marta0731 Posted September 13, 2014 Posted September 13, 2014 Buniaczek za TM :( Dostałam wczoraj sms od Gosi: Nasza Bunia umarła dzisiaj. Od miesiąca próbowaliśmy wzmocnić jej słabe i chore serduszko, ale już dłużej nie chciało bić... Quote
kizimizi Posted September 14, 2014 Author Posted September 14, 2014 Bardzo mi przykro Zuziu! Powiedz co sie stalo? Quote
kizimizi Posted September 15, 2014 Author Posted September 15, 2014 wlasnie ogladam ostatnie zdjecie Buni i przypominam sobie jak 4-5 lat temu Bunia mieszkala u mnie kilka dni, czekajac na transport do Zuzi. Wykapac jej nie moglam bo sie bala wszystkiego a smierdziala tak strasznie, ze przy otwartym oknie nie mozna bylo wytrzymac. Kochany Buniaczek, bala sie mnie okropnie, na smakolyki musialam ja wabic zeby podeszla. Jak poszlysmy do veta na czyszczenie uszu to myslalam, ze zawalu dostanie. Taka wystraszona, biedna, stara juz psina ale widac bylo, ze ona tak bardzo chce, ze tak bardzo potrzebuje kogos komu bedzie mogla zaufac, kogos kto sie nie zajmie kiedy bedzie tego potrzebowac. I chodz bardzo mi przykro, ze Bunia zmarla to ciesze sie ze udalo jej sie znalezc taka osobe, czlowieka-przyjaciela, przy ktorym mogla bezpiecznie i z usmiechem na pysku odejsc. Quote
wykrywka Posted September 17, 2014 Posted September 17, 2014 Oj :shake: zasmuciła mnie Bunia swoim odejściem. ZuziaM serdecznie Ci współczuję i serdecznie dziękuję za dom, który ofiarowalas Bunieczce. Quote
zuziaM Posted September 23, 2014 Posted September 23, 2014 Dopiero zdolalam się odnaleźć w tej nowej formule dogomanii. Nie podoba mi się za bardzo. Tamta była ok. Buniusia odeszla od nas i jest nam jej bardzo brak. Ona była zawsze przecież gdzies w pobliżu. Chociaz do końca się nie potrafila przekonać do ludzi, to nas kochala bardzo i ufala nam bezgranicznie. Nigdy jej nie musiałam ganiac po ogrodzie, bo przychodzila na zawolanie. Nigdy nie zakladalismy kagańca do drobnych zabiegow kosmetycznych czy leczniczych, bo nie miała ochoty nikogo gryzc. To najcudowniejszy psiak na ziemi ..... chodzaca lagodnosc .... zgodna ze wszystkimi psami .... nie zawarczała ani jednego razu na nic ..... Ponad miesiąc temu zaczela mieć pod broda wielka wodnista torbe. Lekarz stwierdził niewydolność krazenia i wlasnie takie bardzo nietypowe miejsce zbierania się plynow. Zwykle to się dzieje przy stawach kolanowych i w ogole na lapkach. Bunia przestala jesc. Chyba jej to przeszkadzalo. Wyniki krwi były bardzo dobre. Wszystko pracowalo bez zarzutu. Po lekach zeszlo to cos pod szyja, ale Buniusi serduszko było już w bardzo złym stanie. Bilo bardzo nierówno, a czasami, jak wysluchal doktor, na dluzej się zatrzymywalo. Niunia była i tak bardzo dzielna i widać było, ze chciała zyc nadal .... sily ja opuszczaly, ale nie poddawala się do końca i chodzila, szczekala .... nie chciała tylko jesc. Karmilam ja z reki. Bunia odeszla sama ...... Była już slabiutka, ciężko lapala powietrze , zasnela sobie i tak już została ....... Bardzo ja kochaliśmy i staraliśmy się żeby czula się u nas najlepiej jak tylko można. Bardzo za nia tęsknimy i nasze spojrzenia wciąż jeszcze biegna w ulubione miejsca obserwacyjne naszej Buniusi .... Kocham Cie Buniu i zawsze będę kochala ...... bylas naszym wielkim szczęściem .... (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) (*) 1 Quote
kizimizi Posted September 23, 2014 Author Posted September 23, 2014 Mi rowniez jest bardzo przykro :( Zawsze ciezko jest kiedy nasze psiaki odchodza, sa przeciez czlonkami rodzin! Quote
wykrywka Posted September 24, 2014 Posted September 24, 2014 Tak, Bunia była wyjątkowa :iloveyou: Quote
beataczl Posted September 24, 2014 Posted September 24, 2014 zuziuM bardzo przykro ,oj bardzo :( Buniaczku [*] [*][*] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.