Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mam sentyment do Buni ze względu na podobieństwo do naszej Saby
[*] i nie ukrywam uczuć do kory78 :loveu: i chętnie dołożę do operacji. Mam tylko jedną wątpliwość, czy jednak nie zrobić prześwietlenia płuc, bo gdyby, nie daj Boże, były już zajęte :shake:, to czy jest sens robienia operacji.

Posted

ja sie nie znam, wiec sie nie wypowiadam. ale rozumiem, ze czesto sa przerzuty na pluca, tak?
no bo tak. ja mialam na ramieniu wlokniaka i mi wycieli i jakos zadnych przerzutow na plucach nie mam...
skad wiecie, ze Bunia ma raka? moze to wlokniak?

Posted

[quote name='kora78'] ... skad wiecie, ze Bunia ma raka? moze to wlokniak?[/QUOTE]
Właśnie skąd wiemy :???:.
Ja miałam wrażenie, że to przypuszczenia weterynarza, który widział Bunię. Uważam, że najlepiej jest, gdy możemy polegać na opini lekarza, gdy mamy takiego, który z jednej strony nie lekceważy dolegliwości psa a z drugiej nie naciąga na kasę. ZuziaM czy masz takiego, jeżeli tak, to poproś o radę co do niezbędnych badań przed operacją, żeby nie zaczynać od d..y strony.

Posted

[quote name='zuziaM']

Mam nadzieje, ze nie kaze jej odlozyc i zrobic najpierw RTG plucek.
[/QUOTE]

Skoro badała wcześniej Buńcię i nic nie mówiła o badaniach płuc, tylko umówiła termin operacji, to chyba wiedziała co robi...
Ja też się nie znam, to co tu się wypowiadać, wetem nie jestem. Ale trzeba jej zaufać, że wie co robi, jeśli to zaufana wetka

Posted

Ja tez cos dorzuce dla Buni ;)
Warto byloby wykonac przeswietlenie pluc bo po co Buniaka meczyc operacjami jezeli moze miec przerzuty - zaden uczciwy wet nie bedzie chcial operowac jak pluca sa zaatakowane. Tylko czy wed ma rentgena?

Posted

ok chcialam powiedziec ze z Bregowego bazarku bedzie cos dla Buniaka.

I widze ze pojawiaja sie an watku madre pytania- skad wlasciwie twoja wetka ma pewnosc ze to guzy nowotworowe? Bo ta dyskusja sie juz toczy jakis zcas a w sumie to nei pamietam, zeby suka miala biopsje robiona. Wetka to na podstawie dotyku stwierdzila? I skad teraz przypuszczenia ze pluca moga byc zainfekowane?

Posted

[quote name='kizimizi']ok chcialam powiedziec ze z Bregowego bazarku bedzie cos dla Buniaka.

I widze ze pojawiaja sie an watku madre pytania- skad wlasciwie twoja wetka ma pewnosc ze to guzy nowotworowe? Bo ta dyskusja sie juz toczy jakis zcas a w sumie to nei pamietam, zeby suka miala biopsje robiona. Wetka to na podstawie dotyku stwierdzila? I skad teraz przypuszczenia ze pluca moga byc zainfekowane?[/QUOTE]


to sa rutynowe badania

Posted

[quote name='wykrywka'] ... i chętnie dołożę do operacji.
Do tej pory nie otrzymałam numeru konta :mad:, przepraszam, jeżeli był gdzieś podany. ZuziaM czy mogłabym otrzymać go na PW. A poza tym co nowego u Buni :roll:

Posted

chyba na stronie hoteliku Zuzi jest ale zaraz zaraz teraz te strony sa zamkniete tak?
W takim razie czekamy az Zuzia sie przypomni.

Z bazarku wysle 75zl na Buniaczka a dokladnie zrobi to Kora bo ona kase trzyma ;)

Posted

[quote name='kora78']tak, wysle od kizimizi. w tytule wpisze, ze to od kizi[/QUOTE]


Kora to wyslij swój nr konta Wykrywce, skoro Ty bedziesz zbierać..., zobacz jak się rwie do wpłaty :D;)

Posted

Zuzia do mnie dzwoniła, nie ma dostępu do neta by się pochwalić, że..........
Bunia ok!!!:multi::multi::multi:

Operacja wczoraj wieczorem, pieknie sie Bunia wybudziła, jak dla mnie biorąc pod uwage starszy wiek psa to najwazniejsze!!!:multi:

Wetka wycięła guz wielkości zacisnietej pięści:shake: Już był zwapniały, twardy, ponoć przynajmniej się dzięki temu nie rozrastał
Szew jest napreawdę duży
Bunia spała w nocy w domu, dzis już w nowym kojcu, na nowym kocyku, sama, bez innego psa z którym mieszka w stałym kojcu, dziś już nawet szczekała jak inne szczekały:diabloti:
Leki przeciwbólowe i antybiotyk
Kochana silna babka z tej Buni, Zuzia opisze dokładnie jak bedzie mogła zajrzeć, Zuzia mam nadzieję że nic nie przekręciłam, tyle czasu gadałysmy a ja nie mam co napisać:roll:;)

Koszt operacji 300zł

Jak zaraz wkleję zdjęcie Buniaka w kołnierzu... Taki malowniczy jest:evil_lol:

Posted

super!!!!!!!!!! :)
pięść, o jaaaaa

chcemy fotek! chcemy fotek! Buni z bliska, hehe

a z kim Bunia mieszka w kojcu?? nie wiedzialam o tym. ze swoja kochana przyjaciolka?

Posted

[IMG]http://images45.fotosik.pl/963/1c242502a3ecaa7d.jpg[/IMG]

Super zdjęcie :evil_lol:, bardzo twarzowy kołnierz ma Bunia.
Bardzo się cieszę, że już po operacji. Teraz tylko niech rana się zagoi i Buńka będzie jak nowa :loveu:.
Cierpliwie poczekam na numer konta, wcale się nie rwę :mad:

Posted

Marta, nic nie poprzekrecalas.

Guz byl naprawde strasznie duzy, czesc byla wewnatrz. Byl juz zwapnialy i po rozcieciu, zaczely z niego sie wysypywac jakby male twarde kamyki.
Obok niego jeszcze jeden maly byl i trzeba bylo poszerzyc naciecie.
Szew jest w poprzek brzuszka, bo przy wycinaniu guzow dziura jest zawsze bardzo rozlegla i latwiej bylo zaszyc ja wlasnie w poprzek.
Oprocz delikatnej narkozy, Bunia miala znieczulenie miejscowe.
Byla podczas operacji bardzo spokojna. Siedzielismy przy niej przez cale 1,5 godziny i glaskalismy.
Nasza pani doktor tak zawsze woli.
Goi sie ladnie, pryskam kilka razy dziennie Octeniseptem ( odkaza i podsusza ).
Bunia przyzwyczaila sie juz do kolnierza i zmienilam jej go na nieco krotszy. Jak ranka przestanie byc mokra, zaloze jej kubrak i zobacze, czy nie probuje skubac rany.
Na razie mieszka w tym duzym kojcu, bo tam jest wielka buda i bez problemu do niej wchodzi.
Na drugiej ( takiej mniejszej budzie ) musialam postawic sanki zeby Buncia na nia nie wskakiwala.
Normalnie Bunia dzieli kojec ze swoja przyjaciolka Sonia.
Ale ten kojec nie jest nigdy zamykany, wiec dziewczynki sobie chodza kiedy i gdzie chca. A Sonia ostatnio w ogole sobie upodobala spanie w garazu, wiec Bunia ma kojec do wlasnej dyspozycji.
Buncia czuje sie juz doskonale i juz wczoraj od rana poszczekiwala, ale nie wypuszczalam jej, bo lezalaby, jak zwykle, na ziemi kolo Anika i raka mogla by jej sie zanieczyscic.
Ale od dzisiaj rano juz sobie jest luzem. Zamkne ja tylko na noc, zeby nie poszla do swojego kojca, bo tam moze wskoczyc na bude, a to nie jest wskazane jeszcze.
Dzisiaj miala swietny apetyt i dostala jesc kilka razy male porcje, zeby jej brzuszka nie rozciagac za bardzo.
Biega sobie i szczeka, jak normalnie to bywalo.
Nabrala do nas po tym wszystkim jeszcze wiekszego zaufania, bo garnie sie za kazdym razem, kiedy sie pojawiamy obok. Zaraz podbiega.
Wczesniej nie za bardzo byla wylewna. Witala nas tylko raz dziennie i potem tylko cieszyla sie dopiero na obiadek.
Dostaje teraz surowa i gotowana wolowine, zeby odzywic organizm po, jednak sporym, wykrwawieniu.
Zdjecie szwow po 2 tygodniacvh dopiero. Musi sie porzadnie zrosnac.
Uffff.... balam sie tej operacji bardzo. Ale udalo sie wszystko doskonale.

Posted

Takie wiadomości można czytać, dzielna dziewczynka :lol: i wspaniała opiekunka :loveu:.
ZuziaM prosiłam o nr konta do przelewu, obiecałam dołożyć się do operacji.

Posted

Pewnie wetka dala guz do badania histopatologicznego ktore wykaze czy bylo to cos zlosliwego co moze powodowac przerzuty.

Dzielna Bunia i jaka madra - wiedziala ze ZuziaM chciala jej pomoc :lol:

ZuziaM ja tez prosilabym o nr konta ;)

Posted

ok i ja sie ciesze ze juz po wsyztskim. Ale Buniak wyglada w tym kolnierzu, no .... baaardzo twarzowo ;)

Zuzia czekamy teraz na twoj nr konta bo mamy 75zl z bazarku no i "jakies" deklaracje od reszty forumowiczow (tak sie mowi?)

Posted

Boski ma ten kołnierz, co? :D
Nie widziałam wczesniej takiego, w łapki :D

Wiedziałam to wszystko co Zuzia napisała, a nie potrafiłam "przelać" na komputer ;)
Najważniejsze, że Buniak ok :):):)

Posted

Dziewczyny, dzieki za zagladanie i chec pomocy.
troche mam z tym problem, bo Bunia jest juz moja osobista psina, a jak wplacicie na moje konto, to bede musiala to wpisac w ksiege przychodow z dzialalnosci hotelowej.
Moze wiec byscie zebraly to na jednym koncie u kogos, a ja bym potem podala numer np mojego meza albo do mamy.

A jesli chodzi o Bunie, to juz jest zupelnie w porzadku.
Zachowuje sie, jakby nic sie nie dzialo.
Na szczescie chetnie zjada tabletki w parowkach.
Tylko, jak widzi ze mam w rekach jeszcze cos innego ( np buteleczke z Octeniseptem ), to zaraz wieje i musze za nia poganiac. Nie lubi pryskania ranki.

Zrobilam zdjecie Buni brzuszka, zaraz na drugi dzien po operacji.
Biedniutki jest taki .....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...