Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

mimo wszytsko nie mogę się pogodzić: dlaczego jednego psa się "odpuszcza" a o innego( w dużo cięższym stanie) walczy do upadłego...?
Psin mi szczególnie zapadł w serce i nie mogę się mimo wszystko pogodzić z faktem że nie dano mu szansy:(
te jego ufne oczy czekające na to co los przyniesie...

masakra!

  • Replies 51
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

My (Potter + eliza_sk) nie odpuszczamy.
Jeśli zajmujemy się jakimś psem, to zajmujemy się nim "z całym dobrodziejstwem inwentarza", nie licząc się z kosztami i przeciwnościami oraz unikamy jak ognia wetów "leczących" zwierzę po najmniejszej linii oporu.

Co do Psina, od początku lojalnie uprzedzałam, że nie mogę się nim zająć, oprócz zrobienia mu ogłoszeń na naszych kontach i poinformowania o sprawie innej organizacji. Jak to się skończyło - widać na załączonym obrazku...

Mam nauczkę - albo brać zwierzę pod swoje skrzydła i na nikogo się nie oglądać albo od razu o nim zapomnieć. Znowu wychodzi na to, że nikomu nie wolno ufać, ani na nikogo nie należy się zdawać, bo skutki są opłakane. Po co się potem denerwować.
Pies nie żyje, został uśpiony, obawiam się, że temu zdaniu podołałyby nawet Dyminy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...