kora78 Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 dawaj szczegóły! i tytulik zmień, jak czas znajdziesz :) Quote
kizimizi Posted January 25, 2010 Author Posted January 25, 2010 A wiec tak: Przygody w schronie opisała juz Kora. Babinka (teraz Bunia) zerwała skórzany uchwyt ze smyczy (łańcucha:-o) i postanowiła pobiegac. W schronie zrobił sie szum, psy zazdrosne ujadały a ona wystraszona nei wiedzieła gdzie biec. Pozniej przeprawa przez na prawde stromą górkę z psem, który ciagnie sie na smyczy w wszystkie strony.A siłą to ona ma mimo tej chudzizn. Na dworcu nie było lepiej, sunia bała sie wszystkiego; kroków, szelestu a nadjeżdżając pociąg to już wogóle rzezc straszna i trzeba zwiewać gdzie się da. Wejście do pociągu -wole bez komentarza to zostawic:roll: Jak już weszłysmy do przedziału to pies odłownie wbił sie pod fotel, tylko ogon mu wystawał. I tak całą drogę tkwiła nieruchomo, bałą śie nawet podnieść i przewrócić a wygodnei jej na pewno nie było. Wyjśce z pociagu jeszcze gorsze;sunia bala sie zeskoczyc z takeij wysokości. Musieliśmy ja na siłę spychać ... :roll: Na peronie szłam niemal na czworaka bo trzymałam ją za obroże. Taka wystraszona byłam, ze zacznie sie tak szarpacz i ze sobie ja sciagnie obrożę i poleci gdzies w sina dal...:shake: Na dworcu czekała już na nas Asia z TOZu. Zawioał nas prosto do domu zeby już sie nie tłuc tramwajami. I bardzo jej za to dziękuje!!!:multi: Pod blokiem Bunia stałą i wszystko wąchała ale nawet nei sikała z podniecenia, wszystko nowe, wszędzie trzeba isć a najlepiej biec przed siebie.... Juz w domu sie uspokoiła, pochodzila po pokojach, powąchała katy, zajrzała do garderoby i do wanny. Nawet wykorzystała chwile mojej nieuwagi i postanowiła sobie sciagnąć szynkę ze stołu :cool3: Teraz leży sobie w korytarzu na kocyku i spi w pozycji pół siedzacej, zcujna jakby Ci źli ludzie (czyli ja i mój chłopak) chcieli jej cos zrobić. Nie da sie ukryć, ze pies sie jeszcze do mnei nie pzrekonal, ze mnie niezbyt lubi. Wląśnie przyszła do kuchni sie napic ale nawet nie zerknie na mnie :cool3: Quote
marta0731 Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 Nie wie że dla jej dobra, ciężki dla niej szok...........Ale biedna......................:-(:-(:-( Inaczej się nie da skomentować.............. Quote
kora78 Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 dziekujemy slicznie asi za pomoc! bez niej pies by pewnie zwiał,albo bez zawału by się nie obyło! mamy nauczkę, następnym razem z psem tak lękliwym, tylko auto! cała drogę, bez przesiadek. i dzięki dla kizimizi, że zgodziła się podjąc tego trudu przechowania Buni kilka dni, do czasu transportu do hotelu. wiele trudu przed nią jeszcze. ma ochotę ktoś fotki wstawić? Quote
kizimizi Posted January 25, 2010 Author Posted January 25, 2010 już usunełam. My właśnei ze spacerku wróciłyśmy ale nawet przy takiej ilości płynów jakie u mnie nadrobiła siku nie było. Jeszcze za duży stres. Zyczcie Buni dobranoc bo sunia sie już na swoim kocyku umieściła i zdaje sie chce się przespać Quote
marta0731 Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 Jak tam nocka Buni minęła? No i Tobie?;) Quote
kizimizi Posted January 26, 2010 Author Posted January 26, 2010 No nie najgorzej. Mój chłopak był jeszcze wczoraj tak po 23 na spacerze żeby jednak to siku zrobiła ale nie chciała. Za duży stres sikać w nowym miejscu i jeszcze przy nas. W nocy poczula sie pewniej i zrobiła juz swoje:cool3: Całą noc sunia sie kręcila chodzila od korytarza do lazienki (bo wejscie do kuchni jej zamknęłam). W końcu postanowiła zjeść trochę papieru toaletowego. Ona ogólnie ejst bardzow wygłodniałya. Tylko wczotaj w podróży miała gdzieś moje przekąski. jak sie już z domem poznał to zaraz coś zjadła. Sniadanie też wcinała bardzo łapczywie. Teraz jej dałam takiego sprasowanego patyczka do żucia i sobie z nim leży. Na porannym spacezre było już siku. Trochę to trwałą ale w koncu dało sie zrobic. Chciałabymnapisac czego ona sie boi ale jest tego tyle rzeczy, ze łatwiej byłoby napisać co jest niestraszne. Zapinanie obroży (na noc jej ściągnęłam zeby sobei wygodnie kark ułżyła) -straszne zapinanie smyczy -juz mniej wyjscie z mieszkania -straszne parking i spacer-straszny ludzie i samochody -okropne trzeba uciekać przed siebie odgłosy z ulicy-coś nowego ale lepiej tego unikać.:shake: Najlepiej jest w mieszkaniu na korytarzu na swojej dereczce, tylko zebyśmy do niej za często nei zaglądali, bo po co?:roll: Sunia jest bardzo problemowa, do człowieka sie nie garnie a nawet przeciwnie. jej dobrze jest samemu w swoim miejscu. Ach sunia na bank ma grzyba bo non stop uszami trzepie.Ale nawet nie da sie tam dojść zeby zobaczyć. Szwów jeszcze nie widziałam bo niezbyt jej sie podoba żeby tak do niej blisko podchodzic i jeszcze gdzieś zaglądać. Dzis pojdzie na sciagniecie i na przegląd techniczny. Pazurki ma dosć długie ale bez rewelacji, tylko chudzinka jest straszna. Na biodrach to aż jej widać to wciecie i wszystkie zebra. Quote
marta0731 Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 Ja sobie nawet nie mogę wyobrazić, co taki pies myśli, skoro tak go wszystko przeraża:( A powiedz Kizimizi, łagodna jest przy tych Twoich wszystkich zabiegach? Nie ma agresywnych zachowań? Quote
kora78 Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 dlatego właśnie takie psy trzeba zabierać i wyprowaqdzać na prostą. masa pracy z nią do wykonania,ale wierzę, że się da strasznie wciąż ciągnie na smyczy? Quote
kizimizi Posted January 26, 2010 Author Posted January 26, 2010 no juz ,mnie dziabnęła w rękę. Ale przed chwilą ja wyczesywałam to zadowlona specjalnie nie była, Cały zcas sie oblizywała i jednym okiem zerkała co z tą szczotką zrobię. Coraz bardziej uszami telepie a nawet nie mam jak tam zajżeć Quote
kora78 Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 te uszy mogą poczekać kilka dni, aż się trochę oswoi, jak ma grzyba długo czas to 4-5 dni nie robi wielkiej różnicy. choć z drugiej strony po to się ją wzięło, by doprowadzić do porządku. wet niech dzis zapuści, tylko jak się zacznie to trzeba kontynuować regularnie. więc może nie zacynać? niech on tylko oczyści patyczkiem to, co najgorsze. a potem zuzia będzie dbać. jak się oswoi Babunia. zmień tytuł :) Quote
xmartix Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 a myślałam że szwy ściągniecie na miejsu, tzn z Demi, ale pewnie za duży stres byłby dla niej kiedyś miałam takiego psa na dt co się bał wszytskiego...więc wiem jak ciężko jest z tym Quote
kizimizi Posted January 26, 2010 Author Posted January 26, 2010 Szwy sciagnie nami Aska a wet na dzis odpada bo nie ma jak psa dotransportowac. jutro albo w czwartek przed podróża do Zgorzelca pojade na taki przegla z nia i z tymi uszami. Bo z Bunia jest problem poruszać się na smyczy a ja auta nie mam Quote
kora78 Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 mamy trans załatwiony.wieczorem się okaże, czy jutro,zy pojutrze. trans do hotelu.o wecie napisałam koleżance. zdzwaniajcie się teraz dziewczyny i ustalajcie. jak te szwy poszły? o której to ma być? może od razu kąpiel, skoro kaganiec będzie? kąpiel przed Quote
kizimizi Posted January 26, 2010 Author Posted January 26, 2010 A wiec, przyjechała Asia i co zrobiłyśmy z Bunią: szwy ściągnięte -właściwie nie było już co sciagać -sunia sobie je wylizała. Uszko jedno czyste .. a drugie nadrabia za oba. :shake: Nie dość, ze grzyb (chyba) to jeszcze jakaś rana bo nawet krew jest. Z tym trzeba bedzie isc do weta koniecznie. Mamy kropelki SUROLAN (na grzyby i pasożyty) i one jadą do Zuzi zeby to uszko jej czysciła. Najprawdopodobniej przyda sie też antybiotyk (bo sunia dużo pije i ma ciepły, suchy nos). Mamy jeszcze 6 dawek strzykawki Sedalin żel i on chyba tez do Zuzi pojedzie. Przyda sie jakby Bunia nie chciała dawać uszek do czyszczenia. dziś Aska robia to an sedalinie wlaśnie. A kąpanie już sobie odpuściliśmy bo ona taka bidna jest ze kolejny stres (nawet na półśnie). Zresztą u Zuzi i tak do budy trafi a nie do domku to nikogo ten zapach nie bedzie drażnił. Quote
kizimizi Posted January 26, 2010 Author Posted January 26, 2010 dzisiejsze wydatki (dla Aśki za transport i za zel) to 30zł. Zobaczymy co wet jutro powie ale pewnie też coś trzeba bęzdie zostawić. A jak Marta z kasą? Ile już na koncie masz? Quote
kizimizi Posted January 26, 2010 Author Posted January 26, 2010 Zawsze zapominam o tym napisać. Bunia jest bardziej ruda niz taki biszkopcik jak na zdjeciach widać. Ona bardziej jak goldeny jest. Quote
kizimizi Posted January 26, 2010 Author Posted January 26, 2010 Ciąg dalszy naszej Buni. Pies cała noc krecił sie po mieszkaniu, tam gdzie nie mógł wejść drapał.Myślałam ze to z zdenerwowanie, pierwsza noc w nowym, ciemnym miejscu. Nie ma budy i znajomych psów, moza sie wygodnie rozciagnąć ... Jednak nie, Bunia jest cwana i to bardzo. Ulubione miejsce do drapania to lodówka ewentualnie balkon na którym studzi sie cos do jedzenia. Bunia lubi sobie tez stawać na dwóch łapach żeby sobie zobaczyc co np. na blacie czy biurku leży. Kiedy robilam sobie obiad musiałm stac non sto przy kuchence bo sie bałam ze ona mi w ogień łapkami skoczy. Dzis przez jakieś 30-50 min była sama w domu i strasznie drapała w pozamykane drzwi. widać Bunia źle się czuje sama w takim nowym dla niej miejscu. A najgorsze jest to ze mogę tylko powiedzieć NIEWOLNO i palcem pogrozić. jakbym tak na nią krzyknęła to aż sie boje jaka byłaby reakcja.... Teraz nie chce już iść do korytarza na swoją dereczkę, tylko ze mną w kuchni siedzi -jakaś oznaka lubienia?:roll: Suni nadal uszko doskwiera bo caly czas w nie drapie. Moze uda mi sie jeszcze dzis wieczorem wpuścić kropelki bo na czyszczenie ucha się nie porwę. Ok. uciekam sie uczyc. Quote
marta0731 Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 :crazyeye::crazyeye::crazyeye:Udało mi się..................Jestem w szoku;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.