Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ale czyściłyście jej te uszy dziś i zakrapiałyście? Bo jeśli już zaczęłaś, to musisz to robić 2 razy dzennie, min 8 dni, do 3 tyg, do całkowitego ustąpieniu br ązowego osadu i świądu. Tak, jak mówiłam. Nie można teraz odpuścić. Trzeba to robić regularnie.
Nie wolno jej faszerować tymi śpiochami 2 razy dziennie przecież, bez sensu. Całkiem jej zdrowie zaora.
Skąd taka chora? Przecież byłą zdrowa, jak ją brałyśmy... Może to wygrzewanie się pod kanapą w pkp i potem przecąg na dworcu? Ona ciepłą nie czułą od miesięcy, nieprzygotowany organizm, osłąbiony...
To nie ma co czekać teraz 2 dni, leć z nią jutro piechotą do najbliższego weta?

Posted

[quote name='kizimizi']dzisiejsze wydatki (dla Aśki za transport i za zel) to 30zł. Zobaczymy co wet jutro powie ale pewnie też coś trzeba bęzdie zostawić.

A jak Marta z kasą? Ile już na koncie masz?

Wpłaty, które już mam:
Lucyfrecja 10zł
Agata51 20zł
Berta 30zł
Bjuta 50zł
Ulka1108 20zł
Ja 30zł
Moi znajomi 60zł
RAZEM: 220zł
Czekamy na Papryczkę 20zł, Olga7 5zł, Calineczka000 20zł, Kora i Kizimizi + siostra- my się jakoś policzymy;)

Bazarek nie wiem jak rozliczyć, bo nie wiem ile z tych kwot to opłaty za przesyłkę. Dotarło:
Julia 14zł
Pliszka 45,50zł
Princezz 14zł
Czekamy na Korę i Ketunię (z tego co tam wypatrzyłam)

Posted

Chciałam dodać, że jedna z moich koleżanek deklarująca 10zł - przekazała mi na ten miesiąc 20zł
Czyli Kizimizi proszę dopisz na pierwszej stronie w jednorazowych - Krysia 10zł
:)

Posted

Nie wiemy czy bylazdrowa bo przecież jej nei glaskałysmy tak po pysku zeby czuć. Ucho ma zaprawione i to fest i zapewne stad ta gorązcka (domniemywam, ze ja ma bo pije baaardzo dużo i ma nois strasznei gorący).
Jak jutro sie jej nie poprawi to nie mam wyboru, biorę ją na smycz i idę do weta.

"usypialiśmy" ja tylko raz na sciagnieci tych szwow (których i tak nie ma) i od razu Aśka jej to uch głęboko poczyściła. My teraz tak delikatniej bo ja sie boję jej tak głęboko paluchy wkladać. A Żel na wszelki wypadek do Zuzi pojedzie, gdyby inne zabiegi były.

Właśnei Bunia sobie na kanapę wskoczyla i nie mysli schodzić.

Idziemy spac:)

Posted

Kto by pomyślał - pies kanapowy;):lol:

Z tymi uszami to ciężka sprawa, psiaki tego nie cierpią:shake: Ja kiedyś już mialam ochotę odpuścić:roll: tak się wyrywała... no ale cóż, dla jej dobra to przecież...... Między nogi ją i heja:cool3:

Posted

To koniecznie ja do lekarza zabierz. Jesli ma rzeczywiscie temperature, to trzeba to wyeliminowac przed przyjazdem do mnie. Tutaj w budzie .... mroz na dworze, bedzie duzo gorzej ja wyleczyc. A ja nie mam jej gdzie trzymac w cieplym miejscu zupelnie.......
No i te uszy .... jak wejdzie do budy, to za nic nie dam rady nic zrobic.
Moj hotelowiec Finnigan tez ma zapalenie uszu i mam masc dla niego, ale on stoi grzecznie, kiedy mu do uszkow ja wpuszczam.....

Posted

marta wyszło, że my się jakoś policzymy- jakiś kancik lub oszustwo :D ja dam Tobie do ręki, to normalne dla nas, ale może nie dla innych.
Licz, jakbyś moje pieniądze miała, jakbyco zakłądasz za mnie i ja Ci w domu oddaję :)
Pieniądze kizimizi i jej siostry też pewnie z ręki do ręki, albo odlicz wysyłąjąc jej przelew na transport i weta, odlicz ich deklaracje, one dopłacą ze swoich na transport.
My się tak umawiamy poza dogo, znamy się wszystkie dobrze i nie roztrząsamy tego na dogo, no ale trzeba to tutaj napisać, żeby nie wyszło, że oszukujemy, albo zarabiamy na psie.
Więc: Ja dam marcie0731 60zł do ręki, a kizimizi swoje 2 deklaracje da też marcie0731 lub mi i ja marcie, do ręki, lub odliczy marta wysyłając kizimizi za transport i weta i Asię.

to dla jasności było.

marta0731, jeszcze. ja nie płacę za bazarek, bo ja nic nie kupiłam. nie czekaj na żadną kasę ode mnie :)

kizimizi, to zakrapiałyście jej te uszy w końcu, czy nie?

zuziaM, czyli pies nie może do Ciebie jechać w trakcie podawania leków? nie będziesz mogłą tego robić?
ale nie gdybajmy, czekamy na opinię weta
szczepienie na wściekliznę ma ważne do kwietnia.

kizimizi,a jak z jedzonkiem? jak często podajesz i w ile sekund ona to pochłąnia? :) a jak załątwianie się na spacerkach,czy tylko w domu?

Posted

Już wszystko piszę.

Uszy są od wczoraj leczone surolanem i były już mocno czyszczone. Wieczorem też czyścimy i za chwilę też będziemy. Tylko niech Buniek sie uspokoi bo właśnie ze spaceru wróciliśmy.
Wczoraj Bunia bardzo dyszała i taki suchy nosek miała ale dziś jest normalny. No i nei piej tyle co wczoraj! Moze to przez ten zel uspokajający?
Jeśli Bunia znów zacznie sie gorączkować to biorę smycz i lecimy do najbliższego weta. jeśli bezdie taka jak teraz to poczekamy z tym do jutra zeby już samochodem się zabrac.

Nie zrozumcie mnie źle, to nie wynika z mojego lenistwa tylko z tego, z pies sie boi spacerów. Chodzimy cały zcas w te same miejsca a ona dale sie ciągnie, obraca łeb na wszystkie strony i chce zwiewać. A miałybyśmy ok. 2km na piechotkę to gabinetu i z powrotem.

A z tymi uszkami i czyszczeniem to nie jest Zuzia tak źle. Wystarczy jej kaganiec założyc i bedzie siedziała. A z budy ją wywabisz jedzonkiem bo ona straszny łakomczuch jest!

Posted

Dzis w nocy to tragedia była. Juz musiałam wstać i nakrzyczeć na nią bo zwariować szło.

Sunia niezbyt sobie radzi z tym, ze jest sama. O ile w pierwszą noc skuliła sie w swoim konciku i nigdzie zaglądać nie chciała, o tyle wczoraj sie bardzo "zadomowiła".
Kiedy mnie nie ma w domu to ona z Bartkiem siedzi wiec nie zostaje sam. MA uchylone drzwi do salonu i jak chce to sobie zaglada. Gorzej w nocy bo trzeba te drzwi pozamykać.

Bunia drapie w drzwi zeby ja wpuscić do kuchni! A nie mogę tego zrobic bo ona po meblach skacze i jedzenia szuka. Zastawilismy drzwi regipsami i meblami zeby ich nei poniszczyłą to zaczęłą skrobać meble. Jak zauważylą,z ę nei reagujemy na to to Bunia zaczęła ..... wyć:crazyeye:
Pierwszy raz wżyciu jej glos słyszałam! az sie wystraszylam:cool3:
I taka zabawa w kto dłuzej wytrzyma trwałą od 02. do 04. i musiałm w końcu wyjść do niej i nakrzyczeć zeby sie położyła. Oczywiście sie nie darłam i rękami nie machałam ale głos podniosłam.
Pies niezbyt na to zareagował i dalej sobie spacery po korytarzu i łazience wyprawiał i do kuchni sie dobijał.
I musieliśmy ja uwiązać na noc koło posłania. trochę sie pokręciła, pomotała ale w końcu położyła. Też pewnei tym zmęczona była bo jak usnęłą to aż chrapała.

Teraz się położyła i spi. Bee musiała ja wieczorem przypilnować zeby nie spałą bo znów taka akcja będzie. A zmęczyć ją raczej ciężko bo spacery niewiele maja wspólnego z przyjemnymi spacerkami co by piesek pobiegał.

Ona na prawdę sie dobrze czuje w budzie i jestem teraz tego pewna, ze lepiej niz w mieszkaniu. Mozna sobie wyjść keidy sie chce. nikt na spacery nie wyciaga.

Posted

No to dobrze, bo muslalam, ze ona bedzie dzikuska jak moja hotelikowa Mika..... ona tylko pod oslona nocy z budki wychodzi.... a jak zagladam do niej., to wbic sie chce w scianke budki.... zeby jej tylko nikt nie widzial ....
To przerazajacy strach .......

Posted

no ale kojec te ż miałą mały, jak pokój w mieszkaniu i teren ograniczony więc. i do takiej klitki jakoś m,usiała być przyzwyczajona, że żadne drapanbie jej nie uwloni stamtąd.
a nie może spać z wami w pokoju? może będzie spokojna?
a nie możesz jedzenia pochowac i niech lata po tej kuchni? zobaczy,że nic nie ma i pójdzie spać?

ja przyzwyczajona jestem do nocnych szaleńst i nocy nieprzespanych :D masz zaprawkę przed przybyciem na świat małego członka rodziny :D

Posted

zuziu, po to do Ciebie pieski chodzą, żeby miały właśnie przykład, że człowiek nie krzywdzi, że człowiek jest dobry, pogłąska, pokocha, nie zbije, że warto mu zaufać. Socjalizacji w innym miejscu nie dostaną, niż w dogomaniackich hotelach naszych :)
Takie psy nie mogą być tylko karmione i .... i nawet nie wiem co dopisać po tym i ... bo poza karmieniem one najczęściej w schronach nie mają nic

Posted

zuziaM napisał(a):
No to dobrze, bo muslalam, ze ona bedzie dzikuska jak moja hotelikowa Mika..... ona tylko pod oslona nocy z budki wychodzi.... a jak zagladam do niej., to wbic sie chce w scianke budki.... zeby jej tylko nikt nie widzial ....
To przerazajacy strach .......


Nie ona dzika nie ejst! jest nieśmiala bardzo. Ale musze wam powiedzieć że sie juz do zclowieka przekonuje. bo do mieszkanie ejszcze nie.
Teraz cały zcas przychodzi co jakis zcas zobaczyc co robimy (włąsnei idzie) i łepek na chwilę kładzie do głaskanie. Ja jaą tak delikatnie po pyszczku głaskam i chyba zaczyna sie jej podobać. A jak ma dosc to sobie idzie.

Z uszami spokojnie an kagańcu adsz rade. Nie bój sie. Pewnie jej sie to nie będzie podobala ale warczeć i grysć nie będzie. Bunia wyjedzie jutro ok,12 z Wrocka czyli tak za ok.2 godz bedzie u Ciebie.

Posted

Jeszcze cos miałam pisac. Hmmmm

Ach! Bunia jest bardzo lapczywa na jedzonko! Normalnie pozera wszystko i to w dużych ilosciach. ja ja karmię po malych porcjach ale 4 razy dziennie, nie liczac pzrekąsek. Ona chudziutka jest bardzo.

Znow poszłą spac. A w nocy bedzie zabawa:P

Ja ja chcialam do sypailni wziasc tylko ze ona nie bardzo.
Bunia do kuchni chce. I to jest problem. tam maja byc drzwi otwarte. U nas mogą sobie byc pozamykane. wazne zeby tam sie dostac

Dziewczyny uciekam sie uczyc bo ja mam wpiatek bardzo trudny egzamin a moja tymczasowiczka robi wszystko zębym nei zdała. Moj Bartek sobie noc odsypia a ja już nie mogę:(

Posted

Znalazałm w sieci pobliskiego weta, ma gabinet nie tak daleko więc poszłyśmy zeby sie nie martwić niepotrzebnie.
Facet wogóle be podejścia, nie polecam nikomu!

Grunt, z epsiaka przepadał i wszystko już jasne.
Bunia ma temperaturę 39*C czyli całkiem normalną jak na psa. Z tego też powodu nie ma co podawać antybiotyku zwłaszcza ze bierze surolan na ucho i on leczy stan zapalny. Ta podwyższona temperatura (wczoraj) mogła byc spowodowana tym własnie.
Dzis już Bunka am normalny nosek i nawet nie pije tyle co wczoraj.

Wyczyslił jej ucho tak głęboko (tak jak ja nie umiem) jakimś srodkiem przeciwgrzybicznym, bakteriobójczym i leczącym. już ją chyba mniej boli -poszła sie przespać po tych wrażeniach.
Wsadził wacik dosć głęboko i troche tego brudu wygrzebał. A Buniek biedny aż płakał:(

Sprawdził szwy, wszystko ok.
Środek na robale koniecznie ale to już jak w hotelu będzie bo on maił jakiś inny specyfik a pamiętam ze Zuzia chciała jakis jeden konkretny.

Z tego wszystkiego zapomniałam ksiażeczki założyc a że Pan niezbyt miły nie chciałam juz wracać.

Posted

Czy ja wiem, taki jakiś ....

Bunia pilnuje nas w kuchni bo gotujemy obiad (jej zresztą też).Na czas jedzienie muszę ją przypiąć do zcegoś bo inaczej mamy ja w swoim talerzu. Strasznie zachłanna jest na jedzenie -tylko patrzy co by ukraść.

Posted

Ale sie uśmiałam. Buniek pierwszy raz od kiedy ją znam machała ogonkiem i uśmiechała się:)
i to kiedy? kiedy jedlismy spagetti a ona przywiązana w do stołu znieść tego nie mogła.
Normalnie ataki radosci były:)

Oj szkoda, ze jak mnei rano nie widzi to ogonkiem nie macha.

Buniek kochany kolekcję już zjadła, uszko wyczyściła, spacerek zrobiła i zbiera się spać. Nie dziś moja droga! W S T A J E M Y !!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...