Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 365
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

goście już poszli, a ja nie mogę spać... bo myślę o Budyniastym.... ;)
wrażenia ze schroniska w Koninie mam BARDZO pozytywne... psiaki są zupełnie inaczej traktowane niż w schronisku w Poznaniu. Mają swobodę, wybieg, imiona i ludzkie traktowanie.... wielki szacunek, pozdrowienia i wyrazy wdzięczności dla wszystkich pracowników i wolontariuszy... KAWAŁ DOBREJ ROBOTY!!!

przy okazji pokonywanej trasy przetransportowaliśmy do nowego domu Bobo... słodkie psisko... grzeczny, spokojny, po prostu kochany... oglądał sobie widoczki przez szybę, ale jak się zorientował że ciągle to samo, to poszedł spać... słodziak:)

a teraz Budyń... brak mi słów... jest WSPANIAŁY... spokojny, nieśmiały, prześliczny, mimo małych braków w "upierzeniu" jest czarujący.... jest zdecydowanie mniejszy niż wygląda na zdjęciach, ale to czyni go jeszcze bardziej rozczulającym...
Chociaż jestem bardzo zmartwiona, bo obawiam się, że on nas nie polubił... bał się nas :(
inne psiaki chętnie do nas podbiegały i się łasiły, więc zakładam, że to nie my jesteśmy tacy straszni, tylko on jest raczej nieufny...
chcieliśmy go zabrać na spacer, ale bał się oddalić z nami od schroniska... miałam ze sobą kawałki kurczaka "na przekupienie", ale to nie pomogło... jak oddaliliśmy się od schroniska, to już nawet nie chciał jeść smakołyków, taki był zestresowany i trząsł się jak galaretka... więc w efekcie ze spaceru niewiele wyszło... :((( dopiero przy opiekunie odzyskał apetyt w nawet sam wsadzał łepek do worka, w celu poszukiwania kuraka... :)))
ogólnie wrażenia mam bardzo dobre... psiak jest uroczy, delikatnie bierze jedzenie z ręki (w przeciwieństwie do jakiegoś większego głodomora, który zeżarł mi palec ;) ), jest spokojny i nawet jak smycz zaplątała się wokół niego i mógł poczuć się jak w pułapce, to nie użył zębów przeciwko nam...
po prostu słodki Budyń...

Posted

Budyń jest w schronie niemalże od urodzenia, więc to jedyna znana mu rzeczywistość - nie martwiłabym się, że mu się nie spodobaliście - po prostu trzeba czasu i cierpliwości, musi się nauczyć nowych rzeczy. ale to mądry pies a każdy mądry pies wie, że nie ma jak to własny dom:)

Posted

[quote name='si_bcw']Budyń jest w schronie niemalże od urodzenia, więc to jedyna znana mu rzeczywistość - nie martwiłabym się, że mu się nie spodobaliście - po prostu trzeba czasu i cierpliwości, musi się nauczyć nowych rzeczy. ale to mądry pies a każdy mądry pies wie, że nie ma jak to własny dom:)[/QUOTE]

Bardzo madrze napisane.......:):)

Posted

[quote name='bonheur']goście już poszli, a ja nie mogę spać... bo myślę o Budyniastym.... ;)
wrażenia ze schroniska w Koninie mam BARDZO pozytywne... psiaki są zupełnie inaczej traktowane niż w schronisku w Poznaniu. Mają swobodę, wybieg, imiona i ludzkie traktowanie.... wielki szacunek, pozdrowienia i wyrazy wdzięczności dla wszystkich pracowników i wolontariuszy... KAWAŁ DOBREJ ROBOTY!!!

przy okazji pokonywanej trasy przetransportowaliśmy do nowego domu Bobo... słodkie psisko... grzeczny, spokojny, po prostu kochany... oglądał sobie widoczki przez szybę, ale jak się zorientował że ciągle to samo, to poszedł spać... słodziak:)

a teraz Budyń... brak mi słów... jest WSPANIAŁY... spokojny, nieśmiały, prześliczny, mimo małych braków w "upierzeniu" jest czarujący.... jest zdecydowanie mniejszy niż wygląda na zdjęciach, ale to czyni go jeszcze bardziej rozczulającym...
Chociaż jestem bardzo zmartwiona, bo obawiam się, że on nas nie polubił... bał się nas :(
inne psiaki chętnie do nas podbiegały i się łasiły, więc zakładam, że to nie my jesteśmy tacy straszni, tylko on jest raczej nieufny...
chcieliśmy go zabrać na spacer, ale bał się oddalić z nami od schroniska... miałam ze sobą kawałki kurczaka "na przekupienie", ale to nie pomogło... jak oddaliliśmy się od schroniska, to już nawet nie chciał jeść smakołyków, taki był zestresowany i trząsł się jak galaretka... więc w efekcie ze spaceru niewiele wyszło... :((( dopiero przy opiekunie odzyskał apetyt w nawet sam wsadzał łepek do worka, w celu poszukiwania kuraka... :)))
ogólnie wrażenia mam bardzo dobre... psiak jest uroczy, delikatnie bierze jedzenie z ręki (w przeciwieństwie do jakiegoś większego głodomora, który zeżarł mi palec ;) ), jest spokojny i nawet jak smycz zaplątała się wokół niego i mógł poczuć się jak w pułapce, to nie użył zębów przeciwko nam...
po prostu słodki Budyń...[/QUOTE]


dziekujemy za tak wyczerpującą relację. kurcze tylko gdzie domek? a może jakiś tymczas? nie wiem czemu tyle osób bierze psa na płatny DT :( chodzi mi tu o duże sumy typu 300- 400 zł..........

Posted

Budyn nie zna zycia poza schroniskiem wiec spacer z obcymi ludzmi musi byc ogromnym stresem. Zawsze byl przeuroczym psem, co wiecej jego rodzenstwo to same urocze psiaki wiec geny ma swietne. Troche (albo moze duzo!) cierpliwosci, ciepla i czasu poswieconego na socjalizacje ze swiatem pozaschroniskowym i wierze gleboko, ze nowy wlasciciel zyska w nim wspanialego przyjaciela.
Mam nadzieje chlopaku, ze ci sie poszczesci....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...