Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 2 months later...
Posted

wlasnie ogladam ostatnie zdjecie Buni i przypominam sobie jak 4-5 lat temu Bunia mieszkala u mnie kilka dni, czekajac na transport do Zuzi. Wykapac jej nie moglam bo sie bala wszystkiego a smierdziala tak strasznie, ze przy otwartym oknie nie mozna bylo wytrzymac.

Kochany Buniaczek, bala sie mnie okropnie, na smakolyki musialam ja wabic zeby podeszla. Jak poszlysmy do veta na czyszczenie uszu to myslalam, ze zawalu dostanie. Taka wystraszona, biedna, stara juz psina ale widac bylo, ze ona tak bardzo chce, ze tak bardzo potrzebuje kogos komu bedzie mogla zaufac, kogos kto sie nie zajmie kiedy bedzie tego potrzebowac. I chodz bardzo mi przykro, ze Bunia zmarla to ciesze sie ze udalo jej sie znalezc taka osobe, czlowieka-przyjaciela, przy ktorym mogla bezpiecznie i z usmiechem na pysku odejsc.

Posted

Dopiero zdolalam się odnaleźć w tej nowej formule dogomanii. Nie podoba mi się za bardzo. Tamta była ok.

 

 

Buniusia odeszla od nas i jest nam jej bardzo brak.

Ona była zawsze przecież gdzies w pobliżu.

Chociaz do końca się nie potrafila przekonać do ludzi, to nas kochala bardzo i ufala nam bezgranicznie.

Nigdy jej nie musiałam ganiac po ogrodzie, bo przychodzila na zawolanie.

Nigdy nie zakladalismy kagańca do drobnych zabiegow kosmetycznych czy leczniczych, bo nie miała ochoty nikogo gryzc.

To najcudowniejszy psiak na ziemi ..... chodzaca lagodnosc .... zgodna ze wszystkimi psami .... nie zawarczała ani jednego razu na nic .....

 

Ponad miesiąc temu zaczela mieć pod broda wielka wodnista torbe. Lekarz stwierdził niewydolność krazenia i wlasnie takie bardzo nietypowe miejsce zbierania się plynow. Zwykle to się dzieje przy stawach kolanowych i w ogole na lapkach.

Bunia przestala jesc. Chyba jej to przeszkadzalo. Wyniki krwi były bardzo dobre. Wszystko pracowalo bez zarzutu.

Po lekach zeszlo to cos pod szyja, ale Buniusi serduszko było już w bardzo złym stanie.

Bilo bardzo nierówno, a czasami, jak wysluchal doktor, na dluzej się zatrzymywalo.

Niunia była i tak bardzo dzielna i widać było, ze chciała zyc nadal .... sily ja opuszczaly, ale nie poddawala się do końca i chodzila, szczekala .... nie chciała tylko jesc. Karmilam ja z reki.

Bunia odeszla sama ...... Była już slabiutka, ciężko lapala powietrze , zasnela sobie i tak już została .......

Bardzo ja kochaliśmy i staraliśmy się żeby czula się u nas najlepiej jak tylko można.

Bardzo za nia  tęsknimy i nasze spojrzenia wciąż jeszcze biegna w ulubione miejsca obserwacyjne naszej Buniusi ....

 

Kocham Cie Buniu i zawsze będę kochala ...... bylas naszym wielkim szczęściem ....

(*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*)

  • Upvote 1

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...