Randa Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 Nie uwierzycie.Pucka szukają poprzez ogłoszenia- tzn.Frędzelka oraz jego kolegi Hero. Obaj mieszkali na posesji.W andrzejki była impreza w pobliskich magazynach i rano okazało się, ze brama otwarta a psów nie ma. To było w Białymstoku.Właściciele myśleli, ze psy się czegoś przestraszyły i gdzieś pobiegły i zaginęły. Pucek-Frędzelek został wzięty ze schronu i był z państwem 6 lat. Hero(ten, który nie żyje, a przy którym siedział Pucek w rowie)był 3-letnim owczarkiem. Ktoś je musiał skatować i wywalić za miastem w drodze do swego domu-zwyrodnialcy.Stąd u Pucka był ten uraz.Miałam wielkie opory, zeby dzwonić do tych włascicieli, dzwoniłam z aparatu, którego numer się nie identyfikuje, żeby jak coś to się wycofać. Ale pani, z którą rozmawiałąm okazała się do sensu i bardzo chce aby Puc do niej wrócił-narazie jest w szoku po tym, co ode mnie usłyszała. Umówiłam się z nią na sobotę, zobaczymy. Jeśli będzie ok, to go zostawię(choć szkoda, szkoda) i może jeszcze spróbuję jakiegoś pieska polecić. Miś na razie ok.Biedna Didusia, ciekawe jak ją leczyć i szanse na adopcję maleją-choć takich świrów jak my też rochę jest. Quote
Evelin Posted January 25, 2010 Author Posted January 25, 2010 Dodam tylko,że napisała wczoraj do mnie yup...To ona skojarzyła Fredzelka z Puckiem czytając ogłoszenia. Nasz dogomański Sherlock Holmes :) Takie było ogłoszenie http://www.schronisko.bialystok.pl/g...id=441#joomimg Przerażające te losy Pucka i Hero.... Dobrze,ze nie moge dorwać tych zwyrodnialców,bo poszłabym do więziena... Quote
ronja Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 o rany, ale historia!! ktoś wykradl psy? otworzył bramę i zabrał Pucka vel Frędzelka? szczerze mówiąc, to mi szkoda, bo u Randy już się zadomowił, wiadomo, że byłby bezpieczny. a jak znowu ktoś Pucka wykradnie i będzie chcial skrzywdzić? Quote
Evelin Posted January 25, 2010 Author Posted January 25, 2010 Pucek bedzie w domu...Myślę,że państwo beda pilnowali Pucka jak oka w głowie po takim incydencie.. Ronja,ja wczoraj dostałam maila od yup i biłam się z myslami..randa biła się z myslami od rana,razem biłyśmy się z myslami przez telefon.. Z jednej strony,też mi szkoda..z drugiej,gdyby to był mój pies,chciałabym,żeby wrócił do mnie... Zobaczymy,jak coś będzie nie tak,Randa nie zostawi Pucka... Quote
yup Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 Cieszę się, że mogłam jakoś pomóc... ale tak sobie myślę, kto by mógł zrobić taką krzywdę psiakom? Może to sąsiedzi, którym nie odpowiadała obecność piesków? A jak Frędzelek-Pucek wróci może to stać się ponownie...? Quote
fona Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 pucka juz mi doniosla ale historia, kolejny raz ktos poweidzial 'i nigdy nie poznamy jego historii' i nagle jest trzymam kciuki, by wszytsko na miejscu okazalo sie ok, no i moze niech panstwo zainstaluja sobie domofona, zeby furtki nie mozna bylo ot tak otworzyc Quote
Randa Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 Też o tym myślałam, ale tu chyba nie chodzi o sąsiadów, ale o gnojów, którzy sobie urzadzili imprezę. Pucek będzie w domu-wcześniej z Hero mieli na podwórku dwie budy.Mówiłam pani, że najważniejsze jest dobro psa i ze osoba, u której jest teraz Pucek sie do niego przywiązała i że poczyniła duże wydatki na operację. Pani mówiła że bardzo by chciała aby Pucek wrócił,ale jego dobro jest najważniejsze. W ogóle jak juz wcześniej pisałam Pucek sprawia wrażenie psa, który miał dobrze w przeszłości. A jego brak dystansu do dużych psów też jest już zrozumiały.Szkoda mi będzie tego upierdliwca oddawać, ale jak coś bedzie nie tak, nie oddam. Quote
Evelin Posted January 25, 2010 Author Posted January 25, 2010 fona napisał(a):pucka juz mi doniosla Pucka ma dłuuuuuugaśny jęzor :) Pucka donosiciel :) :) :) W sumie jedno z podstawowych pytań bedzie o zabezpieczenie Pucka przed nastepnym tego typu incydentem... Ale,nie moge sie pogodzić ztym co ci zwyrodnialcy zrobili...Oby im sie w zyciu nic nie udało,życze im jak najgorzej-niech to zło do niech wraca... Quote
yup Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 Podpisuję się pod życzeniami Evelin!!! A dla Puca życzę jak najlepiej, tyle przeszedł...i tylko dzięki Wam przeżył! Quote
jaanna019 Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 Ależ historia :crazyeye: no yup gratuluję spostrzegawczości :multi: na BO też ostatnio było ogłoszenie o tych psach, że właściciele szukają, ale nie skojarzyłam zupełnie:shake::oops: Mam nadzieję, że teraz już będzie Pucek szczęśliwy do końca swoich dni:lol: Quote
Evelin Posted January 26, 2010 Author Posted January 26, 2010 Dalsza część historii będzie w sobotę...Randa zawiezie Go do domu i zobaczy jak sprawa wyglada na miejscu Pani musiała być logiczna i fajna,bo inaczej Randa wcale by z Nia nie gadała.... Puc się niczym nie przejmuje...Ciekawe,jak zareaguje na swoją panią,której nie widział prawie 2 miesiace... Quote
pucka69 Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 No nieeeee.... I ty Brutusie? Jak ja Fonie "doniosłam" - to już na wątku było - nie, Fonko? Quote
fona Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 bylo na watku pewnie w tym samym czasie co donos pucki ;-] Quote
fona Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 bylo na watku pewnie w tym samym czasie co donos pucki ;-] Quote
fona Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 bylo na watku pewnie w tym samym czasie co donos pucki ;-] Quote
Pipi Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Właścicielka Frędzelka,na pewno bardzo szczęśliwa jest i nie może doczekać się maluszka.Jedna z pań będzie się cieszyć,a druga,nie koniecznie,prawda Randa?Tyle dla niego zrobiłaś,wziął za serce,a tu taka bomba.Teraz wszystko zależy od Ciebie,a ja wiem,że podejmiesz słuszną decyzję.Trzymam kciuki za Was wszystkich. Ja też miałam suczkę,która w ciągu godziny zniknęła z podwórka i do dzisiaj nie wiem co się z nią stało.Zastanawiam się,czy żyje.Bardzo bym chciała ją jeszcze zobaczyć. Minęło 5 lat.Cuda się zdarzają i kto wie? Quote
Randa Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 No ja mam mieszane uczucia, tak po cichu dojrzewałam, ze Pucek u mnie zostanie, dlatego nie był ogłaszany.Ale jeśli dom jest dobry, to chyba go oddam. Trzeba te psy rozpychać, jesli chce sie pomagać następnym. Quote
Randa Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 No ja mam mieszane uczucia, tak po cichu dojrzewałam, ze Pucek u mnie zostanie, dlatego nie był ogłaszany.Ale jeśli dom jest dobry, to chyba go oddam. Trzeba te psy rozpychać, jesli chce sie pomagać następnym.A Pucek ma się :eviltong:świetnie,bezstresowy sie robi, dzrze morde i nie odstepuje mnie na krok, w nocy obowiązkowo przy głowie. Quote
_Pixia_ Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Z góry przepraszam za offa ale zapraszam na wątek kociaka, który doświadczył bardzo wiele złego. Jednak po mimo tego wszystkiego nadal chce żyć. Pomóż sfinansować jego leczenie. Dziękuję Quote
ronja Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Pucek nie będzie chciał zostawić ciotki Randy, mogę się zalożyć, że będzie się szykował do wyjścia razem z Randą:) ps. Evelin, Randa, zostawiłam u Pucki dla Was przesyłkę:) Quote
Evelin Posted January 27, 2010 Author Posted January 27, 2010 A świńskie kalendarze juz są.Ronja kontaktuj się z Pucką w najbliższym czasie, bo Pucka dostanie kalendarz dla Ciebie... Wstyd pisać,ale Ronja lubi swińskie kalendarze..hahahaha Też jestem ciekawa reakcji Pucka...A może sie ucieszy,że wraca na swoje..Był tam przeciez 6 lat.. Ale szlag mnie trafia jak pomyslę,jak te dwa psy (Puc i Hero) zostały skrzywdzone... Quote
ronja Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 a jak bylam dziś u Pucki, to jeszcze nie było... pewnie, że lubię świnskie kalendarze;) odbiorę dopiero za 2 tyg, bo jestem w pracy jeszcze tylko 2 dni Quote
yup Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 o masz Randa widać, że udało mi się zrobić "niedźwiedzią przysługę":(a moze jak chcesz Pucka zatrzymac u siebie, to zaproponuj Pani, że dasz jej innego psiaka...;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.