyzywała na ciebie .
A pies też ich zna i woli uciekać jak najdalej od nich .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...