Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wczoraj Bunie odwiedzila cioteczka z dogo, ktora przywiozla do nas nastepnego staruszka.....
Tez byla zdania, ze Bunia jest porzadnie wycofana......
Dzisiaj jej obroze wymienilam, bo wczesniej sobie swoja zdjela ( luzno miala zapieta ) i jej inna zalozylam.
Pozwolila to sobie zrobic bez najmniejszego leku i bez chowania w glab budki.
Dziwne to z nia jest, ze jak siedzi w budce, to lezy sobie tak, ze w przedsionku juz ma glowke i lapki , a ja siedze kolo niej i ja glaszcze. Wydaje sie wtedy zadowolona. Oczka mruzy, jak ja po pysiu glaszcze..... ale jak probuje ja wyciagnac na zewnatrz, wywolac.... to za nic nie chce posluchac.
Ale juz przynajmniej je , jak jestem z nia w kojcu....
Do niedawna czekala az sobie pojde. I nawet, jak bylam w kojcu obok, to sie chowala.... teraz juz sie tak mna nie przejmuje.
Ale czasu jeszcze troche potrzebuje.

Posted

u mnie jeszcze głaskanie było tak na siłe. Niby sie dawała ale oczy miała cały czas za moją ręką, co z nią zrobię.
No te spacery to koszmar dla niej. Ona widać lubi tak sama sobie pobiegać a nie zeby ja ciągnąć za sobą.

A macha zcasem ogonkiem? Zgadujesz ją czasem?
Jak myślisz można by ją spóścić ze smyczy zeby sobie pobiegała czy jest szansa ze Ci ucieknie?

Posted

Oj, to w takim razie roznica jest, bo Bunia naprawde daje sie chetnie glaskac.... ale tylko, jak siedzi w budce.
Z tym spuszczaniem ze smyczy to moze byc problem taki, ze potem nie uda mi sie jej do kojca zaprowadzic.
A nie moge jej zostawic poza kojcem kolo domu, bo moje suki biegaja. No i Bunia bedzie kombinowala, tak sobie zostawiona np na noc, ktoredy prysnac....
Ale yslalam tez i o czyms innym.
Pisalam niedawno, ze pytalam pania, ktora szkoli psy, jak z takim poldzikuskiem postepowac.
I ona mi poradzila, zeby jej smycz upiac i wypuscic.
Problem z Bunia bedzie , zeby ja zlapac potem.
Ale jak bedzie miala smycz, to bedzie latwiej. Tak wiec bede probowala i tego.

Posted

sznurka jeszcze można do smyczy doczepić, żeby była dłuższa i łatwiej ją depnąć wtedy.
Tylko ja pamiętam jej ucieczkę w schronie, tę panikę w oczach, jak ją ludzie ganiali. Oby nie było tak samo, może więc niech lepiej dobrze się nauczy podchodzić po smakołyka do ręki. Tak kilka dni powtarzania tego przy każdym karmieniu. Czy to już potrafi?

Posted

Jakos to zrobie. Jeszcze pomysle jak, zeby psiny nie wystraszyc.
Bo wlasnie tego sie obawiam najbardziej, ze jak ona wyjdzie, to sama nie wroci i bedzie za nia trzeba ganiac.
Wtedy bedzie przerazona.
Ale myslalam tez o czym innym, wiec sprobuje .... Jak sie uda, to napisze.
Dobrze, ze przelozylam jej ta obroze. Ma teraz taka ciasniejsza troche , wiec sie nie wysmyknie.

Posted

A może już tak się przyzwyczaiła do swojej budki że sama będzie do niej biegła;) W końcu tam na nią zawsze miska czeka, ma tam spokój, żadnych obcych agresywnych psów i jeszcze ją ktoś pomizia przy okazji....:)

Posted

Dzisiaj jakis przelomowy dzien u nas ....

Kilka psiakow sie zachowywalo dzisiaj o niebo lepiej, niz do tej pory.

Bunia dzisiaj, jak przynioslam obiadek, nie uciekla jak to zwykle robila , do budki..... ale czekala az wysypie jedzonko na misecke.
Potem zaraz zaczela jesc, nie czekajac , jak zwykle, az wyjde.
A potem wrocilam do niej jeszcze z dokladka .... i tez czekala , az jej naloze do miseczki.
Tak wiec cierpliwosci, a bedzie panienka naprawde normalnie sie zachowywala.
Mysle, ze naprawde juz bardzo niedlugo.

Posted

Ale tak generalnie to jak ona dzień spędza? W budzie wciąż siedzi? Chodzisz do niej tylko na karmienie? Obserwuje Cię, gdy do psów obok chodzisz? A Twoja mama też chodzi do psów, czy tylko z Tobą Bunia ma kontakt, z człowiekiem?

Posted

Zuziu a moze weż ja an długą smycz czy jakiś sznurek (ale taki 4-6m) i puść z ta smyczą i zrób to przed obiadem zeby bardzo głodna była (a łasuch to ona jest). I idz z nią pierw na smyczy i co jakis czas stawaj i wołaj zeby do ciebie podeszłą i wtedy jakiś smakołyczek jej daj w nagrodą.
A pozniej mozesz sprobowac puscic i isc sobie za nia spokojnie i jak już bedziesz chcialą ją wołac to właśnie na takeigo smakołyka.

Posted

Od kilku dni juz zaczelysmy wychodzic na krociutkie spacerki .... wywabiana oczywiscie podstepem Bunia, byla bardzo wystraszona.
Dlatego nie robilam jej nawet zadnych zdjec.

Dzisiaj zaczela byc spokojniejsza.
Dlatego wybralysmy sie nie tylko do ogrodu, ale poza ogrodzenie. Na dalszy spacerek.
Chodzac, Bunia nie rozgladala sie nerwowo, ale zwracala uwage na zapachy i otoczenie.
Dlatego pokusialm sie o kilka fotek. I za bardzo sie Bunia nimi nawet nie zestresowala.










.

Posted

I na koniec .... buziaczek dla cierpliwych cioteczek .....
Dlugo nam Bunia kazala na ten moment poczekac, ale uwierzcie mi, ze to nie jest typ psa, ktorego mozna do czegos przekonac na sile......
Bunia jest bardzo wrazliwa i delikatna psinka..... mimo swoich gabarytow to psie dziecko ..... bezradne i zagubione ....

Posted

Widzę na niektórych zdjęciach że ona przodem na smyczy przed Zuzią:) To dobrze, coraz pewniej się chyba czuje
No i ładnie jej w czerwonym;)
Myślę że teraz to już będzie coraz lepiej
Naprzód Buńka:)

Posted

Buniek mój kochany!
Ale miło twój ryjek zobaczyć! :)
No super, zę cos rusza z Bunią, ze wreszcie nabiera odwagi!

Buńku kiedy to sama podejdziesz do Zuzi i jej buziaka dasz? ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...