kora78 Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 i znów się uczyć nie możesz.. a trzeba było ją zostawić jeszcze 2 dni :) babunia musi się przyzwyczaić i wszystko będzie ok. dziś znów podróż stresująca. teraz znów nowe miejsce, mróz. parę dni i jej życie sie lekko ustabilizuje, zanim znajdzie ds Quote
marta0731 Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 Kizimizi wiesz jak mówią - "klin klinem":) Bierz następnego;) Do Zuzi zadzwonię po 10ej Quote
zuziaM Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 Ja juz jestem w domu. Po spacerach, sniadaniu i sprzataniu. Bunie zastalam rano w budce. Wyglada na to, ze jej sie tam mieszka wygodnie. Kocyki lezaly ladnie, nie buly pokotlowane, wiec wnioskuje, ze nawet zimno jej niebylo i nie musiala sie zakopywac. Bardzo chetnie oczywiscie zjadla sniadanko. I zeby latwiej bylo mi zakropic uszko, to zabralam ze soba smakowita kosc .... duzy kawal ogona z mojej zupy ogorkowej. Buni dalam ja powachac, a kiedy podeszla do mnie i czekala az ja dostanie, po prostu przytrzymalam ja za obrozke i zakropilam uszko. Nie bylo najmniejszego z tym problemu. A w nagrode Bunia zabrala do budki smakowita kosc ze spora iloscia mieska na niej ...... W ogole jest bardzo spokojna. Mysle, ze rzeczywiscie takie warunki jak budka i psiaki obok, jej odpowiadaja bardziej niz nieznane mieszkanie ...... Nie wiem, czy znacie jej przeszlosc, ale byc moze wlasnie w takich warunkach zawsze mieszkala. Na spacer jej jeszcze nie zabieralam. Na pierwszy pojdzie dopiero po obiedzie. Musi jednak sie najpierw przekonac, ze nic jej tu nie grozi i moze bezpiecznie wyjsc. A kiedy wroci tez dostanie cos dobrego. Jutro jade rano przed 10-ta do pani doktor z Balbinka na zdejmowanie szwow po operacji wyciecia guza. I zabiore do badania kupke Buni. Zanim jej kupie tabletke, trzeba sprawdzic jakie ma robale. Byc moze, ze nie bedzie potrzebna ta najdrozsza. Dam wiec znac, jak juz bede wiedziala. Quote
kora78 Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 jaki jest koszta badania kupki? mi wet mówił, że wg niego nie opłąca się badać kupy, a od razu tać dobra tabletę, co wszystko wytępi. że samo badanie kosztuje drożej, niż większość tabletek. może od razu taniej wyjdzie kupić jej to, co zawsze używasz? nie wiemy, jakie miałą życie wcześniej. tak się domyślam, że kanapkowcem to ona nigdy nie byłą, to byłpewnie piesek podwórkowy, o ile nie łąńcuchowy nawet więc ten wciąz niepewny domek, jaki mam wciąż na myśli, a o jakim pewnie wszyscy wolą nie mysleć, by się nie łudzić daremnie, a potem nadzieje stracić,, byłby dla niej idealyn. Bo to miejsce w budzie, w ogrodzie, bez łańcucha i z psim kolegą. Quote
kizimizi Posted January 29, 2010 Author Posted January 29, 2010 Tylko Zuziu musisz to uszko też czyścic. Z samym zakrapianiem aż takeigo problemu nie ma. Następnym razem zrób tak jak mówiłam; kagańczyk na pyszczek i przytrzymaj jedną ręką za obrożę a drugą ręką, watą z czystą wodą wygrzeb jej ten brud z ucha (bo po kroplach wypływa cały brud). Nie tak bardzo głęboko -tak na głębokośc połowy palca. I wtedy na czyste uszko już kropelki. Dwa razy dziennie powinno sie ucho czyścic i zakrapiać. Cieszę się, ze Buniek tak dobrze sie zaaklimatyzowała. Martwiłam sie wczoraj bardzo o nią. Ona te krakersiki (czy tam psie ciasteczka jak kto woli) bardzo lubi. Możesz jej podawać w nagrodę. Tak fajnie je chrupie:) I moze te witaminki na skórę co Ania dała? o ile pamiętam 1 tabl. na 5 kg. czyli dla Buńki jekieś 4. A Fini zainteresował sie kostkami-żujkami, czy woli kocyki szarpać?:cool3: Co do przeszłości to niewiele wiemy, tylko to ze pracownicy mówili ze jak przyszła to wogóle dzika była, nawet ludzie nie mogli podejść. Teraz jest ponoć "lepiej" w porównaniu z tym co było. Ja mam jednak co do Bunka pewne przypuszczenia ale nie są one pewne. Gdyby w karcie przyjęcia psa była inf. skąd go wzięto to maiłabym pewność czy Buniek to sunia którą zimą 2005-2006 roku dokarmiałam na polach. Tak mogę sie tylko domyślać. Tamta sunia byla bardzo dzika, nie dawała podejść do siebie blizej niż 3-4m. I chód miala ten sam. Ale pewnei wszystkei dzikie psy biegają w ten sposób:roll: No i oczywiście ruda była, jak Buniek. Quote
kizimizi Posted January 29, 2010 Author Posted January 29, 2010 [quote name='kora78'] więc ten wciąz niepewny domek, jaki mam wciąż na myśli, a o jakim pewnie wszyscy wolą nie mysleć, by się nie łudzić daremnie, a potem nadzieje stracić,, byłby dla niej idealyn. Bo to miejsce w budzie, w ogrodzie, bez łańcucha i z psim kolegą. Tak Buniek ma być moze domek ale jeszcze do sprawdzenia. Jednak w tym przypadku trzeba będzie wziąć pod uwagę wysokie i dobre ogrodzenie terenu u tej Pani. Bo Buniek mogłaby uciec :( Quote
marta0731 Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 Doszedł przelew 30zł od Papryczki Chili:) Dziękujemy:) Spytam na PM za co, bo deklarowała 10zł stałe + 10zł jednorazowo Quote
kizimizi Posted January 29, 2010 Author Posted January 29, 2010 dziwne, pisałam cos i zniknęło. Quote
kizimizi Posted January 29, 2010 Author Posted January 29, 2010 To moż przelej Marta od razu 30zł wiecej Zuzi za hotel + te tabletki, a jak nie bedą potrzebne (w co wątpię) to na następny miesiąc będzie 30 zł mniej. O ile Zuzia sie zgodzi na cos takiego Quote
kizimizi Posted January 29, 2010 Author Posted January 29, 2010 i jak spacerek pierwszy wypadł? Wy mowicie dziewczyny żebym innego psiaka na dt brała ale u mnie to żaden dt, raczej taka zwierzęca "przechowalnia". Dopiero ze szkoły wróciłam, jutro znów muszę wracać do domu rodzinnego. i kto by z psiakiem siedział? Quote
marta0731 Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 Wysłałam dziś przelew Zuzi - 350zł za luty Czyli okres rozliczeniowy mamy od 28 do 27 każdego miesiąca...? Zuzia badanie kupy ma za darmo i dobrze że zanosi, bo może okazać się że ma jakieś zwykłe te robale czy coś, to po co ją truć mocnymi tabletami. Quote
marta0731 Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 Kizimizi nie dopisałaś na pierwszej stronie - Krysia jednorazowo 10zł Papryczka w sprawie wysłanych 30zł napisała: "na zapas albo jak chcecie":) Czyli podejrzewam że się i tak przydadzą, bo i tak nam na przyszły miesiąc brakuje. Chyba że się całość deklaracji zdąży dozbierać, to wtedy Papryczce odpuścimy;) Quote
kizimizi Posted January 30, 2010 Author Posted January 30, 2010 Cały dzień próbuje sie zalogować i dopuero teraz. Juz poprawiam Quote
kora78 Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 [quote name='marta0731'] Zuzia badanie kupy ma za darmo i dobrze że zanosi, bo może okazać się że ma jakieś zwykłe te robale czy coś, to po co ją truć mocnymi tabletami.[/QUOTE] a to nigdzie nigdy nie było napisane, stąd moja propozycja niebadania kupy.jeśli badanie za free to super, bardzo się cieszę, bo to oszczędność 30zł. taki jest koszt tajkiego badania u nas u weta. a płacić 30zł, żeby się okazało, że potrzeba tabletę znó za 30zł, to razem 60zł i bezsens marnowania kasy. są itabletki odrobaczające za 3 zł. a 3 i 60 to różnica, co nie? mój wet mói, że tabl.ety, które on ma za 7zł mają prawie identyczny skład, jak ten dolpac za 30zł. przy młodym i zdrowym psie można sobie brać tańsze, bo niewiele mu zaszkodzi, ale Buńka jest stara i wyniszczona to niech ma od razu te za 30zł. no i badanie na zapas, jak fajnie za darmo się udało :) a jak kropelki na pchły? kizi jakie brałaś? jaką firmę? zuzim, czty kropelki już zaaplikowane? lepiej zrobić to szybicje, bo pchły w te koce jej wlezą i mimo, że ona będzie zaaplikowana antypchlażem, to one będą z koca i tak na nią przełazić. czy się mylę? nie znam się na pchłach i ich utrzymywaniu się w budach psich, ale tak na zdrowy rozum... a jak nasza pensjonariuszka? wychodzi już z budy? słonko u was świeci? ile macie stopni? Quote
kizimizi Posted January 31, 2010 Author Posted January 31, 2010 Pisałam, kropelki przywiozła Ania i nie za bardzo pamiętam co ty było, na pewno nei FRONT LINE i nei tańszy FIPREKS. Cos innego. I już dawno ma ja na sobie. A jak uszko Buniaczka? Quote
marta0731 Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 Z tego co rozmawiałam z Zuzią w piątek - rzeczywiście Buńka chyba lepiej się czuje na świeżym powietrzu niż w mieszkaniu. Najpierw musiała się zapoznać z nowym miejscem, nową budą, odgłosami itd. Ciekawe jak wyszedł pierwszy spacerek:) Quote
kora78 Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 już jutro z rana będę tu szybko wskakiwac i czytać, co Zuzia napisze nam o Balbuni :) marta ma dojść kaska od leni. pilnuj i pisz od razu tutaj. to jesteśmy jeszcze trochę do przodu z kasą :) Quote
zuziaM Posted February 1, 2010 Posted February 1, 2010 No, dziewczyny ... nie straszcie mnie , bo ja nie mialam z Bunia zadnych kropelek na pchly ..... i juz sie przerazilam, ze to ja mialam zrobic .... a nie zrobilam, bo nie wiedzialam.....\ Ale OK, jak juz zaaplikowane. Uszko Buni zakrapiam zawsze podczas jedzenia, bo wtedy wychodzi z budki. czyszcze, w miae mozliwosci, bo czasmi sie bardziej szarpie i wtedy wole jej nie stresowac. Pytalam swoja pania doktor o te krople i powiedziala, ze to czyszczenie nie jest az tak konieczne, bo co ma dojsc i leczyc, to bedzie leczyc. A wyczysci sie porzadnie juz po leczeniu, zeby usunac wszystkie brudy. Kupka zdrowa.... nie ma robali ( ale mam to powtozyc, bo okres inkubacji robali czasem trwa dwa tygodnie i wtedy sie ich nie znajdzie ). Spacerek udal sie pierwszy..... pozostale na razie nie ..... Bunia nie chce wychodzic. ale trzeba jej dac troszke czasu jeszcze. I tak sie juz do mnie przekonuje i mimo, ze sie uchyla, to jednak daje sie glaskac. Wiekszosc czasu jednak sobie lezy w budce. Jedynie pierwszego dnia wchodzila na bude i szukala drogi ucieczki. Teraz juz jest spokojna. Quote
kora78 Posted February 1, 2010 Posted February 1, 2010 a jaką pogodę macie? jakiego kolegę ma z boku i jak na siebie reagują? Quote
zuziaM Posted February 1, 2010 Posted February 1, 2010 Wczoraj bylo pieknie i slonecznie, dzisiaj troche proszy snieg. Zrobilam Buni kilka zdjec, zebyscie nie myslaly, ze ona tylko wystraszona w budzie siedzi. Wychodzi z niej chetnie. I dobrze, bo inaczej bum nie miala jak tych uszek zakrapiac. Dzisiaj dostala duza porcje z kurczaka, ktora postawilam w miseczce kolo furtki, a sama stanelam pomiedzy furtka, a buda. Bunia ozywiscie nie wytrzymala dlugo i zaraz wyszla po jedzonko.... No i juz byla moja ........ Zakropilam ucho i juz mogla ze swoim kurczakiem prysnac do budki. Nie ma w niej agresji. Albo juz po prostu wie, ze nic zlego sie nie bedzie dzialo. Spokojnie stoi i czeka kiedy skoncze czyscic i zakrapiac ucho. Jest naprawde fajna niunia. Ma niezly apetyt, wiec szybko powinna nabrac cialka. . Quote
kizimizi Posted February 1, 2010 Author Posted February 1, 2010 Buniaczek kochany jak miło mordkę twoja zobaczyć!:) Quote
kizimizi Posted February 1, 2010 Author Posted February 1, 2010 Jeśli wet mowi ze czyszczenie po leczeniu wystarczy to dobrze. Nam kazano czyścic przed zakrapianiem. A Buniek apetyt ma, oj nie da sie ukryć:) u mnie w domu jak byla to tez spacerki byłe zlem koniecznym. Musialam kombinować jakby ja wywabic z posłania. Najlepiej na trzask drzwi od lodówki było:P Quote
marta0731 Posted February 1, 2010 Posted February 1, 2010 Wskakuje na budę i szuka drogi ucieczki mówisz........... Hmmmmm, a ciekawe dokąd ona chce uciekać...:evil_lol::razz: Quote
marta0731 Posted February 1, 2010 Posted February 1, 2010 [quote name='kora78']już jutro z rana będę tu szybko wskakiwac i czytać, co Zuzia napisze nam o Balbuni :) marta ma dojść kaska od leni. pilnuj i pisz od razu tutaj. to jesteśmy jeszcze trochę do przodu z kasą :)[/QUOTE] Nie wiem kto to jest Leni Jeśli mówisz o 50zł na transport to już doszło i Kizi wpisała na pierwszej stronie wpłatę jednorazową Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.