Jump to content
Dogomania

Sochaczew - Powolne zabijanie jest bezkarne OLEK MA DOM


Recommended Posts

Posted

Tak, nie dojeżdżaja żywe na miejsce.
A jeśli chodzi o tymczas, Basiu, to nie mamy i nie miałyśmy nigdy żadnego. Pomimo próśb i apeli. Mówię o płatnych, bo, co to jest bezpłatny, to wiem tylko z opowieści.
Cału ranek Luka popycha dzis na rowerze po śniegu i organizuje pomoc dla tych psów. Juz jest buda i szmaty i jedzenie.

  • Replies 104
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dziś rano zastałam sukę w nowej budzie. Kobieta "opiekująa" się psami wrzuciła jej nawet szmatę do środka - tak jak prosiłam. Spotkałam sie z prawnym właścicelem suni. Jutro pan ma dzwonic do ZGMu aby oddać psy do schroniska. Może to nie jest najlepsze wyjście, ale bedzie miała tam jedzenie i budę. Nie wiem czy mu się to uda, bo schronisko nie przyjmuje psów - przepełnione.
Sterylizacja u n/wetki dla psów fundacji i przy tych wymiarach suczki to 150,-, ale narazie nie ma gdzie ja wsadzić po zabiego. Przpomnę że suki są dwie. Ta druga jest bez dzieci więc być może ze jest w początkowej fazie ciąży - mieszka z facetem. Ta druga suka jest większa więc i koszt większy. No i nie wiem jak zterminem zabiegu.
Pana uprzedziłam, że będę się sprawą interesować a pan objecał się ze mną kontaktować.
Acha, co do szczeniaka pan był zadowolony ze sie go pozbył.

Posted

Piszecie schronisko nie hycel ? W nawiasie pochwalę się schroniskiem animalsów w Elblągu , którzy je przejeli za sprawą mojego stowarzyszenia w styczniu tego roku. Pracują tam prawie wszyscy z dogo ze mną jako pełnomocnikiem i Agą i Thetą na czele. Psy są tu najważniejsze, leczone za każde pieniądze. Za to ludzie wiedząc o tym wciskają nam swoje psy z czystym sumieniem i tym samym mamy już 2 razy wiecej psów niż miejsc. Teraz zastanawimy się czy warto odkrywać wszystkie karty bo człowiek i tak zrobi aby zrzucić problem na innych.

Posted

Chciałam zrobić zdjecia szczeniakowi, którego zabrałam wczoraj, ale psina wychodzi z budy tylko na skunde i wraca do środka. Nie dziwie mu się. Zabrała go zmarźniętego na sopelek. Piesek jest wuchudzony, kręgosłup mu sterczy i teraz gdy brzuszek wypchał jedzonkiem wygląda groteskowo.







niestety narazie nie mogłam go zmusić do pozostania na mrozie. Ostatni z budki wychodzi i pierwszy tam pedzi.

Posted

Jest w boksie z maluchami. Początkowo siedział w oddzielnej zagródce ale widział szczeniaki i siedział przy siadce skowycząć. Nie wchodził do swojej budki. Tu świetnie się dogadal, choć na początki rudzielce chciały go zjeść.

Posted

luka1 napisał(a):
Jest w boksie z maluchami. Początkowo siedział w oddzielnej zagródce ale widział szczeniaki i siedział przy siadce skowycząć. Nie wchodził do swojej budki. Tu świetnie się dogadal, choć na początki rudzielce chciały go zjeść.


Biedne sierotki, bez mamy. Dobrze że maja siebie i ciebie.
A pierwszy domek sie kontaktował, sa jakies wieści? Czy ilość kupek i siusków nie przerasta ?

Posted

A to teraz watek malucha zabranego od "bardzo dobrych opiekunów". Piesek przerażał mnie ogromnym brzuszkiem, ale jak zobaczyłam jaki jest chudziutki - przestałam się dziwić. Może ktoś przygarnie maluszka?

Posted

nikogo malec już nie interesuje. Co prawda jest w warunkach w których jest bezpieczny. Został odrobaczony i intensywnie nadrabia zaległości żywieniowe. Już nie rzuca się na miskę z jedzeniem - chyba się przekonał, że tu mu go nie zabraknie. Jest wesołym i energicznym maluchem. Po zaszczepieniu będzie dooddania.

Posted

Luka, ja zaglądam na watki pare razy dziennie, ale nikt się nie wpisuje więc co mam pisać. Wystawiłam bazarek na "wasze" szczeniaki i tam też cisza., ani jedna osoba sie nie wpisała. ja mam jeszcze pod opieką 4 szczeniaki z lasu, które przygarnęła moja ciężarna znajoma. Ja próbuję je wyadoptować, z jednym juz sie udało.
Taki czas...
Szczeniaczek znajdzie dom , spokojna głowa, tylko trzeba przeczekać święta.
Jestem z tobą, będzie dobrze.

A co z sukami? Znasz ich losy?

Posted

O sukach nic nie wiem - jutro może tam wstąpię jadąc na działkę. Muszę pewnie trochę jedzenia zostawić.
Szczeniaki "twoje" właściwie jakby mają domki. Ruda sunia pewnie pójdzie do mojej znajomej, a biała do domku który "się sprawdza". Zostają tylko maluchy Nelki, mały od suki, Kawa i Figa i Kiwi. Razem 8 sztuk. :lol:

Posted

luka1 napisał(a):
O sukach nic nie wiem - jutro może tam wstąpię jadąc na działkę. Muszę pewnie trochę jedzenia zostawić.
Szczeniaki "twoje" właściwie jakby mają domki. Ruda sunia pewnie pójdzie do mojej znajomej, a biała do domku który "się sprawdza". Zostają tylko maluchy Nelki, mały od suki, Kawa i Figa i Kiwi. Razem 8 sztuk. :lol:


Opowiadałam ci jak w marcu miałam suke i 11 szczeniat? to jest dopiero załamka. Ale wszystkie poszły do ludzi. Niektóre maja lepiej niz ja...

Posted

11 psiaków - dlaczego załamka? Niedawno było ich 15 i wcale nie było źle. No ale i warunki mam inne.Najgorsze jest ich oddawanie i ta niepewność czy aby wybrany dom jest tym najlepszym.

Posted

Właśnie ogladałam w tv program "Kobieta na krańcu świata" - jedyny jaki przykuł moja uwagę podczas tych świąt.
O kobiecie, która prowadzi osrodek ratujacy osierocone słonie. Te słoniki maja po pare dni , gdy "ludzie" zabijaja ich mamy dla kości słoniowej, zostawiając te maluchy na smierć. Ta kobieta powiedziała , że posiadanie czegokolwiek z kości słoniowej jest haniebne, bo żeby taka rzecz powstała gini przynajmniej jeden słoń. Przynajmniej , bo giną też słonie od niego zależne.
Ta oczywista oczywistość uderzyła mnie.
Ten dokument był straszny. Niby wiem do czego zdolni sa ludzie, a jednak mną targnęło. Zawsze tak jest , gdy ktoś krzywdzi dziecko. Pomyślałam też, że to co robimy ma sens.
Życzę wszystkim Szcześliwego Nowego Roku.

Posted

Agata69 napisał(a):

. Ta kobieta powiedziała , że posiadanie czegokolwiek z kości słoniowej jest haniebne, bo żeby taka rzecz powstała gini przynajmniej jeden słoń. Przynajmniej , bo giną też słonie od niego zależne.
.


wstrząsająca prawda

  • 2 weeks later...
Posted

Suka nadal jest u baby. Na szczęście właściciel trochę bardziej pilnuje karmienia i nowa buda jest cieplejsza.
Szczeniak chyba ma krzywicę. Jak trochę polepszy się droga zawiozę go do weta. Rośnie jak przystało na szczeniaka i jest już bardzo duży

Posted

Olek - tak go nazwała Ziutka bardzo przybrał na wadze. Jest dużym psiakiem ale ciągle zdaje się być smutasem. Nie bawi się jak inne szczeniaki. I ciągle jego największą uwagę przykuwa jedzenie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...