beataczl Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 sorki, jestem chora rozlozylo mnie dzis na amen chcialabym tylko miec pewnosc, ze napewno wszyscy sa zgodni co do wyjazdu Buni bo raczej nie kora naciskasz na dziewczyny a one chyba nie chca tego wyjazdu, tak nie mozna prosze o szczere wypowiedzi Quote
kizimizi Posted November 16, 2010 Author Posted November 16, 2010 a czemu mi wczoraj nie mowiliscie zeby kase slac nap kierowcy prosto albo Beacie czesc? Beato sluchaj Zuzi bo ona ci madrze radzi z ta adresatka na tasiemce i jakims lancuszkiem na furtce. Moze jesli nie masz jak zainstalowac jakiegos skobla czy zamka to chociaz groba elastyczna gume do przytrzymywania. A pocztakowo spacery jak najbradziej po ogrodzie zeby sie pies oswoil z otoczeniem. Quote
kora78 Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 wyslalam 200zl beataczl czekam na przelew od marta0731 kizi nie mowilam gdzie, bo sama wiesz, jakie to wszystko pokomplikowane bylo. komu, kiedy. gdzie, ile, itp Beataczl, Bunia jest psem kizimizi, moim i marta0731. Ja chce, by jechala do Ciebie kizi tez chce, by jechala do ciebie marta niech sie sama wypowie, bo ja sie z nia dogadac nie moge, chyba ma jakies kobiece dni ;) jest co najmniej 2 za, z 3 glosow. wiec Bunia jedzie i nie martw sie. Prosze, nie urazaj sie niczym, co jest tu pisane, bo sadze, ze NIKT nie ma tego na celu. Rozumiem, ze mozesz skolowaciec. Tak, to jest na dogomanii juz :) ile ludzi, tyle problemow. z kazdym z osobna. Bedzie dobrze. Poczatki sa trudne zawsze. Teraz jest zamieszanie, ale za kilka dni wszystko wroci do normy. Jak pierwszy stres Buni przejdzie i Tobie, jak sie juz do nowego trybu zycia przyzwyczaicie, jak wszystko juz bedzie zalatwione. ja wychodze. bede jutro od rana Quote
beataczl Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 czyli tak: -spacery na razie tylko po ogrodzie , a luzem w mojej obecnosci-tez na ogrodzie, ogolnie poza domem to mysle wymierzyc Bunie i kupic szelki (mialam ale wyslalam innemu psu z dogo Misiowi), widzialam juz akcje jak pies sie do tylu cofal i wyrwal z obrozy niestety -jak wyjde to wezme Bunie przywiaze na dlugiej lince ( po to mi dluga linka wlasnie) na ogrodzie w poblizu budy ,zeby miala dostep nie wiem za bardzo jak w nocy -sprobuje mozena werande lub do piwnicy, jak nie to uwiazana przy budzie, aczkolwiek boje sie ze linke przegryzie i cala noc moze kombinowac jak zwiac -zrobie pare podchodow z wejsciem do domu zobacze jak reaguje, nie wiem czy na sile mi sie uda, bo nie jestem zbytnio zwolenniczka na sile,chyba ze sie inaczej nie da, ale to pozniej niech sie osfoji pzynajmniej na poczatku , zreszta zalezy od zachowania Buni na furce jest zamontowana u gory taka kablowa przewiazka, inaczej moj psiak tez juz dawno by czmychnal, bo umie otworzyc sobie lapka furtke chodzilo mi raczej, ze moze ktos zostawic obcy niezamknieta, chwila nieuwagi adresatka jak najbardziej musi byc nawet na tasiemce,gdyby obroza sie wysmykla w jakis sposob na razie w budzie mam gruba wykladzine na dole i na sciankach bocznych podwojna, teraz sie nie martwie bo jest z 10 stopni, ale szybko moze sie pogoda zepsuc wiadomo, w przygotowaniu mam slome i styropian -to w ciagu tygodnia powinnam zalatwic koc na wejscie budy tez dobry pomysl, w zeszlym roku tez mialam taka zaslonke, ale nie z koca ( zreszta Skate tylko z doskoku w niej byl-wogole nie ma siersc po dalmacie tacie- to tylko w domu sie wyleguje na noc, no i jak chlodniej to tez w dzien) zuziaM napisz dokladnie jaka to karma dla Buni -purina z jagnieciem i ryzem? na razie bym nie zmieniala jak ja lubi najbardziej boje sie nocy z Bunia edit mialam dopisac jest 1 pies -samiec , ulegly do wszystkich suczek, sprawdzone na 100 % rowniez jest ok do innych samcow, oby nie byly wieksze duzo od Niego Quote
marta0731 Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 kora78 napisał(a):marta mi wczoraj mowila,ze nie zrobi przelewow beata nie dostala przelewu dziecinne zachowanie marty moze wszystko zepsuc. Kora... nie rób ze mnie czarnej owcy Ustalasz coś na PM, podajesz moje konto, robisz wszystko na wariata, nie jest ustalone z innymi ciotkami deklarowiczkami, że ma być wcześniej wpłacane za hotel, czy się zgadzają, a wczoraj o 22ej mi mówisz, że mam wysyłać przelewy za transport i hotel Beaty, jeszcze latać po stronie krakvetu i zamawiać karmy i coś jeszcze za 5zł, nie podajesz mi numerów kont do wpłat (wbrew temu co mi mówiłaś-nie wysyłałaś mi ich wcześniej ani na PM ani na maila), ani adresu Beaty do wysyłki SORRY, ALE JA PRACUJĘ I MAM JESZCZE INNE OBOWIĄZKI I NIE SIEDZĘ NA DOGO CAŁY DZIEŃ I PÓŁ NOCY, BO NIE MAM NA TO PRZEWAŻNIE SIŁY ANI CZASU Pytałam się Ciebie czy masz kasę na koncie, powiedziałaś że masz, i żebyś sama wysłała za trans a ja Ci odeślę! A Ty mi wysyłasz konto na PM jak już kompa wyłączyłam po 23ej, a rano zdziwiona, że nie wysłałam przelewu Pisałam wcześniej, że nie ogarniam Twoich kombinacji finansowych Zgadzałam się prowadzić standardowe rozliczenia Buni, i jakoś mi szło, też zakładałam czesto ze swoich Kasę którą założyłaś już Ci wpłacam, a co do prowadzenia dalej finansów Buńki - muszę się zastanowić Quote
beataczl Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 dziewczyny bardzo Was przepraszam nie jestem na ta chwile wladna zajac sii Bunia jak naopisalam wczesniej rozlozylam sie na amen, myslalam ze mi minie po juz od tygodnia na lekach, leki sie skonczyly a mi coraz gorzej kolezanka mi podrzucila teraz na szybko z apteki,mam 40 stopni goraczki, cala plone i mnie jeszcze krea kosci, pewnie jakas grypa jak pisze nieskladnie to przepraszam co godzina to mi gorzej i napewno musze wyrko zaliczyc a nie po dworzu latac, so jutra mi nie minie pojde do lekarza, a Bunia nie mialby sie kto zajac jeszcze raz przepraszam,ze tak wyszlo i prosze zawiadomcie tego Pana co mial do zuziM jechac,zeby nie jechal i kore pieniazki dzis doszly 200zł. to jutro przesle spowrotem,zeby u mnie nie lezaly ale sie narobilo,glupio mi,ale nie moge opiekowac sie Bunia w tym stanie na dzis...bo jej bym nie upilnowala,albo trafila do szpitala lazac po dworzu Quote
kora78 Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 no to sie rzeczywiscie narobilo... ledwo wrocilam naladuje tel i wszystko odkrecam ale na zawsze, czy przelozyc o kilka dni? inny pies mial jutro jechac. maja szukac innego transportu? Quote
marta0731 Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 Ano się narobiło... :( Beata życzymy szybkiego powrotu do zdrowia! :glaszcze: Oczywiście, że chora się Buniakiem nie będziesz miała jak zająć. Co innego jakby Cię znała, a co innego w takim stanie wprowadzać psa do nowego miejsca... Mam tylko nadzieję, że nie wystraszyłaś się mnie i Kory:olympic: bo my siostry jesteśmy i tak sobie nieraz "jedziemy":krach: a na drugi dzień jest ok:cool2:. Ona wariatka, ja "temperówka":boom: Ale nie rozmyśliłaś się...?:modla: Rozmawiałam z Zuzią i oczywiście Buniak może zostać, miejsce nie zaklepane dla innego psiaka, mądra Zuzia zawsze z tym czeka "w razie czego" Dziękujemy:Rose: Quote
kora78 Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 tranport jedzie jutro jednak, ale bez Buni jedzie po sznupka specjalnie do sopotu wiec dla nas transport bedzie za 350zl, a nie 280...... Quote
agata51 Posted November 17, 2010 Posted November 17, 2010 Mam problemy z Internetem - Toya ostatnio szaleje. Zdążyłam zorientować się w sytuacji, głosu zabrać już nie. Może i dobrze, bo w związku z przenosinami Buni wciąż mam mieszane uczucia i w moich wypowiedziach zabrakłoby pewnie entuzjazmu. Ale nie mnie decydować o losach Buni. Chciałabym tylko wiedzieć, czy beataczl naprawdę chce się nią zająć, bo wyczuwam w jej głosie więcej obaw niż chęci. Ja się jej nie dziwię, jednakowoż od osoby, która przejmie opiekę nad Bunią oczekiwałabym większej wiary i zdecydowania. To nie my powinnyśmy ją utwierdzać w przekonaniu, że da sobie radę, tylko ona nas. Nic nie poradzę, czuję, że ona najchętniej pozbyłaby się tego kłopotu. Chętnie dam się przekonać, że jest inaczej. Quote
kizimizi Posted November 17, 2010 Author Posted November 17, 2010 agata51 napisał(a):To nie my powinnyśmy ją utwierdzać w przekonaniu, że da sobie radę, tylko ona nas. Nic nie poradzę, czuję, że ona najchętniej pozbyłaby się tego kłopotu. Chętnie dam się przekonać, że jest inaczej. Hmmm mocne słowa, czy prawdziwe? Beato powiedz wprost, czy czujesz ze zajecie sie Bunią Cie przerosnie? Nie wiem, ze względu na brak doświadzcenia, ze względu an warunki? NO wszytsko jedno ze względu an co.... powiedz wprost, nikt sie nie obrazi i nie zdenerwuje. Quote
beataczl Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 niestety, moja choroba to nie wymysl - Marta dzieki za cieple slowa i szczesciem,ze stalo sie przed wyjazdem Buni odeslalam pieniazki, finanse musza grac nie pisz agata,ze sie pozbylam klopotu, bo to nie tak nie ukrywalam braku doswiadczenia ( przy Sonci tez nie mialam i dalam rade z malym agresorem , ofiar nie bylo ), braku kojca a przeciez decyzja o wyjezdzie zapadla nic mi nie da wiara, jak w realu wiele zalezy od zachowania Buni oby nie chciala uciekac martwie sie, czy siatka lub linka wystarcza Quote
kora78 Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 czyli aktualne? :) to jesli nie mamy konkretnego terminu wyjazdu, dajmy sobie kilka dni na rozwiklanie tych trudniejszych spraw. co i jak zrobic. szkoda tylko, ze sie nikt nad tym nie glowil, gdy byl czas od podania inf, do podania dnia transportu! byl na t ponad tydzien, a wszytkich ruszylo dopiero 3 dni przed akcja mi przykro, ze tyle mojej roboty i nerwow poszlo na daro, ze moglam to dogrywac spokojnie. bo nikt wczesnie nie pomyslal, skad w 3 dni 500zl wytrzasnac... Quote
kizimizi Posted November 18, 2010 Author Posted November 18, 2010 Kora daj juz spokoj z tymi 500 zl bo zaplacilam ja. Nikt nie wiedzial, ze na jzu potrzebne beda pieniadze na transport i na hotel od razu. Z tych 420zł niech Marat wezmie moja deklaracje na listopad -czyli 55zł a raeszta niech "zawisnie" na koncie Buniaka bo moze znow sie okarze, ze bedzie potzrebna. Quote
kora78 Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 ale nikt nie pomyslal, ze za to wszystko trzeba bedzie zaplacic. inaczej, niz z deklaracji. wczesniej. nikt nie myslal skad sie za transport zaplaci, zalozy tylko ja wiem, ile sie przy tym narobilam. przykro mi, ze sie to bagatelizuje. nie mam w tej chwili zadnego bazarku, cos sklece z Twoich rzeczy na dniach. Quote
zuziaM Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 Ja tez mysle, ze dobrze sie stalo, ze Bunia nie pojechala teraz. Rzeczywiscie przynajmniej na poczatku potrzeba naprawde duzo zdrowia i sily, zeby ja przyzwyczaic do nowych warunkow. Z rozmowy z Beata wywnioskowalam, ze najbardziej odpowiedni bylby okres wiosenny. Wtedy Beata ma otwarty dom od strony tarasu i Bunia moglaby swobodnie sie przyzwyczajac do domu. Moglaby, zachecana smakolykami sama do domu wchodzic. Teraz zima, kiedy wszystko pozamykane, to bedzie klopotliwe. Nie ma sensu przeciez zamykac Buni w piwnicy czy uwiazywac ja na lince do budy. Beata rowniez tak mysli, bo nawet w razie choroby nie bedzie mogla sie Bunia zajac. A z tego, co mowila, tylko ona w domu sie zajmuje psami. Ma tez obawy o furtke czy brame, ktore nie maja zamkniecia zadnego i kazdy wchodzacy moze przez przypadek Bunie wypuscic. A z racji malej dzialki, Bunia bedzie wlasciwie niemal w poblizu bramy stale. Wtedy to juz nikt jej nie da rady zlapac. Zima nie sposob byc caly czas na dworze, ale wiosna jak najbardziej i wtedy bedzie duzo bezpieczniej. Kolejna sprawa, ktora wyplynela w rozmowie, to fakt, ze Bunia jest zimnolubna ( co pisalam kilkanascie postow wyzej ). W domu zima u Beaty ponad 20 stopni ..... Bunia z pewnoscia takiej temperatury dobrze nie zniesie i bedzie koniecznie chciala sie wydostac na dwor. Bedzie sie to byc moze przejawialo jej niezbyt fajnym zachowaniem. A przeciez , mimo szczerych czasami checi nas dogomaniaczek, ktore duzo moga zniesc, to nasze rodziny niekoniecznie. I to rowniez trzeba wziac pod uwage. To prawie wszystko Beata pisala na PW. Szkoda, ze nie tutaj, bo wszyscy zainteresowani powinni mniej wiecej poznac warunki. Nie mozna sie wiec gniewac czy miec pretensje, bo dziewczyna naprawde sie odpowiedzialnie zachowala. Chce przemyslec wszystko i zrobic to tak, zeby dla Buni bylo najlepiej i najbezpieczniej przede wszystkim. To wszystko bylo tak szybko. Przemyslcie wiec to, co napisalam. To wszystko powinno byc tu oczywiscie napisane wczesniej na watku. Teraz jest, wiec kazdy moze napisac co o tym sadzi. Wszystkie za i przeciw beda bardzo pomocne. Beatko, nic sie nie martw. Zdrowiej tylko nam. Quote
marta0731 Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 Rzeczywiście szkoda, że Beata nie pisała wszystkiego co myśli... I ciekawa jestem co by było, jakby się nie rozchorowała (zdrowiej Beatka!) i Bunia by pojechała. Na pewno by sobie dały radę dziewczyny :) ale nie byłoby różowo Najbardziej mi szkoda tego, że Ty Zuziu nie możesz "wprowadzić" Buniaczka do domu, w sensie przyzwyczajać jej..... Bo u Ciebie ma naprawdę dobrze, i jest jej dobrze, tylko na pewno łatwiej by jej było znaleźć dom jakby się nie bała wejść do domu. Nikt nie marzy chyba nawet, że Bunia zostanie psem kanapowym, ale żeby chociaż nie bała się wejść i poleżeć chwilkę... może na noc... To jest potrzebne do jej adopcji, bo ludzie biorąc psa nawet jak mają dom z wielkim ogrodem, to i tak chcą ciepła i bliskości ze swoim psem (nie mysle nawet o tych, co chcą psa tylko do budy!) A może możesz jakoś Zuziu choć popróbować?:modla: Quote
marta0731 Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 Sprawdziłam sobie i nie mam postu ani na 1stronie, ani nawet na drugiej... Nie wiem jakim cudem?:crazyeye:;) To gdzie mam prowadzić rozliczenia? Nie chce mi się pisać ciągle tego samego, musi byc jakis post rozliczeniowy, gdzie będę tylko uaktualniać, a nie za każdym razem od poczatku pisac to samo Co robić? Quote
kora78 Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 pierwszy mozliwy. ja zapamietam. albo na jakiejs stronie rownej. np 100 Quote
siekowa Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 Możesz poprosić jakiegoś moda o przejęcie jednego z postów na pierwszej stronie. Quote
marta0731 Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 Przejęłam swój post nr 80 na str. 8 I tą informację będę podawać w razie pytań o stan finansów Buńki ;) Wklejam teraz, a potem rozliczenia proszę przeglądać właśnie tam :) Daleki... Ale jednak post rozliczeniowy;-) DEKLARACJE STAŁE: Tamaryszek 20zł Gruba Berta 30zł Calineczka000 30zł Agata51 50zł Aleksandra D. 50zł Papryczka Chili 10zł Kora78 60zł Kizimizi+siostra 55zł Ja 50zł W sumie 355zł Opłata za hotel 350zł Bieżący okres rozliczeniowy zapłacony z góry to 25.X.-23.XI Wpłacili wszyscy oprócz Papryczki 10zł Następny okres rozliczeniowy to 24.XI.-23.XII Wpłaty doszły expresowo:lol: już od: Tamaryszek 20zł Gruba Berta 30zł Calineczka000 30zł Dodatkowo wpłynęło na moje Buniakowe konto: Kundelkowa Skarbonka 50zł (darowizna) Wujek&Ciocia 40zł (bazarek biurowy) -z tego dla Kory za przesyłkę 7zł Fiorsteinbock 30zł (bazarek jaśkowy) - dla Kory za przesyłkę ??? Kizimizi 80zł (wpłata jednorazowa) + 420zł (pożyczka na konto nowego dt Buni) Quote
kora78 Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 mi za przesylke od fiorsten nic. bo jeszcze nie wyslalam i rozlicze to na watku z bazarku Czacziego, bo fiorka kupila dla buni i dla czacziego, na 2 bazarkach Quote
agata51 Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 Beatko, nic złego nie miałam na myśli i jestem ci wdzięczna, że zgodziłaś się zaopiekowć Bunią. Wydaje mi się, że największym problemem dla ciebie jest te 1,30, które Bunia może przeskoczyć. Po prostu, spróbuj jej to uniemożliwić. Albo od dołu, albo od góry. By the way, Zuziu, czy Bunia ma tendendencje do ucieczek przez ogrodzenie? Wspina się, podkopuje? Może czegoś nie doczytałam. Wysłałam dziś stówkę. Quote
kizimizi Posted November 19, 2010 Author Posted November 19, 2010 Marta dodalam twoj post roylicyeniowz i loink do 1 postu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.