malibo57 Posted December 20, 2009 Posted December 20, 2009 Tak, nie dojeżdżaja żywe na miejsce. A jeśli chodzi o tymczas, Basiu, to nie mamy i nie miałyśmy nigdy żadnego. Pomimo próśb i apeli. Mówię o płatnych, bo, co to jest bezpłatny, to wiem tylko z opowieści. Cału ranek Luka popycha dzis na rowerze po śniegu i organizuje pomoc dla tych psów. Juz jest buda i szmaty i jedzenie. Quote
hesia Posted December 20, 2009 Posted December 20, 2009 Luka, a ile kosztuje sterylka u Twojego weta? Jesli znajda sie pieniadze, bedzie gdzie przetrzymac sunie przez kilka dni po sterylce? Quote
luka1 Posted December 20, 2009 Author Posted December 20, 2009 Dziś rano zastałam sukę w nowej budzie. Kobieta "opiekująa" się psami wrzuciła jej nawet szmatę do środka - tak jak prosiłam. Spotkałam sie z prawnym właścicelem suni. Jutro pan ma dzwonic do ZGMu aby oddać psy do schroniska. Może to nie jest najlepsze wyjście, ale bedzie miała tam jedzenie i budę. Nie wiem czy mu się to uda, bo schronisko nie przyjmuje psów - przepełnione. Sterylizacja u n/wetki dla psów fundacji i przy tych wymiarach suczki to 150,-, ale narazie nie ma gdzie ja wsadzić po zabiego. Przpomnę że suki są dwie. Ta druga jest bez dzieci więc być może ze jest w początkowej fazie ciąży - mieszka z facetem. Ta druga suka jest większa więc i koszt większy. No i nie wiem jak zterminem zabiegu. Pana uprzedziłam, że będę się sprawą interesować a pan objecał się ze mną kontaktować. Acha, co do szczeniaka pan był zadowolony ze sie go pozbył. Quote
hesia Posted December 20, 2009 Posted December 20, 2009 Jesli bedzie mozliwosc wysterylizowania ktorejs z sun, prosze daj znac, oplace sterylke. Quote
luka1 Posted December 20, 2009 Author Posted December 20, 2009 jesli suki dostana sie do schroniska - zostana z urzędu wysterylizowane, ale jesli będzie tak że stana się nasze - przypomnę się :p Quote
basia0607 Posted December 20, 2009 Posted December 20, 2009 Piszecie schronisko nie hycel ? W nawiasie pochwalę się schroniskiem animalsów w Elblągu , którzy je przejeli za sprawą mojego stowarzyszenia w styczniu tego roku. Pracują tam prawie wszyscy z dogo ze mną jako pełnomocnikiem i Agą i Thetą na czele. Psy są tu najważniejsze, leczone za każde pieniądze. Za to ludzie wiedząc o tym wciskają nam swoje psy z czystym sumieniem i tym samym mamy już 2 razy wiecej psów niż miejsc. Teraz zastanawimy się czy warto odkrywać wszystkie karty bo człowiek i tak zrobi aby zrzucić problem na innych. Quote
malibo57 Posted December 20, 2009 Posted December 20, 2009 Wszyscy już o Was wiedzą:) Zawsze jest szansa, że ktoś "przekona" pracownika, choć oficjalnie schronisko nie przyjmuje. Quote
luka1 Posted December 20, 2009 Author Posted December 20, 2009 basia, możesz podac link do strony schroniska - z banerka mi sie nie otwiera Quote
luka1 Posted December 20, 2009 Author Posted December 20, 2009 Chciałam zrobić zdjecia szczeniakowi, którego zabrałam wczoraj, ale psina wychodzi z budy tylko na skunde i wraca do środka. Nie dziwie mu się. Zabrała go zmarźniętego na sopelek. Piesek jest wuchudzony, kręgosłup mu sterczy i teraz gdy brzuszek wypchał jedzonkiem wygląda groteskowo. niestety narazie nie mogłam go zmusić do pozostania na mrozie. Ostatni z budki wychodzi i pierwszy tam pedzi. Quote
luka1 Posted December 20, 2009 Author Posted December 20, 2009 Jest w boksie z maluchami. Początkowo siedział w oddzielnej zagródce ale widział szczeniaki i siedział przy siadce skowycząć. Nie wchodził do swojej budki. Tu świetnie się dogadal, choć na początki rudzielce chciały go zjeść. Quote
Agata69 Posted December 21, 2009 Posted December 21, 2009 luka1 napisał(a):Jest w boksie z maluchami. Początkowo siedział w oddzielnej zagródce ale widział szczeniaki i siedział przy siadce skowycząć. Nie wchodził do swojej budki. Tu świetnie się dogadal, choć na początki rudzielce chciały go zjeść. Biedne sierotki, bez mamy. Dobrze że maja siebie i ciebie. A pierwszy domek sie kontaktował, sa jakies wieści? Czy ilość kupek i siusków nie przerasta ? Quote
luka1 Posted December 21, 2009 Author Posted December 21, 2009 cisza. Pewnie nie maja czasu dzwonić - sprzataja kupki :evil_lol: Quote
luka1 Posted December 23, 2009 Author Posted December 23, 2009 A to teraz watek malucha zabranego od "bardzo dobrych opiekunów". Piesek przerażał mnie ogromnym brzuszkiem, ale jak zobaczyłam jaki jest chudziutki - przestałam się dziwić. Może ktoś przygarnie maluszka? Quote
luka1 Posted December 25, 2009 Author Posted December 25, 2009 nikogo malec już nie interesuje. Co prawda jest w warunkach w których jest bezpieczny. Został odrobaczony i intensywnie nadrabia zaległości żywieniowe. Już nie rzuca się na miskę z jedzeniem - chyba się przekonał, że tu mu go nie zabraknie. Jest wesołym i energicznym maluchem. Po zaszczepieniu będzie dooddania. Quote
malibo57 Posted December 25, 2009 Posted December 25, 2009 Lukasek, po Nowym Roku zajmiemy się szczególnie szczeniaczkami. Quote
Agata69 Posted December 25, 2009 Posted December 25, 2009 Luka, ja zaglądam na watki pare razy dziennie, ale nikt się nie wpisuje więc co mam pisać. Wystawiłam bazarek na "wasze" szczeniaki i tam też cisza., ani jedna osoba sie nie wpisała. ja mam jeszcze pod opieką 4 szczeniaki z lasu, które przygarnęła moja ciężarna znajoma. Ja próbuję je wyadoptować, z jednym juz sie udało. Taki czas... Szczeniaczek znajdzie dom , spokojna głowa, tylko trzeba przeczekać święta. Jestem z tobą, będzie dobrze. A co z sukami? Znasz ich losy? Quote
luka1 Posted December 25, 2009 Author Posted December 25, 2009 O sukach nic nie wiem - jutro może tam wstąpię jadąc na działkę. Muszę pewnie trochę jedzenia zostawić. Szczeniaki "twoje" właściwie jakby mają domki. Ruda sunia pewnie pójdzie do mojej znajomej, a biała do domku który "się sprawdza". Zostają tylko maluchy Nelki, mały od suki, Kawa i Figa i Kiwi. Razem 8 sztuk. :lol: Quote
Agata69 Posted December 25, 2009 Posted December 25, 2009 luka1 napisał(a):O sukach nic nie wiem - jutro może tam wstąpię jadąc na działkę. Muszę pewnie trochę jedzenia zostawić. Szczeniaki "twoje" właściwie jakby mają domki. Ruda sunia pewnie pójdzie do mojej znajomej, a biała do domku który "się sprawdza". Zostają tylko maluchy Nelki, mały od suki, Kawa i Figa i Kiwi. Razem 8 sztuk. :lol: Opowiadałam ci jak w marcu miałam suke i 11 szczeniat? to jest dopiero załamka. Ale wszystkie poszły do ludzi. Niektóre maja lepiej niz ja... Quote
luka1 Posted December 25, 2009 Author Posted December 25, 2009 11 psiaków - dlaczego załamka? Niedawno było ich 15 i wcale nie było źle. No ale i warunki mam inne.Najgorsze jest ich oddawanie i ta niepewność czy aby wybrany dom jest tym najlepszym. Quote
Agata69 Posted December 27, 2009 Posted December 27, 2009 Właśnie ogladałam w tv program "Kobieta na krańcu świata" - jedyny jaki przykuł moja uwagę podczas tych świąt. O kobiecie, która prowadzi osrodek ratujacy osierocone słonie. Te słoniki maja po pare dni , gdy "ludzie" zabijaja ich mamy dla kości słoniowej, zostawiając te maluchy na smierć. Ta kobieta powiedziała , że posiadanie czegokolwiek z kości słoniowej jest haniebne, bo żeby taka rzecz powstała gini przynajmniej jeden słoń. Przynajmniej , bo giną też słonie od niego zależne. Ta oczywista oczywistość uderzyła mnie. Ten dokument był straszny. Niby wiem do czego zdolni sa ludzie, a jednak mną targnęło. Zawsze tak jest , gdy ktoś krzywdzi dziecko. Pomyślałam też, że to co robimy ma sens. Życzę wszystkim Szcześliwego Nowego Roku. Quote
luka1 Posted December 28, 2009 Author Posted December 28, 2009 Agata69 napisał(a): . Ta kobieta powiedziała , że posiadanie czegokolwiek z kości słoniowej jest haniebne, bo żeby taka rzecz powstała gini przynajmniej jeden słoń. Przynajmniej , bo giną też słonie od niego zależne. . wstrząsająca prawda Quote
luka1 Posted January 9, 2010 Author Posted January 9, 2010 Suka nadal jest u baby. Na szczęście właściciel trochę bardziej pilnuje karmienia i nowa buda jest cieplejsza. Szczeniak chyba ma krzywicę. Jak trochę polepszy się droga zawiozę go do weta. Rośnie jak przystało na szczeniaka i jest już bardzo duży Quote
luka1 Posted January 11, 2010 Author Posted January 11, 2010 Olek - tak go nazwała Ziutka bardzo przybrał na wadze. Jest dużym psiakiem ale ciągle zdaje się być smutasem. Nie bawi się jak inne szczeniaki. I ciągle jego największą uwagę przykuwa jedzenie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.