Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

omar napisał(a):
Koniec mojej aktywności na tym wątku
Kwestię odbioru psa jak i wszelkie inne załatwię bezpośrednio z Mamą Ani

A po podpisaniu dokumentów adopcyjnych mam do was prośbę:

Zostawcie Filipa w spokoju...
MAdziu ale CI sie watki pomylily chyba..???:) No ale nie dziwie sie juz niczemu...umarlego by z grobu wkurzylo....:/
ZAłozymy nowy watek na ktory zaprosimy tylko osoby zaniteresowane i kochajace FIlipa naprawde...bo faktycznie mamy rozne typy "miłosników zwierzat"....

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzieki Cajus za ogloszenia,cudo napisane.Magda czy dzwonila do Ciebie Sylwia z W-wy?Prosilam ja,zeby sie z Toba skontaktowala i zeby tez w miare swoich mozliwosci szukala dla Dorka ds.

Posted

co do stanów umysłu ,dogo i kasowanych postów to powiem tylko tyle,że spodziewam się bana za swoją wypowiedz - opinię na temat dziwnej nadgorliwości w czyszczeniu wątków ....zamiast z trolli to ze śladów nieetycznych zachowań...

Co do Cajus JB ----> dzwonil do mnie w południe,że ma poważny kłopot ze znalezionym psiakiem z poderżniętym smyczą gardłem :( - pojechał z psem do weta i ma dać znać co z tym psem dalej.Mnie prosił o powiadomienie kogo sie da ,że o ile pies przeżyje i będzie można mu pomóc,to Cajus założy mu wątek...Miejcie dziewczyny tą info na uwadze...jeśli możecie:roll:

Posted

Ok- będziemy miały.
Na dogo się zalogowałam widać kiedy.
Różne rzeczy się tu działy, ale takiego gnoju, jak tam, to jeszcze nie było.
Ivette3- przyślij mi swoje gg (tak na wszelki wypadek) na ppiekarczyk@go2.pl
Taką informację rozsyłam wszystkim, bo też się mogę spodziewać, a nie do każdego mam kontakt.

Posted

Zapisuję sobie w głowie psiaka
@ Cajus dawaj info tak szybko jak to możliwe

Tak się jakoś złożyło, że Dorkowy wątek często się w off zamienia, bo gadamy tu sobie o wszystkim i o niczym w miłej atmosferze...

Wybrałam się do sklepu z kudłaczem moim, a że to dziecko jeszcze to celem socjalizacji poszliśmy zwiedzać cywilizację okoliczną... spory kawałek od domu idziemy sobie grzecznie boczną uliczką między domami, pies na smyczy, trenujemy bieganko wystawowe... Spory kawałek od nas na środku drogi stoi chow chow... sam... Patrzę, a nieco dalej facet podjazd odśnieża... Chow nawrotka i do tego faceta leci, ten go głaszcze i odśnieża dalej... No nic, idę...
Ewidentnie chow należy do kolesia z łopatą... moje psisko normalne jest i nie zaczepia innych psów, więc skoro koleś swojego psa nie woła zakładam, że też jest dobrze wychowany. I tym momencie chow atakuje... mnie... Chow mi do nóg a Omar chowa za fraki... kotłowanko: ja, chow, Omar i smycz... i lód na drodze i śnieg...
Chow się wydostał z paszczy Omara i odskoczył, a chłop zero reakcji... nic... stoi i patrzy i mordę szczerzy...
Omar się wyrywa za chowem, ale mówię "fe" i jest spokój... "noga" i idziemy...
No to idziemy... a chow mnie sru za nogę... mocno...
Pierwszy raz w życiu kopnęłam psa... 2 razy... jednocześnie trzymając Omara na smyczy tak, żeby nie złapał chowa... na lodzie... na śniegu cholera...
Ja kopa w chowa (ledwie go musnęłam butem, bo ślisko a on odskoczył) a chłop do mnie z mordą... i tym szpadlem...
No jasny gwint czy ci ludzie są normalni?
Chłop się do mnie drze i napiera ze szpadlem, chow lata dookoła i kombinuje jak mnie ucapić czując wsparcie właściciela, Omar się wije na smyczy i nie bardzo wie co zrobić...
W końcu zaliczyłam glebę, na szczęście udało mi się utrzymać psa... a chłop doskakuje do mnie i z łapami...

Cieszę się, że na spacerze byłam z Omarem, a nie z Akemi - chłop by już był na OIOMie...

Omar ma 9 m-cy...
To pierwsze takie starcie w jego życiu i mam nadzieję, że ostatnie...
Jestem z niego dumna...
Jak chłop do mnie doskoczył (a chow za nim) to moje dziecko kochane totalnie olało chowa i wystartowało do chłopa...

Chłop gubiąc szpadel zwiał i zamknął się wraz z chowem na posesji... Nadal drąc na mnie ryj...

Wezwałam policję...chłop dostał mandat... ja na szczęście nie, bo uzasadniłam dlaczego mój pies nie ma kagańca, poza tym nie ma u nas przepisu który nakazuje kaganiec jeśli jest smycz w przypadku ras nie uznanych za agresywne...

W tym wszystkim najbardziej szkoda mi tego chowa - chałupa jak pałac, ML na podwórku a właściciel debil

Jedno jest pewne - więcej tamtędy pieszo nie idę...
Aż strach pomyśleć co by było gdybym szła np z Dorkiem tylko...

Posted

policmajstry fajne byli - nawet kudłacza głaskali :)
Myślę że dlatego dali wiarę mi nie jemu, bo Omar to maślak (sama wiesz przecież) i agresji w nim tyle co w pluszowym miśku

Posted

mam wielką prośbę do Was- nie mogę dostać sie do regulaminu Dogo...nie wiem czemu mi nie wchodzi...Dostałam karę od pianki za złamanie regulaminu na wątku Filipka z powodu złamania pkt 12 - nie wiem czego on dotyczy... zadawałam pytania i prosiłam o rozliczenia pieniędzy,wątek wielu z Was znany... posty moje zostały wyczyszczone a ja ukarana i nie mogę dowiedzieć sie za co konkretnie...Pomóżcie mi zatem dotrzeć do regulaminu i zapoznać sie z rodzajem przewinienia

Posted

NO i se wziely i se poszly:/ a ja o osle mysle i mysle :p....bo wiesz Goska..osiol to fajne zwierzatko..mysle ze mozemy obrazic osla porownujac go do co poniektorych...to wprost obraza dla osiolka:D..a tego nie chcemy:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...